"To nie tak, że boję się um­rzeć. Po pros­tu nie chciałbym być w pob­liżu, kiedy to się stanie."
Woody Alleny

Nowości na stronie

Sezon ślubny - sezon 1
4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni - 2007
Ziemia swoich synów
Wielka woda - mini
Zasada Trójek - Tomasz Spell
Okko - 4 - Cykl Ognia
Y - Ostatni z mężczyzn: Tom 5
Bez Twarzy - Kas, Dubois
After Life - sezon 2
Hugo (wydanie zbiorcze)
Krew na betonie - 2018
U-571 - 2000
Obywatel Welles - 1999
Żegnaj Laleczko - 1975

szostok

  • Święta 2010

    Święta i koniec roku :)

    Życzę Wam Szczęśliwych i Radosnych Świąt, a Nowy Rok niech przyniesie moc pozytywnych zdarzeń.

  • Taka ciekawostka - https

    https
    Wielu z Was pewnie nigdy nie zerka na pasek adresu www. Wcale mnie to nie dziwi, ale Ci którzy na to zwracają uwagę mogą zauważyć że mój blog używa https zamiast standardowego http. Teraz już macie pewność, że wszystkie błędy które widzicie na blogu są mojego autorstwa ;p 
    Cała komunikacja pomiędzy blogiem a waszymi kompami jest teraz szyfrowana. 
    Teraz możecie mnie o wszystko obwiniać. No poza niby rekonstrukcją rządu.. to ten inny niski człowiek ;p 

  • TEDxRawaRiver

    Miałem przyjemność być w sobotę na TEDxRawaRiver. Konferencja odbyła się pod hasłem Miasto 2.0.

    Część propozycji, poglądów była bardzo ciekawa, pokazała, że myślenie poza schematami potrafi przynieść niesamowite korzyści. To mi się bardzo podobało.

    Niestety były też wystąpienia słabsze, miałem wrażenie, że częśc z nich została wrzucona do programu w ramach wypełnienia ramówki. Miejmy nadzieję, że kolejna edycja TEDxRawaRiver będzie bardziej udana.

    Poniżej przedstawiam Wam wystąpienie (niestety nie na żywo, a z nagrania), które najbardziej wbiło mi się w pamięć.

    John Hunter opowiada o swojej grze. Posłuchajcie.

  • To nie jest Ameryka

    To pierwszy serial obejrzany na nowym mieszkanku.

    W końcu przeprowadzka zakończona :) Z pozytywnym efektem.

    Pisząc serial lekko przesadzam, bo to mini seria (6 odcinków) wyprodukowana przez BBC. Na SILK trafiłem przypadkiem. Przeglądałem listy tłumaczeń Grupy Hatak i tam mi się objawił.

    Silk to tytuł prawniczy. Opowiada o pracy jednej kancelarii prawniczej. Życie prywatne "adwokatów" jest zredukowane prawie do zera. Ważne jest tylko to, co związane z pracą.

    Dzięki Silk poznałem różnicę między amerykańskim, a brytyjskim sądownictwem. Systemy prawne obu krajów anglosaskich, na papierze, wyglądają podobnie, ale jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach.

    W jednym z odcinków Sędzia mówi do "adwokata", że to nie Ameryka, i że tutaj po sali się nie chodzi. Takich różnic w przebiegu rozprawy sądowej jest więcej. Dużo więcej. Różnice też występują w funkcjonowaniu kancelarii adwokackiej. Chcecie je trochę poznać, to obejrzyjcie Silk.

  • Tool Sober

    toolMuzyczny klimat mnie nie opuszcza.. tym razem rzecz, której nie słucham zbyt często. Rzecz, która jest cięższa w odbiorze.. nawet dla mnie.. ale czasem są dni kiedy jest idealnie.. bezbłędnie.. muzycznie, tekstowo, wizualnie.. 
    Tool - Sober 

     

  • Trzy stawy 23-04-2012

    Wiosna już w pełni zawitała. W końcu
    Pierwszy spacer w Dolinie Trzech Stawów.

    Pięknie było.

    2012 04 23

  • Tylko jeden dzień - Ateneum

    tylko jeden dzien

     

    Krótko. Bardziej by zapisać, że byłem. Obejrzałem. Całkowicie dla prywatnych celów.
    Po wielu latach nieobecności, trochę przypadkiem, znów trafiłem do Śląskiego Teatru Lalki i Aktora 'Ateneum'. Przedstawienie nazywało się 'Tylko jeden dzień'. Fabuła krótka: Lis i Dzik są świadkami narodzin Muszki Jednodniówki. Wiedzą, że ma krótkie życie, ale postanawiają jej o tym nie mówić.. a wręcz przeciwnie - udają, że to Lis ma ostatni dzień życia. Kłamstwo oczywiście ma krótkie nogi, ale zanim wyjdzie na jaw jest pretekstem dla wielu komicznych sytuacji.

    Spektakl ma bardzo klarowne przesłanie i powinien się spodobać młodszemu widzowi - ja jestem ciut za stary.

  • Unlimited - rok drugi

    unlimited

    Od dwóch lat chodzę do kina w ramach abonamentu Cinema Unlimited. W pierwszym roku byłem na ponad sześćdziesięciu filmach (tu o tym piszę), a w roku 2017 udało mi się iść na czterdzieści siedem seansów. Niby jest spadek, ale tylko pozorny. Byłem też kilka razy w kinach studyjnych oraz na festiwalu w Gdyni, gdzie obejrzałem kilkanaście pozycji. Przez długi czas się zastanawiałem czy przedłużyć usługę. Zalety są raczej oczywiste, nielimitowane kino za rozsądne pieniądze oraz motywator do wychodzenia z domu, ale jest też wada. Unlimited sprawia, że rzadziej chodzę do kin studyjnych oraz oglądam w kinie filmy, które śmiało mógłbym obejrzeć na ekranie telewizora.
    Moje rozterki przerwał telefon od Cinema. Nowa umowa jest na czas nieograniczony, z miesięcznym okresem wypowiedzenia oraz 25 procentowy rabat na barze (i tak nie używam). Nie wiążę się długoterminową umową i mogę w każdej chwili zrezygnować - przyznaję, że to idealne rozwiązanie dla mnie. Jeśli kino mnie znudzi to odejdę, ale póki co się nie zapowiada. Dziękuję bliskim za pomoc w podjęciu decyzji.

  • Unlimited - rok pierwszy

    karty kinowe

    Nie wszyscy wiedzą, ale od jakiegoś czasu Cinema-City wprowadziło ofertę Unlimited, czyli opcję abonamentu na kino. Umowę podpisuje się na rok, a jej koszt to 504 złote. W ramach umowy można chodzić bez limitu na filmy 2D, a za 3D trzeba troszkę dopłacić. Oferta dotyczy wszystkich sal Cinema-City poza Warszawą, jeśli chcemy skorzystać z oferty w stolicy to musimy zapłacić wyższy abonament. Co istotne oferta obowiązuje także w weekendy.
    Dokładnie rok temu zakupiłem wspomniany abonament. Wielu moich znajomych mnie zniechęcało twierdząc, że to jednak trochę kasy jest i po kilku miesiącach mi się znudzi. W ramach abonamentu byłem na ponad sześćdziesięciu seansach. Łatwo policzyć, że pojedynczy seans kosztował  około 8 złotych. Muszę przy tym zaznaczyć, że nie chodziłem na filmy, które całkowicie mnie nie interesowały. Starałem się także unikać pozycji słabych. Jest też kilka tytułów, które mi "uciekło" z powodu braku czasu.

  • Unlimited - rok trzeci

    unlimited

    Rok temu się zastanawiałem czy przedłużać abonament do kina na kolejny rok, czy też odpuścić. Zastanawiałem się na ile to opłacalna inwestycja a na ile moja własna fanaberia. W tym roku nie mam tych wątpliwości. Chcę nadal mieć Cinema Unlimited.
    W trzecim roku abonamentowym obejrzałem ponad pięćdziesiąt filmów, a większość seansów zaliczam do udanych. Gdybym nie miał tego abonamentu to w kinie byłbym może z dziesięć razy. To i tak sporo - tu nie ma wątpliwości, ale Unlimited daje mi coś więcej. Kino jest pewną moją wolnością i miejscem na zebranie myśli. Samotny wypad do kina pozytywnie na mnie wpływa. Nie żebym nie chodził w towarzystwie, żebym tego nie lubił, ale uważam, że każdy (niezależnie od płci) potrzebuje mieć swoje miejsce 'ucieczki', miejsce, w którym się w pewien sposób regeneruje. Może to być siłownia, bieganie, knajpa, góry, a może też być kino - i tak jest właśnie u mnie. Może byłoby inaczej gdybym lubił sport ;p

  • W planach

    Oczekiwanie na wyjazd rozpoczęte..

    Jacek Kaczmarski  - Bieszczady

  • Welcome to the machine

    pink floydOstatnio mam mniej muzycznych inspiracji. Mało słucham radia, a filmy i seriale nie stają na wysokości zadania.. nie są źródłem muzycznych odkryć. Trochę nad tym ubolewam. I ufam, że to się odmieni. Miałem napisać coś więcej o swoich emocjach, wątpliwościach i zawieszeniu, ale przecież to nie jest miejsce na takie wypociny. Więc Wam podaruję.. tym razem.
    Dziś posłuchamy Welcome to the machine Pink Floyd. Utwór pochodzi z płyty Wish You Were Here z 1975 roku. Trafiłem na niego podczas serialowego seansu. I tu taka mała zagadka - co takiego oglądałem? Dla ułatwienia dodam, że to był finał sezonu (notka o nim pewnie się niedługo pojawi).

  • Wesołych Świąt

    zyczenia 2016 Tradycji musi stać się zadość.. 
    Życzenia obrazkowe muszą być. Potraktujcie to z przymrużeniem oka.. ale idea jest prosta. Bądź bohaterem dla swoich bliskich. Nie musisz zabijać karpia, ścinać drzewka, ani szturchać wózkiem ludzi w markecie.. to są łatwizny.. sprawcie by te Święta były ważne dla osób ważnych. Nie musicie spędzać ich razem (nie zawsze się da), ale pamiętajcie o sobie i z uśmiechem wspominajcie najlepsze wspólne chwile.  Postarajcie się mniej kłócić, odpuścić własną ambicję i cieszcie się wspólnymi chwilami.. brzmi banalnie, ale chyba w prostych sprawach tkwi prawdziwe szczęście. Wiem, że nie jestem Kolumbem życzeń, ale życzę Wam wszystkim dużo radości w tych szczególnych dniach.  

  • Wesołych Świąt

    zyczenia 2017

    I kolejny rok za nami. Człowiek coraz starszy, ale talentów wcale nie przybywa ;)
    Gdyby nie dziewczyny z pracy to obrazka by w tym roku nie było.. więc pamiętajcie - to Wasza wina ;p  
    Szczęśliwych Świąt oraz udanego, pełnego spełnionych marzeń roku 2018. Oby był lepszy niż obecny. 
    Pamiętajcie o tym, by się mniej denerwować i nie pozwalać by telefon rządził waszym życiem.
    Czasem można go odkładać na bok ;) Staram się to od jakiegoś czasu robić.. 
    Trzymajcie się ciepło i zaglądajcie tu czasem ;) 

  • What I've felt, what I've known

    metallica tak mnie naszło by przypomnieć sobie Metallicę.. balladowo.. ostatnio mam mocno muzyczny ton.. i dobrze mi z tym..
    pewniej.. bardziej zdecydowanie.. z większym szacunkiem do siebie.. z mniejszym kompromisem. 
    Dziś posłuchajmy The Unforgiven II.
     
  • Wiosenny spacer - 2017

    to sem ja W końcu nieśmiało do nas wita wiosna.. w końcu. Chciałbym w tym roku ciut więcej się ruszać. Weekend miał być ciepły i słoneczny, czyżby idealna pogoda na krótki spacer po Beskidach? Oczywiście, że tak. Podczas planowania okazało się, że niby ciepło, niby słonecznie, ale będze wiało. Porywy do siedemdziesięciu kilometrów na godzinę. To trochę skomplikowało sprawę, ale przecież nie wolno się poddawać przed wyruszeniem. Przygotowałem kilka wariantów tras, które będą modyfikowane w zależności od sił w nogach i siły wiatru. Cel główny był prosty.. trochę połazić. Do planowania tras polecam mapa-turystyczna.pl oraz www.windytv.com.
    Początek trasy był na PKP Wilkowice - Bystra a koniec w Bielsku - BIałej Leszczynach. Po drodze udało się przyhaczyć o Szyndzielnię i Klimczok. Na zdjęciach zobaczycie, że warunki były dosyć zmienne. Od mega suchych szlaków przez wycinki aż do całkiem sporych ilości śniegu, który okazał się całkiem trudnym przeciwnikiem. Poniżej znajduje się mapka z wędrówki. Zachęcam do oglądania zdjęć (wykonane telefonem). 
    Dziś odpoczynek i spotkanie z Panią Holland.

  • wiosny-witanie

    W sobotę przywitaliśmy wiosnę. Było bardzo, bardzo fajnie :)

    Goście dopisali (Dzięki za odwiedziny) i humory też.

    Zaczęło się niewinnie, Polaków nocne rozmowy. Potem impreza się rozkręciła i to mocno.  Nie będę opisywał dokładnie co się działo.

    Niech poniższy klip to zobrazuje ;)

    Pozdrawiam gorąco :D

  • Witajcie w strefie ZEN

    zenbox Ostatnie zmiany w blogu spowodowały, że postanowiłem bliżej przyjrzeć się swojemu hostingowi.
    Teoretycznie uptime był na całkiem dobrym poziomie, ale podczas problemów kontakt z BOK dawał wiele do życzenia. Poczułem, że potrzebuję czegoś więcej. 
    Dlatego zacząłem się rozglądać za czymś innym. Wybierając hosting brałem pod uwagę to, gdzie są hostowane serwisy, które regularnie przeglądam. Wyszło na to, że część z nich też niedawno zmieniła hostingi i przeszła do strefy Zen (np tabletowo, antyweb). Firma jest dosyć nowa na rynku, ale weszli na rynek z wielkim przytupem i z całkowicie innowacyjnym podejściem do tematu. Nie będę się rozpisywać nad stroną techniczną hostingu bo to nie miejsce i czas. Zresztą kontaktując się z BOK Zenboxa nie trzeba się na niczym znać. Oferują profesjonalną, a przede wszystkim błyskawiczną pomoc dla wszystkich. Proces migracji przebiegł bezproblemowo.
    Obecnie testuję blogi (zmiana dotyczy też hollywood-news.pl) i mam nadzieję, że nie będziecie mieli więcej problemów z ich dostępnością.
    Jeśli wszystko będzie działać jak należy to znaczy, że stan Zen został osiągnięty. ;)
    PS- a wszystko zaczęło się od CBA, kiedyś hosting bezpłatny starczał.. ;p stare dzieje ;D
     
  • Witanie jesieni 2012

    2012 09 23 Nosi mną od jakiegoś czasu.. niemalże ściany gryzę, to dobry pretekst by sobie zrobić małą wycieczkę rowerową. Chyba pierwszy raz w tym roku. Otwarcie i zamknięcie sezonu. Tym razem trafiło na park chorzowski, który mam niedaleko.Trochę mi przypomina mnie samego. Z jednej strony, mimo sentymentów, zerwanie z przeszłością, z drugiej, natomiast, wiara w lepsze jutro.

    W chwili obecnej zawieszenie i brak wizji.

    Jesień znalazłem - jest chłodno, kolorowo i bardzo szeleszcząco..

  • Wolfsburg

    Trochę to trwało, ale w końcu wrzuciłem zdjęcia z wyjazdu :)

    Znajdziecie je w galerii.

    Prawie 30-latek powinien być bardziej słowny ;)

    Dodatkowo przedstawiam Wam fragment pokazu, na którym byliśmy ;)

    było mokro i ciepło ;)

Back to top