„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

Filmy opisujące historie prawdziwych osób

 

  • Ned Kelly - 2003

    ned kellyNed Kelly (reżyseria Gregor Jordan, 2003)

    Końcówka dziewiętnastego wieku. Historia australijskiego banity (Heath Ledger), który niczym Robin Hood napadał na bogatych i rozdawał biednym.. może to trochę idealizowanie, ale fakt jest taki, że Kelly sprzeciwiał się niesprawiedliwości i nadużywaniu władzy przez australijską policję. Dzięki swojej postawie miał wielu zwolenników wśród ludności cywilnej... i przez ponad dwa lata skutecznie unikał odpowiedzialności za swoje, nazwijmy to po imieniu, przestępstwa. Ned Kelly zasłynął nie tylko z zuchwałości, ale także z faktu iż podczas akcji jego ekipa zakładała własnoręcznie wykonane pancerze. Film ogląda się dobrze nie tylko jako film biograficzny, ale także jako ciekawe kino przygodowe. Jest przyzwoicie zrealizowany i posiada fajną obsadę. W drugim planie wystąpili: Geoffrey Rush, Orlando Bloom oraz Naomi Watts.
    Podobało mi się. Oceniam na osiem.

    osiem

     

  • Droga do zapomnienia - 2013

    droga do zapomnieniaDroga do zapomnienia (The Railway Man, reżyseria Jonathan Teplitzky, 2013)

    Eric Lomax (Colin Firth) jest zwyczajnym, nieco flegmatycznym facetem.. takim, który niczym się nie rzuca w oczy. Pewnego razu poznaje w pociągu śliczną Patti (Nicole Kidman) - zakochują się niemal od pierwszego wejrzenia i szybko biorą ślub. Po czasie okazuje się, że Eric skrywa w sobie wielką tajemnicę, która sprawia, że trudno im spokojnie żyć. Patti, po przeprowadzeniu małego śledztwa, dowiaduje się, że jej ukochany był w czasie drugiej wojny światowej torturowany przez Japończyków. Eric cały czas żyje tymi wspomnieniami. Patti namawia męża by odnalazł swojego oprawcę - spotkanie po latach może sprawi, iż wspomnienia nie będą tak bolesne.. 

    Akcja filmu jest prowadzona w dwóch czasach.. obecnie i podczas lat niewoli - początkowo to utrudnia odbiór, zwłaszcza, że tempo jest spokojne, ale z czasem film wciąga i sprawnie prowadzi przez historię..
    Droga do zapomnienia jest ekranizacją autobiograficznej książki Eric'a Lomax'a.
    Oceniam na osiem.

    osiem

     

  • Zmiana w grze - 2012

    zmiana w grzeZmiana w grze (Game Change, reżyseria Jay Roach, 2012)

    Dawno niczego nie oglądałem. Jakoś ostatnio na wszystko brakuje czasu.. trzeba sobie nadać bardziej systematyczny rytm. Dziś na ogień poszła Zmiana w grze, czyli dramat polityczny oparty na faktach. Mamy rok 2008, kampania wyborcza nabiera tempa. Wstępne sondaże przedwyborcze są dla McCain'a (Ed Harris) bezlitosne. Jego sztab, a właściwie doradca od wizerunku (Woody Harrelson) szuka sposobu, który pozwoliłby wygrać z Obamą. Postanawiają zawalczyć o elektorat kobiet i wprowadzają do wielkiej polityki nikomu nie znaną gubernator Alaski Sarah Palin (fenomenalna Julianne Moore). Początkowo idealna kandydatka okazuje się... i tu trudno użyć innego słowa niż kretynka...
    Film odsłania nam kulisy prowadzenia kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych. Jasno mówi, że nie liczy się kandydat, jego poglądy, czy walory.. jeśli jest pracowity i otwarty na doradców to można zrobić niemal wszystko... nawet wygrać prezydenturę.
    Zmiana w grze nie zostawia na Palin suchej nitki. Owszem docenia się jej talent do przemawiania i "kupowania" ludzi, ale piętnuje się na każdym kroku jej lenistwo i brak wiedzy - nawet jak na amerykańskie warunki.. w zasadzie to przegrana McCain'a w znacznej mierze to jej zasługa...
    Pozycja dostaje ode mnie bardzo mocne siedem.. coś dla fanów polityki i historii najnowszej.

    siedem

     

  • Kochanek - 1992

    kochanekKochanek (L'amant, reżyseria Jean-Jacques Annaud, 1992)

    Pozycja całkiem inna niż wcześniej oceniany wstyd. Dwójka bohaterów... Ona (Jane March) - niepełnoletnia biedna dziewczyna, która pragnie coś przeżyć w życiu. On (Tony Leung Ka Fai) bogaty 32-letni mężczyzna, który nigdy nie pracował.. Dwa różne światy, kultury, duża różnica wieku a mimo to decydują się na romans. Od początku wiadomo, że to nie może być nic więcej, w tradycyjnej kulturze pewne podziały nie są do przeskoczenia, ale oboje chcę w nim tkwić. Pragnienia, które przeczą zdrowemu rozsądkowi. Niesamowite ujęcia i nastrojowe sceny idealnie podkreślają intymny charakter relacji, który wcale nie ogranicza się tylko do seksu. Mamy tu sporo rozmów, w których zaskoczyła mnie bezpośredniość pytań i banalność, szczerość odpowiedzi. Zero lawirowania między prawdą a kłamstwem - świat jest prostszy niż się wydaje. Sceny w filmie, mimo iż odważne, nie szokują - nie mają na celu wywołania taniej sensacji - są delikatne, intymne i tak zwyczajnie ładne. Muszę przyznać, że film ma coś w sobie - coś w klimacie, scenach - co sprawia, że ma ponadczasowy charakter.
    Nie jest to film dla każdego, wielu może znużyć, ale podobał mi się. Oceniam na osiem.

    osiem

    Kochanek powstał na podstawie powieści (pod tym samym tytułem) Marguerite Duras.

     

  • Witaj w klubie -2013

    witaj w klubieWitaj w klubie (Dallas Buyers Club, reżyseria Jean-Marc Vallee, 2013)

    Dallas, lata osiemdziesiąte. Ron (Mattchew McConaughey) dowiaduje się, że ma HIV i niewiele życia przed sobą. Postanawia za wszelką cenę trzymać się życia i walczyć z skostniałym systemem opieki zdrowotnej, który jest zdominowany przez interesy firm farmaceutycznych. Ron znajduje lukę w prawie, która pozwala mu sprowadzać i udostępniać leki poza oficjalnymi kanałami dystrybucji. Dystrybucja poza systemem nie podoba się koncernom i lekarzom. Leki te nie wyleczą z wirusa, ale znacząco podnoszą jakość życia chorych.
    Problemem poruszanym w filmie jest nie tylko system zdrowia, ale także stereotypy panujące w społeczeństwie na temat osób chorych na AIDS - przecież to choroba pedałów i narkomanów. Mocny temat, który został znakomicie przedstawiony, a zwłaszcza zagrany. Teraz się nie dziwię, że Mattchew zgarnął Leo Oscara z przed nosa. Zagrał w tym filmie fenomenalnie. Zresztą nie tylko on. Jared Leto jako Rayon (też dostał Oscara) to również majstersztyk. Odważna i niecodzienna rola. Pełen szacunek dla obu panów.
    Witaj w klubie dostaje dziewiątkę. Polecam.

    dziewięć

     

  • Chaplin - 1992

    chaplinChaplin (reżyseria Richard Attenborough, scenariusz William Goldman, 1992)
    Za ten film się zabierałem od dłuższego czasu, ale wiedziałem, że muszę go obejrzeć. Motywacją były ostatnie doniesienia, że Robert Downey Jr. jest jednym z najlepiej zarabiających aktorów. Byłem ciekaw jak się spisał, ponad dwadzieścia lat temu,
    w roli legendarnego Charliego Chaplina?
    Seans przypomniał mi zajęcia z historii filmu na kulturoznawstwie. Każda niemal scena to przypomnienie jak wyglądały początki kinematografii... jak działała ówczesna fabryka filmowa.. to chyba najlepsze określenie.. produkowano filmiki krótkie, ale w ilości porażającej. Nawet w tym filmie Sennett (grany przez Dan'a Aykroyd'a) mówi "zależy mi na jakości, dlatego nie robię więcej niż dwa filmy tygodniowo" - jak to się ma do współczesnej produkcji?
    Chaplin to nie tylko film o kinie i jego początkach, ale także film o wielkich wydarzeniach w amerykańskiej kulturze i historii. Biografia jednego z największych komików wydaje się być tylko katalizatorem dla przypomnienia jak to kiedyś było..
    a jak się spisał Robert? Fenomenalnie. Śmiało można powiedzieć, że to jego jedna z lepszych kreacji. Brawo, ale nie tylko dla niego. Świetnie spisał się też drugi, trzeci plan (np. Anthony Hopkins, Dan Aykroyd, Milla Jovovich, David Duchovny, Kevin Kline). Na słowo uznania zasługuje też charakteryzacja i scenografia.. np taki mały szczegół jak napis HOLLLYWOODLAND na wzgórzach Los Angeles.
    Chaplin to kino znakomite, które każdy kinomaniak powinien obejrzeć.
    Oceniam na dziesięć.
    dziesięć

     

  • Gia - 1998

    giaGia (reżyseria Michael Cristofer, 1998)

    Kolejny film, który kilka lat próbowałem obejrzeć. W końcu zaczął mnie drażnić na liście i musiałem mu dać ostatnią szansę.
    Gia to film, który opowiada o ciekawym i burzliwym życiu pięknej modelki, która w latach osiemdziesiątych zdobyła wielką popularność (Gia Carangi). W tytułową rolę wcieliła się Angelina Jolie, która w tym filmie wypadła wręcz fenomenalnie. Zwłaszcza sceny z Elizabeth Mitchell zapadają w pamięci.
    Nie znam biografii Carangi i obejrzeniu filmu też niewiele się o niej dowiaduję. Film skupia się na pokazach zdjęciowych i pięknie pierwszoplanowej aktorki. Jest uroczo, ale trochę brakuje głębi. Może taki właśnie jest świat supermodelek? Fabułę dobija też słabo dobrana muzyka, która sprawia, że momentami ciężko wytrwać.
    Mimo tych mankamentów film dostaje siódemkę.

    siedem
    Doceniam walory, że tak powiem, estetyczne. ;)

     

  • Siła spokoju - 2006

    sila spokojuSiła spokoju (Peaceful Warrior, reżyseria Victor Salva, 2006)
    Dan Millman (Scott Mechlowicz) jest utalentowanym gimnastykiem, który marzy o zdobyciu złota olimpijskiego. Całe swoje życie podporządkowuje tylko temu jednemu celowi. Niestety plany komplikuje mu wypadek motocyklowy, w którym jego udo ulega wielokrotnemu złamaniu. Lekarze twierdzą, że będzie miał szczęście jeśli będzie chodził. Dan się nie poddaje z pomocą przypadkowego trenera (Nick Nolte) udaje mu się osiągnąć spokój ducha, a następnie powrócić na ścieżkę sportowej kariery.
    Lubię filmy o walce z własnymi ograniczeniami, o upartym dążeniu do celu, który dzięki systematycznej pracy zbliża się na wyciągnięcie ręki. Siła spokoju jest taką produkcją, a element walki został tu ubrany w hasła filozoficzne rodem z Coelho. Początkowo na to nie zwracałem uwagi, ale pod koniec produkcji życiowych mądrości było tyle, żeby starczyło na 2-3 "mądre" książki.
    To obniża notę i film dostaje tylko (aż) osiem.
    Siła spokoju powstała na bazie autobiograficznej powieści Dana Millmana.
    W drugim planie wystąpili: sztuczny Paul Wesley i Tim Dekay (White Collar)

    osiem

     

  • Tytani - 2000

    tytaniTytani (Remember the Titans, reżyseria Boaz Yakin, 2000)

    Kolejny film z Denzelem Washingtonem, kolejny podejmujący problem integracji rasowej. Tym razem akcja dzieje się w latach siedemdziesiątych. Futbol amerykański - dwie drużyny - w jednej czarni, w drugiej biali.. nowy trener, którego zadaniem jest połączenie tych drużyn w jedną, która mogłaby odnosić zwycięstwa. Największym problemem nie są rywale, ale psychika zawodników, którzy myślą kategoriami rasistowskimi.. zresztą nie tylko oni.. trener ma trudne, ale nie niemożliwe do zrealizowania zadanie.
    Tytani to film poprawny, ale nie porywający. Wszystko jest na właściwym miejscu, aktorzy, fabuła, temat, ale brakuje tego czegoś, co sprawia, że film na długo zapadnie w pamięć. Szkoda, bo to sprawia, że nie mogę dać najwyższej noty - ale dziewięć i tak jest. Polecam.

     

  • Lincoln - 2012
    lincolnLincoln (reżyseria Steven Spielberg, 2012)
    Czego się można było spodziewać po tym filmie? Laurka dla wielkich (w mniemaniu Amerykanów) wydarzeń i postaci historycznych, a także patos, którego wielkość można mierzyć w latach świetlnych.. fenomen. Jak oni to robią, że to kino propagandowe (nazywajmy po imieniu) odnosi tak wielkie sukcesy na całym świecie? To nie chodzi tylko o filmy historyczne, ale także science fiction, katastroficzne, dramaty, filmy akcji. Wszędzie jest mega szacunek do amerykańskiej flagi. Patriotyzm pełną gębą. Podziwiam ich za to i trochę zazdroszczę. Kiedyś może i u nas tak będzie.
    Lincoln jest filmem, który ukazuje okoliczności (mocno przerysowane) uchwalenia poprawki do konstytucji, która znosi niewolnictwo. Podchody, przekupstwo, szantaż - tak, tak - narzędzia do osiągania celów politycznych się nie zmieniły. Jak to szło? Cel uświęca środki.. film naciąga pewne fakty historyczne, inne przemilcza i trzeba mieć tego świadomość, ale ukazuje ogólny klimat tamtych czasów.
    Nie jest to łatwy film. Niektóre fragmenty są nudne i przegadane. Brakuje elementów, które rozluźniałyby atmosferę.. łagodziły ostry propagandowy charakter produkcji.. ale mimo to warto mu poświecić czas. Myślę, że jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów historii i Ameryki.
    Oceniam na mocne siedem.

    siedem

    Daniel Day-Lewis - odtwórca głównej, tytułowej roli otrzymał za ten film Oscara

     

  • Kwiat pustyni - 2009

    kwiat pustyniKwiat pustyni (Desert Flower, reżyseria Sherry Hormann, 2009)
    Kocham kino za to jak potrafi zaskakiwać, za te wzruszenia, nieoczekiwane zmiany akcji, a przede wszystkim za historie, które otwierają mnie na świat.. na emocje.
    Zabierając się za Kwiat pustyni wiedziałem, że jest to film biograficzny, że opowiada o pięknej modelce Waris Dirie (w tej roli Liya Kebede) i że film ma wysokie noty. Nie miałem pojęcia o czym naprawdę jest ten tytuł..
    Dirie była piękną kobietą, która jako pięcioletnia dziewczynka została obrzezana i zaszyta. Takie praktyki były, a może nadal są, na porządku dziennym w Somalii. Dziewczyna zdobyła międzynarodową sławę jako modelka, ale traumatyczne przeżycia cały czas nie dawały o sobie zapomnieć. Waris w 1997 roku została ambasadorką ONZ i walczyła o całkowity zakaz rytuału obrzezania kobiet w krajach trzeciego świata. Niesamowita, prawdziwa historia, którą film w przystępny i wzruszający sposób opowiada. Jak to mówią - najlepsze scenariusze pisze życie.
    Jak dla mnie mocna dziewiątka.

    dziewięć

     

  • Wyrok skazujący - 2010

    wyrok skazujacyWyrok skazujący (Conviction, reżyseria Tony Goldwyn, 2010)
    Pamiętam, że jak powstawał ten film to był na liście koniecznych do obejrzenia, ale z czasem o nim zapomniałem. Ciekawe ile filmów mi tak umknęło? Filmy, które są z jakiegoś powodu ważne, a podczas kinowej emisji coś sprawiło, że ich nie obejrzałem. Czasem trudno sobie o nich przypomnieć.. z drugiej strony mam już świadomość, że nie uda się wszystkiego wartościowego obejrzeć.
    Conviction to opowieść o kobiecie (Hilary Swank), której brat (Sam Rockwell) zostaje skazany za morderstwo. Oboje pochodzą z nizin społecznych i nie stać ich na opłacenie dobrych adwokatów. Nasza bohaterka w akcje desperacji idzie na studia prawnicze i chce sama reprezentować brata. Walka trwa wiele trudnych lat, ale ostatecznie kończy się zwycięstwem. Historia niestety zdarzyła się naprawdę, a sam film o niej dobitnie przypomina.
    Takie historie uczą, że kara śmierci nie powinna być stosowana.. wyroki sądowe nie zawsze są sprawiedliwe.
    Conviction warto obejrzeć - osiem.

    osiem

     

  • Antwone Fisher - 2002
    antwone fisherAntwone Fisher (reżyseria Denzel Washington, 2002)
    Historia młodego żołnierza Marynarki Wojennej (Derek Luke), który ma problem z agresją. Częste bójki sprawiają, że przełożeni kierują go na przymusowe leczenie u cenionego psychiatry (Denzel). Początkowo nieufny chłopak odnajduje przyczyny swoich postaw i próbuje odnaleźć swoich rodziców. Tyle o zarysie fabuły.
    Systematycznie nadrabiam filmografię z Washingtonem i przeważnie oceniam filmy z jego udziałem bardzo wysoko.. Tym razem tak nie będzie. Antwone mnie nie porwał. Jest dobrze zagranym filmem o trudnej młodości, poszukiwaniach siebie, ale brakło mi w nim pierwiastka, który by sprawił, że film i fabuła zapadnie w pamięci na dłużej. Trochę się rozczarowałem.
    Daję naciągane siedem.

     

  • Ratując pana Banksa - 2013

    ratujac pana banksaRatując pana Banksa (Saving Mr. Banks, reżyseria John Lee Hancock, 2013)

    Uwielbiam filmy, które opowiadają o powstawaniu filmów. Pokazują nam jak to wygląda od środka. Jaka droga jest od pomysłu do dzieła, które oglądamy na wielkim ekranie. Nie inaczej jest tutaj. Ratując pana Banksa to historia powstawania "Mary Poppins" i skomplikowanych relacjach między Walt'em Disney'em (Tom Hanks) a P. L. Travers (Emma Thompson). Wielki wizjoner, ale pragmatyk kontra maksymalnie zgryźliwa, ale też nie pozbawiona swoistego uroku pisarka. Dwie skrajne postawy i wspólna pasja - czyli produkowany film.
    Oglądając dzieło Hancocka byłem oczarowany. Film ma mega pozytywny ładunek i każdy miłośnik X muzy powinien go obejrzeć.. jedna z tych pozycji, która sprawia, że pojawia się dyskretny uśmiech. Film o marzeniach i ich konfrontacji z rzeczywistością. Fikcyjna postać zostaje przemielona przez tryby Hollywood, ale dzięki bezkompromisowej postawie jej twórczyni wychodzi ekranizacja, która ma wiele cech książkowego pierwowzoru.
    Świetna historia. Dziwi fakt, że Emma Thomson nie dostała nominacji do Oscara.
    Oceniam na dziewięć. Ps-po seansie przypomniał mi się film Kto wrobił królika Rogera.. te złote czasy Hollywood.
    9

     

  • Wyścig - 2013

    wyscigWyścig (Rush, reżyseria Ron Howard, 2013)
    Nie jestem wielkim fanem Formuły 1, powiem więcej - wyścigi na torze wydają mi się piekielnie nudne. Dlatego z wielką rezerwą podchodziłem do tego tytułu. Myślałem, że mnie nie porwie. Jakże się myliłem.
    Wyścig opowiada nam o zaciekłej rywalizacji jaka miała miejsce na torach Formuły 1 w latach siedemdziesiątych. Niki Lauda (Daniel Bruhl) i James Hunt (Chris Hemsworth) walczą o tytuł najlepszego kierowcy sezonu. Wyrafinowana perfekcja i systematyczność przeciwko spontaniczności, ryzykanctwu i zwyczajnemu szaleństwu. Dwie skrajnie różne osoby, które łączy chora rywalizacja i pasja jaką darzą wyścigi. Obaj chcą wygrać, ale czy cena zwycięstwa nie będzie za wysoka?
    Świetny temat został bardzo sprawnie nakręcony. Efekty specjalne i sceny wyścigów znakomicie oddają klimat filmu, klimat rywalizacji - film porwał mnie od pierwszych ujęć. Trzymał w napięciu do samego końca. Nie mogę przemilczeć aktorstwa. Hemsworth i Bruhl świetnie się wcielili w role. Nie wiem jak oni to robią, ale było wyczuwalne napięcie między nimi.
    Wyścig to bez wątpienia jeden z ciekawszych filmów 2013 roku.

    Oceniam na dziesięć.

    dziesięć
    Formuły nadal nie lubię.

     

  • Kaznodzieja z karabinem - 2011

    kaznodzieja z karabinemKaznodzieja z karabinem (Machine Gun Preacher, reżyseria Marc Forster)
    Historia oparta na faktach, inspirowana prawdziwymi doświadczeniami Sam'a Childers'a. Facet był typowym złym gościem. Lubił dobrze się zabawić, narkotyki i strzelanie. Życie bez dawki adrenaliny nie miało dla niego sensu. Wszystko zmienia się jednego dnia, kiedy o mało nie zabija człowieka. Sam (Gerard Butler) nawraca się i zaczyna prowadzić normalne życie. Nawet buduje Kościół. Przy wsparciu żony (Michelle Monaghan) wyjeżdża do Afryki by tam pomagać.. wiem jak to brzmi.. strasznie patetycznie i zbyt religijnie. Afryka wciąga i zmienia naszego bohatera. Szczerze chce pomagać, ale też zbyt chętnie sięga po karabin.. czy ma do tego prawo? Czy to nie jest tak, że adrenalina zastępuje mu heroinę? Na te pytania Forster nie stawia nam odpowiedzi.. a szkoda. To by sprawiło, że film trwale by się wpisał w historię kina. Kaznodzieja z karabinem jest opowiedziany w prosty sposób, może nawet zbyt prosty, ale jest pozycją ciekawą, a przede wszystkim intrygującą. Czy osoby czyniące dobro są dobre?
    Butler jako kaznodzieja wypadł całkiem dobrze. Zaczynam lubić tego aktora.
    Film dostaje ode mnie osiem. Jestem świadom niedoróbek, ale film podejmuje ważny temat, a to sobie wysoko cenię.

    8

     

  • Dobry agent - 2006
    dobry agentDobry Agent (The Good Shepherd, reżyseria Robert De Niro, 2006)
    Film jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Opowiada historię Jamesa Jesusa Angletona, agenta, który był jednym z założycieli i pierwszych pracowników CIA. Przez pryzmat zimnej wojny mamy ukazane życie człowieka, który całe swoje życie poświęcił dla pracy wywiadowczej. Niesamowita historia z wielkimi wydarzeniami w tle. Takie pozycje przybliżają nam prawdziwy obraz świata. Lubię takie filmy, ale Dobry agent nie przypadł mi do gustu. Może to kwestia dnia, humoru, ale seans mnie trochę znudził. Doceniam gwiazdorską obsadę (Matt Damon, Angelina Jolie, Alec Baldwin), temat, sposób wykonania, ale fabuła mimo interesującego wątku mnie nie porwała. Sytuacji nie ułatwiał czas trwania filmu.. krótko nie jest.
    Kiedyś dam jeszcze jedną szansę tej pozycji, może wtedy dostanie wyższą notę.
    Teraz nie jestem w stanie go ocenić wyżej niż na siedem.

    7

     

  • Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda 2007

    zabojstwo jesseego jamesa przez tchorzliwego roberta fordaZabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda (The Assassination of Jesse James by the Coward Robert Ford, reżyseria Andrew Dominik, 2007)
    Nie mam pytań - nie dało się zrobić krótszego tytułu?
    Zabójstwo to jeden z tych filmów, który od swojej kinowej premiery był na liście do obejrzenia, ale zawsze coś mi przeszkadzało. Teraz dochodzę do wniosku, że coś mi mówiło, że to jednak nie jest takie arcydzieło jak mówiły plakaty. Po seansie czuję spory niedosyt. Jest bardzo dobrą obsadę (Brad Pitt, Casey Affleck, Sam Shepard, Jeremy Renner, Sam Rockwell), która zagrała na niezłym poziomie. Bardzo podobały mi się też ujęcia i plenery. Życie Jesse'ego James'a też jest bardzo fajnym tematem na film. Swoją drogą pierwszy raz przeczytałem o nim mając jakieś dziesięć lat - komiks Lucky Luck. Z tych dobrych elementów mógł powstać nieprzeciętny film. Niestety fabularnie nie zachwycił, mam wrażenie, że ten temat można było przedstawić w lepiej wyważony sposób. Sceny akcji też nie zachwyciły. Film jest nużący i mało wciągający. Wielka szkoda.
    Całość sprawia, że nota nie może być wyższa niż siedem.

    7

     

  • Klub dyskusyjny 2007

    klub dyskusyjnyKlub dyskusyjny (The Great Debaters, reżyseria Denzel Washington, 2007)

    W poprzedniej notce napisałem, że Zniewolony porusza temat nierówności osiągania praw obywatelskich przez czarnoskórych. Podobny problem porusza, również biograficzny, Klub Dyskusyjny. Akcja dzieje się w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Szkolny nauczyciel retoryki (Denzel) walczy o zrównanie praw czarnoskórych z prawami białoskórych (dziwnie brzmi prawda?). Nie nawołuje do bezpośredniej walki fizycznej, ale jest zwolennikiem tak zwanego obywatelskiego sprzeciwu. Mimochodem do swojej walki wciąga swoich uczniów, którzy pod jego skrzydłami biorą udział w międzyszkolnych konkursach. Podczas wyjazdów poznają, że dla nich niemalże oczywiste prawa, nie obowiązują w całych Stanach Zjednoczonych. Film świetnie ukazuje problem rasizmu w Ameryce. Przypomina nam też, że cały czas ten kraj mentalnie jest podzielony. To, co było jedną z przyczyn wojny domowej, Amerykanów dzieli do tej pory.
    Największym atutem filmu jest nie tyle dobre aktorstwo (Forest Whitaker, Nate Parker, Jurnee Smollett-Bell oraz Denzel Whitaker) co położenie nacisku na zawody między klubami dyskusyjnymi. Mamy okazję usłyszeć wszelkie argumenty za i przeciw. Rewelacyjnie brzmi dyskusja podejmująca temat biernego oporu wobec złego prawa. Właśnie takie elementy sprawiają, że ten film dostaje ode mnie wyższą notę od Zniewolonego. Wiem, że porównywanie tych dwóch filmów to lekkie nadużycie z mojej strony, ale nie mogłem się powstrzymać. 

     

  • Zniewolony. 12 Years a Slave 2013

    zniewolonyZniewolony. 12 Years a Slave ( 12 Years a Slave, reżyseria Steve McQueen, 2013)

    Kolejny film, który podejmuje temat niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych. Film, który nie skupia się na samej istocie niewolnictwa, a akcentujący jego nierównomierne znoszenie przez poszczególne Stany. Pretekstem do opowiedzenia wzruszającej historii są prawdziwe przeżycia Solomon'a Northup'a (Chiwetel Ejiofor), który był wolnym człowiekiem, a został porwany, zniewolony, a następnie sprzedany w rejonach gdzie niewolnictwo było naturalnym porządkiem rzeczy. Film opowiada o latach spędzonych w niewoli.
    Jest to wzruszająca historia, ale nie mogłem pozbyć się wrażenia, że sposób opowiedzenia fabuły został skrojony na potrzeby Oscarów (9 nominacji). Film niczym nie zaskakuje, niesamowite przeżycia zostały nam opowiedziane w sposób, który nie porywa. Może i się czepiam, ale poza dobrym aktorstwem, zwłaszcza drugoplanowym (Michael Fassbender, Benedict Cumberbatch, Paul Dano, Lupita Nyong'o) i niezłym scenariuszem - film nie ma zbyt wielu atutów. Czy statuetki mu się należą tylko za podjęcie, nadal trudnego dla Amerykanów, tematu? Jeśli tak, to znaczy, że wiele wody musi jeszcze przepłynąć w Missisipi zanim ten naród się pogodzi z własną historią. W Zniewolonym drażni przede wszystkim muzyka. Momentami jest wybornie, ale są też chwile (zwłaszcza te intensywne) gdzie muzyka bardziej przypomina współczesne czasy niż połowę dziewiętnastego wieku.
    Nie rozumiem też po co w tym filmie pojawiło się tyle spowalniaczy akcji. Mam tu na myśli ujęcia prezentujące przyrodę (woda w rzece, jakieś drzewa, jakieś zachody słońca), które wyraźnie odstawały od fabuły.
    To wszystko powoduje, że zniewolony budzi we mnie mieszane uczucia.
    Oceniam na siedem. Czuję niedosyt.

    7