"Po­wie­działbym, że piękna, wie­czna i ro­man­tyczna jest tyl­ko miłość... niespełniona. "
Woody Allen

Sarah Wayne Callies

 

  • Wrota zaświatów - 2015

    Plakat promujący
    Wrota Zaświatów (Pay the Ghost) - 2015;
    - reżyseria: Uli Edel;
    - scenariusz: Dan Kay;
    - wybrana obsada: Nicolas Cage, Sarah Wayne Callies, Jack Fulton,
    - horror.

    Chyba większość filmowych maniaków ma świadomość, że Cage już od lat gra w filmach klasy B. Aktor praktycznie bierze każdą rolę, czasem z tego wychodzą całkiem udane produkcje (Joe), ale przeważnie dostajemy mocno przeciętne kino.
    Właśnie takiego poziomu spodziewałem się po Wrotach Zaświatów - seans jednak nie był aż taką stratą czasu jak to się zapowiadało.
    Halloween ojciec z dzieckiem idzie na imprezę miejską z okazji tego święta. Sekunda nieuwagi i dziecko znika. Mija rok, poszukiwania są nadal bezskuteczne, ale ojciec nadal walczy o odzyskanie dziecka. Przypadkiem odkrywa, że co roku w Halloween znikają dzieci. Bezpowrotnie. Od pierwszych scen jest budowany interesujący klimat, połączenie współczesności z wydarzeniami sprzed wielu lat budzi pozytywny niepokój i skojarzenia z innymi elementami popkultkury (proza Mastertona, Candyman, Nieśmier a nawet poniekąd Pogromcy Duchów). Niestety początkowe pozytywne wrażenie znika jak to dziecko. Atuty filmu szybko umykają, a zakończenie jest co najmniej śmieszne. Czyżby napisanie dobrego, spójnego scenariusza było aż tak trudne? Coraz częściej oglądam filmy, które mają niezłe otwarcie, pomysł, ale brakuje właściwego rozwinięcia i dokończenia. Przyznaję, że jest to trochę frustrujące..
    Z Nicolasem Cage'm mam podobnie jak ze Stathamem - wiem, że grają w gniotach, ale mimo wszystko ich lubię.

     

  • Epicentrum - 2014

    epicentrumEpicentrum (Into the storm, reżyseria Steven Quale, 2014)

    Często powtarzam, że nie staram się nie oglądać filmów, które mógłbym nisko ocenić.. szkoda mi czasu na badziewie.. Niestety zdarzają mi się seanse, których żałuję. W tym katastroficznym (pod względem jakości też) filmie kuleje wszystko.. niektórzy blogerzy zwracają uwagę, że są niezłe efekty specjalne.. mhh mam wrażenie, że w Wiedźminie momentami były lepsze.. niby mamy niezłe tornado, ale co chwila kamera ucieka by nam nie pokazywać trudniejszych scen... normalnie jak w filmach niemieckich w telewizji Puls 2... grę aktorską przemilczę.. jest płasko i nudno.. podobnie wyglądają dialogi.. najczęściej przewija się zdanie - czy wszyscy są cali? Odpowiedź jest zawsze twierdząca... bo przecież Ci, których tornado porwało milczą..
    Śmiesznie też wyglądały niektóre sceny.. np grupa ucieka, ale w pewnym momencie się zatrzymują.. i po kilku sekundach ląduje przed nimi drzewo... ach ta ich intuicja ;)
    Największą atrakcją filmu było wytykanie błędów realizatorskich.. a tak poza tym to Epicentrum zasługuje maksymalnie na czwórkę.
    cztery
    W filmie wystąpili: Richard Armitage, Sarah Wayne Callies, Matt Walsh oraz Max Deacon.

     

  • The Walking Dead Sezon 3

    the walking deadThe Walking Dead (Żywe Trupy, 2012, AMC)

    Moda na wampiry mija.. po wysypie wszelkiej maści seriali, książek, filmów temat mocno się przejadł.. ileż można oglądać łzawe historie o niespełnionych miłościach między żywymi a nieumarłymi? Niestety większość tytułów do tego się sprowadza. Dużo bardziej wolę tytuły o końcu cywilizacji jaką znamy. Nieważne z jakiego powodu, czy to był wybuch nuklearny, katastrofa demograficzna, wojna z zielonymi, czy też zaraza zombie. Wiadomo, że są to tytuły przepełnione patosem, ale ja to lubię. Lubię, jak grupka ludzi musi walczyć z otaczającym światem i jak się okazuje, że największym zagrożeniem są inni ludzie. Życie zwykłych ludzi pokazane w skrajnych okolicznościach.
    Trzeci sezon Żywych Trupów ma wysoki poziom. Zombie zeszły na drugi plan. Głównym motorem akcji jest spór, a może już wojna, między dwoma grupami ocalałych. Nasi bohaterowie dojrzewają, stają się coraz lepszymi zabójcami, ale z drugiej strony zaczyna do nich docierać, że nie mają już przyszłości.. że trwają. Fabularnie, realizacyjnie i aktorsko jest do mistrzostwo świata.  Sezon oceniam na słabe dziesięć.

    10

    Dlaczego słabe? Finał mógł być dużo lepszy.
    Polecam

     

  • The Walking Dead - sezon 2

    the walking deadDo pierwszego sezonu The Walking Dead miałem sporo zastrzeżeń.

    Podobał mi się, ale drażniły mnie byle jak urywane wątki.
    Miałem wrażenie, że scenarzyści nie bardzo wiedzą w jakim kierunku tytuł ma podążyć.
    W drugim sezonie już nie ma tego problemu. Serial jest o wiele bardziej spójny i harmonijny, o ile można tak mówić o świecie, w którym rządzą szwendacze (strasznie lubię to słowo).
    Akcja trzyma w napięciu, a bohaterowie stają się coraz bardziej wyraziści, ale nie przyzwyczajajcie się do nich, bo istnieje szansa, że zginą.
    Efekty specjalne też robią wrażenie.
    Drugi sezon The Walking Dead oceniam na zasłużoną dziesiątkę i czekam na kolejny sezon.

    Polecam!