"Cóż, nikt nie jest doskonały"
Pół żartem, pół serio

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

Helena Bonham Carter

Helena Bonham Carter helena bonham carter

- urodzona 26 maja 1966 roku w Londynie. Jedna z bardziej oryginalnych aktorek. Dwukrotnie nominowana do Oscara. Przez trzynaście lat była w związku z Tim'em Burton'em

  • Enola Holmes - 2020

    enola holmes

    Enola Holmes;
    - reżyseria: Harry Bradbeer;
    - scenariusz: Jack Thorne;
    - wybrana obsada: Millie Bobby Brown, Henry Cavill, Sam Claflin, Helena Bonham Carter, Louis Partridge, Fiona Shaw;
    - kategoria: ekranizacja, Netflix, przygodowy, familijny, kryminał.

    Enola, siostra słynnego detektywa, mieszka razem ze swoją matką. W dniu szesnastych urodzin odkrywa, że jej matka zniknęła, a wszelkie przesłanki wskazują na to, że zniknięcie było od dłuższego czasu planowane. Zresztą Pani Holmes nigdy niczego nie pozostawiała przypadkowi. Enola nie zastanawiając się długo postanawia wyruszyć w podróż w poszukiwaniu rodzicielki, ale zanim ją odnajdzie musi rozmówić się z braćmi chcącymi ją umieścić w szkole z internatem. Przygoda czy dobre wychowanie? To prawdziwe dylematy. Czegóż to nie mamy w tym filmie. Znakomitą obsadę, zmieniające się lokacje, spora dawka akcji i przyzwoity zarys scenariusza, a do tego realizacja na naprawdę wysokim poziomie.. wisienką na torcie może być główna bohaterka zwracająca się bezpośrednio do widza.. to brzmi jak przepis na sukces. Niestety film wyprodukował Netflix, a ta stacja nawet najlepsze pomysły potrafi spieprzyć.
    Zacznijmy od zagadki kryminalnej.. albo nie - bo takiej tu nie znajdziecie. Enola ma przygody, ale zagadki brak.

  • Ocean's 8 - 2018

    oceans 8

    Ocean's 8 - 2018;
    - reżyseria: Gary Ross;
    - scenariusz: Olivia Milch, Gary Ross; 
    - wybrana obsada: Sandra Bullock, Cate Blanchett. Anne Hathaway, Mindy Kaling, Rihanna, Sarah Paulson, Helena Bonham Carter;
    - gatunek: komedia kryminalna.

    Ocean's 8 to kolejna część serii Ocean's. Jednak z poprzednimi filmami niewiele łączy. Jest jawne nawiązanie do cyklu, ale poziom i na tym się kończy. Jeśli liczycie na podobny poziom fabuły, dialogów to się mocno rozczarujecie. Jak na Ocean's przystało mamy do czynienia z długimi przygotowywaniami do wielkiego skoku. W ósemce te przygotowania są mocno naciągane a sam skok nie ma polotu i ostrej zmiany akcji. Z ekranu wieje nudą. Jeszcze gorzej wygląda kwestia dialogów i obsady aktorskiej. Główną bohaterkę gra Sandra Bullock - aktorka ewidentnie nie podołała zadaniu. Jest postać była płaska, a wypowiadane kwestie mocno naciągane. Porównajcie sobie Bullock z Clooney'em - i zrozumiecie o co mi chodzi. Nie lepiej jest w drugim planie, nawet Helenka niewiele tu pomogła - pomyślcie jak to świadczy o filmie?

  • Alicja po drugiej stronie lustra - 2016

    alicja po drugiej stronie lustra
    Alicja po drugiej stronie lustra,
    (Alice Through the Looking Glass) - 2016;
    - reżyseria: James Bobin;
    - scenariusz: Linda Woolverton;
    - producent: Tim Burton;
    - wybrana obsada: Johnny Depp, Mia Wasikowska, Helena Bonham Carter, Anne Hathaway, Sacha Baron Cohen, Andrew Scott, Richard Armitage;
    - gatunek: familijny, fantasy, przygodowy.

    Ostatnio sporo chodzę do kina, a co za tym idzie oglądam całe mnóstwo zwiastunów filmowych. Mają różny poziom, w sumie niewiele z nich potrafi mnie przekonać do obejrzenia filmu. Zwiastun Alicji w pełni mnie zauroczył - postanowiłem nie czekać na towarzystwo i szybko udać się na seans.
    Alicja znów udaje się na drugą stronę lustra. Jest starsza, bardziej doświadczona, ale też świat Krainy Czarów mocno się zmienił. Czas zrobił swoje. Wszyscy dojrzeli a kapelusznik popadł w depresję. Jest przekonany, że jego zaginiona rodzina żyje, ale nikt nie chce mu uwierzyć - przecież wszyscy widzieli jak została zaatakowana przez potwora. Alicja za wszelką cenę chce uratować przyjaciela i w tym celu udaje się do Czasu (osoba) by prosić go o możliwość podróży w przeszłość. Czas oczywiście odmawia bo to niebezpieczne i tak dalej, ale to przecież nie powstrzyma Alicji prawda?

  • Duża ryba - 2003

    plakat promujący
    Duża ryba
    (Big Fish) - 2003;
    - reżyseria: Tim Burton;
    - scenariusz: John August;
    - wybrana obsada: Ewan McGregor, Albert Finney, Billy Crudup, Jessica Lange, Helena Bonham Carter, Steve Buscemi, Marion Cotillard;
    - fantasy, dramat.

    Życie, mimo iż cudowne, bywa zbyt jednostajne i mało oryginalne. Mając naście lat wyobrażamy sobie, że zwojujemy świat, że nie będziemy kolejną anonimową osobą, o której po śmierci wszyscy zapomną. Marzymy i wierzymy, że nam się to uda.. mamy w głowie wyimaginowany obraz samego siebie - nawet jeśli się do tego nie przyznajemy. Z wiekiem marzenia i priorytety się zmieniają, ale nasze wyobrażenie o sobie jest cały czas..
    Duża ryba to nieustająca opowieść o sobie samym niejakiego Edwarda Blooma. Nasz bohater jest schorowany, u schyłku udanego życia, które w jego opowieściach jest serią niesamowitych przeżyć. Edward jest niepoprawnym bajkopisarzem, opowiadając o swoim życiu często wprowadza elementy ze świata baśni, ale w każdej historii jest ziarno prawdy. Słuchacz daje się uwieść cudownym wspomnieniom staruszka.. z czasem dostrzega, że nie ma znaczenia co jest prawdą, a co tylko ubarwieniem historii. Liczy się tylko główny przekaz. Warto żyć i spełniać marzenia, bez strachu podążać za swoimi celami. Żyjąc szczęśliwie sprawiamy, że nasze życie staje się wyjątkowe, w pewien sposób baśniowe.
    Świat Burtona pełen jest niejednoznaczności i ukrytych znaczeń, jego filmy mają w sobie pewną magię, której chętnie daję się porwać. Duża ryba jest jednym z ciekawszych filmów tego reżysera.

  • Świat według T. S. Spiveta - 2013

    swiat wg t s spivetaŚwiat według T.S. Spiveta
    (The Young and Prodigious T.S. Spivet) - 2013;
    - reżyseria: Jean-Pierre Jeunet
    - scenariusz: Jean-Pierre Jeunet, Guillaume Laurant
    - wybrana obsada: Kyle Catlett, Helena Bonham Carter, Kathy Bates, Dominique Pinon
    - dramat, familijny, przygodowy

    Kojarzycie filmografię Jeunet'a? Chyba każdy widział Amelię, Delikatesy czy też Bardzo długie zaręczyny. To pozycje obowiązkowe dla każdego fana kina francuskiego. Teraz do takich pozycji zaliczyć trzeba będzie najnowszy obraz. Nie dlatego, że jest jakiś wyjątkowy, wręcz przeciwnie - jest typowy dla twórczości Jeunet'a. Piękne kadry, znakomity klimat, narracja, która wciąga od pierwszych minut, a przede wszystkim dobra historia. Opowiadana fabuła porywa widza, a skupienie na detalach i dygresje nadają jej specyficzny klimat. Aktorstwo (ach ta Helenka) i muzyka to tylko niewinne, ale jakże pasujące dodatki do całej reszty.
    Świat według T.S. Spiveta to opowieść o tym, że wszystkie dzieci, nawet te najmądrzejsze, mają takie same potrzeby. Przede wszystkim pragnienie akceptacji i miłości.. może to i banał, ale podany w bardzo ładnej, wciągającej formie.. Poza tym fajnie było uwierzyć, że dziesięciolatek wynalazł perpetuum mobile..
    Jean-Pierre Jeunet tworzy filmy, które czarują i sprawiają, że zaczynamy wierzyć, że żyjemy w pięknym świecie. Uwielbiam go za to.

  • Podziemny krąg - 1999

    podziemny kragPodziemny krąg (Fight Club, reżyseria David Fincher, 1999)

    Jeden z wielu filmów, które "krzyczą" na mnie w Filmwebie - "powinieneś obejrzeć.. jak mogłeś to pominąć".
    Cokolwiek bym teraz nie napisał o tym filmie to i tak będę wtórny. Znakomity reżyser, uznana obsada (Norton, Pitt, Bonham Carter, Loaf, Leto) i zderzenie cywilizacji.. z jednej strony świat konsumpcjonizmu, zepsucia i współczesności. Z drugiej strony podziemne stowarzyszenie, które rządzi się brutalnymi prostymi zasadami, gdzie siła pięści ma duże znaczenie.. Klub mężczyzn, którzy odrzucają współczesne społeczeństwo i dążą do zmian. Konfrontacja jest nieunikniona. Dla mnie nie bez znaczenia jest rok powstania filmu.. 1999 - koniec tysiąclecia, kryzys tożsamości i próba na siłę szukania odpowiedzi.. jak? Dokąd? Po co? Podobnie było w Matrixie. To są całkiem różne produkcje, ale gdzieś na dnie mają ten sam mianownik. Tak to przynajmniej odbieram. Jeśli chodzi o Podziemny krąg to mam mały problem. Film mnie nie zachwycił tak jak się spodziewałem.. dobry temat, brutalizm, fenomenalne aktorstwo.. jasne, że to widzę i doceniam.. ale czegoś mi brakło.. a może zwyczajnie miałem zły dzień na ten film? Możliwe.
    Dziś oceniam na osiem, ale obiecuję, że do filmu wrócę.. dam mu drugą szansę. Nauczę się dialogów, scen na pamięć.. i będę trendy.. 
    osiem

  • Out Of The Game

    helena bonham carterPodesłane na facebooku..

    Helena Bonham Carter w klipie Rufusa Wainwright'a.

    Sam klip i utwór... kawał dobrej roboty.
    Obejrzyjcie, posłuchajcie. Po klipie słowa.

  • Rozmowy z innymi kobietami - 2005

    rozmowy z innymi kobietamiRozmowy z innymi kobietami
    (Conversations with Other Women, reżyseria Hans Canosa, 2005)

    Kobieta (Helena Bonham Carter) i Mężczyzna (Aaron Eckhart) przypadkiem się spotykają po latach na weselu. On zajęty i Ona zajęta.. ale sposób w jaki rozmawiają, wymieniają spojrzenia, poruszają się - wszystko świadczy o tym, że byli kiedyś parą, że łączyło ich uczucie, które nie wystarczyło by byli szczęśliwi... ale cały czas trwa.. wspominają, lądują w łóżku, marzą.. nadal się kochają.. ale doskonale wiedzą, że razem nie będą.. że swoją szansę już mieli, zmarnowali.. droczą się, żartują, że porzucą partnerów, ale wiemy, że to tylko gra, bezsilność wobec losu. Nadal jest uczucie, zaufanie, bezpośredniość.. ale też świadomość upływającego czasu.. może kiedyś jeszcze będą razem.. może w wieku osiemdziesięciu lat..
    a może znów spotkają się za kilka lat i się poczują jakby czas się cofnął do początku znajomości.
    Rozmowy z innymi kobietami nie ma rozbudowanej fabuły.. większość to rozmowy.. teraźniejszość przeplata się ze wspomnieniami... z lekką nutą wyrzutów...
    W filmie zastosowano ciekawy zabieg w postaci dzielenia kadru.. większość ujęć jest pokazana z dwóch perspektyw.. bardzo ciekawe wrażenie..
    Oceniam na mocne osiem. Bardzo dobre aktorstwo, temat, a przede wszystkim pewien minimalizm sprawiają, że film zasługuje na polecenie. Coś mnie w nim urzekło... wzbudziło emocje.

  • Jeździec znikąd 2013

    jezdziec znikad

    Jeździec znikąd
    (The lone ranger, reżyseria Gore Verbinski, 2013)
    .. a miało być tak pięknie..
    Początek filmu zachwyca. Jest zbudowany z wielkim rozmachem, rewelacyjne efekty specjalne, postaci zapowiadają znakomite kino rozrywkowe.. nic tylko przygotować coś do przekąszenia i oglądać..  po dwudziestu minutach euforia mi minęła.. zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem nie oglądam Piratów z Karaibów 5? Sprawdzam nazwę filmu i niby nie.. tylko dlaczego wszystko temu przeczy.. Johnny Depp znów prezentuje nam Jacka Sparrowa.. rozumiem że Piraci byli wielkim sukcesem kasowym, ale nie można cały czas oglądać tego samego..
    Jeździec znikąd, pomijając wtórność, jest przede wszystkim chaotyczny - posiada zbyt wiele wątków, skrótów fabularnych oraz elementów, które nic do fabuły nie wnoszą.. np króliki. Jak to mawiają: co za dużo to niezdrowo.. ta maksyma idealnie pasuje do końcowych scen tego filmu.. ileż może być ujęć na dachu pociągu? Oj sorki -  pociągów. Do znudzenia. Elementy, które zachwycały na początku filmu, są z uporem maniaka powtarzane w scenach finałowych... piękne efekty specjalne zaczynają nudzić..  szkoda, bo to był największy atut filmu.
    Aktorsko nie jest źle, ale nikt mnie w tej produkcji nie zachwycił.. chociaż przyznaję, że kreacja  Williama Fichtnera była interesująca..
    Ten film powinien być conajmniej o pół godziny krótszy. .

  • Mroczne Cienie

    mrocznecienie

    Ostatnio nowy projekt całkowicie mnie pochłonął. Hollywood-News.pl już się kręci, a to sprawia, że znów mogę wrócić do swojego bloga. Najprawdopodobniej zmieni się trochę jego tematyka. Będzie mniej nowinek ze świata filmu, będę je zamieszczał na H-N.

    Dziś zapomniana recenzja Mrocznych Cieni. Tim Burton i Johnny Depp sprawili, że czekałem na ten film. Zwiastuny też wygłądały całkiem ok. Niestety po wyjściu z kina byłem trochę rozczarowany. Było trochę śmiesznie, ale nie do końca to wszystko do mnie trafiło, a końcowe sceny utrzymały mnie w przekonaniu, że film Burtonowi zwyczajnie się nie udał. Gdyby nie drugoplanowa postać Williego Loomisa (Jackie Earle Haley) to Cienie dostałyby ode mnie sześć, a tak to mają naciągane siedem.

Back to top