"Nigdy nie byłem miły, ale postaram się być uroczy"
Kill Bill

  • Pan i Pani Smith - 2005

    pan i pani smith
    Pan i pani Smith,
    (Mr. & Mrs. Smith) - 2005;
    - reżyseria: Doug Liman;
    - scenariusz: Simon Kinberg;
    - wybrana obsada: Brad Pitt, Angelina Jolie, Vince Vaughn, Adam Brody, Kerry Washington;
    - gatunek: akcja, komedia.

    Ten tytuł widziałem już wiele razy, ale jakoś tak się złożyło, że nic o nim tutaj nie napisałem. Pewnie była notka na starym blogu, ale przez swoją nieumiejętność kiedyś skasowałem archiwum. Jak zaczynałem blogowanie to kopie bezpieczeństwa i jakość hostingu nie były moim priorytetem. Człowiek się uczy na własnych błędach i z wiekiem zaczyna korzystać z bardziej profesjonalnych rozwiązań, które wcale nie są drogie. Nie o tym miałem pisać.

     

  • X-Men: Apocalypse - 2016

    x men apocalypse
    X-Men: Apocalypse - 2016;
    - reżyseria: Bryan Singer;
    - scenariusz: Simon Kinberg;
    - wybrana obsada: James McAvoy, Michael Fassbender, Jennifer Lawrence, Nicholas Hoult, Oscar Isaac, Rose Byrne, Evan Peters, Josh Helman, Sophie Turner, Tye Sheridan, Kodi Smit-McPhee, Ben Hardy, Alexandra Shipp, Olivia Munn, Hugh Jackman;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    No to kolejny film Marvela za mną. Czy ktoś potrafi z pamięci je wszystkie wymienić?
    Apocalypse jest jednym z pierwszych mutantów, który posiada wiele mocy, które czynią go niemal nieśmiertelnym. Po tysiącach lat uwięzienia zostaje (przypadkiem?) obudzony i uwolniony. Nowy świat niespecjalnie mu się podoba. Z pomocą czterech zwerbowanych pomocników chce utworzyć nowy świat, w którym słabi ludzie będą podlegli mutantom. Oczywiście profesor Xavier nie może na to pozwolić więc rozpoczyna się walka pomiędzy mutantami. Czy nie brzmi Wam to znajomo? Powiedzmy sobie otwarcie - najnowsza odsłona X-Men'ów fabularnie jest nijaka. Groźny przeciwnik i wielka rozwałka na koniec - ileż razy to już widzieliśmy. O wiele bardziej sobie cenię filmy Marvel'a, które ukazują powstawanie i rozwój jednej postaci, jej talenty, rozwój i emocje, które temu towarzyszą. W najnowszym filmie mamy przesyt bohaterów, z którymi nijak nie da się identyfikować, brakuje pozytywnego bohatera pierwszoplanowego, który by się mocniej wyróżniał na tle pozostałych X-Men'ów.