"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

  • Gra w szklane kulki - 2016

    gra w szklane kulki

    Gra w szklane kulki,
    (Un sac de billes) - 2016;
    - reżyseria: Christian Duguay;
    - scenariusz: Christian Duguay, Jonathan Allouche, Alexandra Geismar;
    - wybrana obsada: Dorian Le Clech, Batyste Fleurial, Christian Clavier, César Domboy, Elsa Zylberstein;
    - gatunek: dramat, na faktach.

    Kolejny film o historii dzieci podczas II wojny światowej. Tym razem akcja skupia się wokół dwóch żydowskich braci, którzy wiedli spokojne życie w Paryżu. Początkowo wojna nie wpłynęła na ich życie, ale szybko się okazało, że naziści docierają do stolicy Francji. Chłopcy muszą uciekać tam, gdzie nie będzie im groziło niebezpieczeństwo. Najpierw jest to południe Francji, ale szybko się okazuje, że trzeba uciekać dalej, do Włoch.
    Pierwsze trzydzieści minut film mi się podobał. Ciekawi bohaterowie, duch przygody pomimo wojny, ale także narracja pierwszoosobowa na wstępie oraz cudowne francuskie samochody. Niestety później przygody chłopaków są coraz bardziej irracjonalne (niby tak było naprawdę) i coraz więcej pojawia się tez o wybrańcach, którzy przeżyli, że to cudowne znaki, że tak ocalonego (wielokroć) życia nie można zmarnować.

     

  • Ukryte piękno - 2016

    ukryte piekno

    Ukryte piękno,
    (Collateral Beauty)- 2016;
    - reżyseria: David Frankel;
    - scenariusz: Allan Loeb;
    - wybrana obsada: Will Smith, Edward Norton, Kate Winslet, Michael Peña, Helen Mirren, Naomie Harris, Keira Knightley, Jacob Latimore;
    - gatunek: dramat, wydmuszka.

    Will Smitt marzy o Oscarze. Nie jest to jakaś skrywana nadzieja, ale otwarte oczekiwanie, że mu się już należy. W zeszłym roku w tym temacie nawet się wypowiedziała jego żona. Dlatego też nie powinno nikogo dziwić, że Smith ostatnio się pojawia w filmach dramatycznych. Do tego tytułu trafił z listy rezerwowej, ale starał się pokazać z jak najlepszej strony. Jest smutny, zły, agresywny, płaczący - za takie role dostaje się nagrody... szkoda tylko, że nie trafiło na lepszą fabułę.
    Howardowi (Smith) zmarła córeczka. Pomimo upływu lat nie potrafi sobie poradzić ze stratą i całkowicie wycofuje się z życia. Rozwodzi się, a całą aktywność w pracy poświęca na układaniu domina (ta metafora;p). Firma zaczyna mieć problemy, dlatego też przyjaciele Howarda, a zarazem wspólnicy biznesowi wynajmują aktorów, którzy spróbują otworzyć Howardowi oczy na to co się dzieje wokół. Mają odgrywać trzy role: śmierć, miłość oraz czas - trzy byty, do których Howard pisze listy. Albo to mu pomoże, albo udowodnią, że Howard jest niepoczytalny.

     

  • Kraina jutra - 2015

    kraina jutra
    Kraina jutra,

    (Tomorrowland) - 2015;
    - reżyseria: Brad Bird;
    - scenariusz: Damon Lindelof, Brad Bird;
    - wybrana obsada: Britt Robertson, George Clooney, Raffey Cassidy, Hugh Laurie;
    - gatunek: familijny, science-fiction.

    Kolejna familijna pozycja zaliczona. Z rezerwą podchodziłem do tego tytułu. Znajomi, rodzina twierdzili, że Kraina jutra rozczarowuje. Przez pewien czas uważałem, że całkowicie odpuszczę ten tytuł.. ale brzydal-Clooney i potrzeba lekkiego filmu sprawiły, że dałem szansę.
    Wybitni naukowcy skupiają się w jednym miejscu poza współczesnym czasem i próbują pozytywnie wpływać na losy świata. Kreują kierunki rozwoju ludzkości i cały czas rekrutują wybitne jednostki na ziemi. Kandydaci są w różnym wieku, ale łączy ich wiara, że własnym zachowaniem mogą zmienić przyszłość. Takich osób potrzeba bo świat powoli zmierza do zagłady. Niektórzy twierdzą, że jest już za późno na ratunek. I znów mamy fajny pomysł, który został sprowadzony do "wydmuszki".

     

  • Źródło - 2006

    zrodloŹródło (The Fountain, reżyseria Darren Aronofsky, 2006)


    Po seansie Atlasu Chmur miałem wrażenie, że film jest zbyt naiwny, zbyt oczywisty.. a przede wszystkim, że jest pewnego rodzaju wydmuszką filozoficzną... dokładnie takie same wrażenia mam po Źródle.. w sumie to oba filmy wiele łączy. Oba są piękne wizualnie.. i muzycznie (zwłaszcza Źródło). Oba filmy mają kilka płaszczyzn opowieści, których akcja dzieje się w różnych czasach, ale ich bohaterowie są odgrywani przez niezmienianych aktorów (Jackman, Weisz).. fajny zabieg, który ma na celu podkreślenia uniwersalności opowieści i dążeń człowieka. Oba filmy też podkreślają fakt, że chwila, dane życie, strach przed umieraniem, potrzeby, marzenia to elementy ulotne i stałe zarazem.. są wpisane w ludzką naturę. W człowieczeństwo.
    Takie uniwersalne prawdy, które pachną mi Coelho.. Mam wielki szacunek do Aronofky'ego, ale nie lubię filmów, które próbują powiedzieć tak - Jestem odpowiedzią na ból i wszystkie zagadki świata - jestem wspaniały, nie podoba Ci się to znaczy, że jesteś zbyt głupi by zrozumieć tak oczywisty geniusz....
    I jak tu ocenić? Nie chcę być postrzegany za idiotę... ;) niechaj będzie naciągane, albo nie .. oceniam na siedem.
    siedem
    Doceniam stronę techniczną filmu.. Doceniam aktorów... doceniam muzykę Mansella i na tym koniec.

     

  • Atlas Chmur 2012

    atlas chmurAtlas Chmur (Cloud Atlas, reżyseria Tom Tykwer, Lana Wachowski, Andy Wachowski, 2012)

    Jak się pojawiły pierwsze zwiastuny do tego filmu to miałem wrażenie, że będzie to albo hit, albo straszna klapa.
    Pierwsze recenzje wskazują mimo wszystko, że film odniesie spory sukces kasowy, ale czy zapisze się jakoś w historii kina? Nie wydaje mi się.
    Atlas Chmur filmem wybitnym nie jest. Jest widowiskowy. Kilka różnych wątków, w różnych światach i czasach, rozmach produkcyjny to robi wielkie wrażenie. Wrażanie to potęguje naprawdę dobra gra aktorska - Tom Hanks oraz Halle Berry zagrali naprawdę dobrze. Zresztą podobnie jak inni (Jim Broadbent, Hugo Weaving, Jim Sturgess, Ben Whishaw , Doona Bae), formuła filmu wymagała zaangażowania dobrych aktorów, bo każdy z nich musiał zagrać kilka ról w jednym filmie. Na tej płaszczyźnie też pełen sukces.
    Wszystkie wątki opowiadają tak naprawdę o jednym, że każdy ma prawo odmienić swój los i tylko od naszej odwagi zależy, czy nam się to uda. W Atlasie Chmur mamy też wątki miłosne, które można sprowadzić do jednego stwierdzenia - są na świecie osoby, które są sobie przeznaczone, nawet jak nie mogą być ze sobą razem.

    atlas 1atlas 2atlas 3

    Atlas Chmur to też niesamowita muzyka, która idealnie komponuje się z klimatem i filozofią filmu. Współpraca Tykwera z Wachowskimi dała naprawdę niezły efekt.

    Skoro ma same atuty to dlaczego film nie jest arcydziełem? Mam takie wrażenie, że w pięknej i kosztownej formie dostajemy tylko kilka, dobrze znanychprawd, wokół których część osób będzie budowała swoją filozofię. Podobnie jak to było z Matrixem. Mam wrażenie, że Atlas jest pewnego rodzaju wydmuszką, wypchaną tekstami Paula Coelho, która wiele obiecuje, ale nam daje dużo, dużo mniej niż oczekujemy. Natomiast przedstawione światy są ściągnięte z innych filmów (Matrix, Lot nad kukułczym gniazdem, 10000BC) - brakło trochę świeżości.
    Gdybym oceniał tylko wizualną i techniczną stronę film dostałby dychę, ale film to też przesłanie i scenariusz.
    Oceniam na naprawdę mocną ósemkę. Oczywiście polecam.

    8
    Mam wrażenie, że Atlas będzie miał wielu zwolenników jak i krytyków. No i dobrze. Dyskusja jest fajna.