"Myślisz, że morderstwo to afrodyzjak?"
Śmiertelna pułapka

Nowości na stronie

Sala samobójców. Hejter - 2020
Kruk - Czorny Woron nie śpi - sezon 2
Szansa - 1979
Złodziej życia - 2004
Luca - 2021
Prosta historia - 1999
Dubler - 1977
Mysia Straż - Jesień 1152 - Tomy 1 i 2
Miasto kłamstw - 2018
Labirynt - Thiago Souto
Fun Home: Tragikomiks rodzinny  - Alison Bechdel
Służąca - 2016
Outsider - mini seria
Przebudzenie - Scott Snyder, Sean Murphy

Uli Edel

  • Wrota zaświatów - 2015


    Plakat promujący
    Wrota Zaświatów (Pay the Ghost) - 2015;
    - reżyseria: Uli Edel;
    - scenariusz: Dan Kay;
    - wybrana obsada: Nicolas Cage, Sarah Wayne Callies, Jack Fulton,
    - horror.

    Chyba większość filmowych maniaków ma świadomość, że Cage już od lat gra w filmach klasy B. Aktor praktycznie bierze każdą rolę, czasem z tego wychodzą całkiem udane produkcje (Joe), ale przeważnie dostajemy mocno przeciętne kino.
    Właśnie takiego poziomu spodziewałem się po Wrotach Zaświatów - seans jednak nie był aż taką stratą czasu jak to się zapowiadało.
    Halloween ojciec z dzieckiem idzie na imprezę miejską z okazji tego święta. Sekunda nieuwagi i dziecko znika. Mija rok, poszukiwania są nadal bezskuteczne, ale ojciec nadal walczy o odzyskanie dziecka. Przypadkiem odkrywa, że co roku w Halloween znikają dzieci. Bezpowrotnie. Od pierwszych scen jest budowany interesujący klimat, połączenie współczesności z wydarzeniami sprzed wielu lat budzi pozytywny niepokój i skojarzenia z innymi elementami popkultkury (proza Mastertona, Candyman, Nieśmier a nawet poniekąd Pogromcy Duchów). Niestety początkowe pozytywne wrażenie znika jak to dziecko. Atuty filmu szybko umykają, a zakończenie jest co najmniej śmieszne. Czyżby napisanie dobrego, spójnego scenariusza było aż tak trudne? Coraz częściej oglądam filmy, które mają niezłe otwarcie, pomysł, ale brakuje właściwego rozwinięcia i dokończenia. Przyznaję, że jest to trochę frustrujące..
    Z Nicolasem Cage'm mam podobnie jak ze Stathamem - wiem, że grają w gniotach, ale mimo wszystko ich lubię.

Back to top