„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

spike lee

 

  • Czarne bractwo. BlacKkKlansman - 2018

    czarne bractwo

    Czarne bractwo. BlacKkKlansman
    (BlacKkKlansman) - 2018;
    - reżyseria: Spike Lee;
    - scenariusz: Spike Lee, Kevin Willmott;
    - muzyka: Terence Blanchard;
    - wybrana obsada: John David Washington, Adam Driver, Laura Harrier, Topher Grace, Alec Baldwin, Ryan Eggold, Corey Hawkins, Robert John Burke;
    - gatunek: na faktach, komedia, dramat, biograficzny, kryminał;

    Ciężki ten tytuł do zapamiętania.
    Spike Lee chciał zrobić kino, które odpowiednio skrytykowałoby obecnego prezydenta, ale jednocześnie nie chciał dramatu społecznego. I tak powstał kryminał, z dynamiczną akcją, który ma mocne przesłanie. Za to należy się uznanie.
    Lata siedemdziesiąte dwudziestego wieku. Ron jest młodym policjantem, który marzy o pracy tajniaka. Jest też pierwszym czarnoskórym policjantem na posterunku. Rasistowskie przytyki co codzienna rzeczywistość Rona. Szef w końcu zauważa entuzjazm młodego policjanta i daje szansę wykazania się. Ron razem z kolegami z pracy postanawia wniknąć w struktury coraz silniejszego Ku Klux Klanu. Śledztwo jest bardzo dynamiczne i szybko okazuje się, że KKK to nie tylko palenie krzyży...
    Cała akcja filmu toczy się w latach siedemdziesiątych. Mamy podzieloną, częściowo rasistowską Amerykę i wielki wysiłek wielu ludzi, którzy chcą te podziały zasypać. Mamy opowieści o brutalnych morderstwach i marzenia o lepszej nowej Ameryce.
    White Power kontra Black Power.

     

  • 25 godzina - 2002

    25 godzina25 godzina (25th Hour, reżyseria Spike Lee, 2002)

    Diler narkotyków (Edward Norton) zostaje skazany na wieloletnie więzienie. Zanim będzie osadzony ma 24 godziny na to, by na wolności pożegnać się z rodziną.. pozamykać sprawy. Boi się odsiadki, wie, że to koniec dotychczasowego życia, ale nie to zajmuje wszystkie jego myśli.. o wiele bardziej martwi go fakt, że ktoś z najbliższych go zdradził. W zasadzie to już zerwał z dilerką, ale w domu miał jeszcze obciążające dowody. DEA zjawiła się po otrzymaniu donosu. Czy to była jego dziewczyna (Rosario Dawson)? A może z któryś przyjaciół?
    Komu zaufać? Czy ktokolwiek będzie czekał po odsiadce?
    25 godzina ma ciekawy klimat, a zakończenie jest trochę nieoczekiwane.. ale pasujące. Chyba każdy zasługuje na drugą szansę..
    W drugim planie: Philip Seymour Hoffman, Barry Pepper, Anna Paquin, Brian Cox.

    Oceniam na osiem. Coraz bardziej lubię Nortona.
    osiem

     

  • Gra o honor - 1998

    gra o honorGra o honor (He Got Game, reżyseria Spike Lee, 1998)

    Jake (Denzel Washington) odsiaduje wyrok za morderstwo. Pewnego dnia dostaje od naczelnika więzienia propozycję skrócenia kary. Jedyne co musi zrobić to namówić swojego syna (Ray Allen), który jest bardzo dobrze rokującym koszykarzem, by wybrał odpowiednią uczelnię (Alma Mater gubernatora).
    Film Lee jest wielopłaszczyznowy. Z jednej strony mamy opowieść o pozyskiwaniu zawodników koszykówki. Zdolne dzieciaki są kuszone wielkimi (tak im się wydaje) pieniędzmi, luksusem, seksem.. jeśli nie da się ich przekupić to próbuje się rodziców.. Wszystkie chwyty są dozwolone by tylko zwerbować młode talenty.. Narodowa dyscyplina sportu ma bardzo brudne zaplecze. Z drugiej strony Gra o Honor porusza temat warunkowych zwolnień z więzienia.. gubernatorzy mają w tej materii bardzo duże pole manewru.. które często wykorzystują do swoich celów.. jestem zwolennikiem zwolnień warunkowych, ale nie jestem przekonany by to tak powinno wyglądać. Trzeci poziom to relacja ojciec - syn. Relacja, która zawsze przeobraża się w pewną rywalizację, próbę sił. Bezustanne prężenie muskułów.. i w ten sposób przechodzimy w czwarty, chyba najważniejszy poziom filmu. Jest nim zdolność do przebaczania. Czy syn może wybaczyć swojemu ojcu, że zabił swoją żonę (celowo tego wcześniej nie pisałem)? Nie wiem.. może tak..
    Poruszonych ważnych tematów w filmie jest więcej.. ale te wydały mi się najistotniejsze.
    Gra o Honor dostaje dziewięć. Polecam.

     

  • Mordercze lato - 1999

    mordercze latoMordercze lato (Summer of Sam, reżyseria Spike Lee, 1999)

    Stany Zjednoczone, Nowy Jork, Bronx, rok 1977, lato... wszechogarniający upał, który sprawia, że wszyscy powoli zaczynają wariować.. Zderzenie kultur.. z jednej strony wszędzie panoszące się disco i dresiki i budzący się punk, który dla wielu mieszkańców jest nieakceptowalny. Ponadto w dzielnicy zaczyna grasować seryjny morderca.. morduje skutecznie i często. Mieszkańcy coraz intensywniej zaczynają go szukać.. nie ma to nic wspólnego ze śledztwem... mają przeczucie, że winnym jest dziwnie ubierający się Ritchie (Adrien Brody).. jego sposób bycia nie podoba się nawet jego najbliższemu przyjacielowi (John Leguizamo)... trwa kolejne polowanie na czarownice...
    Lee obnaża ludzkie zachowania w skrajnych warunkach.. czające się zło, zmęczenie upałem sprawia, że ludzie przestają działać racjonalnie.. czyżby koniec świata był bliski .. Mordercze lato nie przypadło mi wizualnie i artystycznie do gustu.. ale to skumulowanie ludzkiego zbydlęcenia, a następnie jego analiza musi zostać docenione.. poza tym lubię filmy o amerykańskim społeczeństwie. Nie bez znaczenia jest też muzyczna strona filmu - to też jest na plus.
    Oceniam na osiem.
    osiem

     

  • Plan doskonały - 2006

    plan doskonalyPlan doskonały (Inside Man, reżyseria Spike Lee, 2006)
    Mam wielką słabość do filmów o napadach na bank i pokrewnych. Kręci mnie planowanie skoku, dopracowywanie każdego szczegółu, a w efekcie końcowym udana akcja z całkiem innym rozwiązaniem niż to, którego się spodziewaliśmy. Takie kino zawsze chętnie obejrzę.
    Plan doskonały jest właśnie takim filmem Grupa napastników wkracza do banku i barykaduje się z zakładnikami. Czy detektywowi Frazierowi (Denzel Washington) uda się bezpiecznie wyprowadzić zakładników? Czy w napadzie chodzi tylko o kasę? Tego Wam nie powiem.. obejrzyjcie sami. Film jest zrealizowany na wysokim poziomie. Sprawna (ale bez szału) gra aktorska idealnie łączy się z sprytnym scenariuszem. Takie filmy nie zapisują się w historii kina niczym szczególnym, nie są innowacyjne, ani oryginalne, ale oferują znakomitą rozrywkę.
    Oceniam na dziewięć. Polecam!