"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

taylor kitsch

 

  • 21 mostów - 2019

    21 mostow

    21 mostów,
    (21 Bridges) - 2019;
    - reżyseria: Brian Kirk;
    - scenariusz: Adam Mervis, Matthew Michael Carnahan;
    - wybrana obsada: Chadwick Boseman, Taylor Kitsch, Stephan James, J.K. Simmons, Sienna Miller, Keith David, Alexander Siddig;
    - kategoria: kryminał, akcja.

    Zaczyna się mało oryginalnie. Dwóch ludzi robi napad na dilera, ale zamiast oczekiwanych trzydziestu jest trzysta kilogramów narkotyków. Napadający mają wielkie szczęście... albo raczej pecha. Na miejsce szybko przyjeżdża policja i po strzelaninie rozpoczyna się wielka obława, która polega na odcięciu Manhattanu od świata (stąd tytuł - 21 mostów zamknięto). Czyli standard, ale trzeba przyznać, że całkiem dobrze zrealizowany. Później fabuła robi delikatny zwrot i robi się całkiem ciekawie. Już nie jest istotny sam napad na dilera i martwych 7 policjantów.. sprawa jest dużo poważniejsza. Nadal jest obława, ale motywy już są całkiem inne.

     

  • Detektyw - sezon 2

    detektyw s 2
    Detektyw,

    (True Detective) - sezon 2;
    - twórca: Nic Pizzolatto;
    - HBO, 2015;
    - wybrana obsada: Colin Farrell, Vince Vaughn, Taylor Kitsch, Rachel McAdams;
    - gatunek: dramat, kryminał.

    Pierwszy sezon Detektywa zrobił na mnie dobre wrażenie, dlatego też chętnie zabrałem się za drugi sezon.
    Pilot sezonu mocno rozczarował, ale pomyślałem sobie, że przecież w każdym serialu bywają dobre i słabsze odcinki.. Pomimo Colina Firtha i nudnego początku oglądałem dalej.. okolicach trzeciego, czwartego odcinka zacząłem się zastanawiać jakim cudem ten tytuł trafił do dystrybucji.

     

  • Battleship: Bitwa o Ziemię - 2012

    battleship bitwa o ziemie
    Battleship: Bitwa o Ziemię,
    (Battleship) - 2012;
    - reżyseria: Peter Berg;
    - scenariusz: Jon Hoeber, Erich Hoeber;
    - wybrana obsada: Taylor Kitsch, Liam Neeson, Alexander Skarsgård, Rihanna, Brooklyn Decker;
    - gatunek: science-fiction, katastroficzny.

    Jak lubię kino katastroficzne to zwiastuny tego filmu całkowicie do mnie nie trafiały. Dlatego też Bettleship sporo czekał na swój czas. Brakło innych, świeżych filmów tego gatunku to musiałem obniżyć poprzeczkę i trafiło na ten tytuł.
    Ziemia zostaje zaatakowana przez przybyszy z kosmosu. Ich trzy zwiadowcze statki (pojazdy) posiadają znacząco większą siłę rażenia niż większość okrętów ludzi. Jak pokonać takie monstra? Ano można płynąć z maksymalną prędkością i wykonać ostry zakręt za pomocą kotwicy. Absurdalny wymyślony efekt na ekranie nie wygląda lepiej, ale przynajmniej widz może się pośmiać. Pozostałe wątki fabularne też się kupy nie trzymają, ale przyjmijmy, że w filmach katastroficznych nie chodzi o spójność fabularną. Natomiast liczy się klimat, a tego w Battleship zwyczajnie brakuje. Są dobre zrealizowane efekty specjalne, ale brakuje im wiarygodności i zaangażowania widza.

     

  • John Carter - 2012

    john carter
    John Carter - 2012;
    - reżyseria: Andrew Stanton;
    - scenariusz: Michael Chabon, Mark Andrews, Andrew Stanton;
    - wybrana obsada: Taylor Kitsch, Lynn Collins, Samantha Morton, Willem Dafoe, Mark Strong, Dominic West;
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    A miało być tak pięknie. Kosztowna ekranizacja powieści Edgara Rice Borroughsa miała być wielkim sukcesem, który pozwoliłby na stworzenie Disney'owi nowej mega dochodowej sagi. Film okazał się wielką finansową klapą, a plany na kolejne części zostały schowane gdzieś głęboko w szufladach. Twórcy i krytycy filmowi zaczęli się zastanawiać dlaczego tym razem nie wyszło. W mojej ocenie przyczyn jest kilka, ale żadna z nich nie dotyczy samej historii. John Carter żyje w XIX wieku, ale za pomocą tajemniczego medalionu przenosi się do całkiem innego świata, gdzie toczy się wojna pomiędzy mieszkańcami obcej planety. Historia ma w sobie wielki potencjał, a widzowi wydaje się bardzo znajoma. Podobne wątki były już w innych kultowych dziełach popkultury (Gwiezdne Wojny, Avatar, Supermen) i trzeba zaznaczyć, że to nie John Carter się inspirował, ale znaczna część motywów science-fiction jest oparta na twórczości Borroughsa. Widzowi takie popkulturowe zależności i znajomości schematu akcji i bohatera powinny się spodobać, przecież najbardziej lubimy oglądać to co znamy. Jednak widzowie tłumnie nie poszli do kina. Dlaczego?
    Przyczyny są złożone. Przede wszystkim winę widzę w doborze aktorów. Jeśli chcemy coś sprzedać to potrzebujemy nazwisk które będą w stanie wypromować tytuł. Nie musi to być pierwszy plan, ale magnesy są potrzebne. Potrzeba także więcej humoru, najlepiej w wykonaniu postaci drugoplanowych. Pozwala to na lepsze operowanie napięciem w filmie. John Carter mimo całkiem dynamicznej akcji w odbiorze jest nudny, zbyt monotonny. Kuleje też narracja - mija całkiem dużo czasu zanim widz połapie się w historii, a skoro jej nie rozumie to jak ma nią żyć?

     

  • Ocalony - 2013

    ocalonyOcalony (Lone Survivor, reżyseria Peter Berg, 2013)
    Lubicie filmy wojenne? Ten przesadzony patos i setki wystrzelonych pocisków? Nie oglądam takich filmów zbyt często, ale przyznaję, że lubię. Przymykam oko na amerykańską flagę i oglądam licząc, że będzie to kino bardzo dobrze zrealizowane. Przeważnie jestem rozczarowany, ale nie tym razem. Ocalony to obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów gatunku. Mały oddział ma niebezpieczne zadanie gdzieś w Afganistanie. Plan akcji się sypie przez przypadkowych cywili. Można by ich poświęcić w imię wyższych celów.. ale to przecież nie jest zgodne z kodeksem wojskowym. Większość filmu to nierówna walka pomiędzy czterema znakomicie wyszkolonymi amerykańskimi żołnierzami i niezliczonymi afgańskimi talibami. Ktoś policzył ilu ich tam było? Walka ma na celu tylko przetrwanie - aż do momentu przybycia wsparcia, które zawsze w końcu przychodzi..
    Patos, patos i typowa wojskowa historia. Co wyróżnia ten film? Znakomite ujęcia, dźwięk, a przede wszystkim niezła gra aktorska. Czego chcieć więcej od takiej produkcji?
    Oceniam na mocne osiem.

    osiem

    W roli komandosów wystąpili: Mark Wahlberg (coraz bardziej go lubię), Taylor Kitsch, Emile Hirsch, Ben Foster.