"Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."
Stanisław Lem

Woody Harrelson

 

  • Venom - 2018

    venomVenom - 2018; 

    - reżyseria: Ruben Fleischer;
    - scenariusz: Scott Rosenberg, Jeff Pinkner;
    - wybrana obsada: Tom Hardy, Michelle Williams, Riz Ahmed, Scott Haze, Woody Harrelson, Jenny Slate, Emilio Rivera;
    - gatunek: akcja, science fiction.


    Przed napisaniem tej notki zastanawiałem się dlaczego Venom, film który opowiada o bohaterze komiksów Marvela, który jest przeciwnikiem Spiderman'a nie należy do Marvel Cinematic Universe (MCU). Sprawa jest dosyć prosta, ale zarazem komiczna. Marvel kiedyś bez oporów sprzedawał prawa do ekranizacji niektórych swoich komiksów i współcześnie nie posiada praw do wszystkich swoich postaci. Venom należy do SONY, a prawa do Spiderman'a zostały podzielone. Obecnie Marvel, a w zasadzie Disney, do którego należy Marvel Studios na nowo zbiera licencje w jednym miejscu. Jest to niewątpliwie powiązane ze startem platformy VOD Disney'a. No ale nie o tym ta notka.
    Eddie Brock jest dziennikarzem śledczym, który po bezkompromisowym wywiadzie z milionerem ląduje na dnie. Bez pracy, bez narzeczonej - niezbyt intensywnie próbuje sobie ułożyć życie z dala od alkoholu.

     

  • The Highwaymen - 2019

    the highwaymen

    The Highwaymen - 2019;
    - reżyseria: John Lee Hancock;
    - scenariusz: John Lee Hancock, John Fusco;
    - wybrana obsada: Kevin Costner, Woody Harrelson, Kathy Bates, John Carroll Lynch, Kim Dickens, Thomas Mann, William Sadler;
    - gatunek: kryminał.

    Stany Zjednoczone, lata trzydzieste. Po terytorium krają grasuje para przestępców, którzy są bardzo brutalni. Bonnie i Clyde (bo o nich mowa) mimo iż mordują stróżów prawa to i tak cieszą się wielką sympatią społeczeństwa. Dla wielu ludzi to symbol walki z rządem i forma protestu przed ubóstwem panoszącym się na prowincji. Przez dłuższy czas pary nie udaje się schwytać i to pomimo zaangażowania wielkiego FBI. Sytuację zmienia dopiero powrót z emerytury dwóch strażników teksasu (Kevin i Woody), którzy wykorzystując stare techniki śledzenia systematycznie zbliża się do przestępców. Śledztwo kończy się strzelaniną, w której giną Bonnie i Clyde.
    Ta historia aż prosiła się o porządną ekranizację. Po obejrzeniu zwiastuna byłem przekonany, że dostaniemy świetne, klimatyczne kino, do którego z chęcią będę wracał. Rzeczywistość jednak rozczarowała. To kolejny film Netflixa, który razi swoją niedoskonałością. Pomimo świetnej obsady, znakomitej historii i sprawnego reżysera wyszedł film mocno przeciętny.

     

  • Han Solo: Gwiezdne wojny - historie

    han solo

    Han Solo: Gwiezdne wojny - historie,
    (Solo: A Star Wars Story) - 2018;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Lawrence Kasdan, Jon Kasdan;
    - wybrana obsada: Alden Ehrenreich, Joonas Suotamo, Woody Harrelson, Emilia Clarke, Donald Glover, Paul Bettany, Thandie Newton, Phoebe Waller-Bridge, Warwick Davis;
    - gatunek: science fiction, przygodowy.

    Ileż hejtu w necie się pojawiło gdy Alden Ehrenreich został obsadzony w roli Han'a Solo. W zasadzie to głównym zarzutem był fakt, że nie jest Harrison'em Ford'em. Przyznaję, że totalnie nie rozumiem tej złości "fanów" Ford'a. Trudno sobie wyobrazić by staruszek Ford cały czas biegał z gnatem na ekranie i udawał młodzieniaszka.
    Sam wielkiej wagi do tego nie przykładałem. Postać Han'a Solo traktuję jak James'a Bond'a - w pełni akceptuję, że z czasem trzeba wymienić aktora by nie zamykać serii. Toż to oczywista oczywistość. Po premierze filmu pojawiła się kolejna fala krytyki. Dlaczego w tym filmie jest tylko jeden epizod z życia Solo? Naprawdę trzeba tłumaczyć takie truizmy? Jest jeden - bo to kino przygodowe, a z drugiej strony nie warto zamykać sobie drogi na potencjalne kontynuacje. To była bardzo dobra kalkulacja - jeśli Alden się przyjmie to nakręcimy kolejne odsłony, a może nawet go obsadzą w którejś części Indiany Jones'a? Kto wie, kto wie.

     

  • Trzy billboardy za Ebbing, Missouri - 2017

    trzy billboardy za ebbing missouri

    Trzy billboardy za Ebbing, Missouri,
    (Three Billboards Outside Ebbing, Missouri) - 2017;
    - reżyseria: Martin McDonagh;
    - scenariusz: Martin McDonagh;
    - wybrana obsada: Frances McDormand, Woody Harrelson, Sam Rockwell, John Hawkes, Peter Dinklage, Abbie Cornish, Lucas Hedges, Željko Ivanek;
    - gatunek: dramat, komedia, kryminał.

    Co za kino. Małe miasteczko gdzieś w południowych stanach USA. Przy lokalnej drodze zostają wynajęte trzy od dawna nie używane billboardy. Pojawiają się na nich trzy hasła, które wstrząsają miasteczkiem. Szybko się okazuje, że za uśpionymi, spokojnymi ulicami miasta drzemią wielkie emocje. Billboardy dotyczą śmierci młodej dziewczyny i bezsilności lokalnej policji, ale tak naprawdę pokazują swoisty talent mieszkańców do nie widzenia tego, co nie pasuje do ich wyobrażenia o spokojnym miasteczku.
    Spotkałem opinie, że Trzy billboardy za Ebbing, Missouri to nowoczesny western, w którym samotna kobieta samotnie próbuje wymierzyć sprawiedliwość. Nie zgadzam się z tą opinią. Ten film jest soczystym dramatem, którego klimat i poruszane wątki trochę przypominał mi Gran Torino Eastwooda.

     

  • Wojna o Planetę Małp - 2017

    wojna o planete malp

    Wojna o Planetę Małp,
    (War for the Planet of the Apes) - 2017;
    - reżyseria: Matt Reeves;
    - scenariusz: Mark Bomback. Matt Reeves;
    - wybrana obsada: Andy Serkis, Woody Harrelson, Steve Zahn, Karin Konoval, Amiah Miller;
    - gatunek: science fiction, dramat, akcja.

    Moi drodzy, niech nie zmyli Was tytuł tego filmu. W fabule wojna w formie działań wojennych praktycznie nie występuje. Mamy tu do czynienia z głębszym znaczeniem tego słowa. Wojna jako konflikt jako zderzenie dwóch sił, z którego tylko jedna wyjdzie zwycięsko. Wojna pomiędzy ludźmi i małpami, pomiędzy starą rasą, która musi ustąpić a nową, która dopiero co powstaje.
    Ziemia mocno się zmieniła. Trwa cały czas wojna pomiędzy cywilizacjami. Część wojskowych jest przekonana, że można wygrać zabijając przywódcę Cezara - przywódcę małp. Małpy natomiast nie dążą do eskalacji konfliktu, wręcz przeciwnie, pragną w spokoju mieszkać z daleka od ludzi. Czy taki układ byłby akceptowalny? Dla wielu może i tak, ale nie dla wszystkich. Część uważałaby to tylko za przejściowe zawieszenie broni, które tylko wzmocniłoby przeciwnika. Do starcia prędzej czy później musi dojść -zwłaszcza, że wirus atakujący ludzi mutuje i sprawia, że zarażeni tracą zdolność mówienia.

     

  • Iluzja 2 - 2016

    iluzja 2

    Iluzja 2,
    (Now You See Me 2) - 2016;
    - reżyseria: Jon M. Chu;
    - scenariusz: Ed Solomon;
    - wybrana obsada: Morgan Freeman, Jesse Eisenberg, Mark Ruffalo, Woody Harrelson, Dave Franco, Daniel Radcliffe, Lizzy Caplan, Jay Chou, Sanaa Lathan, Michael Caine.
    - gatunek: kryminał, thriller.

    Kontynuacja udanej Iluzji z 2013 była kwestią czasu. Film dobrze się sprzedał i posiada wierne grono fanów - trudno nie było wykorzystać tego potencjału i spróbować jeszcze raz dobrze zarobić na iluzjonistach.. W Hollywood żadna szansa na łatwy pieniądz nie może zostać zmarnowana. Zwłaszcza, że za sukcesem pierwszej części stała (między innymi) dobra obsada aktorska, która zgodziła się zagrać w kontynuacji.

     

  • Detektyw- sezon 1

    Detektyw
    Detektyw,
    (True Detective) - sezon 1;
    - twórca: Nic Pizzolatto;
    - HBO, 2014;
    - wybrana obsada: Matthew McConaughey, Woody Harrelson, Michelle Monaghan, Michael Potts, Tory Kittles;
    - gatunek: dramat, kryminał.

    W końcu przyszedł czas na Detektywa. Większość moich znajomych zachwycała się tym serialem, a ja próbowałem dwukrotnie bezskutecznie podejść do tego tytułu. Za każdym razem odpuszczałem po pierwszym epizodzie. Po dłuższej przerwie dałem tytułowi ostatnią szanse i... i jestem mega usatysfakcjonowany - to kolejny dowód na to, że niektóre tytuły muszą trafić na odpowiedni humor widza - dlatego też zasadne jest ocenianie filmów, seriali po każdym obejrzeniu - ocena to głownie emocje związane z dziełem. Zero obiektywizmu.

     

  • Daleka północ - 2005

    daleka polnoc
    Daleka północ,
    (North Country) - 2005;
    - reżyseria: Niki Caro;
    - scenariusz: Michael Seitzman;
    - wybrana obsada: Charlize Theron, Woody Harrelson, Frances McDormand, Sean Bean, Richard Jenkins, Jeremy Renner;
    - gatunek: dramat, sądowy, na faktach.

    To jeden z tych filmów, które przechodzą bez echa. Opowiadają wciągającą historię opartą na faktach, są dobrze zrealizowane i zagrane, ale nie trafiają do szerszej widowni - są za mało efekciarskie i nie dają szans na dobry zarobek. Cieszmy się, że jeszcze takie tytuły powstają. Za chwilę mogą zostać tylko superprodukcje.
    Akcja dzieje się w małym miasteczku, które żyje dzięki kopalni. Każdy chłopak wie, że to będzie jego miejsce pracy, że dzięki kopalni będzie mógł utrzymać żonę i dzieci. Co z kobietami? Mogą nie pracować, utrzymywać dom, lub w najlepszym wypadku pracować w barze - w kopalni miejsca dla nich brak. Nie można kobietom zabronić pracy w tym zakładzie, ale mężczyźni jasno dają do zrozumienia, że to miejsce nie dla pań. Najlepiej jakby w ogóle się nie przyjmowały i nie odbierały pracy mężczyznom.

     

  • Psy mafii - 2016

    plakat promujący
    Psy mafii,
    (Triple 9) - 2016;
    - reżyseria: John Hillcoat;
    - scenariusz: Matt Cook;
    - wybrana obsada: Chiwetel Ejiofor, Casey Affleck, Anthony Mackie, Woody Harrelson, Aaron Paul, Kate Winslet, Norman Reedus;
    - gatunek: dramat, kryminał.

    Na wstępie zaznaczę, że spodziewałem się całkiem innego filmu. Opisy oraz zwiastuny sugerowały kino typowo sensacyjne, ale na szczęście było to całkiem coś innego. Jest to kolejny tytuł o mieście, w którym ścierają się różne wpływy. Broń nosi każdy, a policja nie jest zbyt szanowana - zresztą nie ma czemu się dziwić skoro w jej szeregach są niezłe zbiry. W sumie trudno rozróżnić kto jest tym dobrym, a kto złym. Czasem wytatuowany latynoski bandzior ma mniej na sumieniu niż stróż prawa. Oś akcji toczy się wokół szykowanego napadu na placówkę rządową. Napadać będą policjanci po godzinach, a zlecenie wydaje, w imieniu rosyjskiej mafii, Irina (fenomenalna Winslet). Niby od pierwszych scen wiemy jak się mniej więcej akcja potoczy, ale Hillcoat kilkakrotnie zaskakuje, a to sprawia, że film trzyma mocno w napięciu.

     

  • Igrzyska Śmierci: Kosogłos. Część 2 - 2015

    plakat promujący
    Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2 (The Hunger Games: Mockingjay Part 2) -2015;
    - reżyseria: Francis Lawrence;
    - scenariusz: Danny Strong, Peter Craig;
    - wybrana obsada: Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth, Woody Harrelson, Julianne Moore, Philip Seymour Hoffman, Donald Sutherland;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    Pamiętam jak się emocjonowałem początkiem sagi. Igrzyska Śmierci były dla mnie jedną z ciekawszych współczesnych antyutopii. Zachwyt został brutalnie zmieciony przez pierwszą część Kosogłosa, miałem jednak nadzieję, że seria będzie miała godne zakończenie. Niestety jest spore rozczarowanie. Gdyby rozłożyć scenariusz na części pierwsze to główny wątek antyutopijny ma odpowiednią, oczekiwaną linię, ale trzeba się jej doszukiwać. Druga część Kosogłosa to kolejna odsłona romansu o wiele znaczącym tytule: Kogo wybierze Katniss? Gale, a może Peeta.. Peeta, a może Gale? Większość filmu to rozważania na temat niezdecydowania głównej bohaterki.. Można próbować pominąć ten wątek, ale jest to bardzo trudne. W drugiej odsłonie Kosogłosa jest więcej akcji, ale brakuje jej rozsądnego, fabularnego uzasadnienia. Niby pojawia się pewien dramatyzm, ale po chwili znów słyszymy... kogo wybrać? Peeta, czy może Gale? I nastrój padł. Żałuję, że z sagi o niezłej podstawie fabularnej zrobiono przeciętne kino dla zakochanych nastolatków. Gdzie się podziały te nawiązania do Trzeciej Rzeszy? Jest wspomniany element wojny propagandowej, ale brakuje mu szerszego kontekstu jakim są techniki manipulacji tłumem.. Obraz społeczeństwa Kapitolu i Dystryktów jest mega spłaszczony.. w pierwszych częściach nie było to aż tak odczuwalne.. ale też było mniej rozważań - Gale, czy może Peeta?
    Może powinienem jeszcze raz obejrzeć pierwsze dwie części sagi? Pewnie obecnie nota byłaby sporo niższa.. ale na chwilę obecną nie czuję takiej potrzeby.

     

  • Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1 - 2014

    plakat promującyIgrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1 (The Hunger Games: Mockingjay Part 1) - 2014;
    - reżyseria: Francis Lawrence;
    - scenariusz: Danny Strong, Peter Craig;
    - wybrana obsada: Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth, Woody Harrelson, Donald Sutherland, Philip Seymour Hoffman, Julianne Moore, Stanley Tucci;
    - akcja, science fiction.

    Wielkimi krokami zbliża się kinowa premiera ostatniej części Igrzysk Śmierci więc to dobry moment by obejrzeć poprzednią część. Nieprzychylne recenzje sprawiły, że film długo czekał na liście do obejrzenia.
    Po seansie mam tylko jedną uwagę. Jak można było tak spieprzyć świetną serię? Kosogłos część pierwsza to dwugodzinny festiwal nudy i żałosnych, pseudomiłosnych dialogów. Na ekranie najważniejszym wydarzeniem wydaje się określenie kogo kocha Katniss (nie mnie) i kogo całuje.. a wojna? Kto by się nią przejmował w obliczu wielkiego uczucia...pomyślicie: pal licho fabułę może są przynajmniej ładne efekty specjalne? Nie ma nic .. jest jedno zestrzelenie z łuku i znów rozterki sercowe.. albo akcja w ciemności.. prawie jakbym Wiedźmina oglądał.
    Ewidentnie widać, że materiału było za mało by zrobić dwa pełnowartościowe filmy, ale czego się nie robi dla kasy.
    Kosogłos Część 1 ma dwa małe plusy. Pierwszym jest piosenka śpiewana przez Katniss - utwór wpada w ucho. Drugim kwestia mediów, ich rola w relacjonowaniu oraz kreowaniu konfliktów zbrojnych. Wszechotaczająca manipulacja i propaganda stosowana przez wszystkie strony konfliktu. Kto ma media ten ma władzę nad umysłami poddanych.
    Drugą część Kosogłosa pewnie obejrzę, ale raczej nie w kinie..
    Oceniam na pięć (chociaż i tak nie wiem czy nie za wysoko) - szkoda, że tak zmarnowano potencjał serii. Bardziej infantylnie być chyba nie mogło. Chyba już nie jestem targetem takich filmów.
    pięć

     

  • Zmiana w grze - 2012

    zmiana w grzeZmiana w grze (Game Change, reżyseria Jay Roach, 2012)

    Dawno niczego nie oglądałem. Jakoś ostatnio na wszystko brakuje czasu.. trzeba sobie nadać bardziej systematyczny rytm. Dziś na ogień poszła Zmiana w grze, czyli dramat polityczny oparty na faktach. Mamy rok 2008, kampania wyborcza nabiera tempa. Wstępne sondaże przedwyborcze są dla McCain'a (Ed Harris) bezlitosne. Jego sztab, a właściwie doradca od wizerunku (Woody Harrelson) szuka sposobu, który pozwoliłby wygrać z Obamą. Postanawiają zawalczyć o elektorat kobiet i wprowadzają do wielkiej polityki nikomu nie znaną gubernator Alaski Sarah Palin (fenomenalna Julianne Moore). Początkowo idealna kandydatka okazuje się... i tu trudno użyć innego słowa niż kretynka...
    Film odsłania nam kulisy prowadzenia kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych. Jasno mówi, że nie liczy się kandydat, jego poglądy, czy walory.. jeśli jest pracowity i otwarty na doradców to można zrobić niemal wszystko... nawet wygrać prezydenturę.
    Zmiana w grze nie zostawia na Palin suchej nitki. Owszem docenia się jej talent do przemawiania i "kupowania" ludzi, ale piętnuje się na każdym kroku jej lenistwo i brak wiedzy - nawet jak na amerykańskie warunki.. w zasadzie to przegrana McCain'a w znacznej mierze to jej zasługa...
    Pozycja dostaje ode mnie bardzo mocne siedem.. coś dla fanów polityki i historii najnowszej.

    siedem

     

  • Rodeo w Nowym Jorku - 1994

    rodeo w nowym jorkuRodeo w Nowym Jorku (The Cowboy Way, reżyseria Gregg Champion, 1994)


    Po kilku seansach o superbohaterach postanowiłem wrócić na chwilę do lat dziewięćdziesiątych. Padło na produkcję, w której główne role zagrali Kiefer Sutherland oraz Woody Harrelson.. Grają dwójkę kowbojów, którzy opuszczają południe by w Nowym Jorku odszukać przyjaciela. Gdy dowiadują się, że nie żyje to rozpoczynają własne śledztwo. Kowbojskie metody średnio pasują do metropolii, ale są całkiem skuteczne. Ja wiem, że nie brzmi to zbyt ciekawie, ale Rodeo w Nowym Jorku jest dobrą komedią, którą się przyjemnie ogląda. Kolejny raz to napiszę - szkoda, że obecnie tak trudno odnaleźć komedię, która nie bazuje na seksie i kretyńskich żartach.
    Rodeo dostaje bardzo mocne siedem. I przyznaję, że mam sentyment do takiego kina.

    siedem

     

  • Zrodzony w ogniu - 2013
    zrodzony w ogniuZrodzony w ogniu (Out of the Furnace, reżyseria Scott Cooper, 2013)
    Stany Zjednoczone - miasteczko, które swoje najlepsze lata ma za sobą. Rozrasta się bieda i kwitnie brutalna przestępczość. Dwaj bracia. Russell (Christian Bale), który ma dobre serce, ale ma wyrok za wypadek po alkoholu i Rodney (Casey Affleck), który jest młodym żołnierzem, o którym zapomniało państwo. Beznadzieja ich życiorysów wypływa z każdej sceny. Russell próbuje legalnie pracować w hucie za niewielkie pieniądze, a Rodney chce się szybciej dorobić.. niestety spotyka nieodpowiednich ludzi na swej drodze. Nie piszę więcej o fabule, zresztą i tak ona nie jest najważniejsza w tym filmie. O wiele istotniejszy jest tu klimat. Ciężki, smutny i osaczający. Jak wspomniałem beznadzieja i opuszczenie dominują. Coraz więcej jest filmów, które w ten sposób ukazują wspaniałe Stany Zjednoczone. Kryzys trwający od lat sporo zmienił.
    Zrodzony w ogniu to fenomenalne aktorstwo. Poza wspomnianymi w filmie wystąpili: Woody Harrelson, Forest Whiteker, Willem Dafoe, Zoe Saldana oraz Sam Shepard. Świetna obsada.
    Oceniam na dziewięć i polecam.

     

  • To nie jest kraj dla starych ludzi 2007

    to nie jest kraj dla starych ludziTo nie jest kraj dla starych ludzi (No Country for Old Men, reżyseria Joel Coen, Ethan Coen, 2007)
    Kolejna Oscarowa pozycja, która czekała na nadrobienie.
    Akcja dzieje się niedaleko granicy z Meksykiem. Myśliwy (Josh Brolin) znajduje się przypadkiem na miejscu strzelaniny. Wielu zabitych wskazuje na to, że były to narkotykowe porachunki. Znajduje też walizkę wypchaną pieniędzmi, którą postanawia zabrać. Nie ma pojęcia, że to całkiem odmieni jego życie. W walizce bowiem jest nadajnik, a za myśliwym rusza seryjny morderca (Javier Bardem), który czerpie dziką przyjemność z zabijania. Narratorem filmu jest zmęczony życiem policjant (Tommy Lee Jones), który jest zaskoczony okrucieństwem wydarzeń, które mają miejsce. Od pierwszych scen filmu mamy przeświadczenie, że bohaterów czeka marny koniec, że los coraz bardziej zaciska pętlę wokół szyi.
    Cenię sobie dorobek braci Coen, ale w tym filmie czegoś mi brakło. Trudno mi to nazwać, dookreślić, ale coś takiego jest.
    Film zdobył cztery Oscary.
    To nie jest kraj dla starych ludzi dostaje siedem i to głównie z powodu Bardem'a (był na plus)

    7

     

  • Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia 2013

    igrzyska smierci w pierscieniu ogniaIgrzyska śmierci: W pierścieniu ognia (The Hunger Games: Catching Fire, reżyseria Francis Lawrence, 2013)
    Po premierze pierwszej części wiedziałem, że kolejne będą u mnie pozycjami obowiązkowymi. Naiwnie wierzyłem, że będą to tylko dwa filmy. Ta moja naiwność. Oczywiście ostatnia, trzecia, część zostanie podzielona na dwa niezależne filmy.
    Skupmy się przez chwilę na dwójce. Jest to film trochę inny niż pierwsza część. Od pierwszych minut jesteśmy w głębi wartkiej akcji, brak elementów wprowadzających, ale za to szerzej pokazano świat i relacje panujących wokół głównych bohaterów. W pierścieniu ognia jest bardziej mroczne, cyniczne i smutne, ale przez to bardziej wciąga. Po zakończeniu było małe wow - to już koniec? Przecież miał być ponad dwugodzinny film? Czas na ekranie leci bardzo szybko.
    O fabule nie będę tym razem pisać. To lepiej zobaczyć.
    Młoda, poznana w pierwszej części, obsada (Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth) wypada przed kamerą bardzo przekonująco. Zwłaszcza Jennifer w roli Katniss. Dziewczyna ma coś w sobie.
    Warto też przyjrzeć się drugiemu planowi. Tam też jest ciekawie - Woody Harrelson, Lenny Kravitz, Elizabeth Banks oraz zmarły ostatnio Philip Seymour Hoffman.
    Wszystko w tej produkcji fajnie ze sobą współgra i przyznaję, że mam słabość do takich filmów. Zresztą nie tylko ja - film miał bardzo dobre wyniki finansowe.

    Część drugą Igrzysk Śmierci oceniam na mocne dziewięć i czekam na kolejne odsłony.

    9

    Bardzo podoba mi się symbolika drozda i ognia w tej trylogii.
    W powiększeniu plakat jest animowany.

     

     

  • Iluzja 2013

    iluzjaIluzja (Now You See Me, reżyseria Louis Leterrier, 2013)
    Magia nie istnieje wszystko co widzimy i nazywamy magią to zręcznie wykonane sztuczki. Dajemy się oszukiwać, bo tego chcemy. Skupiamy uwagę na detalach a tracimy zdolność widzenia całości. Kino też jest taką magią. Iluzja to bardzo dobrze zrealizowane oszustwo, które znakomicie się ogląda. Grupa iluzjonistów (Jesse Eisenberg,  Woody Harrelson, Isla Fisher, Dave Franco) dostaje propozycję by wspólnie zrobić show, które zapamięta cały medialny świat. Show, które pozwoli organizatorowi (Michael Caine)zarobić olbrzymie pieniądze. Tym show jest napad na bank, który znajduje się tysiące kilometrów od miejsca przedstawienia. Pieniądze znikają naprawdę. Czy policji (w roli głównego ścigającego Mark Ruffalo) oraz demaskatorowi magików (Morgan Freeman) uda się rozwiązać zagadkę kradzieży?
    Tytuł wielokrotnie zaskakuje zmianami akcji i jest znakomitą rozrywką. Ma pewne błędy logiczne, ale przecież nie oglądamy filmów by je "punktować" za nieścisłości, ale by dać się porwać magii jaką jest dobrze opowiedziana historia.
    Podobało mi się i pewnie jeszcze kiedyś obejrzę.8
    Polecam i oceniam na osiem.

     

  • 7 Psychopatów 2012

    7 psychopatow7 psychopatów (Seven Psychopaths, reżyseria Martin McDonagh, 2012).

    Film niespodzianka. Klimat rodem z kina Quentina Tarantino, podobne balansowanie na krawędzi i wypełnienie muzyczne, ale dialogi i rozwój postaci jest całkiem inny. Psychopaci to pozycja skrajnie absurdalna.. pozycja, która wielu nie będzie się podobała. Ja się do tej grupy nie zaliczam. Podobało mi się to satyryczne spojrzenie na Hollywood oraz cięte, bardzo dobrze napisane,  dialogi.. ciekawie wyszło też połączenie świata realnego ze światem, który się rodzi w głowie scenarzysty. Na plus trzeba zaliczyć też aktorstwo - Colin Farrell (wyjątkowo mnie nie drażnił), Sam Rockwell, Woody Harrelson (świetny), Christopher Walken.  
    Jeśli szukacie dobrej, niekloacznej komedii, to szczerze polecam
    Oceniam na osiem.

    8