"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

  • Listy do M.2 - 2015

    listy do m 2

    Listy do M. 2 - 2015;
    - reżyseria: Maciej Dejczer;
    - scenariusz: Marcin Baczyński, Mariusz Kuczewski;
    - wybrana obsada: Maciej Stuhr, Roma Gąsiorowska, Tomasz Karolak, Agnieszka Dygant, Piotr Adamczyk, Małgorzata Kożuchowska, Maciej Zakościelny, Marta Żmuda Trzebiatowska, Agnieszka Wagner, Wojciech Malajkat, Katarzyna Bujakiewicz, Paweł Małaszyński, Magdalena Lamparska;
    - gatunek: familijny, komedia romantyczna.

    Tak się jakoś złożyło, że ten film mi jakoś umknął. Nie żebym był nieszczęśliwy z tego powodu, ale podczas pisania notki o Listach do M.3 (tutaj) postanowiłem, że nadrobię. Przed seansem byłem przekonany, że M.2 nie będą poziomem odstawały od pierwszej części (tu o tym piszę) - i znów filmowo się rozczarowałem. Niby wszystko zrobiono według sprawdzonego pomysłu, a jednak coś mocno nie zagrało. Może za dużo sklepów i romantycznego warszawskiego świata? A może Karolak z Adamczykiem za bardzo krzyczeli i zdominowali ten film? A może najładniejsze wątki (Stuhr, Wagner) zostały zbytnio sprowadzone do kupowania prezentów? Niby przez ten pryzmat konsumpcjonizmu przewija się kwestia poszukiwania szczęścia w szczególne świąteczne dni, ale nie jest w stanie się przebić przez warstwy opakowań oraz rytmów Radia Zet.

     

  • Listy do M. 3 - 2017

    listy do m 3
    Listy do M. 3
    - 2017;
    - reżyseria: Tomasz Konecki;
    - scenariusz: Marcin Baczyński, Mariusz Kuczewski;
    - wybrana obsada: Tomasz Karolak, Agnieszka Dygant, Piotr Adamczyk, Magdalena Różczka, Borys Szyc, Izabela Kuna, Wojciech Malajkat, Mateusz Winek, Weronika Wachowska, Katarzyna Zawadzka, Stanisława Celińska, Filip Pławiak, Andrzej Grabowski, Zbigniew Zamachowski, Bartosz Obuchowicz, Danuta Stenka, Hanna Śleszyńska, Grażyna Szapołowska, Krzysztof Kowalewski, Kamila Kamińska;
    - gatunek: komedia romantyczna, familijny.

    Nie poszedłem na mega kasowy Botoks to musiałem iść na Listy do M. 3, które mają bardzo dobre otwarcie w kinach. Seans mnie nie rozczarował - jak się nie ma wysokich oczekiwań to trudno być zawiedzionym. Spodziewałem się popłuczyn po pierwszej części i dokładnie coś takiego dostałem, ale przy okazji momentami było całkiem śmiesznie. To tak samo jak Kevin sam w domu 2 czy 3. Niby wiemy jaka będzie fabuła, jakie wykorzystane motywy, a i tak miliony ludzi co roku podczas świąt to ogląda.
    Listy do M. 3 to kolejna wariacja na temat czasu świątecznego, w którym wszyscy bohaterowie słuchają radia Zet i marzą o wspaniałym rodzinnym czasie. Jeszcze trochę cukru pudru w postaci odnalezionej miłości i mamy produkt, który przez lata będzie można puszczać w polskich telewizorach. Czy to coś złego? Absolutnie nie - nikt nie udaje, że mamy do czynienia z filmem ambitnym, czy też z super ciekawą historią - dostaliśmy produkt filmowy, który idealnie wpisuje się w popkulturowy obraz Świąt Bożego Narodzenia, w którym wszystko jest przesłodzone a i cuda czasem się zdarzają. O wiele bardziej bliższy jest mi klimat Cichej Nocy.

     

  • Obywatel - 2014

    obywatelObywatel (reżyseria Jerzy Stuhr, 2014)
    Na wstępie powiem, że jestem w szoku, iż ten film ma tak niską ocenę na Filmwebie.
    Pamiętacie Wodzireja? Tam główny bohater (też grany przez Stuhra) robił niemalże wszystko by osiągnąć sukces zawodowy.. Taka gnida zwyczajna.. dla mnie Obywatel to taki antyWodzirej... Jan Bratek (grany przez obu Stuhrów) jest człowiekiem, który rzadko ma wpływ na swoje życie.. tak naprawdę to jest mielony przez losy historii i przeważnie słabo na tym wychodzi.. większość zmian w jego życiu ma charakter przypadkowy. Jan Bratek jest ofiarą losu (nie lubię tego określenia). Nie ma aspiracji do działania, ale też nikomu nie chce szkodzić... chce rzetelnie wykonywać swoją pracę i tylko tyle.
    Obywatel to nie tylko opowieść o Bratku. Jest to też film o historii najnowszej Polski. Od lat pięćdziesiątych do współczesności. Jest to chyba pierwszy film, który opowiada o zmianach, trudnej historii, z perspektywy jednostki. Nie mamy tu gloryfikacji PZPR, SB, Solidarności czy też Kościoła.. wręcz przeciwnie - Stuhr wyśmiewa wszystkie te instytucje. Piętnuje je, a przede wszystkim zwraca uwagę na to, że wszędzie są ludzie, dla których liczy się tylko wygoda i kariera. Reżyser ma też dystans do współczesności.. widzi jej śmieszność i banalność.. może czasem warto być tylko dobrym człowiekiem nie licząc na karmę, która nam to wynagrodzi.
    Nie jestem fanem sztuki reżyserskiej Stuhra, ale Obywatel, nie licząc zakończenia, jest filmem udanym. Może powinien być inaczej zmontowany, ale to pierwszy film o Polsce, który ma dystans do wszystkiego. Dlatego będzie wysoka ocena.
    Na plus muszę też zaliczyć aktorstwo. Pomysł by jednego bohatera grał Jerzy i Maciej Stuhr był genialny. Nie zdawałem sobie sprawy, że są do siebie aż tak podobni.
    Drugi plan również wypadł pozytywnie. Zwłaszcza Sonia Bohosiewicz.
    W pozostałych rolach wystąpili: Magdalena Boczarska, Janusz Gajos, Barbara Horawianka, Cezary Kosiński, Violetta Arlak, Wojciech Malajkat oraz Jaśmina Polak.

    Obywatel mi się podobał i oceniam na dziewięć. Polecam.
    dziewięć

     

  • a ludzie listy piszą..

    listy do m

    Listy do M. (2011, reż. Mitja Okorn) to jeden z najlepszych polskich filmów roku 2011. Tak zabawnej i ciepłej komedii dawno nie widziałem.
    W Listach mamy niezłą obsadę (Maciej Stuhr, Roma Gąsiorowska,  Paweł Małaszyński, Tomasz Karolak, Piotr Adamczyk, Agnieszka Dygand oraz, zapomniany ostatnio, Wojciech Malajkat), która gra całkiem przyzwoicie.
    Aktorstwo nie jest największym plusem produkcji, bez wątpienia jest nim świąteczny klimat produkcji.
    W końcu mamy film, który wyprze z telewizyjnych ramówek Kevina. Jest śmiesznie i wzruszająco.
    Akcja, a właściwie akcje, toczy się w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. Świąt, podczas których nikt nie powinien być sam. Świąt, które w magiczny sposób  spełniaja marzenia.
    Listy do M. to film wyjątkowy, który niesamowicie poprawia humor i sprawia, że świat jest mniej dołujący.

    Poza tym jest to pierwsza polska komedia romantyczna, której realizacja jest na światowym poziomie.

    Polecam z czystym sumieniem.
    Oceniam na osiem (po ponownym obejrzeniu)