Ułatwienia dostępu

Szostok

  • Nick Cave - ( Are You ) The One That I've Been Waiting For

    okładka płytyNick Cave - ( Are You ) The One That I've Been Waiting For

    Jesienią robię się sentymentalny... mam słabość do tych długich, chłodnych wieczorów, gdzie dzień ustępuje nocy. To świetny czas na realizację swoich domowych zainteresowań.. nawet późne wychodzenie na miasto wnosi coś fajnego.. wtedy się bardziej docenia codzienne ciepło domu, bliskość ludzi, futrzaków.
    Był rok, gdzieś w latach dziewięćdziesiątych, że większość jesiennych wieczorów spędzałem w domu robiąc gadżety z drutu i słuchając między nimi Boatman's Call Nick'a Cave'a. Po latach dochodzę do wniosku, że to jest jedna z moich ulubionych płyt Nick'a.. Ma w sobie coś, co na mnie działa, wprowadza w refleksyjny, ale mimo wszystko w pozytywny nastrój... często do niej wracam i za każdym razem przywołuje wspomnienia tamtej jesieni.. i tych stert drutu, pociętych dłoni i wizyt w Lasie (wioska obok Ślemienia).. zdecydowanie jestem zbyt sentymentalny..

    Czytaj więcej

  • Ścinki 21- to tylko projekt

    ilustracja 1
    Wczoraj w Katowicach otwarto nowy sklep wielkopowierzchniowy - powstał nowy Supersam. Nie mam nic przeciwko galeriom handlowym. Jeśli jest to jedyna opcja by przywrócić życie w danej przestrzeni publicznej, to nie mam nic przeciwko. Wolę to, niż podupadające obiekty - owszem wybrałbym coś innego niż sklepy, ale jestem zdania, że miasto ma się rozwijać i nie można na wszystkim przyklejać tabliczki - zabytek. Powstają galerie, które przeważnie wywołują wiele kontrowersji. Nie inaczej jest teraz.. Sama galeria mi nie przeszkadza, ale wkurza mnie coś innego. Kolejny raz w tym mieście efekt końcowy prac inwestora znacząco różni się od projektu.. Ja wiem, że wizualizacje zawsze są ciut podkręcone, ale bez przesady. Galeria Katowicka na wizualizacjach wydawała się mniejsza, miała być wykonana z innych materiałów, a przede wszystkim lepiej miała być zagospodarowana przestrzeń wokół niej.. Jak jest? To chyba każdy widzi. Budynek razi metalowym wykończeniem, a przestrzeń wokół niego wygląda jakby była wiecznie trwającą betonową prowizorką.
    ilustracja 2
    Przyjrzyjmy się nowemu Supersamowi. W projekcie był przedstawiony budynek, który czerwonym wykończeniem mógł nieźle wpisywać się w otoczenie. Wokół galerii miało być sporo przestrzeni dla mieszkańców, która wizualnie miała pasować do okolic hotelu Angelo. Taki projekt w pełni popierałem (jakby ktoś mnie pytał ;p), efekt końcowy w niczym nie przypomina tego, co miało być. Budynek razi czarną bryłą, która nijak nie pasuje do otoczenia. Przestrzeń wokół sklepu przypomina okolice Galerii Katowickiej - jest bez polotu, wygląda jakby była realizowana bez żadnego konceptu, ale za to z dużą ilością betonu. Widzicie różnicę? Tu nie chodzi o to, że to sklepy, czy inna inwestycja... bardziej oburza mnie to, że inwestor może tak swobodnie zmieniać projekt, który buduje.. a miasto na to tak luźno pozwala.. to tylko sklepy ale gdyby wyglądały jak na wizualizacjach (zwłaszcza ich okolice), to miasto wyglądałoby o wiele bardziej interesująco i przyjaźnie.

    Teraz mamy festiwal kolejny projektów i wizualizacji - przecież rozpoczęła się kampania wyborcza.. ciekawe jak będzie wyglądać ich realizacja?   
    Ilustracja 1 - przemiana.katowice.eu
    Ilustracja 2 - hochtief.pl

    Czytaj więcej

  • Ścinki 20 - Mamy to?

    Dokument CyfrowoJesień na dobre zawitała. Jest to zawsze czas większej refleksji, ale także świadomości, że wszystko jest mega ulotne. Coraz bardziej drażnią mnie ludzie, którzy na koncertach, spotkaniach, podczas wycieczek plenerowych więcej uwagi poświęcają na łapaniu chwili w obiektywie telefonu niż na próbie prawdziwego doznania tego, co się właśnie dzieje. Nie mam nic przeciwko zrobieniu zdjęcia, nagraniu filmiku, ale czy telefon, aparat musi być cały czas włączony? Można zrobić kilka ujęć, a później próbować cieszyć się tym co jest. Wiem, że teraz możliwości sprzętu w zakresie rejestracji są o niebo lepsze niż kiedyś (mamy dziesiątki gigabajtów pamięci). Robimy zdjęcia setkami - najwyżej potem się wybierze.. a najczęściej wcale się do albumu później nie zagląda. Bezrefleksyjne pstrykanie sprawia, że ulotna chwila nie jest ani przeżyta, ani zarejestrowana. Jestem zwolennikiem tezy, że bardziej starannie zrobione zdjęcia, czy też te mniej udane, ale pojedyncze niosą z sobą większy przekaz niż zautomatyzowane serie.
    Skoro jesteśmy przy łapaniu chwili to pragnę Wam polecić portal dokumentcyfrowo.pl. Znajdziecie tam kilkadziesiąt odrestaurowanych przez WFDiF polskich filmów dokumentalnych. Tematyka jest różna, nie wszystkie będą się Wam podobać, ale jest sporo tytułów, które warto obejrzeć. Większość z nich już widziałem (część przed rekonstrukcją) i jestem przekonany, że nie zmarnujecie czasu, zwłaszcza, że niektóre dokumenty nie straciły na aktualności, a inne są świetnym, namacalnym dowodem na to jak zmieniało się polskie społeczeństwo. Wśród autorów dokumentów są: Krzysztof Kieślowski, Jan Łomnicki, Kazimierz Karabasz, Władysław Ślesicki, Jerzy Hoffman i wielu innych. Przekonałem? Jeśli nadal nie to obejrzyjcie dokument "Moje miejsce" Marcela Łozińskiego, czy też "Pocztówki z Zakopanego" Hoffmana. Oba dokumenty znajdują się na końcu notki.

    Czytaj więcej

  • ...is coming

    gruszkówka
    Powoli czuć jesień w powietrzu. Jesiennieje temperatura, powietrze, liście są mojego ulubionego, niejednoznacznego koloru. Nie ukrywam, że to moja ulubiona pora roku. Tradycją już jest, że jesień witam na wsi, urodziny Taty są idealną do tego okazją plus kilka dni urlopu. Jakieś drobne prace w ogrodzie i mnóstwo zwierzaków. W tym roku nawet sobie ognisko zrobiłem.. ale pal licho ognicho.. mamy mega wysyp gruszek, a owoc nie może się marnować.. winter is coming - trzeba zrobić zapasy.. i nie mam na myśli kompotu :D:D:D.. te jesienno-zimowe, długie wieczory.. trzeba być przygotowanym.. nie tylko w wyborze planszówek....
    Jak Wy jak się szykujecie na ten czas?

    Czytaj więcej

  • Ścinki 19 - upalne

    David BowieDzień mija pod znakiem Space Oddity David'a Bowie.
    Ma coś orzeźwiającego w sobie, a w dziś każda forma orzeźwienia jest wskazana. Bez niego ciężko byłoby wytrwać.. Kto to wymyślił, żeby było, aż tyle stopni.. aż przechodzi ochota na piwo w ogródku piwnym. Skoro jesteśmy przy ogródkach - obok Mariackiej jest nowy lokal. "Drzwi zwane koniem" oferują mega fajny ogródek i kilka czeskich piw . Menu też wygląda całkiem ciekawie. Chyba warto o tym miejscu pamiętać. Oczywiście jest tam teraz sporo hipsterstwa, ale z czasem to minie i knajpa będzie w pełni akceptowalna.
    Jutro ponoć ma być jeszcze bardziej ciepło.. a to oznacza, że najlepiej się zachomikować w kinie.. jest kilka interesujących premier.. wydaje mi się, że postawię na Amy.. będzie to idealna ochłoda w najcieplejsze godziny.... a potem może jakieś kino plenerowe? Kto wie ;)

    Czytaj więcej

  • Ścinki 18- stop facebook

    stop facebookZ nagłówków ostatnich dni, których coraz bardziej nie rozumiem.
    1. Portal Gazety - relacja z pogrzebu Jana Kulczyka.. wpis na bieżąco aktualizowany.
    - rozumiem, że postać zmarłego budziła spore kontrowersje, których nie zamierzam tu roztrząsać, ale czy pogrzeb to właściwy temat do tematu dnia? Chyba podziękuję, nie będę czytał.
    2. Dziennik.pl - Komorowski wykorzystał większość budżetu kancelarii przypadającego na cały 2015 rok..
    - ależ dlaczego nie? Miał takie prawo.. a że zostanie niesmak? Cóż.. jak to mawiał klasyk: Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy".
    3. Wszystkie portale - Posłowie, którzy głosowali za in vitro mogą zostać rozgrzeszeni.. muszą tylko publicznie przyznać się do błędu;
    - poważnie? Naszym biskupom coś się pomyliło.. albo to mi się wydaje, że żyję w świeckim (przynajmniej w teorii) państwie.
    4. Kolejne sondaże przedwyborcze, których nikt nie chce się czytać;
    - podejrzewam, że firmy, które je robią mają do tego taki sam stosunek jak ja.. olewają temat i udają, że coś badają..

    Kolejnych już nie mam siły czytać.. mam wrażenie, że to społeczeństwo i media są coraz bardziej zidiociałe..
    Wy też zauważyliście, że język potoczny już się zadomowił w serwisach informacyjnych? 

    Z innych newsów - zacząłem w końcu używać spotify.. póki co jestem zadowolony.
    Postanowiłem mocno ograniczyć Facebooka. Będę sprawdzać Messengera, ale portal odpuszczam. Mam dość wpisów błagających o lajki oraz ogólnego śmietnika tam panującego. Serwis dobrze się rozwija, ale zbyt intensywnie wchodzi do mojego życia. Daje namiastkę rzeczywistości, ale doskonale wiemy, że to złudzenie. Mam dość blokowania niechcianych treści i doszukiwania się czegoś wartościowego. Konta nie usuwam, ale spróbuję przestać używać. Jeśli chcecie ze mną porozmawiać, to jest email, messenger, gg oraz komentarze na tym blogu (Disqus).. mam wrażenie, że to mi dobrze zrobi.

    Czytaj więcej

  • Ścinki 17 - JOWowanie

    wakacje
    Udało mi się szczęśliwie powrócić z wyjazdu.. małe obrażenia są.. ale zostawmy to. Wracając zastanawiałem się czy coś w tym naszym pięknym kraju się zmieniło.. niby to tylko tydzień, ale rok temu podczas mojej nieobecności sporo się działo na politycznej arenie.. Czy są zmiany? Niestety nie. Nadal mamy wojenkę pomiędzy głównymi partiami. Spór, w którym nie wiadomo o co konkretnie już chodzi.. pojawiają się kolejne stowarzyszenia, które też chcą swój kawałek tortu i głośno wołają: ja też, ja też.. Pojawiły się też tajemnicze JOW'y - to takie dziwne lekarstwo na wszystko.. Bezrobocie? Wprowadźmy JOW'y. Dziura w budżecie? JOW'y pomogą.. Kolejki do lekarzy? Z JOW'ami ich nie będzie. Moi drodzy, rozpolitykowani ostatnio znajomi - głosujcie na kogo tylko chcecie, ale nie dajcie sobie wciskać tego całego shitu.. nie ma jednej skutecznej recepty na wszystkie bolączki.. bardziej mi to przypomina skrót Jak Otumanić Wyborcę.
    Są też inne hasła wytrychy, nie chodzi tylko o JOW'y. 

    Miało nie być politycznie.. miały być wspomnienia po wakacjach.. ale patrząc na większość internetowych wpisów nie mogłem napisać inaczej.. z jednej strony powinien cieszyć fakt, że toczy się polityczna dysputa, ale czy ona nie powinna mieć innego poziomu? Mniejszego zacietrzewienia i stosowania retoryki My - Oni?
    Tydzień nie miałem z tym kontaktu i to był bardzo udany czas.
    Trochę dystansu nigdy nie zaszkodzi.

    Czytaj więcej

  • 2015-06-05 - Idąc, skacząc po pagórkach

    20150605 093056 Pano


    Możecie mi wierzyć lub nie, ale kiedyś lubiłem chodzić po Beskidach. To było dawno temu, ale postanowiłem sobie przypomnieć jak to było. Wybrałem delikatną trasę na Leskowiec (Beskid Niski). Kilka godzin marszu, masa wspomnień i... obolałe stopy. Obuwie odpowiednie to jednak podstawa. Może też nie należało wbiegać na szczyt.. cóż.. człowiek się starzeje, ale wcale nie staje się mądrzejszy. Skoro już byłem na szlaku to postanowiłem zboczyć z szlaku i poszukać Groty Komonieckiego i niby największego wodospadu w Beskidzie Niskim... obiekty znalazłem, ale zachwytu nimi nie było. O wiele bardziej na mnie działał szelest lasu, pogoda i piękne widoki.. tymi ostatnimi się Wami podzielę.
    Ps- buty odpowiednie już zakupione.
    Ps2- mam ochotę na kolejne wyjścia.

    Czytaj więcej

  • Śląski Blues

    skazany na bluesa
    Ostatni tydzień to życie na mega podkręconych obrotach.
    Większość wydarzeń pojawia się spontanicznie... bez większego planowania, ale też bez marudzenia. W pewien sposób jest to ciąg wydarzeń, które wywołują sporą dawkę emocji i wspomnień. O wrażeniach z filmowych premier pewnie napiszę po powrocie z urlopu.. wtedy też może wrzucę galerię z wyjścia na Leskowiec.. dziś chcę się podzielić mega pozytywnym przeżyciem, które miało miejsce w Teatrze Śląskim w Katowicach.
    Miałem przyjemność obejrzeć Skazanego na bluesa (reżyseria Arkadiusz Jakubik). Film widziałem kilkakrotnie i cały czas mi się podoba.. natomiast do spektaklu podchodziłem z rezerwą. Teraz mogę Wam napisać tylko jedno. Przedstawienie jest o wiele mocniejsze (nie wiem czy słowo lepsze pasuje) niż film. Więcej emocji, przeżyć, gęsiej skórki na ciele. Rewelacyjne aktorstwo, scenografia i aranżacje. Ze sceny bije przemyślana koncepcja, ale także bogactwo realizacyjne. Były momenty, że zapominałem, że to nie jest koncert... Maciej Lipina na scenie daje niesamowity pokaz swoich możliwośći (muszę poznać dyskografię jego zespołu - Ścigani). Oglądając, warto zwrócić uwagę na to co się dzieje w drugim planie.. jest tam sporo scen, które pozwalają wydobyć dodatkowe znaczenia sztuki.
    Jeśli tylko macie okazje wybrać się do teatru, to Skazanego na bluesa warto brać pod uwagę. Świetna robota!
    PS - dziękuję za bilety.
    PS2 - pierwotnie główną rolę grał Tomasz Kowalski. Z powodu wypadku musiał zrezygnować z występów. Obiecuje, że kiedyś wróci.. w trzecim filmiku jest ukazanie jego zastępcy (następcy)

    Czytaj więcej

  • Dzieciak nie umiera

    logo plex
    Ostatnio pojawia się sporo mniej notek filmowych. Przyznaję bez bicia, że wiosna i nowa zabawka pochłonęły znaczną część mojego wolnego czasu... nadal oglądam sporo, ale dużo, dużo mniej niż kiedyś.. może taka powinna być kolej rzeczy.
    Z zabawką zaczęło się dość głupio. Wymyśliłem sobie, że fajnie by było mieć coś takiego by z dowolnego miejsca z internetem mieć dostęp do swojej biblioteki filmów i seriali. Dostęp z dowolnego urządzenia. Jak zacząłem sprawdzać możliwości techniczne takiej usługi to wymagania zaczęły rosnąć i rosnąc.. już nie chodziło tylko o dostęp, ale także o automatyczne katalogowanie, tagowanie, wyszukiwanie. Masa bajerów. Taka głupia zachcianka, ale z ograniczonym budżetem. Założyłem prywatną chmurę z oprogramowaniem do strumieniowego odtwarzania materiałów wideo. Program, a w zasadzie platforma Plex to dokładnie to, czego szukałem. Ogrom możliwości i w miarę stabilne działanie. Brakuje w programie tylko jednego małego przełącznika w ustawieniach bym był w pełni zadowolony..
    Po zakupie myślałem, że to już koniec zabawy.. ale nic bardziej mylnego.. później zaczęło się doszkalanie z zakresu RAID, dynamicznego DNS, zaawansowanych ustawień sieci lokalnej.. wiem, że dla większości ludzi to nuda, ale mnie to bawi;)
    Zostało jeszcze kilka rzeczy do zrobienia.. do przyuczenia, ale póki co zabawka daje mi sporo frajdy.
    Dochodzę do wniosku, że każdy w sobie ma dzieciaka, który nigdy nie umiera. ;).
    W maju postaram się więcej pisać..

    Czytaj więcej

  • Ścinki 15 - socjologiczne

    foto-zagadka

    Przypadek (a może celowe działania) sprawił, że trafiłem na spotkanie poświęcone literackim inspiracjom Jacka Kaczmarskiego. O dziwo, nie była to impreza organizowana przez moją instytucję.. może to dlatego, że na luźne kulturalne spotkania wolę miejsca, które mają jakiś bufet.. i w sumie zmierzam do meritum.. spotkanie miało miejsce w miejscu, które wielokrotnie mijałem i zawsze uważałem, że to pustostan.... zastanawiam się ile jest takich miejsc w mieście.. tajemnych, znanych tylko nielicznym, "właściwym" osobom?... Na studiach takim miejscem był "Królik". Zawsze jak tam szliśmy to był ten niepokój - czy dziś będzie otwarte? Czy mocniej łomotać do drzwi? Reguły otwarcia tego miejsca były dla mnie tajemnicą. fot 2

    Ścinki mają podtytuł socjologiczne z kilku powodów.. mają konotacje, całkiem bezpośrednie, z autorstwem spotkania i okolicznościami zaistnienia, ale dla mnie liczy się inny akcent.. co sprawia, że trafiamy w te miejsca, w których bywamy.. czasem przypadek.. czasem coś więcej.. czasem wydaje się, że coś odkrywamy, a później się okazuje, że wszyscy to znają... w związku z tym mam pytanie związane z pierwszym zdjęciem. Czy ktoś wie (Agata, Patrycja cicho) gdzie to jest? 

    Zwycięzca może liczyć na nagrodę balkonowo-alkoholową ;)

    Poniżej utwór Kaczmarskiego - Korespondencja Klasowa.
    Dlaczego ten? Studia zawsze będą mi się kojarzyły z odkrywaniem nowych miejsc, rzeczy, ludzi. Niekonieczne w tej kolejności

    Czytaj więcej

  • Ścinki 14 - dylematy

    marek niedźwieckiNieprzespana noc.. karmienie kotów o 3 w nocy (nie przeszkadzało im to).. a potem poranna kawa.. prasówka w necie (nuda) i próba wyboru jaki pakiet filmowy wybrać do domu.. Cały czas byłem przekonany, że wybiorę HBO, ale od dwóch dni coraz przychylniejszym okiem patrzę na ofertę Canal+. Pobieżna weryfikacja ramówki mówi mi, że jest tu więcej pozycji, które mogą mnie zainteresować.. dzisiejszy ranek przyniósł kolejny argument. Jest to program Marka Niedźwieckiego "W tonacji+". Niemal godzinna produkcja, w której radiowa ikona nie tylko prezentuje muzykę, ale także opowiada, a nikt tak nie potrafi mówić jak on. Dziś odcinek z Grabażem (świetnie wygląda).. świetna muzyka i te rozmowy.. to naprawdę świetny argument by wybrać ten pakiet.. jest to o wiele lepsza rozrywka niż Dzień Dobry TVN....
    Świetny niedzielny ranek.

    Czytaj więcej

  • Ścinki 13 - telewizyjne, mało pechowe

    ekran kontrolny ramowkaCo tam Panie w świecie słychać?
    W teorii mamy kampanię prezydencką.. ale co to za kampania.. można powiedzieć kampania na miarę kandydatów. Nudna, przewidywalna bez zaangażowania głównych aktorów politycznych.. może obecny prezydent ma rację.. i nie warto robić kampanii wcale. Mam wrażenie, że polską polityką są nie tylko zmęczeni przeciętni ludzie, ale także politycy. Społeczeństwo głupieje do granic.. zamiast programów politycznych ważniejsze są kwestie kto użył photoshopa, kto ładniej śpiewa, czy też kto napisał słaby doktorat (przynajmniej jest).. zero konkretu .. oczywiście sprawy rocznicowe należy wyciągnąć.. i znów podzielić społeczeństwo.. tylko po co angażować w to prokuraturę? Odechciewa się słuchania tych pier... coraz mniej lubię serwisy informacyjne.. mam wrażenie, że robią większe pranie mózgu niż telenowele paradokumentalne, którymi wypchana jest ramówki naszych stacji telewizyjnych... a nam się marzy Netflix - po co? Żeby wysilić szare komórki przy ambitniejszych programach? Włodarze stacji oczywiście będą nam tłumaczyć, że to z myślą o widzach jest taka ramówka, że to ma oglądalność... o pewnych porach dnia nawet ekran kontrolny będzie miał wysoką oglądalność.. całe szczęście, że rynek VOD coraz sprawniej działa.. jeszcze długa droga, ale myślę, że warto czekać.. a w międzyczasie świadomie wyłączyć polskich nadawców telewizyjnych..

    Ostatnio mniej czasu poświęcam na bloga, filmy.. życie ma inny tryb... ale chcę tu wrócić.. jak tylko skończę zabawę nowymi gadżetami.. w sumie też związane z filmami .. ;)
    Chcę też staranniej dobierać sobie repertuar.. szkoda życia na badziewia...
    Przypomniałem sobie, że obiecałem nowy cykl.. ciekawostki filmowe.. postaram się niedługo coś w tej materii napisać.. wkrótce..

    Czytaj więcej

  • 2015-03-21 - wiosna, ach to Ty

    wiosna... mimo chorobowej aury udało się na minut trzy wyjść na wiosenny ogród.. świat powoli budzi się do życia.. może i ja powinienem.. ale nie o  tym dziś.. z wiosny (póki co) największą frajdę mają mendy... chyba im tego brakowało..  a ja - chyba znów polubię robić zdjęcia.. 

    Czytaj więcej

  • 2015-02-21 - nadal w białym klimacie

    panorama


    No i wybrałem się na kolejny weekendowy spacer.. to stało się regularne... spalanie skutków nocnych gier w towarzystwie Zorana jest w pełni absorbujące... ale mimo to udało się zrobić kilka fot... szkoda, że nie zabrałem aparatu.. telefon w żadnym wypadku nie oddaje tego co oczy złapały.. była to też kolejna okazja złapania myśli... może w przyszły weekend też mi się uda taki spacer uskutecznić..

    Czytaj więcej

  • 2015-02-14 - Zoranowo biało dość

    zoran
    Kolejny weekendowy spacer.. to się staje fajne i systematyczne.. trochę powietrza.. zebranie myśli i zabawy z mendowatym Zoranem. 

    Czytaj więcej

  • 2015-02-08 - nadal biało dość

    2 2Co tu dużo pisać.. 

    mamy nadal genialną zimę.. białą.. śnieżną...
    i nawet sanki zaliczone ;p ładowanie baterii w pełni... dobrze spędzony czas ;) 

    Czytaj więcej

  • 2015-02-01 - biało dość

    2015 02 01 2Postanowiłem wybrać się na niedzielny, długi, poranny spacer.. było dosyć biało.. zimno - genialnie.. Ostre słońce przebijało się przez zmarznięte drzewa... dobry czas i miejsce na zebranie myśli... 

    Sam sobie jestem sterem, żeglarzem, okrętem... coraz cenię sobie swój indywidualizm, samotność i pewnego rodzaju aspołeczność i samodzielność... Nie mam ochoty na uszczęśliwianie ludzi na siłę... bezustanne podporządkowywanie się... czasowe i emocjonalne... coraz bardziej cenię wzajemność relacji...  w końcu muszę się nauczyć o pamiętaniu o swoich potrzebach... a dziś miałem ochotę na lizanie śniegu..  ;) 
    Spacer w taką pogodę polecam. 

    Czytaj więcej

  • Rok w Zenboxie

    zenbox logoMija dokładnie rok od zmiany firmy hostingowej.. przeważnie po takim czasie zaczynałem się rozglądać za inną usługą. Nie chodzi o to, że mam jakieś wygórowane wymagania jeśli chodzi o obsługę i parametry serwera, ale cenię sobie wygodę i bezawaryjność. Niestety różnie to bywało. Może dlatego, że często wybierałem firmy tanie, ale niekoniecznie stabilne. Po roku prowadzenia stron na ZENBOX mogę śmiało powiedzieć, że dobrze trafiłem. Usługi działają bez zarzutu, a kontakt z BOK (kilka razy szukałem u nich porady) jest niesamowicie szybki - przeważnie odpowiedź jest po kilku minutach. Prowadzenie bloga stało się dużo łatwiejsze, nie ma już tego dreszczyku emocji czy będzie działać, czy może nie? To samo się tyczy zakładania dodatkowych witryn. Stronę można postawić w kilka minut, ale nie o tym chciałem..

    Czytaj więcej

  • Do kołyski

    dzemTrudno mi uwierzyć, że Do Kołyski Dżemu ma już dziesięć lat. Pamiętam doskonale jak się pojawił... wielu znawców muzyki, fanów Dżemu wieszało psy na nim.. a ja jak zwykle nie wiedziałem o co chodzi.. utwór zwyczajnie przypadł mi do gustu.. wielokrotnie nim katowałem swoich sąsiadów.. cóż... chyba należą się przeprosiny... 

    Tak się zastanawiam co się zmieniło przez te dziesięć lat.. ponoć to były najlepsze lata życia? Sporo się działo.. było wiele trudnych zawirowań.. konfliktów.. złych zachowań.. było sporo szaleństwa, ale też czasy wielkiego uspokojenia... było też wielu ważnych ludzi, którzy  mi towarzyszyli.. niektórzy są w moim życiu nadal, a inni bezpowrotnie zniknęli. Życie to czasem trudna sztuka wyborów. Czasem bardzo błędnych. Trzeba się tak uczyć.. wyciągać wnioski.. i nie żałować więcej.. nie przepraszać za to, że się jest.  
    "Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."- Stanisław Lem
    Mam nadzieję, że kolejne dziesięc lat czegoś więcej mnie nauczy.  

    Czytaj więcej

  • Do kołyski

    dzemTrudno mi uwierzyć, że Do Kołyski Dżemu ma już dziesięć lat. Pamiętam doskonale jak się pojawił... wielu znawców muzyki, fanów Dżemu wieszało psy na nim.. a ja jak zwykle nie wiedziałem o co chodzi.. utwór zwyczajnie przypadł mi do gustu.. wielokrotnie nim katowałem swoich sąsiadów.. cóż... chyba należą się przeprosiny... 

    Tak się zastanawiam co się zmieniło przez te dziesięć lat.. ponoć to były najlepsze lata życia? Sporo się działo.. było wiele trudnych zawirowań.. konfliktów.. złych zachowań.. było sporo szaleństwa, ale też czasy wielkiego uspokojenia... było też wielu ważnych ludzi, którzy  mi towarzyszyli.. niektórzy są w moim życiu nadal, a inni bezpowrotnie zniknęli. Życie to czasem trudna sztuka wyborów. Czasem bardzo błędnych. Trzeba się tak uczyć.. wyciągać wnioski.. i nie żałować więcej.. nie przepraszać za to, że się jest.  
    "Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."- Stanisław Lem
    Mam nadzieję, że kolejne dziesięc lat czegoś więcej mnie nauczy.  

    Czytaj więcej

  • Do kołyski

    dzemTrudno mi uwierzyć, że Do Kołyski Dżemu ma już dziesięć lat. Pamiętam doskonale jak się pojawił... wielu znawców muzyki, fanów Dżemu wieszało psy na nim.. a ja jak zwykle nie wiedziałem o co chodzi.. utwór zwyczajnie przypadł mi do gustu.. wielokrotnie nim katowałem swoich sąsiadów.. cóż... chyba należą się przeprosiny... 

    Tak się zastanawiam co się zmieniło przez te dziesięć lat.. ponoć to były najlepsze lata życia? Sporo się działo.. było wiele trudnych zawirowań.. konfliktów.. złych zachowań.. było sporo szaleństwa, ale też czasy wielkiego uspokojenia... było też wielu ważnych ludzi, którzy  mi towarzyszyli.. niektórzy są w moim życiu nadal, a inni bezpowrotnie zniknęli. Życie to czasem trudna sztuka wyborów. Czasem bardzo błędnych. Trzeba się tak uczyć.. wyciągać wnioski.. i nie żałować więcej.. nie przepraszać za to, że się jest.  
    "Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."- Stanisław Lem
    Mam nadzieję, że kolejne dziesięc lat czegoś więcej mnie nauczy.  

    Czytaj więcej

  • Zamiast filmowego podsumowania 2014 roku

    logo projekt 300

    Wielu blogerów robi podsumowania roku. Zestawienia seriali, filmów, wydarzeń filmowych. U mnie tego nie znajdziecie. Byłoby to krzywdzące dla niektórych filmów. Jak mogę zrobić podsumowanie roku 2014 skoro znakomitej części filmów jeszcze nie widziałem i najprawdopodobniej dotrę do nich dopiero w połowie 2015 roku? Nie wszystko udaje się w kinie zobaczyć.

    Czytaj więcej

  • Życzenia Świąteczne

    życzenia

    Czytaj więcej

  • Karpiowa piosenka po raz 15

    Powoli zaczyna się okres świąteczny.. każdemu początek tego czasu sie inaczej kojarzy.. niektórzy mają kalendarze adwentowe, inni szaleństwa zakupowe, jeszcze inni rajdy po rodzinach... a mi się kojarzy od kilku lat z jednym.. karpiową piosenką radiowej trójki..  i właśnia pojawiła się nowa, piętnasta już odsłona.. 

    Czytaj więcej