Ułatwienia dostępu

orzel

  • Dług - 1999

    dlug

    Dług - 1999;
    - reżyseria: Krzysztof Krauze;
    - scenariusz: Krzysztof Krauze, Jerzy Morawski;
    - wybrana obsada: Robert Gonera, Jacek Borcuch, Andrzej Chyra, Cezary Kosiński, Joanna Szurmiej-Rzączyńska, Agnieszka Warchulska, Joanna Kurowska, Izabela Kuna;
    - kategoria: kino polskie, dramat, na faktach, Orzeł.

    Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
    Adam i Stefan chcą rozpocząć własny poważny biznes. Mają świetny plan, wstępną umowę, a do szczęścia brakuje im tylko bankowego kredytu. Ten jest możliwy, ale wymaga dodatkowego finansowego zabezpieczenia. I tu pojawia się biznesmen Gerard, który proponuje pomoc. Za jedyne 20 procent kredytu znajdzie się gwarant. Kwota jest za wysoka i młodzi biznesmeni odmawiają, ale Gerard twierdzi, że poniósł już koszty i wymaga natychmiastowej spłaty.
    Gerard to bandyta, który przykleja się do niewinnych osób i wyciska do ostatniej złotówki. Adam i Stefan powoli tracą wszystko czego się już dorobili, a ich 'wierzyciel' zaczyna ich zmuszać do łamania prawa. Policja? No cóż, mogą przymknąć bandytę na 48 godzin i pogrozić palcem.. Pętla się zaciska.. Adam i Stefan mają tylko jedno wyjście..

    Czytaj więcej

  • Wymyk - 2011

    plakat promujący
    Wymyk - 2011;
    - reżyseria: Grzegorz Zgliński;
    - scenariusz: Grzegorz Zgliński, Janusz Margański;
    - wybrana obsada: Robert Więckiewicz, Łukasz Simlat, Gabriela Muskała, Marian Dziędziel, Anna Tomaszewska;
    - dramat, obyczajowy.

    Kilka dni temu zakupiłem '10 lat emocji. Kino polskie 2005-2015" Wojciecha Orlińskiego.. Publikacja powstała z okazji dziesięciolecia działalności PISF. Pozycja trafiła do mojej filmowej biblioteczki z kilku powodów. Jest to pozycja ładnie wydana, a do takowych mam wielką słabość. Po drugie - zdałem sobie sprawę, że mam spore zaległości, braki jeśli chodzi o najnowszą historię polskiego kina. Wierzę, że ta pozycja pozwoli mi to nadrobić.
    Na pierwszy ogień trafił Wymyk Grzegorza Zglińskiego. Historia dwóch skonfliktowanych braci, którzy wspólnie prowadzą rodzinną firmę. Różni ich niemal wszystko: temperament, wykształcenie, podejście do życia. Alfred (Więckiewicz) wydaje się być tym bardziej zadziornym i pewnym siebie.. Jerzy (Simlat) spokojny ojciec dwójki dzieci, który każde swoje działanie lubi dokładnie przemyśleć. Przypadek sprawia, że podczas podróży pociągiem są świadkami agresywnych zachowań kilku mężczyzn wobec jednej z podróżujących. Jerzy staje w obronie dziewczyny - zostaje brutalnie pobity i wyrzucony z pędzącego pociągu. Alfred w tym czasie nic nie robi... beznamiętnie przygląda się wydarzeniom.
    Nie wiemy dlaczego tak się zachowuje - czy to był strach, kalkulacja, a może próba odegrania się na bracie. Tylko nie przewidział, że sprawa potoczy się tak brutalnie.
    Zdarzenie mocno odbija się na psychice Alfreda - wie, że bierność w takiej sytuacji niczym nie daje się wyjaśnić. W teorii każdy mężczyzna twierdzi, że zachowałby się inaczej, ale jak byłoby w rzeczywistości?
    Wymyk mocno zapada w pamięci.. od seansu minęło już kilka dni, a ja cały czas mam pod powiekami poszczególne ujęcia. Nie potrafię wymazać sceny wyrzucenia z pociągu. Film jasno pokazuje, że w każdej chwili wszystko może się zmienić. Świat może przestać dla nas istnieć. Natomiast absolutnie nie daje odpowiedzi, która z postaw braci była tą odpowiednią. Świat nie jest czarno-biały.

    Czytaj więcej

  • Bogowie - 2014

    bogowieBogowie
    (reżyseria Łukasz Palkowski, 2014)

    Długo zabierałem się za ten film. W kinie jakoś umknął.. a jak się pojawił na DVD to nie było z kim obejrzeć. W końcu postanowiłem zrobić sobie samotny seans (tak chyba lubię najbardziej). Nie byłem nigdy fanem Zbigniewa Religi, irytowała mnie jego postawa, wybory polityczne i przekonanie o swojej wielkości. Nie umniejszam mu zasług, ale cenię ludzi z pokorą. U Religi tego nie widziałem.
    Religa w wykonaniu Tomasza Kota właśnie taki jest. Jest odważny, pewny siebie, szalony, uparty, ale także przekonany o swojej nieomylności.. wie, że jego wizja musi się udać. Muszę przyznać, że rewelacyjnie zagrał, ale nie chciałbym żeby grał we wszystkich udanych filmach biograficznych. Dobrze też pokazano realia społeczno-polityczne. Proces powstawania kliniki, opór ludzi, polityczne rozdania. Nie ma piętnowania PRL, jest bardziej ukazanie problemów z realizacją wielkich wizji. Czy współcześnie byłoby łatwiej? Nie wydaje mi się.. nadal pieniądze płyną według politycznego klucza.. teraz trudniej byłoby skompletować zespół, który chce pracować w Polsce. Bo i po co?
    Są zarzuty, że Kot był za wysoki do tej roli.. ależ to głupstwa. Mógłby mieć nawet 150 cm wzrostu i tak mógłby zagrać. Chodzi o opowiedzianą historię, emocje, a nie warunki fizyczne.. jak się udaje to pogodzić to ok, ale nie jest warunek konieczny.
    W Bogach nie mamy laurki zrobionej na cześć Religi. Mamy ukazanego człowieka, który dużo osiągnął, ale każdy sukces wymaga poświęceń. Religa nie był człowiekiem z kryształu. Posiadał mnóstwo cech, które musiały sprawiać, że był trudnym szefem, mężem, przyjacielem.
    Całość zasługuje na dziewięć. Dobrze opowiedziana historia.

    Czytaj więcej

  • Dom Zły 2009

    dom zlyDom zły
    (reżyseria Wojciech Smarzowski, 2009)
    Polskie kino wstało z kolan. Z roku na rok powstają coraz mocniejsze pozycje, których nie mamy prawa się wstydzić. Niestety często są to pozycje, których widz europejski nie zrozumie.. bardzo hermetyczne. Takim filmem jest też Dom Zły.. zimny, brutalny, intrygujący, ale mocno osadzony w polskich realiach lat 80-tych. Historia jest opowiedziana w sposób fragmentaryczny, co chwilę mamy zmianę czasu akcji. Niewątpliwie utrudnia to odbiór. Nie ukrywam, że Dom zły mnie nie porwał.. podobnie jak Drogówka, która też zebrała dobre opinie. Technicznie film jest nienaganny, aktorsko też stoi na bardzo wysokim poziomie (Arkadiusz Jakubik, Marian Dziędziel, Kinga Preis,  Bartłomiej Topa, Robert Więckiewicz), nawet jest ciekawy, mroczno-zimowo klimat, który wywołuje ciarki (skojarzenie z Wilczycą, nie wiem czemu), ale sama opowieść mnie nie zaciekawiła. Czegoś brakło.
    Doceniam i oceniam na solidne siedem.

    Czytaj więcej