"Przeszłość to tylko bajka, którą sobie opowiadamy"
Ona

  • Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął - 2013

    stulatek ktory wyskoczyl przez okno i zniknalStulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął (Hundraåringen som klev ut genom fönstret och försvann, reżyseria Felix Herngren, 2013)

    Allan (Robert Gustafsson) w dniu swoich setnych urodzin ucieka z domu spokojnej starości.. nie ma konkretnego celu, chce tylko zmienić otoczenie. Poza tym tęskni za czasami, gdy mógł realizować swoje hobby.. czyli wysadzać wszystko jak leci. Podczas ucieczki porywa przypadkową walizkę, która, jak to się później okazuje jest wypchana pieniędzmi.. a właściciele tak łatwo nie odpuszczą.. Allan mimo przeciętnej inteligencji miał bardzo bogaty życiorys.. w dwudziestym wieku na całym świecie były potrzebne osoby, które znają się na ładunkach wybuchowych..
    Ucieczka Allana jest też okazją do wspomnień - bieżące (absurdalne) wydarzenia przeplatają się z historią najnowszą świata, która jest ukazana przez pryzmat jednej osoby. Cenię sobie filmy, które tak opowiadają o tym co było.
    Stulatek to absurdalna czarna komedia, której humor momentami przypominał mi filmy Kusturicy. To komplement. Na ekranie dzieje się bardzo dużo i trudno nam przewidzieć w jakim kierunku

    ...
  • Łowca - 2011

    lowcaŁowca (The Hunter, reżyseria Daniel Nettheim, 2011)

    Martin (Willem Defoe) zostaje wynajęty by odnalazł ostatniego żyjącego tygrysa tasmańskiego. Jeśli mu się powiedzie, to ma pobrać próbki i upewnić się, że nikt więcej go nie odnajdzie. Wyrusza w teren, podczas długich poszukiwać największym zagrożeniem nie jest natura, ale ludzie, którzy biorą go za ekologa, który im może odebrać pracę (wyrąb lasów)..
    Film fabularnie mocno kuleje.. akcja jest ślamazarna i nie wciąga.. ten film trzeba obejrzeć z innych powodów. Mamy piękne, dziewicze i zapierające dech w piersiach ujęcia Tasmanii.. regionu, który powoli przestaje być tak dziewiczy.. ludzkość i tam dociera. W pierwszych scenach są też autentyczne czarno-białe ujęcia tygrysa tasmańskiego. Przyznam szczerze, że nie miałem pojęcia, że takie zwierzę żyło (żyje) naprawdę. Australia jest dziwnym i chyba nie do końca odkrytym regionem.
    Zakończenie jest smutne.. ale piekielnie pasujące...
    Całość oceniam na bardzo mocne siedem. Polecam.
    siedem

     

  • Autostopem przez galaktykę - 2005

    autostopem przez galaktykeAutostopem przez galaktykę(The Hitchhiker's Guide to the Galaxy, reżyseria
    Garth Jennings, 2005)
    Artur (Martin Freeman) jest właścicielem domu przeznaczonego do rozbiórki .. jakiś urzędnik tak postanowił.. w kosmosie ktoś postanowił, że planeta Ziemia tez nie jest potrzebna i zostaje zneutralizowana. Czyli zamknięta, zniszczona na amen. Arturowi i jego koledze (Mos Def), który po kosmosie trochę latał, udaje się w ostatniej chwili uciec.. i tak sobie wędrują przez galaktykę i mają ciekawe przygody.. okazuje się, że biurokracja nie jest tylko ziemskim wynalazkiem... w Kosmosie ma się również bardzo dobrze.. ma chronić przed nieodpowiedzialnymi decyzjami.. ale robi to mało skutecznie bo dokumentów nikt nie czyta.. nawet Król Kosmosu (Sam Rockwell)
    Podczas wędrówek Artur próbuje poznać odpowiedzi na największe pytania świata czy jakoś tak.... w sumie po co odpowiedzi?
    Film ma sporo bardzo dobrych momentów i świetny pomysł na akcję. Niestety momentami tempo wyraźnie pada, a dialogi nie śmieszą.. Mimo to, Autostopem przez galaktykę trzeba obejrzeć. Taki absurdalny humor ma swoje zalety.
    Mocne siedem. Polecam
    ...

  • Ned Kelly - 2003

    ned kellyNed Kelly (reżyseria Gregor Jordan, 2003)

    Końcówka dziewiętnastego wieku. Historia australijskiego banity (Heath Ledger), który niczym Robin Hood napadał na bogatych i rozdawał biednym.. może to trochę idealizowanie, ale fakt jest taki, że Kelly sprzeciwiał się niesprawiedliwości i nadużywaniu władzy przez australijską policję. Dzięki swojej postawie miał wielu zwolenników wśród ludności cywilnej... i przez ponad dwa lata skutecznie unikał odpowiedzialności za swoje, nazwijmy to po imieniu, przestępstwa. Ned Kelly zasłynął nie tylko z zuchwałości, ale także z faktu iż podczas akcji jego ekipa zakładała własnoręcznie wykonane pancerze. Film ogląda się dobrze nie tylko jako film biograficzny, ale także jako ciekawe kino przygodowe. Jest przyzwoicie zrealizowany i posiada fajną obsadę. W drugim planie wystąpili: Geoffrey Rush, Orlando Bloom oraz Naomi Watts.
    Podobało mi się. Oceniam na osiem.

    osiem

     

  • Niepokonani - 2010

    niepokonaniNiepokonani (The Way Back, reżyseria Peter Weir, 2010)
    Sowiecki gułag, lata czterdzieste dwudziestego wieku. Grupa skazańców, która nie zamierza biernie czekać aż śmierć ich pokona. Gdy planują uciec z niewoli wiedzą, że czeka ich długa wędrówka w trudnych warunkach, ale w najgorszych snach nie przeczuwali jak naprawdę ciężka będzie to wędrówka.. Skrajny mróz i głód, a później upał i pustynie... a iść trzeba... do wolności.. do celu..
    Film Weira nie jest arcydziełem.. momentami nuży, a przede wszystkim jest przeciągnięty do granic wytrzymałości, ale warto go obejrzeć ze względu na obsadę aktorską (Ed Harris, Jim Sturgess, Colin Farrell, Gustaf Skarsgard, Saoirse Ronan). Wrażenie robi też sama wizja wielotygodniowej podróży w śmiertelnych warunkach.

    Niepokonanych oceniam na siedem. Dobre, ale nie wyróżniające się kino.

    siedem
    Marsz, o którym opowiada film jest zwykłą, alej jakże działającą na wyobraźnię, ściemą... zresztą jak wiele cudownych wydarzeń z polskiej historii... ale to temat na osobną notkę.

     

  • Gang dzikich wieprzy - 2007

    gang dzikich wieprzyGang dzikich wieprzy (Wild Hogs, reżyseria Walt Becker, 2007)
    Często jak zadaję pytanie co puścić słyszę odpowiedź.. komedię, a najlepiej taką by nie trzeba było czytać... i tak o to ambitniejsze pozycje jadą na drugi plan... pełne poświęcenie;)
    Gang opowiada o czwórce przyjaciół, którym niespecjalnie się układa w życiu. Pewnego dnia postanawiają zaszaleć i pojechać na Harleyach przez całą Amerykę. Nie są młodzikami podobnież jak i motyw podróży do źródeł młodości... ileż razy to już było? W Gangu mamy kilka śmiesznych scen, ale większość filmu nie powala. Chciałoby się powiedzieć głupia komedia dla Amerykanów pełna rubasznego i niskich lotów humoru. Na plus trzeba zaliczyć obsadę aktorską - nazwiska znane, ale jakby wyblakłe (John Travolta, Martin Lawrence, William H. Macy, Tim Allen, Ray Liotta).
    Całość nie zasługuje na więcej niż sześć.

    sześć

     

  • Maverick - 1994

    maverickMaverick (reżyseria Richard Donner, scenariusz William Goldman, 1994)

    Po obejrzeniu Za Horyzontem poczułem, że chcę więcej takich filmów.

    Klimat lat dziewięćdziesiątych, znani aktorzy, dużo przygody, a przede wszystkim znakomity humor. Szukałem i traf mnie pchnął w Maverick'a. W głównej roli Mel Gibson oraz Jodie Foster. Para, która idealnie w tym filmie do siebie pasuje. Cała akcja skupia się wokół losów oszusta, który kantując wszystkich na milion sposobów próbuje zdobyć środki na wysokie wpisowe na turniej pokerzystów. W zasadzie to można powiedzieć, że kantują tam wszyscy, a jak nie kantują to mordują. Taki urok Dzikiego Zachodu. Akcji jest naprawdę sporo, ale to nie jest największy atut filmu. Główną zaletą są świetnie napisane dialogi, które są pełne dobrego, niekloacznego humoru. Takie filmy powinno się robić. Rozrywka w czystym wydaniu.

    Oceniam na dziewięć i szczerze polecam.

    dziewięć

    Film jest zaliczanych do westernów, ale tak naprawdę to western prześmiewczy - na całej linii drwi z kina gatunków.

     

  • Za horyzontem - 1992

    za horyzontemZa horyzontem (Far and Away, reżyseria Ron Howard, 1992)
    Pozycja niespodziewanie trafiła na listę do obejrzenia. Pisałem niejednokrotnie, że staram się systematycznie nadrabiać zaległości filmowe robiąc sobie listy filmów do obejrzenia. Ta pozycja pojawiła się na kilku takich zestawieniach.
    Za horyzontem to klasyczne kino przygodowe, w którym wielokrotnie mamy zmiany akcji, wyrazistych bohaterów, w tle mamy wielkie wydarzenia i wątek miłosny. Szkoda, że współcześnie tak mało powstaje takich filmów.
    Czasy Wielkiej Kolonizacji.
    Joseph (Tom Cruise) jest biednym, irlandzkim (to istotne) farmerem, który chce zabić posiadacza ziemskiego, którego obwinia o całe zło tego świata (podatki, śmierć ojca i takie tam). Próba morderstwa nie powodzi się bo zostaje raniony przez córkę potencjalnej ofiary - Shannon (piękna i zjawiskowa Nicole Kidman). Splot dziwnych i przypadkowych okoliczności sprawia, że postanawiają wspólnie uciec do Ameryki. Kolejny splot okoliczności sprawia, że trafiają tam całkowicie bez środków do życia.
    I może tyle o fabule. Powiem tylko, że zwrotów akcji troszkę jest, a cały film utrzymuje zainteresowanie widza.
    Kapitalne kino rozrywkowe.

     

  • Gwiezdny Pył - 2007

    gwiezdny pylGwiezdny pył (Stardust, reżyseria Matthew Vaughn, 2007)

    Tym razem ani słowa o fabule. Każde zaszufladkowanie tego filmu do suchego opisu wydarzeń fabularnych byłoby krzywdzące. Gwiezdny pył to widowiskowo zrealizowany festiwal wyobraźni. Ekranizacja powieści Neil'a Gaiman'a jest baśnią nie tylko dla młodszego widza - nawet więcej, jestem przekonany, że film ma wartości, które powinny zainteresować dorosłego widza. Dorosłego, który gdzieś utracił sztukę marzenia i wyobraźni, który stał się Mugolem. Teraz wiemy dlaczego Piotruś Pan nie chciał nigdy dorastać.. świadomość, że się traci największy skarb.. żałuję, że dorosłem.
    Początkowo przerażała mnie liczba wątków wprowadzonych w tym filmie.. całkiem różne światy, które wydawały się nie mieć z sobą nic wspólnego. Z czasem, zaczęły się przeplatać, łączyć i uzupełniać.. powstał film, który swoją magią porwał i nie chciał wypuścić.
    Znakomite kino przygodowe, które ma też dobre wstawki humorystyczne. Najbardziej ubawiła mnie loża martwych pretendentów do tronu. To było urocze.
    Na wielkie uznanie zasługują kostiumy i dobór aktorów.
    Myślę, że kiedyś do tego filmu wrócę. Najlepiej w fajnym towarzystwie i dużym ekranie;) Brakuje

    ...
  • Lekcja przetrwania - 1997

    lekcja przetrwaniaLekcja przetrwania (The Edge, reżyseria Lee Tamahori, 1997)

    Gdzieś w górach Alaski rozbija się mały samolot. Na pokładzie jest milioner (Anthony Hopkins) oraz fatograf (Alec Baldwin). Panów łączy pewna kobieta.. jeden jest jej mężem, drugi kochankiem. Mężczyźni muszą przezwyciężyć wzajemną nienawiść i zacząć z sobą współpracować.. tylko razem mają szanse na przeżycie.
    Genialne kino, w który mamy dwa silne charaktery, dwie postawy i bezustanną rywalizację. Pozycja warta uwagi, ale zgodzę się, że nie każdemu przypadnie do gustu. Oceniam na mocne osiem.

    osiem

     

  • Gniew Tytanów - 2012

    gniew tytanowGniew Tytanów (Wrath of the Titans, reżyseria Jonathan Liebesman, 2012)
    Kontynuacja Starcia Tytanów o których pisałem kilka dni temu. Miałem nadzieję, że będzie lepiej.. no i faktycznie ciut lepiej jest... ale tym tempem to super widowisko, które śmiało polecę osiągniemy przy części dziewiątej.. czy coś koło tego.
    Ciutkę poprawiono efekty specjalne, zwłaszcza wizualne.. na tym koniec. Fabuła nadal jest z kosmosu, tudzież innego Olimpu - całkowicie nie potrafi porwać widza. Jest drętwo i nijako. Mam wrażenie, że cała bogata mitologia została potraktowana po macoszemu.. jest tylko pretekstem.. Fani efektów, zwłaszcza dźwiękowych mogą to obejrzeć, myślę jednak, że są filmy, w których są ładne efekty, a i ciekawa fabuła też się znajdzie.
    Naciągane sześć.

    sześć

     

  • Starcie Tytanów - 2010

    starcie tytanowStarcie tytanów (Clash of the Titans, reżyseria Louis Leterrier, 2010)
    Od co najmniej roku ten film mi gdzieś krążył w głowie. Nie mam pojęcia dlaczego chciałem go tak bardzo obejrzeć. Dziś się udało. Sam Worthington gra Perseusza, syna Zeusa (Liam Neeson), który ma ocalić ludzkość i stoczyć walkę z Hadesem. Fabuła garściami czerpie z mitologii, ale jest fatalnie posklejana i zrealizowana. O dialogach też się lepiej nie będę wypowiadać. Słabe to wszystko. Mam wrażenie, że seriale o Herculesie i Xenie były bardziej wciągające. Miałem dziś w planie obejrzeć jeszcze Gniew Tytanów, ale temat mnie zmęczył i film trochę na swoją kolej poczeka.

     

  • Thor: Mroczny Świat - 2013

    thor mroczny swiatThor: Mroczny Świat (Thor: The Dark World, reżyseria Alan Taylor, 2013)

    Sporo moich znajomych twierdziło, że drugi film o Thorze (Chris Hemsworth) jest lepszy od jedynki. Przepraszam, ale chyba widzieliście całkiem inny film.
    Mroczny Świat jest filmem bardzo nierównym. Słaby początek przemienia się w bardzo dobre kino, któremu brakuje jednego elementu, który był najmocniejszą stroną w pierwszej części - humoru. Nie ukrywam, ale liczyłem, że lekki ton będzie utrzymany, bez tego film jest trochę przyciężkawy. Akcja, efekty a przede wszystkim aktorstwo stoją na bardzo fajnym poziomie. Tom Hiddleston jako Loki jest bezkonkurencyjny. Świetnie też wypadł drugi plan - Natalie Portman, czy też Anthony Hopkins.
    Thora 2, mimo iż trochę rozczarował oceniam na osiem, czyli tak samo jak pierwszą część. Jednak niższa ocena byłaby niesprawiedliwa, że mam wielką słabość do ekranizacji Marvel'owskich komiksów...  

    8

    Czekam na kolejne nadchodzące pozycje (a będzie ich jeszcze trochę). Seria o Avengers'ach jest niesamowicie dochodowa.

     

  • 1000 lat po Ziemi - 2013

    1000 lat po ziemi1000 lat po Ziemi (After Earth, reżyseria M. Night Shyamalan, 2013)
    Cóż można napisać dobrego o tym filmie? Był bardzo fajny pomysł na fabułę. Kolejnym plus trzeba dać za sceny akcji, niewiele ich, ale za to jak się pojawiają to cieszą oko. Na plus też zaliczę wizualną stronę produkcji oraz muzykę. I na tym koniec naciąganych zalet. After Earth to film przede wszystkim nudny. O ile w wielu współczesnych produkcjach można narzekać na przerost elementów akcji to w tym filmie akcji brakuje. Kolejnym mankamentem są braki logiki w filmie. Błędów jest masa, ale przytoczę pierwszy z brzegu. Skoro statek rozbił się o Ziemię to skąd poszczególne fragmenty oddalone o kilka dni drogi? Swoją drogą - sam moment uderzenia też mogli pokazać.. a nie czarny ekran.. Ja rozumiem, że Shyamalan nie jest przyzwyczajony do techniki cyfrowej (to jego pierwszy film), ale przecież od tego ma się ludzi, którzy dobrze znają się na swojej robocie. Unikanie scen w obecnym kinie nie przystoi. Aktorsko też średnio. Will i Jaden Smith wypadli tak sobie. Will ewidentnie nie czuł tej roli. Może to wina scenariusza?
    Filmy sci-fi dzielę na dwie grupy. Niektóre filmy cieszą oko, są piękne pod każdym względem i to

    ...
  • Ranczer w kosmosie 2006

    ranczer w kosmosieRanczer w kosmosie (The Astronaut Farmer, reżyseria Michael Polish, 2006)
    Mam sporo zaległych notek. Zmiany techniczne strony plus chwilowa niedyspozycja spowodowały, że trochę się tego uzbierało.
    Farmer (Billy Bob Thornton) ma jedno wielkie marzenie - chce polecieć w kosmos. Próbował dostać się do programu NASA, ale okoliczności zmusiły go do rezygnacji z planów. Zakłada rodzinę i pozornie prowadzi normalne życie.Nie zapomina jednak o swoich marzeniach. Wszystkie rodzinne oszczędności przeznacza na budowanie własnej rakiety, która wyniesie go na okołoziemską orbitę. Gdy władze dowiadują się o jego planach sytuacja zaczyna się komplikować. Okazuje się, że zwyczajny obywatel nie może sobie latać w kosmos.
    Film ma absurdalną fabułę i nawet nie warto punktować jej braków i nieścisłości. Gdy na te mankamenty przymkniemy oko, to dostaniemy opowieść o spełnianiu marzeń, o tym, że warto konsekwentnie podążać za swoimi pragnieniami. Takie amerykańskie myślenie. Film porusza też temat wolności. W współczesnym świecie wolności mamy coraz mniej. Państwo ze swoimi regulacjami mocno ingeruje w nasze życie.
    Oceniam na siedem.

    7...

  • Nieustraszeni bracia Grimm 2005

    nieustraszeni bracia grimmNieustraszeni bracia Grimm (The Brothers Grimm, reżyseria Terry Gilliam, 2005)
    Zastanawiają mnie niektóre oceny na Filmwebie. Niektóre filmy mają fatalnie noty zaniżone, a inne, nie wiedzieć czemu, mają oceny bliskie osiem. Do filmów o zaniżonej ocenie zaliczam Nieustraszonych braci Grimm.
    Początek dziewiętnastego wieku. Dwaj bracia (Matt Damon, Heath Ledger) wędrują od wioski do wioski oferując swoje usługi. Zabijają czarownice, zjawy, potwory i inne nadprzyrodzone bestie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że bracia są parą oszustów, którzy bazują na naiwności chłopów. Pewnego dnia zostają zdemaskowani i przed śmiercią ratuje ich tylko fakt, że mogą wyjaśnić tajemnicę zaginionych dziewczynek. Czyżby zjawy i czary istniały naprawdę?
    Film warto obejrzeć nie tylko ze względu na fabułę i reżysera. Bracia Grimm to przede wszystkim pozycja, która zachwyca od strony wizualnej i fabularnej. Jest tu nawiązanie do wielu postaci, które znamy z innych opowieści. Sprawnie są połączone i tworzą nowy, interesujący i intrygujący świat.Trudno jednoznacznie określić gatunek tego filmu, elementy przygodowe łączą się z horrorem, baśnią a przede

    ...
  • Wojna guzików 2011

    wojna guzikowWojna guzików (La Nouvelle guerre des boutons, reżyseria Christophe Barratier, 2011)
    Czasy drugiej wojny światowej, francuska prowincja i rzeczywistość widziana oczami dzieci, które między sobą również prowadzą poważną wojnę. Wojnę na guziki...
    Francuzi mają wielki talent do robienia filmów o dzieciach, wrzucają je w jakieś wydarzenia historyczne i świat od razu ma inny, trochę magiczny wymiar..
    Wojna guzików to film, który porusza kilka ważnych kwestii: odwaga, lojalność, miłość, szacunek.. to wszystko tutaj mamy. Nie ma natomiast prób wybielania Francuzów. Każdy naród ma swoich bohaterów i swoje czarne owce.
    Film bardzo dobrze się ogląda. Jest to typowe francuskie kino familijne, które wywołuje śmiech, a czasem chwile zadumy.
    Podobało mi się i oceniam na dziewięć.

    9

    Polecam nie tylko fanom Mikołajka.

     

  • Przygody Tintina 2011

    przygody tintinaPrzygody Tintina (The Adventures of Tintin, reżyseria Steven Spielberg, 2011)

    Zostaję dziś w klimacie komiksowych inspiracji. Ostatnią pozycją jest obraz Spielberga bazujący na komiksach Herge.
    Kiedyś się zabierałem za ten tytuł i miałem problem wytrzymać piętnaście minut. Teraz dałem drugą szansę i mam skrajnie odmienne wrażenia.
    Spielberg w formie animacji oferuje na to czym świetnie się zna, czyli perfekcyjne kino przygodowe. Przygody Tintina przypominają mi Indianę Jonesa, dynamiczne tempo akcji, zmienne lokalizacje, a przede wszystkim kawał dobrego humoru. Takie pozycje powinny być skazane na sukces. Przyznaję, że teraz mi brakuje pozycji tego typu. Od strony technicznej animacji też nie można niż zarzucić. Miodnie się to ogląda.. pewnie wrócę jeszcze do tej pozycji. Z filmami Stevena już tak jest, że można je oglądać wiele razy.
    Oceniam na mocne dziewięć. 

    9

    Polecam całym rodzinom.

     

  • Oz wielki i potężny 2013

    oz wielki i potezny
    Oz Wielki i Potężny (Oz: The Great and Powerful, reżyseria Sam Raimi, 2013)
    Nie rozumiem dlaczego ten film ma tak słabą ocenę na filmwebie. Niewiele ponad 6. Oz nie jest może jakoś specjalnie odkrywczy czy nowatorski, ale oferuje ponad dwie godziny zabawę na bardzo wysokim poziomie, podobnym do Alicji w Krainie Czarów. Fajnie napisana fabuła okraszona świetnymi efektami 3D to tylko niektóre z zalet produkcji. Do zalet też zaliczyć trzeba aktorów. Oz to James Franco, który przypomina bardziej na kabareciarza niż na wielkiego czarnoksiężnika, ale to był celowy i bardzo udany zabieg. W filmie występują też trzy piękne kobiety (Mila Kunis, Rachel Weisz, Michelle Williams), które wypadły nad wyraz dobrze i kusząco - przyznam że zazdraszczam Franco tej roli ;)  
    Film jest efekciarki, kuglarski, trochę kiczowaty, ale przede wszystkim spójny i cieszący oko. Wszak te wszystkie cechy idealnie pasują do fabuły i konwencji. Disney też powinien być zadowolony w wyniku finansowego - film miał bardzo dobry weekend otwarcia, ponad 80 mln dolarów wpływów, w sumie zarobił około 500 mln.
    Oceniam na mocne osiem i polecam.

    8...

  • Jeździec znikąd 2013

    jezdziec znikad

    Jeździec znikąd (The lone ranger, reżyseria Gore Verbinski, 2013)
    .. a miało być tak pięknie..
    Początek filmu zachwyca. Jest zbudowany z wielkim rozmacham, rewelacyjne efekty specjalne, postaci zapowiadają znakomite kino rozrywkowe.. nic tylko przygotować coś do przekąszenia i oglądać..  po dwudziestu minutach euforia mi minęła.. zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem nie oglądam Piratów z Karaibów 5? Sprawdzam nazwę filmu i niby nie.. tylko dlaczego wszystko temu przeczy.. Johnny Depp znów prezentuje nam Jacka Sparrowa.. rozumiem że Piraci byli wielkim sukcesem kasowym, ale nie można cały czas oglądać tego samego..
    Jeździec znikąd, pomijając wtórność, jest przede wszystkim chaotyczny - posiada zbyt wiele wątków, skrótów fabularnych oraz elementów, które nic do fabuły nie wnoszą.. np króliki. Jak to mawiają: co za dużo to niezdrowo.. ta maksyma idealnie pasuje do końcowych scen tego filmu.. ileż może być ujęć na dachu pociągu? Oj sorki -  pociągów. Do znudzenia. Elementy, które zachwycały na początku filmu, są z uporem maniaka powtarzane w scenach finałowych... piękne efekty specjalne zaczynają nudzić..  szkoda, bo to był największy atut filmu.
    Aktorsko nie

    ...