"Prawda to za mało, ludzie zasługują na więcej..."
Mroczny Rycerz

tom waits

 

  • Ballada o Busterze Scruggsie - 2018

    ballada o busterze scruggsie

    Ballada o Busterze Scruggsie,
    (The Ballad of Buster Scruggs) - 2018;
    - reżyseria: Ethan Coen, Joel Coen;
    - scenariusz: Ethan Coen, Joel Coen;
    - wybrana obsada: Tim Blake Nelson, James Franco, Liam Neeson, Harry Melling, Tom Waits, Zoe Kazan, Brendan Gleeson, Jonjo O'Neill,
    - kategoria: Netflix, nowela filmowa, western.

    Bracia Coen znowu w akcji. Tym razem mamy do czynienia ze zbiorem nowel filmowych, które pokazują (w typowy Coen'owski sposób) trudy i korzyści życia na Dzikim Zachodzie. Poszukiwacze złota, złodzieje, bandyci, kowboje. Sześć różnych historii, które łączy Dziki Zachód i ekscentryczni bohaterowie. Ich poświęcenie, pracowitość, czy też inteligencja (niewielka raczej) nie mają wielkiego znaczenia. Życie to zbiór przypadków, które często kończą się szybką, często krwawą śmiercią. To nie było idealne życie o jakim można marzyć. Na pewno nie długie.

     

  • Truposze nie umierają - 2019

    truposze nie umieraja

    Truposze nie umierają
    (The Dead Don't Die) - 2019;
    - reżyseria: Jim Jarmusch;
    - scenariusz: Jim Jarmusch;
    - wybrana obsada: Bill Murray, Adam Driver, Tilda Swinton, Chloë Sevigny, Steve Buscemi, Danny Glover, Selena Gomez, Tom Waits, Iggy Pop, RZA;
    - kategoria: horror, komedia, wydmuszka.


    Zaczyna się niewinnie, małe miasteczko, które żyje ślamazarnym tempem. Nic wielkiego, aż do czasu aż zaczynają się budzić zmarli. Mieszkańcy są atakowani przez zombie i próby oporu nie mają najmniejszego znaczenia. Wszystko już jest przewidziane. W pewnej scenie jeden z bohaterów mówi, że źle to się skończy bo czytał scenariusz.
    Mogę się w tym filmie zachwycać ujęciami, znakomitą grą aktorską czy też popkulturowymi nawiązaniami. Jarmusch bezustannie mruga do widza pokazując jakie to wspaniałe dzieło stworzył. Może to dlatego przez pierwsze trzydzieści minut najczęściej powtarzanym słowem jest "dziwnie" - bo faktycznie dziwny to film. Jarmusch bawiąc się konwencją spokojnie prowadzi widza do finału, który rozczarowuje. Cały film jest nudny, ale widz czeka na głębszą treść. Poza nachalnym mruganiem reżysera do widza próbuje znaleźć głębszy sens. Nie odnajduje go, ale na zakończenie dowiaduje się, że jest totalnym idiotą, któremu trzeba wytłumaczyć, że film o zombie to tak naprawdę krytyka konsumpcjonizmu. Wszyscy, którzy jesteśmy skupieni na dobrach materialnych tak naprawdę jesteśmy zombie. Nie żyjemy prawdziwie.. serio? Trzeba było to tak łopatologicznie powiedzieć? Może jeszcze na końcu walnąć tablicę z tekstem o co tak naprawdę chodziło w tym dziele? I jeszcze instrukcję obsługi filmu?

     

  • Gentleman z rewolwerem - 2018

    gentleman z rewolwerem

    Gentleman z rewolwerem,
    (The Old Man & the Gun) - 2018;
    - reżyseria: David Lowery;
    - scenariusz: David Lowery;
    - wybrana obsada: Robert Redford, Sissy Spacek, Casey Affleck, Danny Glover, Tom Waits;
    - gatunek: komedia kryminalna, obyczajowy.

    Na wstępie chcę zaznaczyć, że gatunek i zwiastun mogą być mocno mylące. Zerknijcie na ten zwiastun - mocna komedia kryminalna prawda? Cóż.. film taki nie jest.. bliżej mu do kina obyczajowego niż komedii. Warto o tym wiedzieć przed seansem. To takie ostrzeżenie dla ludzi, którzy nie lubię spokojnego tempa narracji. Pozostali (mniejszość?) niech koniecznie obejrzą ten tytuł.
    Forrest ma ponad siedemdziesiąt lat i uwielbia napadać na banki. Niby ma broń, ale nigdy jej nie używa. Pracownicy banków po napadzie stwierdzają, że złodziej był bardzo uprzejmy i w sumie to nic złego się nie stało. Policja początkowo też nie łączy napadów z wielu stanów. Zrabowane kwoty są niskie, a opis napadającego niezbyt precyzyjny. Wszystko się zmienia gdy śledztwo przejmuje 40-letni detektyw, który pragnie odnieść sukces.
    Powyższy opis brzmi na niezły film kryminalny, ale kolejny raz powtórzę, że to nie takie kino. Mamy długie rozmowy, wolne ujęcia kamery i świetnie oddany klimat początku lat osiemdziesiątych. Nie jest to film o napadach na banki - to przede wszystkim film o życiu.

     

  • Kawa i papierosy - 2003

    kawa i papierosyKawa i papierosy (Coffee and Cigarettes, reżyseria Jim Jarmusch, 2003)

    Wstyd się przyznać, ale dopiero teraz obejrzałem ten film po raz pierwszy... jedenaście lat po premierze.. niezła obsuwa.
    Kawa i papierosy to seria niezależnych scenek, które rozgrywają się przy różnych stołach, ale zawsze łączy je kawa, papierosy i rozmowy... rozmowy, które nie układają się w jakiś fabularny ciąg.. rozmowy, które ukazują nam kawałek naszej współczesności... naszej mentalności.. pokazują jej miałkość, czasem głupotę, czasem egoizm, a często brak chęci poważnej rozmowy.. brak szukania płaszczyzny, a przede wszystkim brak szacunku dla rozmówcy. Film jest czarno-biały, co sprawia, że jego wątki nabierają bardziej uniwersalnego charakteru. Podobało mi się.
    Mocne dziewięć.

    dziewięć

    Zwróćcie uwagę na obsadę. Jest bogata.. ja tylko wymienię część, w filmie zagrali:
    Iggy Pop, Steve Buscemi, Tom Waits, Roberto Benigni, Alfred Molina, Rza, Bill Murray i genialna jak zawsze Cate Blanchett.