"Przywitaj się z moim małym przyjacielem!"
Człowiek z blizną

Shia LaBeouf

  • Wall Street: Pieniądz nie śpi - 2010

    wall street pieniadz nie spi

    Wall Street: Pieniądz nie śpi,
    (Wall Street: Money Never Sleeps) - 2010;
    - reżyseria: Oliver Stone;
    - scenariusz: Allan Loeb, Stephen Schiff;
    - wybrana obsada: Michael Douglas, Shia LaBeouf, Josh Brolin, Carey Mulliganm, Eli Wallach, Susan Sarandon, Frank Langella;
    - gatunek: dramat, obyczajowy.

    Finansista Gordon Gekko opuszcza więzienie. Pobyt za kratami zmienił jego podejście od giełdy. Widzi w niej zagrożenia i szereg patologii. Dostrzega też fakt, iż kryzys, a raczej kryzysy, w sferze bankowej to tylko kwestia czasu. Chciwość (czy jest dobra?) musi mieć swoją cenę. Z tym bogatym bagażem doświadczeń próbuje odzyskać miłość córki. Gekko wykorzystuje w tym celu jej narzeczonego - młodego, ambitnego maklera Jake'a. A może to Jake wykorzystuje Gordon'a by zaistnieć na rynku? Obaj panowie kochają pieniądze i obaj potrafią wiele dla nich zrobić... ale czy wszystko? Jak daleko się posuną? Czy to ludzie się zmieniają czy też okoliczności? Dużo tych pytań.

  • Reguła milczenia - 2012

    regula milczenia

    Reguła milczenia,
    (The Company You Keep) - 2012;
    - reżyseria: Robert Redford;
    - scenariusz: Lem Dobbs;
    - wybrana obsada: Robert Redford, Shia LaBeouf, Julie Christie, Sam Elliott, Brendan Gleeson, Terrence Howard, Nick Nolte, Anna Kendrick, Richard Jenkins, Susan Sarandon, Stanley Tucci;
    - gatunek: thriller.


    Lokalny, ambitny dziennikarz trafia na trop osoby, która kilkadziesiąt lat wcześniej była związana z radykalnymi ruchami lewicowymi. Co prawda minęło trzydzieści lat, ale podejrzany jest cały czas poszukiwany przez organy ścigania. Reporter nie zważając na późniejszy dorobek uciekiniera postanawia ujawnić jego prawdziwą tożsamość.

  • Kto pod kim dołki kopie... - 2003

    kto pod kim dolki kopie
    Kto pod kim dołki kopie...
    ,
    (Holes) - 2003;
    - reżyseria: Andrew Davis;
    - scenariusz: Louis Sachar;
    - wybrana obsada: Sigourney Weaver, Jon Voight, Tim Blake Nelson, Shia LaBeouf, Khleo Thomas;
    - gatunek: komedia, familijny, przygodowy.

    Kolejna zaległa notka.. czasem jest tak, że nic co się lubi nie sprawia frajdy. Brak zamiłowania i zmęczenie codziennością. Nie jestem człowiekiem systematycznym, robiącym sobie postanowienia, ale zaczynam podziwiać ludzi, którzy potrafią nadać swoim działaniom odpowiedni rytm, który sprawia, że są szczęśliwi.. może trzeba tak spróbować? Próbować się odnaleźć.
    Dziś pozycja familijna, którą obejrzałem kilka tygodni temu. Przykład kina, w którym opowieść ma większe znaczenie niż wyrafinowane efekty specjalne.

  • Furia - 2014

    furiaFuria
    (Fury, reżyseria David Ayer, 2014)

    Zamierzałem poczekać z tą recenzją, ale przez moją nieuwagę (foto na fb) wiele osób jest ciekawych jak mi się ten film podobał? Mam bardzo mieszane uczucia.. z jednej strony mamy bardzo słabą fabułę, a raczej coś na jej kształt, która razi płyciznami i bylejakością. Z drugiej strony film ma kilka smaczków, na które zwróciłem uwagę. Rzadko się zdarza by amerykański "bohater" dokonywał bezwzględnej egzekucji jeńca wojennego. W Furii jest taka scena - jestem zaskoczony. Podobało mi się też aktorstwo, ale nie to pierwszoplanowe. Pitt i Lerman zagrali ok, ale mnie jakoś nie poruszyli. O wiele ciekawsze kreacje stworzyli aktorzy grający pozostałych członków załogi czołgu. Pena, LaBeouf, ale przede wszystkim Bernthal wypadli nad wyraz ciekawie.
    Ciekawe są też sceny bitewne.. może ta "gwiezdnowojenna" wymiana ognia trochę bije po oczach, ale nie będę się czepiał. Podobnie na plus zaliczam też brudny i brutalny klimat wojny.. zero litości i słabości. Pora na minusy, a ich trochę jest. Jak wspomniałem film razi fabularnie.. niektóre dialogi i sceny są jakby z całkiem innej pozycji. Czterej pancerni mieli lepsze odcinki niż ten film. Na minus też zaliczam fakt, że widzimy tylko kilka wozów pancernych.. i aż 1 (słownie jeden) niemiecki czołg.. no bez przesady.. natomiast największą wadą tego filmu jest ostatnia scena walki.. większej głupoty dawno nie widziałem. Jeden uszkodzony czołg kontra batalion SS. Naziści sami wskakują pod karabiny, a jak załodze brakuje amunicji to niemieccy żołnierze wstrzymują ogień do minimum - tak by amerykańscy czołgiści mogli wyjść i uzupełnić zapasy.. mega to słabe i głupie to było.

  • Eagle Eye - 2008

    eagle eyeEagle Eye
    (reżyseria D.J. Caruso, 2008)

    Dwoje nieznajomych (Shia LaBeouf, Michelle Monaghan) zostaje przypadkowo wciągniętych w zamach. Takim zdaniem rozpoczyna się opis tego filmu na filmwebie. W sumie racja... z jednym małym ale.. organizatorem intrygi nie jest człowiek, a system, tytułowe oko. Brzmi intrygująco? Znajomo? Pewnie. Podobny motyw mamy przecież w wielu filmach i w serialach. Element systemu totalnego, który ogarnia wszystkie nasze aspekty życia. Systemu, który sam się rozwija i tworzy mechanizmy, które mają go chronić przed ludzką ingerencją. W sumie o tym jest ten film. Poza interesującym wątkiem Eagle Eye oferuje nam znakomitą sensacyjną rozrywkę. Akcja jest żwawa i ma kilka fajnych zwrotów. Idealna pozycja na sobotni wieczór.
    Oceniam na osiem

  • Constantine - 2005

    constantineConstantine
    (reżyseria Francis Lawrence)

    Ekranizacja komiksu o egzorcyście, który poświęca swoje życie by uratować ludzkość przed demonem. . W bohaterskiej roli Keanu Reeves, który specjalnie się tutaj nie wysilił.. jego postać mocno przypominała Neo z Matrixa. Film wywołał u mnie mieszane uczucia. Bardzo fajny temat wojny nieba i ziemi został przedstawiony w nudnawy sposób. Nie ma tu elementów, które by mnie porwały.. Konwencja też mi się wydaje nie do końca spójna - ani to komedia, ani horror. Takie coś pomiędzy. Owszem było kilka bardzo fajnych efektów, ale większość filmu mnie nie zachwyciła.... a zapowiadało się tak pięknie.
    Oceniam na słabe siedem.

  • Najwspanialsza gra w dziejach 2005

    najwspanialsza gra w dziejachNajwspanialsza gra w dziejach
    (The Greatest Game Ever Played, reżyseria Bill Paxton, 2005)
    Z czym się Wam kojarzy golf? Przed seansem miałem tylko dwa skojarzenia. Pierwsze - golf to nudna gra. Drugie - gra, która jest zarezerwowana dla snobistycznych bogaczy. Teraz dojdzie trzecie - film Paxtona, który dowodzi, że można zrobić ciekawy, wciągający film o sporcie, który nie słynie z dynamiczności.
    Disney połączył elementy rywalizacji z pragnieniem awansu społecznego, który jest możliwy poprzez zwycięstwo w grze.
    Młody chłopak z nizin społecznych (Shia LaBeouf) marzy o zawodowej grze w golfa, o zwycięstwie w międzynarodowych zawodach. Marzenie, dzięki zrządzeniu losu, ma okazję się spełnić.
    Film jest klasyczną opowieścią o tym, że warto podążać za swoimi marzeniami, warto o nie walczyć i uparcie dążyć do ich spełnienia. Warto też być lojalnym wobec siebie i swoich bliskich.
    Historia golfisty jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i karierą Francis'a Ouimet'a, a scenariusz powstał na bazie prozy Mark'a Frost'a.
    Najwspanialsza gra w dziejach to sprawnie nakręcone kino familijne, które idealnie nadaje się na niedzielne popołudnia.

  • Niepokój 2007

    niepokój plakatNiepokój (Disturbia, reżyseria D.J. Caruso, 2007)
    Nastoletni chłopak (Shia LaBeouf) zostaje skazany na areszt domowy.. z nudów podgląda sąsiadów.. i odkrywa śliczną sąsiadkę (Sarah Roemer), ale nie o tym był ten film... odkrywa też, ze w domu obok mieszka podejrzany osobnik.. chyba morderca... czy coś.. ale dowodów brak, a poza tym nasz bohater nie może opuszczać swojego domu.
    Pomysł na fabułę jest bardzo dobry i przyznaję, że przypadł mi do gustu.. ale wykonanie już mniej. Niepokój jest filmem młodzieżowym (a fe) a co za tym idzie, ma sceny, które drażnią i sceny, które wku.. a mogło być tak pięknie - brakło mroczności.. Całość mimo wszystko jakoś się broni, ale maksymalnych not nie dostanie.
    Oceniam na siedem...

  • Gangster - 2012

    gangsterGangster
    (Lawless, reżyseria John Hillcoat, 2012)

    O filmie dowiedziałem się przez przypadek, gdzieś przeczytałem, że jest na podstawie scenariusza Nicka Cave'a. Czułem, że ten film będzie dobry, ale nie podejrzewałem, że to będzie jeden z najlepszych filmów w 2012 roku.
    Gangster opowiada o czasach prohibicji z perspektywy prowincji. Sprawy się tu toczą inaczej niż w Chicago.. ale chodzi o to samo, przeżyć w trudnych czasach.
    Trzej niepokorni bracia Bondurant (Tom Hardy, Jason Clarke, Shia LaBeouf)  pędzą alkohol w lasach, a następnie sprzedają go w Chicago. Ściga ich bezwzględny zastępca szeryfa (Guy Pearce), któremu nie odpalili odpowiedniej prowizji.
    Od samego początku towarzyszy nam świetna muzyka (Nick Cave, Warren Ellis), która ma w sobie pewien fatalizm, który nie opuszcza nas aż do końca. Podobnie jak w Truposzu.
     Gangster to przede wszystkim film o zwyczajnym rodzeństwie, które żyje w niespokojnych czasach. O tym, że zawsze bracia mogą na siebie liczyć. Każdy z nich tworzy swoją własną legendę, w którą zaczyna wierzyć.
    Uprzedzam, że jest to kino brutalne, ale za to niesamowicie dobrze zagrane. To wielki atut filmu, a Tom Hardy staje się moim ulubionym aktorem. Genialna rola. 

    W drugim planie zobaczymy też przez chwilkę Garego Oldmana.

Back to top