Ułatwienia dostępu

Carrie - 1976

 carrie 1976

Carrie - 1976;
- reżyseria: Brian De Palma; 
- scenariusz: Lawrence D. Cohen;
- wybrana obsada: Sissy Spacek, Piper Laurie, Amy Irving, William Katt, Betty Buckley, John Travolta;
- kategoria: film, ekranizacja, Stephen King, horror.

Nastoletnia Carrie nie ma łatwego życia. W szkole jest prześladowana przez rówieśniczki, a w domu przez oszalałą na punkcie wiary matkę. Dziewczyna nigdzie nie zaznaje spokoju, a tłumione uczucia dojrzewającej dziewczyny znajdują ujście w formie psychokinetycznych zdolności. Przez moment wydaje się, że Carrie znajduje równowagę a może nawet pierwszą, naiwną milość? W kulminacyjnej scenie podczas studniówki dziewczyna staje się ofiarę obrzydliwego żartu, a to sprawia, że jej skrywana moc staje się narzędziem wielkiej masakry.
Mam mieszane uczucia związane z tym filmem. To pewnie przez to, że nie jestem krytykiem kina, a na horrorze nie znam się totalnie. Doceniam w Carrie kilka aspektów. Znakomita gra Spacek oraz Laurie (matka-dewotka) oraz świetna robota reżyserska. W niektórych scenach może zachwycać świetnie prowadzona kamera oraz stopniowanie napięcia (tu też rola niezłego soundtracku). Na uznanie też zasługują sceny finałowe. Studniówka i motyw z nożami.

carrie 1976 scena
Minusy? Sceny otwarcia niespecjalnie pasują mi do filmu. Mam wrażenie, że są zbyt długie i za mocno nastawione na nagość. Zwłaszcza, że w dalszej części filmu sfera intymna Carrie wydaje się mieć drugorzędne znaczenie (jeśli można to powiedzieć o nastolatce). Dziewczyna jest tłamszona w każdej możliwej płaszczyźnie.
Niby rozumiem, że ta scena miała podkreślić jak Carrie nie pasuje do licealnych ideałów, ale nadal twierdzę, że scena jest zbyt długa i zbyt 'odważna'.
Carrie przez wielu znawców i fanów jest uznawana za jedną z najlepszych ekranizacji Stephen'a King'a. Co o tym myślicie?
Oceniam na sześć.
sześć
Poniżej zwiastun