"Nie pozwolimy wam wyjść.. Smith, Wesson i ja"

Nagłe zderzenie

Walton Goggins

 

  • Ant-Man i Osa - 2018

    ant man i osa

    Ant-Man i Osa,
    (Ant-Man and the Wasp) - 2018;
    - reżyseria: Peyton Reed;
    - scenariusz: Andrew Barrer, Gabriel Ferrari;
    - wybrana obsada: Paul Rudd, Evangeline Lilly, Michael Peña, Walton Goggins, Bobby Cannavale, David Dastmalchian, Hannah John-Kamen, Michelle Pfeiffer, Laurence Fishburne, Michael Douglas;
    - gatunek: akcja, science fiction.

    Tak próbuję zacząć ten tekst i sobie pomyślałem, że może zacznę od fabuły. I wiecie co? Mam z tym problem. Fabuła w tym filmie jest tak słaba i ma tak drugorzędne znaczenie, że trudno na niej się skupić. Ant-Man, złodziejaszek, który przypadkiem został Ant-Manem ma zasądzony areszt domowy. Każde jego naruszenie oznacza 20-letnią odsiadkę. Grzecznie siedzi w domu, aż do pewnego snu, w którym pojawia mu się Jane Van Dyne, która kilkadziesiąt lat wcześniej została uwięziona w kwantowym wymiarze. Zmniejszanie ma swoje granice. Sen sprawia, że Ant-Man zostaje wciągnięty w dynamiczną akcję, której celem jest odszukanie Jane. Mamy zmniejszanie, zwiększanie, wyścigi, kolejne zmiany wielkości, poszukiwania laboratorium, które jest zmniejszone do wymiarów walizki, i kolejne zwiększanie i zmniejszanie, w tle mocne pościgi FBI i cała masa humoru, który jakoś próbuje ratować ten film.

     

  • Tomb Raider - 2018

    tomb raider

    Tomb Raider - 2018;
    - reżyseria: Roar Uthaug;
    - scenariusz: Geneva Robertson-Dworet, Alastair Siddons;
    - wybrana obsada: Alicia Vikander, Dominic West, Walton Goggins, Daniel Wu, Kristin Scott Thomas;
    - gatunek: przygodowy.

    O tym filmie było głośno przed premierą. Głównie za sprawą biustu Vikander. Po pierwszych materiałach z produkcji rozpoczęła się dyskusja o doborze aktorki. "Znawcy" jednoznacznie wypowiadali się o Vikander i producentach twierdząc, że nowy Tomb Raider całkowicie zrywa z chlubną tradycją serii. O tej chlubie może się nie będę wypowiadać.
    Na seans poszedłem bo uwielbiam kino przygodowe, a seria Tomb Raider idealnie się wpisuje w moje klimaty. Muszę sobie przypomnieć tytuły z Jolie.
    Larę poznajemy w centrum miasta, na sali treningowej. Buntująca się dziewczyna ledwo wiąże koniec z końcem, ale nie chce dopuścić do siebie wiedzy, że jej ukochany ojciec nie żyje. Tylko uznanie go za zmarłego umożliwi Larze na odziedziczenie wielkiej fortuny. Podczas wizyty w rodzinnej posiadłości dziewczyna odkrywa, że jej ojciec prowadził bardzo interesujące życie, a jego ostatnią fascynacją był grobowiec bogini śmierci. Lara bez wahania udaje się na poszukiwania ojca.

     

  • Prawdziwa historia - 2005

    prawdziwa historia

    Prawdziwa historia,
    (The World's Fastest Indian) - 2005;
    - reżyseria: Roger Donaldson;
    - scenariusz: Roger Donaldson;
    - wybrana obsada: Anthony Hopkins, Saginaw Grant, Diane Ladd, Walton Goggins, Christopher Lawford, Chris Williams;
    - gatunek: biograficzny, dramat.

    Coraz bardziej skłaniam się do tezy, że najlepsze scenariusze filmowe pisze życie. Prawdziwa historia jest idealnym przykładem na potwierdzenie tej tezy.
    Starszy Nowozelandczyk marzy o tym by na swoim motocyklu pobić rekord prędkości. Może to zrobić tylko w Stanach Zjednoczonych, ale wyjazd jest bardzo kosztowny. Burt z czasem dopina swego - wyrusza w podróż życia, ale z czasem okazuje się, że spełnienie marzenia jest trudniejsze niż się początkowo wydawało.
    Na szczęście na swojej drodze spotyka wielu ludzi, którzy potrafią bezinteresownie pomagać.

     

  • Nienawistna ósemka - 2015

    plakat promujący
    Nienawistna ósemka,
    (The Hateful Eight) - 2015;
    - reżyseria: Quentin Tarantino;
    - scenariusz: Quentin Tarantino;
    - muzyka: Ennio Morricone;
    - wybrana obsada: Samuel L. Jackson, Kurt Russell, Jennifer Jason Leigh, Walton Goggins, Demián Bichir, Tim Roth, Michael Madsen, James Parks, Channing Tatum;
    - gatunek: western.

    To był jeden z tych najbardziej wyczekiwanych filmów w 2016 roku. Fenomenalne Django postawiło poprzeczkę mega wysoko, ale czułem, że kolejny film Tarantino może być dużo lepszy.. plakaty, zwiastuny i dobór aktorski zapowiadały niesamowite kino.. Quentin wiele obiecał, ale nie wszystkie obietnice udało mu się spełnić.
    Filmy Tarantino trudno wrzucić w ramy gatunków filmowych, ale umówmy się, że z tym filmem nie ma tego problemu. Western, a raczej antywestern dosyć wiernie oddają tematykę i stylistykę filmu. Klimatem i narracją Nienawistna ósemka mocno przypomina wspomniane Django. Nie traktuję tego jako wielkiej wady, ale kiedyś mocną stroną filmów reżysera był fakt, że się mocno od siebie różniły. Podobieństwa dwóch ostatnich dają pewne uczucie rozczarowania.
    Kolejnym wyróżnikiem filmów Quentina wydaje się być starannie dobrany soundtrack, na tej płaszczyźnie omawiany film również wypada blado. Jest kilka interesujących motywów, ale soundtrack na kolana nie powala. Morricone też nie pokazał w pełni swojego talentu. Niby jest oscarowa nominacja, ale ścieżka dźwiękowa do mnie nie trafiła.
    Rozczarowuje też wątek fabularny. Bardzo długie wejście w akcję, kreowanie świata, obiecywanie, że będzie pewien gwałtowny, nieoczekiwany zwrot, a później wyłożenie kart na stół. Układ kart wskazuje na ewidentny scenariuszowy blef.
    To były słabe strony filmu, ale są też atuty. Nienawistna ósemka to przede wszystkim genialne aktorstwo. Nie chodzi tylko o Samuela, błyszczy cały drugi plan. Zwłaszcza Russell, Leigh oraz Goggins. Postacie są bardzo wyraziste, barwne i przekonujące. Quentin pisząc poszczególne postacie i dialogi wykonał kawał świetnej roboty.