"Jesteś tym, co kochasz, a nie tym, co inni kochają w Tobie"
Adaptacja

Toni Collette

 

  • Na noże - 2019

    na noze

    Na noże,
    (Knives out) - 2019;
    - reżyseria: Rian Johnson;
    - scenariusz: Rian Johnson;
    - wybrana obsada: Daniel Craig, Chris Evans, Ana de Armas, Jamie Lee Curtis, Don Johnson, Toni Collette, Lakeith Stanfield, Christopher Plummer;
    - kategoria: dramat, komedia kryminalna, kryminał, kasowy.

    Harlan osiemdziesięciopięcioletni pisarz obchodzi swoje urodziny. W rezydencji znajdują się tylko najbliżsi, a mimo to rankiem senior zostaje znaleziony martwy. Samobójstwo? Być może, ale niewiele osób podcina sobie gardło. Podczas przyjęcia nic nie wskazywało na to, że noc skończy się tragicznie. Sprawę spróbuje wyjaśnić policja i anonimowo zatrudniony prywatny detektyw. Już pierwsze godziny śledztwa odkrywają, że nie wszystkie uśmiechy i wspomnienia są szczere.
    Niby mamy do czynienia z typowym kryminałem. Trup, wąskie grono podejrzanych i wybitny śledczy, a mimo to film wciąga. Oferuje nam kilka zwrotów akcji i finał, który dobrze pasuje do całości. Aczkolwiek spodziewałem się czegoś innego. I jak tu nie spojlerować?

     

  • Zmiana pasa - 2002

    zmiana pasa

    Zmiana pasa,
    (Changing Lanes) - 2002;
    - reżyseria: Roger Michell;
    - scenariusz: Michael Tolkin, Chap Taylor;
    - wybrana obsada: Ben Affleck, Samuel L. Jackson, Toni Collette, William Hurt, Sydney Pollack, Dylan Baker;
    - kategoria: dramat, thriller.

    Gavin - trzydziestoletni adwokat, który zaczyna zarabiać poważne pieniądze śpieszy się na kluczową rozprawę.
    Doyle - niepijący alkoholik również zmierza do sądu by walczyć o opiekę nad dziećmi.
    Obaj panowie się śpieszą i obaj jadą tą samą autostradą. Dochodzi do niezbyt poważnej kolizji drogowej, która ma poważne konsekwencje. Doyle spóźnia się na rozprawę, a Gavin gubi ważne dokumenty, które znajduje Doyle.
    Obaj panowie to w gruncie rzeczy dobrzy ludzie, ale w pewnym momencie puszczają im nerwy i zaczynają sobie bardzo szkodzić.
    "Czasem Bóg wrzuca dwóch facetów do jednego wora by się pożarli".
    Spirala złośliwości coraz bardziej się napędza i dalece wychodzi poza granice zdrowego rozsądku - a wszystko to z powodu drobnego, drogowego zdarzenia.

     

  • Madame - 2017

    madame

    Madame - 2017;
    - reżyseria: Amanda Sthers;
    - scenariusz: Amanda Sthers;
    - wybrana obsada: Toni Collette, Harvey Keitel, Rossy de Palma, Michael Smiley, Tom Hughes, Violaine Gillibert, Joséphine de La Baume;
    - gatunek: dramat, komedia.

    Jak to w komediach francuskich bywa, wszystko zaczyna się niewinnie. Uroczy, zamożny dom i kolacja dla dwunastu znamienitych gości. Wtem nieoczekiwanie zjawia się syn gospodarza. Bezrobotny pisarz, alkoholik, ale ponoć ma też jakieś wady. Kolacja na trzynaście osób przyniesie pecha dlatego też gospodyni wpada na szatański pomysł - przy stole usiądzie też jedna ze służących. Maria nadaje się idealnie, ma tylko siedzieć cicho, niewiele jeść i uważać z alkoholem. Plan doskonały. Nawet za bardzo - nikt przecież nie mógł przewidzieć, że jeden z gości się w niej zakocha.

     

  • xXx: Reaktywacja - 2017

    xxx reaktywacja

    xXx: Reaktywacja,
    (xXx: Return of Xander Cage) - 2017;
    - reżyseria: D.J. Caruso;
    - scenariusz: F. Scott Frazier;
    - wybrana obsada: Vin Diesel, Donnie Yen, Deepika Padukone, Rory McCann, Toni Collette, Samuel L. Jackson, Ice Cube;
    - gatunek: akcja.

    Czasem chodzę do kina nie dla emocji.. można powiedzieć, że wręcz przeciwnie, chodzę bo chcę się odciąć. Od myśli, uczuć, otaczającego świata. Wtedy staram się dobierać tytuły, które nie będą wymagały zaangażowania. Lekkie, bezrefleksyjne nawalanki. Z takim nastawieniem poszedłem na reaktywację xXx, którego początkowo nie planowałem obejrzeć. Jest to kolejny przykład, że intuicji należy słuchać.. i nie chodzić na badziewne filmy. Najnowszy obraz Caruso rozczarowuje na całej linii. Fabuła przewidywalna do bólu. Światu grożą międzynarodowi terroryści, którzy są w posiadaniu urządzenia, które potrafi używać satelit jako broni. Armie nie dają rady więc potrzebni są ludzie z marginesu, którzy potrafią nieszablonowo walczyć.. przecież nikt tak nie strzela jak znany DJ.. scenariuszowa nuda, którą pogłębiają beznadziejne seksistowskie dialogi.

     

  • Jak dogonić szczęście - 2014

    plakat do filmu
    Jak dogonić szczescie (Hector and the Search for Happiness) - 2014;
    - reżyseria: Peter Chelsom;
    - scenariusz: Peter Chelsom, Tinker Lindsay, Maria von Heland;
    - wybrana obsada: Simon Pegg, Rosamund Pike, Toni Collette, Stellan Skarsgård, Jean Reno, Christopher Plummer;
    - dramat, komedia.

    Mam taką nieoficjalną kategorię filmów. Niektóre tytuły nazywam wydmuszkami. Wrzucam do niej wszelakie filmy, które poważnym, bezpośrednim tonem wbijają do głowy cudowne recepty na życie rodem z Paula Coelho. Wszystko musi być dopowiedziane, bo widz jest głąbem i niczego sam się nie domyśli. Wydmuszek w kinie jest coraz więcej i zaskakujące, że mają tak wysokie noty.
    Początek seansu Jak dogonić szczęście przypominał mi wydmuszki... na szczęście to było tylko pozorne wrażenie. Hector (Pegg) jest rutyniarzem, ma atrakcyjną żonę, nudną pracę i mnóstwo, okrutnie dużo małych przyzwyczajeń.. pewnego dnia zaczyna sobie zadawać pytanie czym jest szczęście.. aby poznać odpowiedź, postanawia wyruszyć w egzotyczną podróż... podróż jest pełna ekscytujących przygód i obserwacji. Hector prowadzi coś w stylu dziennika podróży, w którym notuje swoje przygody i komentarze. Genialna sprawa, którą warto robić podczas swoich wyjazdów... warto na żywca sobie notować ważne, ciekawe wydarzenia. Komentować zrobione Klimatem film mocno przypominał mi Sekretne życie Waltera Mitty - lekki, zabawny, lekko ironiczny, ale przede wszystkim z dystansem do głównego bohatera i głoszonych "mądrości".
    Nie chcę cytować tutaj notatek-myśli Hectora, ale myślę, że wcale takie głupie i oczywiste nie są.

     

  • Mała Miss - 2006

    mala missMała Miss (Little Miss Sunshine, reżyseria Jonathan Dayton, Valerie Faris, 2006)

    W prywatnych rozmowach często powtarzam, że każda rodzina ma swoje tajemnice, problemy, przejścia.. ale w krytycznych momentach zawsze na rodzinie powinno móc się polegać. Nie inaczej mamy w tym filmie - przedstawiona rodzina jest łagodnie mówiąc dziwna. Głowa rodzina (Greg Kinnear) próbuje za wszelką cenę sprzedać książkę o osiąganiu sukcesu (taki teoretyk), żona (Toni Collette) chodzi non stop nabuzowana, syn do nikogo się nie odzywa (Paul Dano), siedmioletnia córka (Abigail Breslin) marzy o zostaniu Miss. Jest jeszcze wujek niedoszły samobójca (Steve Carell) oraz dziadek erotoman (Alan Arkin-dostał Oscara za ten film), który lubi narkotyki. Typowa amerykańska rodzina, która wspólnie wyjeżdża busem by spełnić marzenie najmłodszej. Początkowo nieudany wyjazd przeradza się w wyprawę, która jednoczy całą rodzinę. Żadna rewelacja, ale z bardzo pozytywnym ładunkiem emocji. Jak dla mnie dobre kino familijne, które przez wielu jest przeceniane... film jest tylko (a może aż) opowieścią o trudnych relacjach rodzinnych.

     

  • Shaft - 2000

    shaftShaft (reżyseria John Singleton, 2000)

    Systematycznie nadrabiam filmografie aktorów, reżyserów. W tym szaleństwie jest metoda Staram się omijać filmowe bagno - skupiać się na tych tytułach, które wywołają jakieś emocje. Dlatego też rzadko oceniam filmy poniżej na niskie noty. Badziewia staram się nie oglądać.
    Shaft jest jednym z słabszych filmów jakie ostatnio oglądałem. Samuel L. Jackson jako gliniarz, który usiłuje zamknąć bogatego mordercę. Walczy z systemem, z korupcją, mafią i z własnymi kolegami. Jest to typowa pozycja sensacyjna, która porusza temat rasizmu w Stanach. Nadal istnieje stereotypowe myślenie, że czarnego można zabić bez ponoszenia konsekwencji. To w sumie największy atut tej pozycji.. cała reszta jest przeciętna. Można obejrzeć, ale tylko jako domknięcie filmografii Jacksona oraz Christian'a Bale'a, który w tym filmie gra mordercę - wypadł jak zawsze, czyli bardzo dobrze.
    W drugim planie wystąpili także Jeffrey Wright, Busta Rhymes, Toni Collette oraz Vanessa Williams.
    Oceniam na sześć.

     

  • Nauka spadania - 2014

    nauka spadaniaNauka spadania (A Long Way Down, reżyseria Pascal Chaumeil, 2014)

    Sylwester.. dach wieżowca... a na nim facet (Pierce Brosnan).. chce popełnić samobójstwo.. ostatni papieros i... okazuje się, że nie jest sam.. na dachu są jeszcze trzy osoby (Toni Collette, Aaron Paul, Imogen Poots), które również chcą popełnić samobójstwo.. niezbyt oryginalny pomysł.. już wiadomo, że nic z tego nie będzie.. jak nie dziś.. to może wcale nie trzeba tego robić? Czwórka nieznajomych zawiera pakt, że przynajmniej do kolejnego depresyjnego dnia, czyli walentynek, nie popełnią samobójstwa.
    Nauka spadania to film na podstawie prozy Nicka Hornby'ego. W mojej ocenie jest trochę przegadany i niezbyt wciągający... miewa świetne momenty, ale zdecydowanie za rzadko. Mieszane uczucia wywołuje też Imogen Poots - aktorka jest drażniąca, ale przyciągająca zarazem.. no i ten jej akcent.
    Nauka spadania dostaje siedem.

    siedem

     

  • Hostages - sezon jedyny

    hostagesHostages (Zakładnicy, CBS, sezon 1, 2013)

    Do domu cenionej pani chirurg (Toni Collette) przychodzą nieznajomi, którzy biorą całą jej rodzinę na zakładników. Twierdzą, że nikomu nie stanie się krzywda, pani doktor musi tylko wykonać jedno proste zadanie, musi zabić prezydenta. Błahostka. Po pierwszych epizodach byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tej produkcji.. intryga, w którą są zamieszani ludzie na wszystkich szczeblach władzy wciągała i przypominała znakomity Homeland.. w połowie sezonu zaczęło się psuć.. kolejne epizody raziły wtórnością i przewidywalnością. Podobnie było w serialu Firma. Historia coraz bardziej traciła wiarygodność - było wiadome, że zakończenie będzie wymagało dobrych zdolności scenopisarskich. Mimo wielu niedoskonałości pozycja jest interesująca.. jeśli macie czas na piętnaście epizodów (tyle liczy sezon) to możecie obejrzeć.
    Oceniam na siedem.

    siedem

     

  • Był sobie chłopiec 2002

    byl sobie chlopiecBył sobie chłopiec (About a Boy, reżyseria Chris Weitz, Paul Weitz, 2002)
    Odgrzewanie filmów do obejrzenia trwa w najlepsze.
    Tym razem Hugh Grant w typowej dla siebie roli.  Trzydziestokilkuletni facet ma jeden cel w życiu - podrywanie kobiet. Tylko zrywanie mu nie wychodzi. Odkrywa, że samotne matki są idealnym obiektem. Jest seks, ale to one z nim zrywają, bo szukają kogoś kto nada się na ojca ich dziecka, albo nadal coś czują do poprzedniego partnera. Dla naszego bohatera to idealny układ.  Wszystko się zmienia jak jedno z dzieci (Nicholas Hoult) zaczyna nachodzić go w domu.
    Był sobie chłopiec to komedia romantyczna, które trochę mówi nam o potrzebie akceptacji i bliskości.
    To jedna z ostatnich udanych ról Hugh, aktor nie może się odnaleźć w dojrzałym wieku.
    Film oceniam na osiem.

    8