"Prawda to za mało, ludzie zasługują na więcej..."
Mroczny Rycerz

  • Marty - 1955

    marty

    Marty - 1955;
    - reżyseria: Delbert Mann;
    - scenariusz: Paddy Chayefsky;
    - wybrana obsada: Ernest Borgnine, Betsy Blair, Karen Steele, Jerry Paris;
    - gatunek: melodramat.

    Marty! Masz już ponad trzydzieści lat i nadal nie masz żony? Jak Ci nie wstyd! Nasz główny bohater niemal codziennie to słyszy. Jest rzeźnikiem o pogodnym usposobieniu. Niestety nie jest zbyt urodziwy i nie ma zbyt wielkiej śmiałości do dam. Próbuje się z nimi umawiać, ale bez większego przekonania. Po wielu niepowodzeniach mężczyzna oswaja się z myślą, iż małżeństwo nie jest mu pisane. Weekendy spędza z kolegami, którzy mają podobny problem jak on, a pozostały czas z matką.
    Gdy poznaje dziewczynę, w której się zakochuje najbliżsi odrzucają ją twierdząc, że za brzydka/stara/zbyt wykształcona/nie Włoszka.

     

  • Atlantic City - 1980

    atlantic city

    Atlantic City - 1980;
    - reżyseria: Louis Malle;
    - scenariusz: John Guare;
    - wybrana obsada: Burt Lancaster, Kate Reid, Michel Piccoli, Susan Sarandon;
    - gatunek: kryminał, melodramat.

    Atlantic City w okresie wielkich zmian. W tym mieście żyje Lou, podstarzały drobny gangster, który w swoim życiu niczym wielkim nie zasłynął. Obecnie opiekuj się zrzędliwą żoną swojego nieżyjącego przyjaciela. Czasem też podgląda Sally, sąsiadkę podczas wieczornej toalety. Sally jest podczas kursu na krupiera - nowa praca ma dać szansę dziewczynie na lepsze życie.
    Miasto tradycyjna gangsterka odchodzi w zapomnienie, pieniądze się robi w kasynach oraz na narkotykach. Stare miasto, zasady upadają - powstaje nowe - z założenia lepsze.

     

  • Dobry Niemiec - 2006

    dobry niemiec

    Dobry Niemiec,
    (The Good German) - 2006;
    - reżyseria: Steven Soderbergh;
    - scenariusz: Paul Attanasio;
    - wybrana obsada: George Clooney, Cate Blanchett, Tobey Maguire;
    - gatunek: noir, kryminał, melodramat.

    Po ten film sięgnąłem skuszony doborową obsadą.
    Berlin tuż po wojnie. Amerykanie, Brytyjczycy i Rosjanie czują się tu jak u siebie. Trwa walka o wpływy. Pomiędzy nimi gdzieś są berlińczycy, którzy próbują przetrwać trudne, powojenne lata. To społeczeństwo również zostało mocno dotknięte przez wojnę. Wśród niewinnych mieszkańców ukrywają się naziści, ale także ludzie, którzy gdzieś źle wybrali. Nikt nie może być pewny jutra. Nikt poza wykwalifikowanymi specjalistami - ci mają jakoś łatwiej.
    W takim berlińskim 'sosie' korespondent wojenny spotyka Niemkę, która próbuje wydostać się z tego przeklętego miasta. Piękna kobieta, która nie do końca jest szczera, jest ścigana zarówno przez Amerykanów jak i Rosjan. Co takiego ukrywa?

     

  • Wzgórze nadziei - 2003

    wzgorze nadziei

    Wzgórze nadziei,
    (Cold Mountain) - 2003;
    - reżyseria: Anthony Minghella;
    - scenariusz: Anthony Minghella;
    - wybrana obsada: Jude Law, Nicole Kidman, Renée Zellweger, Brendan Gleeson, Philip Seymour Hoffman, Natalie Portman, Giovanni Ribisi, Ethan Suplee, Cillian Murphy, Charlie Hunnam, Donald Sutherland;
    - gatunek: melodramat.

    Niezmiernie rzadko sięgam po melodramaty, nie jestem romantyczny i przeważnie te filmy niemiłosiernie mnie nudzą.Czasem jednak robię i wyjątek i próbuję coś takiego obejrzeć. Wzgórze nadziei musiało trafić na mój ekran - obsada, Oscar i ogólnie wysoka nota sprawiły, że nie zwróciłem uwagi, że jest to melodramat.
    Akcja dzieje się podczas wojny secesyjnej jest osią jest rozdzielona para i ich przeżycia. On walczy o przeżycie na froncie, a Ona czeka w domu, który podczas wojny wcale nie jest azylem.
    To co się działo na wojnie do jedno... ale to co poza nią to całkiem inna sprawa. Lincze niewolników, polowania na dezerterów, ale przede wszystkim walka o ziemie i wpływy na posiadłościach, które tak ochoczo zostały porzucone przez chłopców

    ...
  • Sprzymierzeni - 2016

    sprzymierzeni

    Sprzymierzeni,
    (Allied) - 2016;
    - reżyseria: Robert Zemeckis;
    - scenariusz: Steven Knight;
    - wybrana obsada: Brad Pitt, Marion Cotillard, Jared Harris, Simon McBurney;
    - gatunek: melodramat.

    Nie do końca byłem świadomy na jaki film się wybieram do kina. Obejrzany zwiastun nastawił mnie na trochę inne kino.
    Trwa druga wojna światowa, Max jest na bardzo niebezpiecznej misji w Paryżu. Jego francuskim łącznikiem i współpracownicą jest seksowna Marianne. Po udanej akcji oboje wyjeżdżają do Londynu gdzie po szybkim ślubie wiodą całkiem wygodne życie. Niby bomby czasem spadają, ale jakie jest prawdopodobieństwo, że trafią w dom na obrzeżach miasta? Prędzej wywiad zacznie grzebać w życiorysie Marianne. I tak się dzieje.. Marianne jest podejrzana o szpiegowanie na rzecz faszystowskich Niemiec. Jeśli okaże się winna to Max będzie musiał ją zneutralizować. To będzie dowód na to, że on też nie jest szpiegiem.

     

  • Joe Black - 1998

    joe black
    Joe black,

    (Meet Joe Black) - 1998;
    - reżyseria: Martin Brest;
    - scenariusz: Ron Osborn, Jeff Reno, Kevin Wade, Bo Goldman;
    - wybrana obsada: Brad Pitt, Anthony Hopkins, Claire Forlani, Jake Weber, Marcia Gay Harden;
    - gatunek: fantasy, melodramat.

    Wcześniejsze powroty z pracy mają swoje uroki. W końcu udało mi się sięgnąć po Joe Black. Było to moje pierwsze podejście do tego tytułu.

    Zbliżają się sześćdziesiąte piąte urodziny Billa. Jest szczęśliwym, zamożnym człowiekiem i zdrowym człowiekiem. Tuż przed urodzinami odwiedza go ŚMIERĆ, która postanawia mu towarzyszyć w ostatnich dniach życia. Nieproszony gość przyjmuje ludzką postać (Pitt) i niemal cały czas podąża za Billem. Po co to robi? Twierdzi, że chce lepiej poznać swojego klienta. Poznaje też bliską rodzinę Billa, a z czasem zakochuje się w jego córce (absolutnie mnie to nie dziwi).
    Bliskie spotkania ze ŚMIERCIĄ są okazją do rozważań na temat sensu życia. Długie rozmowy urzekają swoją lekkością. Nie ma głębokich buntów, walki o każdy dzień życia - wręcz przeciwnie - jest pełna zgoda na to, co się ma niedługo wydarzyć.

     

  • Julieta - 2016

    julieta

    Julieta - 2016;
    - reżyseria: Pedro Almodóvar;
    - scenariusz: Pedro Almodóvar;
    - wybrana obsada: Emma Suárez, Adriana Ugarte, Daniel Grao, Inma Cuesta, Michelle Jenner, Darío Grandinetti, Rossy de Palma;
    - gatunek: dramat, melodramat.

    Wyobraźcie sobie że idziecie do ulubionej kawiarni (może być w Madrycie). W znajomych, kochanych okolicznościach zamawiacie ulubione ciastko. Lubicie ten smak, nie chcecie zmian. I nie jest to kiczowata kremówka. Kelner, w niepowtarzalnym stylu podaje. Pierwszy kęs i czujecie nowa nutę.. Ciacho niby smakuje tak samo, ale nowy smak cały czas dominuje w podniebieniu.. Jest delikatny, ale jego obcość w znanym przepisie pobudza wyobraźnię.. Co to za smak? Kolejne kęsy.. niewiadoma nadal jest tajemnicą. Ciastko zjedzone i macie ochotę na kolejne.. Dokładnie takie samo. Z tą nową nutą..

     

  • Świadek - 1985

    swiadek
    Świadek,
    (Witness) - 1985;
    - reżyseria: Peter Weir;
    - scenariusz: Earl W. Wallace, William Kelley;
    - wybrana obsada: Harrison Ford, Kelly McGillis, Josef Sommer, Lukas Haas, Alexander Godunov, Danny Glover, Viggo Mortensen;
    - gatunek: melodramat, thriller.

    No to wracamy z nadrabianiem filmografii Ford'a.
    Samuel raze ze swoją matką jest w podróży. Na jednym z dworców chłopak jest świadkiem brutalnego morderstwa. Podczas przesłuchania przypadkiem rozpoznaje jednego z morderców - okazuje się, że jest nim policjant. Gdy morderca dowie się (a to tylko kwestia czasu), że świadek widział zabójcę to będzie chciał zabić chłopaka.
    Policjant przesłuchujący (Ford) nie wie komu można teraz zaufać, kto jest jeszcze zamieszany w sprawę dlatego też postanawia szybko wyjechać z chłopakiem w bezpieczne miejsce. Okazuje się, że może nim być osada Amiszów - rodzinne strony Samuela.
    Fabularnie Świadek może nie jest zbyt oryginalny, ale na uwagę zasługują trzy elementy. Mamy bardzo dobrą obsadę aktorską, sprawne tempo akcji oraz możliwość poznania kultury Amiszów. Społeczność, która na co dzień odrzuca nowoczesność i przemoc zostaje skonfrontowana

    ...
  • Brooklyn - 2015

    brooklyn
    Brooklyn - 2015;
    - reżyseria: John Crowley;
    - scenariusz: Nick Hornby;
    - wybrana obsada: Saoirse Ronan, Domhnall Gleeson, Emory Cohen, Jim Broadbent;
    - gatunek: melodramat.

    Lata pięćdziesiąte dwudziestego wieku. Młoda Irlandka postanawia wyemigrować do Stanów Zjednoczonych. Była wychowana w małej miejscowości, nawet nie podejrzewa, że wyjazd aż tak odmieni jej życie. Bardzo tęskni za domem, ale z czasem nowe życie wypiera ból tęsknoty. Dziewczyna na stałe wiąże swój los z nową ojczyzną, ale postanawia odwiedzić rodzinę. Bliscy chcą wierzyć, że te odwiedziny uda się zamienić w trwały powrót.

     

  • Nie opuszczaj mnie - 2010

    nie opuszczaj mnieNie opuszczaj mnie (Never Let Me Go) - 2010;
    - reżyseria: Mark Romanek
    - scenariusz: Alex Garland
    - wybrana obsada: Carey Mulligan, Keira Knightley, Andrew Garfield, Charlotte Rampling, Sally Hawkins
    - science fiction, melodramat.

    Lubię kino antyutopijne, dlatego też chętnie sięgnąłem po ten tytuł. Przymknąłem oko na to, że jest to melodramat. Przyznaję, że wątek miłości mnie nużył, ale nie wkurzał.. znajomi mogą powiedzieć, że nie wymiotowałem tęczą.. Irytowała mnie za to naiwność narracyjna, bylejakość przedstawionego świata oraz mądrości rodem z Paula Coelho. Wszystko napisane tak, by nastolatki miały czym się emocjonować. Dokładnie takie same wrażenia miałem po filmach: Dawca pamięci, czy też Więzień labiryntu.
    Początek seansu był bardzo obiecujący.. szkoła z pensjonatem, w której są hodowane dzieci, które w przyszłości mają zostać dawcami organów.. klimat budowała też znakomita muzyka oraz gra Charlotte Rampling. Zapowiadał się film, który tematyką przypominałby Wyspę z 2005 roku. Później seans zaczął mocno rozczarowywać.. nie oczekiwałem dynamicznej akcji, ale brak rozwinięcia głównego motywu science-fiction sprawiło, że zacząłem się irytować. Kolejne minuty

    ...
  • Pamiętnik - 2004

    pamietnikPamiętnik (The Notebook, reżyseria Nick Cassavetes, 2004)

    Gustomierz na Filmwebie wskazywał, że jest to film mega w moim stylu.. melodramat? Poważnie? No nic trzeba było dać szansę. Chociażby dla Gosling'a.
    Pamiętnik to ponoć wyciskacz łez.. może dlatego ma taką wysoką notę? Nikt nie chce się przyznać, że płakał na słabym filmie? Jest to historia wielkiej miłości, która mimo przeszkód, zawiłości losu, zostaje spełniona.. aż do ostatniej chwili.. Film miał jeden cel (łzy), który jest osiągany w sposób płytki i nużący.. zakończenie już całkowicie woła o pomstę do nieba.. gdyby w ostatnich scenach odwrócono role, to może byłby inny wydźwięk.. a tak to miałem smutną konkluzję.. facet staraj się, ale ja i tak o tobie zapomnę.. jedynym atutem filmu jest umieszczenie akcji w różnych czasach.. trochę poprzez pryzmat historii, ale to zdecydowanie za mało by mnie poruszył..

     

  • Purpurowe skrzypce - 1998

    plakat promującyPurpurowe skrzypce (Le violon rouge, reżyseria François Girard, 1998)

    Koniec siedemnastego wieku.. jeden z najwybitniejszych lutników tworzy instrument, który wszystkich zachwyca jakością wykonania, kolorem , a przede wszystkim doskonałością dźwięków jakie z siebie wydobywa. Genialne skrzypce mają jedną wadę.. przynoszą nieszczęście wszystkim, którzy je kochają. Film składa się z nowelek, które opowiadają o kolejnych właścicielach instrumentu.. przez ich życie jest też pokazywany stosunek do muzyki, do geniuszu.. to kultury. Film kończy się w czasach współczesnych. Instrument trafia do domu aukcyjnego. Rozpoczyna się gorąca atmosfera.. kto je kupi? Miłośnik doskonałości w czystej postaci czy też może bogach, któremu wszystko jedno jak instrument gra.. ważne by był drogi.

    Purpurowe skrzypce mają jakaś magię.. coś co intryguje.. ale trochę kuleje sposób opowiadania historii .. nowele powinny być bardziej spójne.. bardziej dopieszczone.. nie ukrywam, że film się też momentami dłuży.. powinno też być więcej muzyki.. więcej dowodów na wyjątkowość instrumentu..
    najmocniejszą stroną filmu jest ostatnia nowela, która rozgrywa się w współczesnej Kanadzie. W tej

    ...
  • Kochanek - 1992

    kochanekKochanek (L'amant, reżyseria Jean-Jacques Annaud, 1992)

    Pozycja całkiem inna niż wcześniej oceniany wstyd. Dwójka bohaterów... Ona (Jane March) - niepełnoletnia biedna dziewczyna, która pragnie coś przeżyć w życiu. On (Tony Leung Ka Fai) bogaty 32-letni mężczyzna, który nigdy nie pracował.. Dwa różne światy, kultury, duża różnica wieku a mimo to decydują się na romans. Od początku wiadomo, że to nie może być nic więcej, w tradycyjnej kulturze pewne podziały nie są do przeskoczenia, ale oboje chcę w nim tkwić. Pragnienia, które przeczą zdrowemu rozsądkowi. Niesamowite ujęcia i nastrojowe sceny idealnie podkreślają intymny charakter relacji, który wcale nie ogranicza się tylko do seksu. Mamy tu sporo rozmów, w których zaskoczyła mnie bezpośredniość pytań i banalność, szczerość odpowiedzi. Zero lawirowania między prawdą a kłamstwem - świat jest prostszy niż się wydaje. Sceny w filmie, mimo iż odważne, nie szokują - nie mają na celu wywołania taniej sensacji - są delikatne, intymne i tak zwyczajnie ładne. Muszę przyznać, że film ma coś w sobie - coś w klimacie, scenach - co sprawia, że ma ponadczasowy charakter.
    Nie jest to film dla każdego, wielu może znużyć, ale podobał mi się. Oceniam na osiem.

    ...

  • Kraina miodu i krwi - 2011

    kraina miodu i krwiKraina miodu i krwi (In the Land of Blood and Honey, reżyseria Angelina Jolie, 2011)

    Debiut reżyserski Angeliny Jolie. Początek lat dziewięćdziesiątych, konflikt na Bałkanach i miłość pomiędzy żołnierzem Serbskim a Bośniaczką, która przebywa w obozie... Jolie sięgnęła po bardzo mocny i trudny temat, chciała nakręcić film, który sprawiłby, że konflikt jugosłowiański nie zostanie zapomniany. Niestety zrobiła to bardzo nieudolnie. Nie każdy aktor ma talent do reżyserki. Film razi szablonowością, sztucznością a przede wszystkim nadmiarem wątków... film sprawia wrażenie, że jest nieskończony i zbyt chaotyczny... ewidentnie brakuje doświadczonej ręki reżysera, który panowałby nad scenariuszem i fabułą... mam nadzieję, że kolejny film będzie bardziej udany.
    Film oceniam na mocne pięć.

    pięć

     

  • Wielki Gatsby 2013

    wielki gatsbyWielki Gatsby (The Great Gatsby, reżyseria Baz Luhrmann, 2013).

    Trochę mieszane uczucia mam z tym filmem. Gdybym miał go oceniać tak od 30-40 minuty to dostałby mocną dychę, ale długie wprowadzenie  sprawia, że ocenę trochę obniżam. Początek był piękny, widowiskowy, zbudowany z wielkim rozmachem. Podobał mi się, ale był przydługi i średnio mi pasował do reszty filmu.
    Wielki Gatsby to kolejny tytuł, w którym Leonardo DiCaprio pokazuje, że jest aktorem wybitnym. Od ładnych paru lat nie zaliczył żadnej wpadki. Wielki szacunek. Pozostali aktorzy też zagrali całkiem dobrze. Tobey Maguire nawet mnie nie wkurzał za bardzo. Carey Mulligan niewinna jak zawsze. Nie wiem czy to zaleta czy nie. W drugim planie zagrał też Jason Clarke, który idealnie pasuje do takich produkcji.
    Nowy York w Gatsbym olśniewa, piękne widoki, skrajne krajobrazy i wszechogarniające zepsucie przyciągają uwagę. Może to dziwnie zabrzmi, ale część widoków jakby żywcem była wycięta z Grand Theft Auto IV.
    Muzycznie też jest przyzwoicie, cieszę się, że do filmu wpleciono współczesne kawałki. Zdecydowanie ułatwiło i urozmaiciło to odbiór filmu.
    O czym jest Wielki Gatsby? Na filmwebie mamy kategorię

    ...
  • Wciąż ją kocham - 2010

    wciaz ja kochamNie lubię melodramatów. Poza nielicznymi wyjątkami wolę nie oglądać takich filmów.. szkoda mi czasu (wolę go marnować na inne rzeczy).. ale obejrzałem Wciąż Ją Kocham (Dear John-2010- oryginalny tytuł lepszy). FIlmik mi się spodobał.. fabuła spójna, bez olbrzymiego patosu.. taka zwyczajna... jest to kolejny film, w którym pojawia się wątek WTC. Nie zdawałem sobie sprawy, jak te wydarzenia zmieniły amerykanów. Nie doceniałem ich wagi. W filmie zobaczymy młodych aktorów (Amanda Seyfried oraz Channing Tatum), którzy zagrali na niezłym poziomie. Dear John nie wzrusza, ale nie bazuje na płytkich zagraniach wyciskających łzy z oczu.

    FIlm mogę polecić.

    Ocena : Słaba ósemka

     

     

     

  • Twój na zawsze

    twoj na zawszeTwój na zawsze (Remenber Me 2010) to ciekawy film. W świecie zasłynął tym, że główną rolę w nim gra Robert Pattinson, którego znamy z wampirzej trylogii.  To wielka krzywda dla filmu, że jest kojarzony tylko z tym. Pattinson jest najsłabszym ogniwem tej produkcji. Nie lubię tego aktora i tego nie ukrzywam. Cały czas wydaje mi się, że gra jedną miną, taka gra do mnie nie trafia. W filmie zobaczymy teżPierce'a Brosnan'a, który zagrał bardzo dobrze. 

    Twój na Zawsze to dramat, który sporo mówi o kondycji amerykańskiego społeczeństwa. W głowie ustawiam go obok takich filmów jak: W chmurach, czy też Wszyscy mają się dobrze. Jest tu refleksja nad tym, co w życiu ważne. Próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy warto poświęcać większość swojego czasu na pracę. Czasu, który powinien należeć dla rodziny.

    Film jest spokojny i stonowany. Dobrze się ogląda. Nie podobało mi się zakończenie. Wykorzystanie motywu WTC (11-09-2001) było zupełnie zbędne. Można było wymyślić i wykorzystać

    ...
  • Duma i Uprzedzenie

    duma i uprzedzeniePrzypadkiem, kilka dni temu, obejrzeliśmy Dumę i Uprzedzenie z 2005 r. Powieść Jane Austen wielokrotnie była przenoszona na taśmę filmową. Z różnym skutkiem. Tym razem śmiało mogę powiedzieć - Udało się. Bardzo ładnie oddano tu klimat wiktoriańskiej Angli. Aktorzy i zdjęcia też bardzo ładne (rewelacyjny D. Sutherland). Nie lubię melodramatów, a ten oglądało się z zaciekawieniem i z przyjemnością. Śmiało można polecić na rodzinne seanse.