"Jesteś tym, co kochasz, a nie tym, co inni kochają w Tobie"
Adaptacja

Sharlto Copley

  • Hardcore Henry - 2015

    hardcore henry
    Hardcore Henry - 2015;
    - reżyseria: Ilya Naishuller;
    - scenariusz: Ilya Naishuller;
    - wybrana obsada: Sharlto Copley, Haley Bennett, Danila Kozlovsky, Tim Roth;
    - gatunek: akcja, science fiction.

    Wiedziałem, że to będzie słaby film, ale mimo to postanowiłem dać mu szansę na dużym ekranie. Hardcore wyróżnia się na tle innych filmów sposobem kręcenia ujęć. Cała fabuła jest przedstawiana z punktu widzenie pierwszej osoby. Zapomnijcie o wprowadzeniu w akcję, o dodatkowych planach i wątkach. Liczy się tylko główny bohater, który jest dziwnym połączeniem robota i człowieka. Henry niemal cały czas musi biegać, zabijać, uciekać i znów zabijać. Henry nie wie dlaczego tak jest, widz zresztą też, ale musi to robić aby przeżyć. Brzmi to znajomo? Wszyscy gracze pewnie się teraz uśmiechają pod nosem. Przecież tryb pierwszoosobowy to domena wielu strzelanek. Spora część z nich ma nawet intro i samouczek ma też w tej formie. Dla graczy ten film nie jest niczym świeżym. Przez chwilę czułem się jakbym oglądał na youtubie czyjąś rozgrywkę, ale to uczucie szybko minęło. Zresztą rozgrywki w internecie są w lepszej jakości i rzadziej tracą ostrość.

  • Chappie - 2015

    chappieChappie (reżyseria Neill Blomkamp, 2015)

    Jarałem się tym filmem jak Kukiz swoją elokwencją. Zwiastun zapowiadał dokładnie to, co lubię w kinie science-fiction. Czyli płynność pomiędzy robotami, a bytami świadomymi. Coraz więcej jest takich produkcji, a to mnie mocno cieszy.
    Chappie jest robotem policyjnym, takim jak cała reszta.. ma służyć i bronić, ale zabawy jednego z projektantów sprawiają, że przeciętny robot zaczyna być świadomy swojego Ja. Coś Wam to przypomina? Numer 5 z Krótkiego Spięcia? Podczas seansu miałem w głowie cały czas ten kultowy film z 1986 roku. Momentami przypominał mi się też Robocop (głównie poprzez rywala Chappiego).. taka mieszanka "robocich" produkcji. Czy Chappie ma coś świeżego? Z przykrością muszę stwierdzić, że nie bardzo.. Wygląda na to, że film jest kompilacją zgranych już wątków.. Jest sporo akcji, całkiem dobry i wzruszający humor, ale scenariusz jest mizerny. Aktorstwo (Dev Patel, Ninja, Yo-Landi Visser, Hugh Jackman) również daje wiele do życzenia. Tylko postać tytułowa (Sharlto Copley) jakoś się broni - zwłaszcza zabawne były sceny jak Chappie się czymś ekscytował. Jego zachowanie mi przypomniało postać Flokiego z Wikingów.. taka sama nerwowość, radość i chęć działania.

  • Elizjum 2013

    elizjum
    Elizjum
    (Elysium, reżyseria Neill Blomkamp, 2013)
    Reprezentant mojego ulubionego ostatnio gatunku. Kino science-fiction nadal jest w stanie wywoływać u mnie emocje i zaciekawienie.
    Życie na zniszczonej ziemi stało się niewygodne i niebezpieczne. Zamożni mieszkańcy tworzą sztucznego satelitę, na którym wiodą wygodne życie godne Rockefellerów. Dwa skrajne światy, dwa poziomy życia, dwa standardy ludzi. Już teraz łatwo się możecie domyślić jak będzie wyglądała fabuła..
    Film olśniewa efektami specjalnymi, zwłaszcza ukazanie Elizjum (satelity) zapiera dech w piersiach.. strona wizualna filmu to jego największy atut.
    Fabuła też jest interesująca, a zakończenie na dobrym poziomie. Bez kompromisu.
    Jedynie do czego mogę się doczepić to do niektórych dialogów i środkowej części tytułu.. miałem wrażenie, że kręcił go całkiem inny reżyser. Klimat gdzieś uciekał.

Back to top