"Atrapy rozmów prowadzone palcem po ekranie"
Horyzont - Jakub Małecki

zlote lwy

 

  • Cicha noc - 2017

    cicha noc

    Cicha noc - 2017;
    - reżyseria: Piotr Domalewski;
    - scenariusz: Piotr Domalewski;
    - wybrana obsada: Dawid Ogrodnik, Tomasz Ziętek, Agnieszka Suchora, Arkadiusz Jakubik, Maria Dębska, Paweł Nowisz, Tomasz Schuchardt, Adam Cywka, Jowita Budnik;
    - gatunek: dramat.

    Dziś kilka słów o zwycięscy 42 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

    Adam pracujący od dłuższego czasu za granicą niespodziewanie przyjeżdża do rodzinnego domu na święta Bożego Narodzenia. Rodzina jest przekonana, że wrócił na stałe i pomoże stanąć rodzinie na nagi. Adam jednak ma inne plany. Chce pozałatwiać wszystkie swoje sprawy i na stałe opuścić Polskę. Chce spróbować normalnie żyć w innym kraju. Nie muszę pisać, że jego decyzja jest niezrozumiała przez najbliższych. Przyjrzyjmy się na chwilę tej rodzinie. Brat nie potrafi się odnaleźć w życiu. Ojciec chwilowo nie pije, ale za to dziadek, dziadek pije za wszystkich. To wszystko w małej miejscowości, które najlepsze lata miała za sobą.. a może nigdy tam nie było dobrze, przecież ojciec też musiał uciekać za granicę za chlebem. Może ta jego ciągła nieobecność sprawiła, że relacje pomiędzy członkami rodziny są mocno napięte. Rodzinnym stronom nie można odmówić jednego. Pięknego krajobrazu, ale czy to wystarczy by szczęśliwie żyć? Przy wigilijnym stole budzą się wszystkie rodzinne demony, które są mocno zakrapiane alkoholem. A miały być to pierwsze święta na trzeźwo. Rodzinnych spraw do rozwiązania jest znacznie więcej, ale nie chcę za dużo zdradzać fabuły. Napiszę tylko, że tam gdzie są Polacy, wóda to musi też być mordobicie. Taki już to kraj.

     

  • Ostatnia rodzina - 2016

    ostatnia rodzina
    Ostatnia rodzina
    - 2016;
    - reżyseria: Jan P. Matuszyński;
    - scenariusz: Robert Bolesto;
    - wybrana obsada: Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik, Aleksandra Konieczna, Alicja Karluk, Magdalena Boczarska;
    - gatunek: biograficzny.

    Ostatnia rodzina budzi mieszane uczucia wśród znajomych, ale przeważają opinie pozytywne - to była wystarczająca zachęta do pójścia na ten film do kina.
    Na wstępie chcę zaznaczyć, że nie wychowałem się na audycjach radiowych Tomka Beksińskiego, a twórczość Zdzisława znam, cenię, ale też nie jestem wielkim znawcą. Dzięki mojej niewiedzy mogłem bez uprzedzeń otworzyć się na historię pokazaną w filmie. Jestem pod wielkim wrażeniem, tak dobrego polskiego filmu dawno nie widziałem, jest to kolejny dowód na to, że polskie kino ma się coraz lepiej.

     

  • Wymyk - 2011

    plakat promujący
    Wymyk - 2011;
    - reżyseria: Grzegorz Zgliński;
    - scenariusz: Grzegorz Zgliński, Janusz Margański;
    - wybrana obsada: Robert Więckiewicz, Łukasz Simlat, Gabriela Muskała, Marian Dziędziel, Anna Tomaszewska;
    - dramat, obyczajowy.

    Kilka dni temu zakupiłem '10 lat emocji. Kino polskie 2005-2015" Wojciecha Orlińskiego.. Publikacja powstała z okazji dziesięciolecia działalności PISF. Pozycja trafiła do mojej filmowej biblioteczki z kilku powodów. Jest to pozycja ładnie wydana, a do takowych mam wielką słabość. Po drugie - zdałem sobie sprawę, że mam spore zaległości, braki jeśli chodzi o najnowszą historię polskiego kina. Wierzę, że ta pozycja pozwoli mi to nadrobić.
    Na pierwszy ogień trafił Wymyk Grzegorza Zglińskiego. Historia dwóch skonfliktowanych braci, którzy wspólnie prowadzą rodzinną firmę. Różni ich niemal wszystko: temperament, wykształcenie, podejście do życia. Alfred (Więckiewicz) wydaje się być tym bardziej zadziornym i pewnym siebie.. Jerzy (Simlat) spokojny ojciec dwójki dzieci, który każde swoje działanie lubi dokładnie przemyśleć. Przypadek sprawia, że podczas podróży pociągiem są świadkami agresywnych zachowań kilku mężczyzn wobec jednej z podróżujących. Jerzy staje w obronie dziewczyny - zostaje brutalnie pobity i wyrzucony z pędzącego pociągu. Alfred w tym czasie nic nie robi... beznamiętnie przygląda się wydarzeniom.
    Nie wiemy dlaczego tak się zachowuje - czy to był strach, kalkulacja, a może próba odegrania się na bracie. Tylko nie przewidział, że sprawa potoczy się tak brutalnie.
    Zdarzenie mocno odbija się na psychice Alfreda - wie, że bierność w takiej sytuacji niczym nie daje się wyjaśnić. W teorii każdy mężczyzna twierdzi, że zachowałby się inaczej, ale jak byłoby w rzeczywistości?
    Wymyk mocno zapada w pamięci.. od seansu minęło już kilka dni, a ja cały czas mam pod powiekami poszczególne ujęcia. Nie potrafię wymazać sceny wyrzucenia z pociągu. Film jasno pokazuje, że w każdej chwili wszystko może się zmienić. Świat może przestać dla nas istnieć. Natomiast absolutnie nie daje odpowiedzi, która z postaw braci była tą odpowiednią. Świat nie jest czarno-biały.

     

  • Body/Ciało - 2015

    body cialoOstatnio mniej piszę, jakoś blog na chwilę zszedł na dalszy plan. Kino również.. postaram się to jakoś wyważyć.. znaleźć złoty środek. Co ciekawe - brak nowych wpisów nie przekłada się negatywnie na statystyki odwiedzin.. za to dzięki ;)

    Body/Ciało (reżyseria Małgorzata Szumowska, 2015)

    Film wywołuje rozbieżne opinie. Nie ma wielkich zachwytów, ale sporo osób mi go odradzało... myślę, że między innymi dlatego go obejrzałem. Przekorna natura. Seansu nie żałuję. Jest znakomity Gajos oraz niesamowita Ostaszewska. Dla nich już warto poświęcić czas... a sama historia? Interesująca, ale nie bez wad.. Szumowska nie do końca chyba wiedziała w jakim kierunku poprowadzić wątki... jest odczuwalne pewne zagubienie.. chociaż może to być celowy zabieg.. zagubienie fabularne, scenariuszowe w pewien sposób koresponduje z zagubieniem człowieka we współczesnym świecie.. jego tymczasowością, fragmentarycznością, bólem i chwilami radości.. .przecież w życiu piękne są tylko chwile. Świat Szumowskiej jest smutny i wyobcowany. Każdy zamyka się we własnej skorupie i boi się z niej wyjrzeć.. bo i po co? Przecież zewnętrzność sprawia ból..
    Myślę, że to film o naszej kondycji, o strachu przed życiem i umieraniem. Strach sprawia, ze żyjemy w zawieszeniu karmiąc się wspomnieniami. W ten sposób umieramy.
    Drażniły mnie niektóre ujęcia, ale całość oceniam pozytywnie. Daję siedem.

    siedem
    W filmie także wystąpili: Justyna Suwała, Adam Woronowicz.

     

  • Bogowie - 2014

    bogowieBogowie (reżyseria Łukasz Palkowski, 2014)

    Długo zabierałem się za ten film. W kinie jakoś umknął.. a jak się pojawił na DVD to nie było z kim obejrzeć. W końcu postanowiłem zrobić sobie samotny seans (tak chyba lubię najbardziej). Nie byłem nigdy fanem Zbigniewa Religi, irytowała mnie jego postawa, wybory polityczne i przekonanie o swojej wielkości. Nie umniejszam mu zasług, ale cenię ludzi z pokorą. U Religi tego nie widziałem.
    Religa w wykonaniu Tomasza Kota właśnie taki jest. Jest odważny, pewny siebie, szalony, uparty, ale także przekonany o swojej nieomylności.. wie, że jego wizja musi się udać. Muszę przyznać, że rewelacyjnie zagrał, ale nie chciałbym żeby grał we wszystkich udanych filmach biograficznych. Dobrze też pokazano realia społeczno-polityczne. Proces powstawania kliniki, opór ludzi, polityczne rozdania. Nie ma piętnowania PRL, jest bardziej ukazanie problemów z realizacją wielkich wizji. Czy współcześnie byłoby łatwiej? Nie wydaje mi się.. nadal pieniądze płyną według politycznego klucza.. teraz trudniej byłoby skompletować zespół, który chce pracować w Polsce. Bo i po co?
    Są zarzuty, że Kot był za wysoki do tej roli.. ależ to głupstwa. Mógłby mieć nawet 150 cm wzrostu i tak mógłby zagrać. Chodzi o opowiedzianą historię, emocje, a nie warunki fizyczne.. jak się udaje to pogodzić to ok, ale nie jest warunek konieczny.
    W Bogach nie mamy laurki zrobionej na cześć Religi. Mamy ukazanego człowieka, który dużo osiągnął, ale każdy sukces wymaga poświęceń. Religa nie był człowiekiem z kryształu. Posiadał mnóstwo cech, które musiały sprawiać, że był trudnym szefem, mężem, przyjacielem.
    Całość zasługuje na dziewięć. Dobrze opowiedziana historia.

    dziewięć
    Niektórzy twierdzą, że to ten film powinien walczyć o Oscara. Po części się zgodzę.
    Dla mnie jest to ważniejszy, ciekawszy film.. ale Oscary przyznają Amerykanie, a ich historia o prowincjonalnym lekarzu nie byłaby interesująca.
    W drugim planie (Kot zdominował film): Piotr Głowacki, Magdalena Czerwińska, Szymon Piotr Warszawski, Cezary Kosiński, Sonia Bohosiewicz, Jan Englert i mnóstwo innych znanych nazwisk.

     

  • Ida - 2013

    idaIda (reżyseria Paweł Pawlikowski, 2013)
    Polska, lata sześćdziesiąte. Historia Idy (Agata Trzebuchowska), sieroty, która chce złożyć śluby w zakonie. Zanim jednak to zrobi, musi odwiedzić swoją jedyną żyjącą krewną - ciotkę Wandę (Agata Kulesza).
    Nie rozumiem fenomenu tego filmu.. czytałem sporo pozytywnych recenzji, opinii.. postanowiłem obejrzeć.. zwłaszcza, że lubię polskie kino dramatyczne.. seans mnie mocno rozczarował. Film jest nudny i całkowicie przewidywalny.. banalny wręcz..
    z drugiej strony Ida została doceniona i nagrodzona na międzynarodowych festiwalach. Może skupiono się na stronie wizualnej filmu. Czarno-białe zdjęcia, które nieźle budują klimat Polski lat sześćdziesiątych.. mam jednak wrażenie, że nasi twórcy nadużywają tej formy.. zbyt często, zbyt łatwo sięgają po ten środek wyrazu. Na uznanie zasługuje aktorstwo - obie panie zagrały na dobrym poziomie. Myślę, że te dwa elementy wpłynęły na percepcję tytułu na festiwalach filmowych.
    Dla mnie to za mało. Mam delikatny przesyt takimi filmami. Oceniam na sześć.

    sześć

     

  • Różyczka - 2010

    rozyczkaRóżyczka (reżyseria Jan Kidawa-Błoński, 2010)
    Jest to jeden z tych filmów, które zawsze chciałem obejrzeć, ale miało to być z kimś. Najpierw brak woli oglądania, a potem to już wszyscy widzieli.. ale w końcu się udało.
    Akcja Różyczki dzieje się w Polsce w latach sześćdziesiątych. Trwa szeroko zakrojona akcja mająca na celu zdemaskowanie i napiętnowanie wszystkich obcych i wrogich elementów w Polsce. Sprawa dotyczy w głównej mierze żydów.
    Agent SB Rożek (Robert Więckiewicz) namawia swoją partnerkę (Magdalena Boczarska) by rozkochała w sobie znanego pisarza (Andrzej Seweryn), którego esbecja podejrzewa o żydowskie korzenie. Literat ma być inwigilowany zarówno w pracy jak i w domowych pieleszach.
    Różyczka zaskakuje jakością wykonania - świetne, odważne aktorstwo łączy się tutaj z udanych scenariuszem i perfekcyjnym udźwiękowieniem. Ten ostatni element w Polsce nie jest normą. Nasz dorobek filmowy pełen jest wielu pozycji, których nie da się oglądać z powodu fatalnego udźwiękowienia. Problem dotyczy też nowych pozycji.
    Film Kidawy-Błońskiego nie szokuje, nie szuka taniej sensacji - zwyczajnie opowiada o dramatach ludzi, którzy żyli w trudnych czasach, gdzie uczucie często było narzędziem nacisku.
    Pozycję oceniam na dziewięć i marzy mi się by powstawały takie filmy o współczesności.

    dziewięć

     

  • Siostry Magdalenki 2002

    siostry magdalenkiSiostry Magdalenki (The Magdalene Sisters, reżyseria Peter Mullan, 2002)
    Film, który przez wielu jest uważany za jeden z najbardziej antykatolickich filmów w historii kinematografii. Film, który spotkał się ostrą krytyką Watykanu, a jednocześnie na festiwalu w Wenecji otrzymał Złote Lwy. Czy to wystarczająca zachęta do obejrzenia tej pozycji?
    Akcja rozgrywa się w zakonie Magdalenek, do którego trafiają dziewczyny, które zostały uznane przez rodziny za osoby siejące zgorszenie. Mamy tu osoby ładne, zgwałcone czy też młodociane matki. Wszystkie przyniosły wstyd rodzinie i zostały skierowane do swoistego więzienia. Zakon, za swoimi murami, kryje tysiące ludzkich życiorysów pełnych okrucieństwa, osamotnienia i upokorzenia. Dziewczyny nie wiedzą ile czasu spędzą w tym więzieniu, nie wiedzą czy kiedykolwiek wyjdą na wolność.Próby oporu kończyły się biciem i publicznym ośmieszaniem.
    Szokują mnie dwa fakty. Przez mury klasztoru przewinęło się w ten sposób ponad 30 tysięcy dziewczyn. Poza tym proceder ten (trudno odnaleźć mi lepsze słowo) trwał do połowy lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku.
    Oceniam na dziewięć. Pozycja obowiązkowa.

    9

    Często w komentarzach dotyczących tego filmu porusza się fatalną rolę Kościoła, ale nie zapominajmy, to rodziny umieszczały te dziewczyny w klasztorach.

     

  • Dom Zły 2009

    dom zlyDom zły (reżyseria Wojciech Smarzowski, 2009)
    Polskie kino wstało z kolan. Z roku na rok powstają coraz mocniejsze pozycje, których nie mamy prawa się wstydzić. Niestety często są to pozycje, których widz europejski nie zrozumie.. bardzo hermetyczne. Takim filmem jest też Dom Zły.. zimny, brutalny, intrygujący, ale mocno osadzony w polskich realiach lat 80-tych. Historia jest opowiedziana w sposób fragmentaryczny, co chwilę mamy zmianę czasu akcji. Niewątpliwie utrudnia to odbiór. Nie ukrywam, że Dom zły mnie nie porwał.. podobnie jak Drogówka, która też zebrała dobre opinie. Technicznie film jest nienaganny, aktorsko też stoi na bardzo wysokim poziomie (Arkadiusz Jakubik, Marian Dziędziel, Kinga Preis,  Bartłomiej Topa, Robert Więckiewicz), nawet jest ciekawy, mroczno-zimowo klimat, który wywołuje ciarki (skojarzenie z Wilczycą, nie wiem czemu), ale sama opowieść mnie nie zaciekawiła. Czegoś brakło.
    Doceniam i oceniam na solidne siedem.

    7
    PS- o kwestii dźwięku i słyszalności dialogów w tym filmie już nie będę pisał.. to chyba stała bolączka części naszych produkcji..

     

  • Sztuczki 2007

    sztuczkiSztuczki (reżyseria Andrzej Jakimowski, 2007)
    Systematyczne nadrabianie zaległości trwa w najlepsze. Pewnie trochę się teraz zmieni struktura oglądanych produkcji - znów będzie więcej seriali.. wraca jesienna ramówka. Na pierwszy ogień pójdzie oczywiście Sons of anarchy.
    Teraz kilka słów o Sztuczkach. Dlaczego Polska w naszych filmach jest tak często prezentowana jako zapyziałe, beznadziejne miejsce na ziemi? Czy tak jest naprawdę?
    W takiej Polsce, w jakimś miasteczku żyje Stefek i  Elka(Damian Ul oraz Ewelina Walendziak), rodzeństwo, które wierzy, że można los odmienić stosując tytułowe sztuczki, że można dzięki nim prowokować ludzi do odpowiednich zachowań.
    Zderzenie brutalnej rzeczywistości (bezrobocie, bieda, rozbita rodzina) z niepoprawnym dziecinnym optymizmem, który próbuje zmieniać świat. Zderzenie miasta, pracy, wyścigu szczurów z:  swobodą, zabawą, radosnym przeżywaniem życia (szkoda że reżyser nie wskazał za co je tak przeżyć). Plus obowiązkowe pociągi - nie wiem co za magia drzemie w tych machinach.
    Całość jest naiwna, przerysowana, ckliwa.. ale przecież już się przyzwyczailiśmy do takich polskich filmów... i może właśnie za to je lubimy. Może to jest recepta na brak dobrego kina współczesnego (tak to nazywano w PRL)?
    Całość oceniam na osiem.

    8

    Notę podnosi aktorstwo oraz muzyka.
    Dziwnie to zabrzmi, ale lubię dzieci w polskich filmach.. są niezmanierowane, szczere i wzruszające.
    Ps- w drugim planie zobaczymy Tomasza Sapryka oraz Joannę Liszowską (naprawdę ktoś ją uważa za seksowną?)

     

  • W ciemności 2011

    w ciemnosciW ciemności (In Darkness, reżyseria Agnieszka Holland, 2011)

    Długo się zabierałem za ten film. Z niektórymi pozycjami mam tak, że wiem, iż powinienem je obejrzeć, ale nie mam nastroju, okoliczności, ale nie zapominam o nich. Takim filmem było W ciemności. Kandydat do Oscara poruszający ważny historycznie temat, a z drugiej strony wybitne aktorstwo Więckiewicza. To wszystko prawda. Po seansie mogę się zgodzić, że jest to bardzo dobry film. Sceny w kanałach rzeczywiście robią wrażanie. Widać w nich, że wymagały wielkiego nakładu pracy. Aktorsko też bardzo fajnie, poza wspomnianym Więckiewiczem, na uznanie zasługuje Agnieszka Grochowska oraz Kinga Preis. Cenię też kunszt Holland, która wielokrotnie już dowodziła, że jest wybitną osobą polskiego kina - kolejny raz nie rozczarowała.
    Całość jest warta polecenia. Oceniam na osiem.

     

  • Rewers - zaliczony

    rewersW końcu obejrzeliśmy Rewers. Długo zabierałem się za ten film. 

    Jakoś zawsze było coś innego do oglądania. W końcu udało się go "zaliczyć".

    I mam mieszane uczucia do tego filmu. Z jednej strony doceniam rewelacyjną grę Agaty Buzek i Krystyny Jandy. Doceniam też rewelacyjną scenografię. To naprawdę mocna strona filmu. Natomiast mam wielkie wątpliwości co do scenariusza. Zwyczajnie do mnie nie trafia. Ma dobre momenty, nawet bardzo dobre, ale też momentami zwyczajnie nudzi i wydaje się niespójny. Wielkim nieporozumieniem jest opis dystrybutora DVD, który reklamuje Rewers jako Czarną Komedię. Już wolę, tak znienawidzony przez filmoznawców pseudogatunek, film psychologiczny, który tak pięknie pasuje do polskich filmów.

    Ogólnie film należy obejrzeć. Z naciskiem na należy.