"Atrapy rozmów prowadzone palcem po ekranie"
Horyzont - Jakub Małecki

will smith

 

  • Aladyn - 2019

    aladyn

    Aladyn,
    (Aladdin) - 2019;
    - reżyseria: Guy Ritchie;
    - scenariusz: Guy Ritchie, John August;
    - wybrana obsada: Will Smith, Mena Massoud, Naomi Scott, Marwan Kenzari, Navid Negahban, Nasim Pedrad, Billy Magnussen;
    - gatunek: przygodowy, musical, baśń.

    Aladyn to spore zaskoczenie w kinach. Disney niezbyt przyłożył się do promocji czując, że być może ten film może okazać się klapą artystyczną i dochodową. Rzeczywistość nieźle zaskoczyła. Aladyn okazał się bezkonkurencyjny i całkowicie zdominował amerykański box office. Jest to rekordowe otwarcie w historii filmów Guy'a Ritchie'go. Ponadto film zbiera też pozytywne recenzje krytyków. Czy naprawdę warto obejrzeć ten film? W mojej ocenie zdecydowanie tak. Fabularnie Aladyn nas specjalnie nie zaskoczy. Miejski złodziejaszek poznaje piękną księżniczkę i marzy o tym by móc ją poślubić. Może zdobyta (nieco przypadkiem) lampa z Dżinem pozwoli spełnić skryte marzenie? Następuje tu ładna przemiana bohatera, który będąc odrzutkiem społecznym przeistacza się w księcia, a następnie powraca do korzeni i walcząc z zakusami władzy zaczyna wierzyć w siebie. Jest to przewidywalna i całkiem wierna z oryginałem przemiana bohatera. O wiele bardziej zmodyfikowana jest postać księżniczki Dżasminy. Kobieta trzymana niemal w niewoli przez nadopiekuńczego ojca otrzymuje świetne, wykształcenie, ale to nie ma znaczenia bo jej rola ma się ograniczyć do uległej żony nowego sułtana. Dżasmina nie chce zgodzić się na taki bieg rzeczy o coraz odważniej walczy o zmianę sposobu myślenia. To kolejna disneyowska księżniczka, która przestaje być przedmiotem męskich decyzji. Brawo!

     

  • Hancock - 2008

    hancock

     

    Hancock - 2008;
    - reżyseria: Peter Berg;
    - scenariusz: Vince Gilligan, Vincent Ngo;
    - wybrana obsada: Will Smith, Charlize Theron, Jason Bateman; 
    - gatunek: komedia, science fiction, akcja.

    Obecnie, na początku 2019 roku wiemy, że superbohaterowie są skomplikowani. Niektórzy mają traumy z dzieciństwa, inni są odrzucani przez społeczeństwo, niektórzy nie potrafią okiełznać swoich mocy, a niektórzy lubią się dobrze zabawić i czasem przeklinają. Z reguły jednak są to dobrzy 'ludzie' - to wiemy teraz, ale dziesięć lat temu te wszystkie ciemne strony superbohaterów nie były zbyt mocno akcentowane. Dla mnie pierwszym filmem, który pokazał, że superbohater może być inny był Hancock.
    Hancock ma siłę podobną do Supermena oraz utratę pamięci. Dnie spędza na opróżnianiu butelki i obijaniu się. Czasem, zwykle niechcący kogoś uratuje, ale straty materialne wytworzone wokół są bardzo wysokie. Ludzie nie kochają Hancocka - wręcz przeciwnie chcą by mniej pomagał, a przede wszystkim mniej gadał. Sytuację próbuje odmienić Ray - człowiek uratowany przez Hancocka, który zajmuje się kreowaniem wizerunku. Do tego momentu Hancock jest świetnym filmem. Jest wyrazisty bohater, dobry humor i powiew świeżości. W połowie filmu to wszystko ulega zmianie. Hancock dostaje dostosowany do zapotrzebowań społeczeństwa. Zostaje całkowicie ugrzeczniony i zresocjalizowany. Od teraz jest delikatny i wszystkim wokół powtarza "Dobra robota". Jest wprowadzony też zbędny wątek drugiej superbohaterki i bardzo nijaki antagonista. Całość podążyła w kierunku zbyt pokornego kina familijnego. Żałuję, bo Hancock miał w sobie olbrzymi potencjał i mógł odnieść sukces na skalę współczesnego Deadpool'a.

     

  • Bright - 2017

    bright

    Bright - 2017;
    - reżyseria: David Ayer;
    - scenariusz: Max Landis;
    - wybrana obsada: Will Smith, Joel Edgerton, Noomi Rapace, Lucy Fry;
    - gatunek: fantasy, akcja.

    Przeważnie świat orków, elfów i tym podobnych stworzeń występuje w klimatach średniowiecznych. Netflix próbował nam pokazać jakby to było gdyby te gatunki żyły obok siebie we współczesnym świecie. Czy tworzyliby getta, czy tez wręcz przeciwnie, razem z ludźmi tworzyliby mieszankę kulturową o niespotykanej skali? 
    Przyznaję, że sam pomysł był całkiem niezły. Był wsparty świetnie prowadzoną kampanią promocyjną, która sprawiła, że o tej produkcji było bardzo głośno. W końcu i ja musiałem to obejrzeć. W końcu nie na co dzień słyszymy, że dany film zdetronizuje produkcje na potrzeby kin.

     

  • Ukryte piękno - 2016

    ukryte piekno

    Ukryte piękno,
    (Collateral Beauty)- 2016;
    - reżyseria: David Frankel;
    - scenariusz: Allan Loeb;
    - wybrana obsada: Will Smith, Edward Norton, Kate Winslet, Michael Peña, Helen Mirren, Naomie Harris, Keira Knightley, Jacob Latimore;
    - gatunek: dramat, wydmuszka.

    Will Smitt marzy o Oscarze. Nie jest to jakaś skrywana nadzieja, ale otwarte oczekiwanie, że mu się już należy. W zeszłym roku w tym temacie nawet się wypowiedziała jego żona. Dlatego też nie powinno nikogo dziwić, że Smith ostatnio się pojawia w filmach dramatycznych. Do tego tytułu trafił z listy rezerwowej, ale starał się pokazać z jak najlepszej strony. Jest smutny, zły, agresywny, płaczący - za takie role dostaje się nagrody... szkoda tylko, że nie trafiło na lepszą fabułę.
    Howardowi (Smith) zmarła córeczka. Pomimo upływu lat nie potrafi sobie poradzić ze stratą i całkowicie wycofuje się z życia. Rozwodzi się, a całą aktywność w pracy poświęca na układaniu domina (ta metafora;p). Firma zaczyna mieć problemy, dlatego też przyjaciele Howarda, a zarazem wspólnicy biznesowi wynajmują aktorów, którzy spróbują otworzyć Howardowi oczy na to co się dzieje wokół. Mają odgrywać trzy role: śmierć, miłość oraz czas - trzy byty, do których Howard pisze listy. Albo to mu pomoże, albo udowodnią, że Howard jest niepoczytalny.

     

  • Legion samobójców - 2016

    legion samobojcow

    Legion samobójców,
    (Suicide Squad) - 2016;
    - reżyseria: David Ayer;
    - scenariusz: David Ayer;
    - wybrana obsada: Will Smith, Jared Leto, Margot Robbie, Joel Kinnaman, Viola Davis, Cara Delevingne, Jai Courtney, Adewale Akinnuoye-Agbaje, Jay Hernandez, Karen Fukuhara, Ben Affleck;
    - gatunek: komedia, akcja.

    Ostatnie filmy z uniwersum DC nie cieszą się uznaniem widzów i krytyków. Czasem krytyka jest zasłużona, ale nie zawsze. Zbyt wiele osób porównuje te filmy z ekranizacjami Marvel'a, a przecież to całkiem różne światy i stylistyki. Rozumiem uzasadnioną krytykę, ale zestawienia np z Avengersami są nieodpowiednie.
    Nie wybierałem się na legion samobójców... zwiastun zapowiadał styl, który niezbyt mi się podoba. Zbyt dynamiczny montaż i mnogość bohaterów też nie zachęcały. Intuicja mnie nie zawiodła. Legion samobójców jest filmem przeciętnym, ale to nie znaczyć, że należy go sobie całkowicie odpuścić. O fabule nie warto wiele pisać. Jest dziurawa i bez polotu. Grupa złoczyńców jest przetrzymywana w tajnych więzieniach i zostaje zmuszona do walki gdzie stawką jest cały świat. Nuda. Po co robić oddział składający się ze złoczyńców skoro ma się Batmana? Nie kumam tego.. ale zostawmy fabułę i jej nielogiczności. Jak zaczniemy ją analizować to się okaże, że utkwimy w niezłym bagnie. Po cholerę ta magia? Efekty specjalne może są i ładne, ale zostały całkowicie zniszczone przez fatalny montaż. Montaż sprawia, że w filmie nie ma napięcia ani klimatu. Skupmy się na kreacjach aktorskich. Większość głównych bohaterów wypadła na ekranie mocno przeciętnie. Kolejny raz nadmiar postaci psuje widowisko. Wiele osób chwali Jared'a Leto za kreację Jokera... w tym temacie napiszę krótko.. tak badziewnego Jokera jeszcze nie było - w ogóle to nie rozumiem zachwytu nad tym aktorem.

     

  • Bad Boys - 1995

    bad boys
    Bad Boys - 1995;
    - reżyseria: Michael Bay;
    - scenariusz: Doug Richardson, Michael Barrie, Jim Mulholland;
    - wybrana obsada: Martin Lawrence, Will Smith, Theresa Randle, Téa Leoni;
    - gatunek: sensacyjny.

    O tym filmie przypomniało mi oscarowe zamieszanie wokół Will'a Smith'a. Bad Boys to film, który sprawił, że Smith stał się znanym aktorem. Rok później był znakomity Dzień niepodległości (niedługo 2 część) co ugruntowało pozycję aktora w Hollywood. Kiedyś Bad Boys oceniałem na mocne osiem, ale powtórny seans mocno zweryfikował notę. Może to ja się zmieniłem, ale obecnie humor i akcja w tym filmie już tak na mnie nie działają. Powiem więcej - rodzaj humoru w tym filmie zaczął mnie drażnić.
    Coś o fabule? Dwóch gliniarzy o całkiem różnych charakterach ma mały problem. Muszą odzyskać pieniądze, które zostały zrabowane z posterunku policji. Czasu nie jest zbyt dużo, a jedyny świadek (kobieta) lubi sprawiać sporo problemów.

     

  • Wstrząs - 2015

    wstrzas
    Wstrząs,
    (Concussion) - 2015;
    - reżyseria: Peter Landesman;
    - scenariusz: Peter Landesman;
    - wybrana obsada: Will Smith, Alec Baldwin, Albert Brooks, Gugu Mbatha-Raw, David Morse, Mike O'Malley;
    - gatunek: dramat, sportowy, na faktach.

    Wiecie, że lubię filmy, w których jednostka walczy z systemem. Kiedy ujawnienie prawdy może kogoś narazić na olbrzymie straty finansowe. Takie historie to przeważnie znakomity materiał na film. Czy to rząd, telewizja, koncerny tytoniowe - motyw walki Dawida z Goliatem działa na wyobraźnię widza.
    Patolog afrykańskiego pochodzenia odkrywa nową chorobę. Twierdzi, że długotrwałe narażanie mózgu na wstrząsy może powodować trwałe zmiany w mózgu, które skutkują skrajnymi zachowaniami byłych sportowców (samobójstwa, ataki na bliskich). Naukowe dowody są niczym wobec oporu władz NFL (Narodowa Liga Futbolowa). Władze NFL od dawna miały dowody, że ten sport może być szkodliwy dla zdrowia zawodników, ale ujawnienie tego faktu naraziłoby Ligę na olbrzymie straty finansowe. Lepiej zniszczyć życie patologa i udawać, że nic się nie stało.

     

  • Focus - 2015

    focusFocus (reżyseria Glenn FicarraJohn Requa, 2015)

    W karcie filmu na Filmwebie jest zaznaczone, że jest to komedia.. owszem jest, ale romantyczna i jest to główny zarzut do tego filmu.. gdyby twórcy inaczej rozmieścili akcenty, to byłaby to bardzo dobra komedia kryminalna.. świeża, zaskakująca, ale też z mocnym pazurem. Niestety wyszło romantycznie i trochę banalnie...
    Nicky (Will Smith)to oszust , który jest członkiem grupy, która przeważnie woli iść na ilość niż jakość.. wielkie skoki stają się zbyt ryzykowne.. preferując małe akcje, które wcale nie muszą być mniej dochodowe.. ale bywają naprawdę dobrze przemyślane prowokacje. Nasz oszust poznaje dziewczynę (Margot Robbie), która przejawia wyjątkowy talent w rzemiośle. Robią wspólnie kilka akcji i się rozstają... nie mają kontaktu kilka lat, ale przypadkowe spotkanie sprawia, że Nicky traci dla dziewczyny głowę.. a może to tylko gra?
    Pierwsza połowa filmu była niezła.. sporo oszustw, szkolenia, fajne dialogi, później klimat się psuje.. coraz więcej maślanych oczu i dialogów typowych dla kina romantycznego.. to zaniża ocenę...
    Całość zasługuje na sześć...
    sześć
    Komu polecam ten film? Fanom Smitha oraz uroczych blondynek...

     

  • 1000 lat po Ziemi - 2013

    1000 lat po ziemi1000 lat po Ziemi (After Earth, reżyseria M. Night Shyamalan, 2013)
    Cóż można napisać dobrego o tym filmie? Był bardzo fajny pomysł na fabułę. Kolejnym plus trzeba dać za sceny akcji, niewiele ich, ale za to jak się pojawiają to cieszą oko. Na plus też zaliczę wizualną stronę produkcji oraz muzykę. I na tym koniec naciąganych zalet. After Earth to film przede wszystkim nudny. O ile w wielu współczesnych produkcjach można narzekać na przerost elementów akcji to w tym filmie akcji brakuje. Kolejnym mankamentem są braki logiki w filmie. Błędów jest masa, ale przytoczę pierwszy z brzegu. Skoro statek rozbił się o Ziemię to skąd poszczególne fragmenty oddalone o kilka dni drogi? Swoją drogą - sam moment uderzenia też mogli pokazać.. a nie czarny ekran.. Ja rozumiem, że Shyamalan nie jest przyzwyczajony do techniki cyfrowej (to jego pierwszy film), ale przecież od tego ma się ludzi, którzy dobrze znają się na swojej robocie. Unikanie scen w obecnym kinie nie przystoi. Aktorsko też średnio. Will i Jaden Smith wypadli tak sobie. Will ewidentnie nie czuł tej roli. Może to wina scenariusza?
    Filmy sci-fi dzielę na dwie grupy. Niektóre filmy cieszą oko, są piękne pod każdym względem i to wystarcza. Niektóre cieszą szare komórki, mamy świetną fabułę, spójność, wyrazistych bohaterów, czy też znakomicie zbudowany świat. Są tytuły, które łączą obie cechy, ale są też pozycje, które nie mieszczą się z żadnej grup.
    1000 lat po Ziemi nie zachwyca i zasługuje maksymalnie na sześć.

    6

     

  • Faceci w Czerni 3 - 2012

    faceci w czerni 3Faceci w Czerni 3 (Men in Black 3, reż. Barry Sonnenfeld, 2012) to rozrywka w najlepszym wydaniu.

    Will Smith i Tommy Lee Jones jak zwykle w formie.  Scenarzyści zrobili kawał dobrej roboty dodając do serii motyw podróży w czasie. Trochę mi to przypominało Powrót do Przyszłości, ale to komplement. Może powstaną kolejne części ? Świetnie też wypadli Josh Brolin (młody agent K) oraz Jemaine Clement (Borys Bestia, albo sam Borys). Nie ukrywam, że lubię kino, w którym dużo się dzieje, ma elementy przygodowe oraz garściami czerpie z popkultury. Jeśli do tego dodamy trochę humoru to dostajemy produkcję,  którą bardzo przyjemnie się ogląda. 

    Oceniam na ósemkę.

     

  • Jestem Legendą - 2007

    jestem legenda

    Jakiś czas temu miałem przyjemność obejrzenia po raz kolejny Jestem Legendą (reż. F. Lawrence 2007). Jest to kolejny film postapokaliptyczny. Kolejne wymarłe miasto, jakiś wirus, walka o przetrwanie. Taki standard, który dobrze się ogląda. Fabuła nie grzeszy oryginalnością, ale nie o to chodzi. Mamy tu dobre kino akcji z niezłą rolą Willa Smitha. Plus efekty specjalne. Podobało mi się.

    Ocena : bardzo mocna siódemka

     

     

     

  • Bad Boys vol. 2

    bad boys 2
    Przypomniałem sobie wczoraj Bad Boys. O filmie pewnie już wszyscy słyszeli. W głownej roli Will Smith i Martin Lawrence. 

    Bardzo dobre kino sensacyjne z dodatkiem komedii. Wiem, że to nic ambitnego, ale przecież kino powstało z myślą o rozrywce i nie zapominajmy o tym.

    W filmie akcja toczy się bardzo szybko, a pościgi nadal trzymają wysoki poziom.

    Wielu nie lubi W. Smitha, bo podobno gra tylko jedną miną. Nie mogę się z tym zgodzić. Są filmy, w których wiele min nie jest potrzebnych. A Will wielokrotnie udowodnił, że potrafi zagrać. Mam tu na myśli takie filmy jak "Siedem dusz", czy też "W pogoni za szczęściem"

    Zresztą Bruce Willis w "Szklanej Pułapce" też gra jedną (lekko sarkastyczną) miną, a nikt nie mówi, że to słaby aktor.