"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

Sandra Bullock

  • Narzeczony mimo woli - 2009

    narzeczony mimo woli

    Narzeczony mimo woli,
    (The Proposal) - 2009;
    - reżyseria: Anne Fletcher;
    - scenariusz: Peter Chiarelli;
    - wybrana obsada: Sandra Bullock, Ryan Reynolds, Mary Steenburgen, Craig T. Nelson, Betty White, Denis O'Hare;
    - kategoria: komedia romantyczna.

    Czasem, chociaż rzadko, oglądam też coś w telewizji. Normalnie z reklamami jak normalny człowiek.. i zawsze się wkurzam, że czas leci mi przez palce..
    Tym razem trafiłem na Narzeczonego mimo woli, o którym tu jeszcze nie pisałem. Niby widziałem kiedyś, ale notki brak. No to uszczęśliwiam Was, a może siebie, tym wpisem.
    Margaret jest jedną z kluczowych pracownic wydawnictwa. Samotna i piekielnie wymagająca od siebie i innych kobieta ma znakomitą karierę, która zmierza w dobrym kierunku... do czasu, aż na jaw wychodzi iż Margaret jest w Stanach nie do końca legalnie.. jedynym ratunkiem przed zwolnieniem i deportacją jest małżeństwo. Dla Margaret to żaden problem - zmusza swojego podwładnego do nietypowej 'pracy'. Dalszej części możecie się już z grubsza domyślić. Początkowa niechęć przeradzająca się w uczucie. Standard, ale całkiem dobrze zrealizowany.

  • Ocean's 8 - 2018

    oceans 8

    Ocean's 8 - 2018;
    - reżyseria: Gary Ross;
    - scenariusz: Olivia Milch, Gary Ross; 
    - wybrana obsada: Sandra Bullock, Cate Blanchett. Anne Hathaway, Mindy Kaling, Rihanna, Sarah Paulson, Helena Bonham Carter;
    - gatunek: komedia kryminalna.

    Ocean's 8 to kolejna część serii Ocean's. Jednak z poprzednimi filmami niewiele łączy. Jest jawne nawiązanie do cyklu, ale poziom i na tym się kończy. Jeśli liczycie na podobny poziom fabuły, dialogów to się mocno rozczarujecie. Jak na Ocean's przystało mamy do czynienia z długimi przygotowywaniami do wielkiego skoku. W ósemce te przygotowania są mocno naciągane a sam skok nie ma polotu i ostrej zmiany akcji. Z ekranu wieje nudą. Jeszcze gorzej wygląda kwestia dialogów i obsady aktorskiej. Główną bohaterkę gra Sandra Bullock - aktorka ewidentnie nie podołała zadaniu. Jest postać była płaska, a wypowiadane kwestie mocno naciągane. Porównajcie sobie Bullock z Clooney'em - i zrozumiecie o co mi chodzi. Nie lepiej jest w drugim planie, nawet Helenka niewiele tu pomogła - pomyślcie jak to świadczy o filmie?

  • Czas zabijania - 1996

    czas zabijania
    Czas zabijania,
    (A Time to Kill) - 1996;
    - reżyseria: Joel Schumacher;
    - scenariusz: Akiva Goldsman;
    - wybrana obsada: Matthew McConaughey, Sandra Bullock, Samuel L. Jackson, Kiefer Sutherland, Kevin Spacey, Donald Sutherland, Ashley Judd;
    - gatunek: dramat.

    Kolejny sądowy film na tapecie, tym razem ekranizacja powieści John'a Grishama.
    Dziesięcioletnia dziewczynka zostaje brutalnie zgwałcona i porzucona. Miała umrzeć, ale cudem dociera do domu i wskazuje winnych. Zostali zatrzymani, ale wszystko wskazuje na to, że zostaną wypuszczeni na wolność. Na to nie może pozwolić ojciec dziewczynki, który w sądzie zabija obu oprychów. Teraz to jemu grozi komora gazowa. Dziwi taki rozwój akcji? Pewnie tak, więc dodam kilka ważnych elementów. Dziewczynka była czarna, gwałciciele biali, a akcja dzieje się w Missisipi w czasach nie gasnącej popularności Ku Klux Klanu.

  • Speed 2: Wyścig z czasem - 1997

    plakat promujący
    Speed 2: Wyścig z czasem,
    (Speed 2: Cruise Control) - 1997;
    - reżyseria: Jan De Bont;
    - scenariusz: Randall McCormick, Jeff Nathanson;
    - wybrana obsada: Sandra Bullock, Jason Patric, Willem Dafoe;
    - gatunek: sensacyjny.

    Po wielkim sukcesie Speed postanowiono nakręcić kontynuację - grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Niestety już na etapie planowania okazało się, że Keanu nie wcieli się ponownie w rolę Jacka więc rozpoczęto poszukiwania zastępcy, wybór padł na McCormick'a, który na ekranie wypadł dużo mniej interesująco niż Keanu. Sama fabuła też idealna nie jest. Sam wątek porwania statku połączony z motywem zemsty i kradzieży jest bardzo dobry, ale wszystko sypie się na poziomie dialogów. W fabułę próbowano wplątać też wstawki komediowe, ale brakło wyrazistych postaci, które by je wypowiadały, a to sprawiło, że bardziej drażnią niż śmieszą. Może gdyby film miał całkiem inną obsadę to obecnie miałby status kultowego jak Szklana Pułapka 3. Nie bez powodu wspominam ten tytuł. Scenariusz Speed 2 miał szansę być fabułą Die Hard 3. Na szczęście tak się nie stało.
    Speed 2 okazał się finansową klapą. Kosztował 160 milionów dolarów, a w Stanach zarobił niepełne 50 milionów, pozostałe wpływy częściowo zbilansowały budżet, ale producenci liczyli na wiele więcej. Tutaj pojawia się drobne pytanie. Czy z inną obsadą, pod innym tytułem Speed 2 nie osiągnąłby większego sukcesu?

  • Człowiek demolka - 1993

    plakat promujący
    Człowiek demolka,
    (Demolition Man) - 1993;
    - reżyseria: Marco Brambilla;
    - scenariusz: Daniel Waters, Peter M. Lenkov, Robert Reneau;
    - wybrana obsada: Sylvester Stallone, Sandra Bullock, Wesley Snipes;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    Kilkanaście dni temu miałem okazję sobie przypomnieć ten film. Plan nadrabiania pozycji z lat dziewięćdziesiątych mimo problemów z czasem jest cały czas realizowany.
    Akcja filmu dzieje się w niedalekiej przyszłości. Idealne społeczeństwo, które żyje w spokoju, bez przemocy, ale także bez pozytywnych podniet. Wszystko co może powodować jakiekolwiek problemy zostało zabronione. Brzmi dziwnie znajomo? Jeśli nie, to scenarzyści podpowiadają. Główna bohaterka ma wielce wymowne nazwisko - Huxley.. nadal mało? Akcja filmu dzieje się w 2032 roku, czyli dokładnie sto lat po ukazaniu się Nowego, Wspaniałego Świata, czyli najbardziej znanej powieści Huxley'a. Powieść jest jedną z najlepszych antyutopii jakie czytałem.
    Wracając do fabuły. Społeczeństwo jest szczęśliwe, ale harmonia zostanie zachwiana gdy pojawia się bezwzględny, chaotyczny przestępca z przeszłości. Nowoczesne, pozbawione uczuć społeczeństwo nie potrafi sobie z tym poradzić. Potrzebny jest policjant, który działa w równie chaotyczny sposób. Później okazuje się, że pod płaszczem szczęśliwości kryje się drugie społeczeństwo, którego członkowie chcą mieć prawo decydowania o tym co dla nich dobre. Nie zapominajmy, że każda utopia ma krwawe podwaliny. Sposób ukazania świata podziemnego mocno przypominał mi Seksmisję, ale może macie inne, lepsze skojarzenia?

  • Speed: Niebezpieczna prędkość - 1994

    Plakat promujący
    Speed: Niebezpieczna prędkość - 1994;
    - reżyseria: Jan De Bont;
    - scenariusz: Graham Yost;
    - wybrana obsada: Keanu Reeves, Dennis Hopper, Sandra Bullock, Joe Morton, Jeff Daniels;
    - sensacyjny.

    Rok 1994 był wyjątkowy dla kinematografii światowej. Spójrzcie ile w tym roku powstało filmów, które na stałe zapisały się w historii filmu. Wiele z nich ma status kultowych. Forrest Gump, Skazani na Shawshank, Leon zawodowiec, Urodzeni Mordercy, Pulp Fiction, Kruk, Król Lew, w Rosji Spaleni Słońcem, a u nas Kieślowski tworzył Trzy Kolory - to tylko niektóre z filmów z tego zaiste wyjątkowego roku. Do tego kanonu w kinie sensacyjnym należy zaliczyć Speed. Nie zliczę już ile razy widziałem ten film, ale za każdym razem czerpię z niego sporo radości. Bomba w pędzącym autobusie, waleczny glina (Reeves), fanatyczny były glina (Hooper) o raz Bullock mówiąca, że związki budowane na traumatycznych przeżyciach nie mają szans powodzenia. Mało? Akcja, akcja, akcja, która trzyma poziom przez cały film. Mówcie co chcecie, ale film jest naprawdę dobry. Jest tam trochę głupotek w scenariuszu (np latający autobus), ale w tym przypadku nie będę się czepiał. Całość do mnie zdecydowanie trafia. Szkoda tylko, że druga odsłona nie była bardziej dopracowana.

  • Zaginiona bez śladu - 1993

    zaginiona bez sladuZaginiona bez śladu (The Vanishing, reżyseria George Sluizer, 1993)

    Pora powrócić z notkami. Znów się uzbierało z 20 tytułów.. nadal systematyczne oglądanie, wg pewnych kryteriów.. lista filmów do obejrzenia zamiast maleć - rośnie - i to lawinowo. Końca nie widać. Chyba tak już zostanie.
    Dziś thriller z Jeffem Bridgesem w roli głównej. Całkowicie zapomniałem o tym aktorze.. a przecież kiedyś go lubiłem.. zmieniamy się i pewne rzeczy znikają nam z horyzontu.. w sumie to o tym pośrednio jest ten film. Młoda para jedzie na wycieczkę, podczas której dziewczyna (Sandra Bullock) znika bez śladu. Wieloletnie poszukiwania nie przynoszą efektów. Mimo to, Jeff (Kiefer Sutherland) nie poddaje się i regularnie wywiesza ogłoszenia przypominając, że dziewczyny nadal nie ma. Nie łudzi się, że żyje... ale chciałby mieć pewność co się z nią stało... poznać odpowiedzi. W akcie desperacji zwraca się za pomocą mediów do porywacza.. prosi o znak.. odpowiedź nadchodzi niespodziewanie szybko. Porywacz (Jeff Bridges) odwiedza Jeffa...
    Zaginiona bez śladu ma świetny początek i klimat, który łatwo się nam udziela..

    Warto obejrzeć - oceniam na siedem.

    siedem

  • Grawitacja - 2013

    grawitacjaGrawitacja
    (Gravity, reżyseria Alfonso Cuaron, 2013)
    Po Oscarach znacznie zmieniła się lista filmów, które powinienem obejrzeć. Na pierwsze miejsce wskoczyła Grawitacja. Siedem statuetek robi wrażenie. Wiedziałem też, że najmocniejszą stroną filmu jest sfera audio-wizualna. Oglądanie tego na kompie mijało się z celem. Trzeba było poczekać na porządną wersję 3D - w kinie niestety filmu już od jakiegoś czasu nie ma.
    Wszelkie nagrody ten tytuł otrzymał zasłużenie. Mamy tu jedne z najładniejszych efektów 3D jakie widziałem na ekranie. Lepsze były chyba tylko w Avatarze. Kosmos wydaje się idealnym środowiskiem do pokazywania takich bajerów. Jeśli do tego dodamy świetny dźwięk, to efekt naprawdę może nas wbić w fotel.
    Niektórzy krytycy twierdzą, że ten film praktycznie nie ma fabuły.. że prawie cały czas nic się nie dzieje. Racja, ale nie zapominajmy, że takie kino nastawione jest na wywoływanie emocji metodami nie związanymi z fabułą. Na mnie to podziałało.

  • Śmiertelna wyliczanka 2002

    smiertelna wyliczankaŚmiertelna wyliczanka
    (Murder by Numbers, reżyseria Barbet Schroeder, 2002)
    Pamiętacie piosenkę Myslovitz "To nie był film"? W skrócie to utwór o tym jakby to było kogoś przypadkiem zabić. Bez powodu, bez świadków. Podobne pragnienie mamy w Śmiertelnej wyliczance. Jest morderstwo. Morderców poznajemy w pierwszych scenach filmu. Jest to para nastolatków (Ryan Gosling, Michael Pitt), która postanawia popełnić zbrodnię doskonałą. Planują każdy najmniejszy szczegół, podrzucają dowody, organizują alibi. Plan, który nie ma wad. No i mamy też parę policjantów (Sandra Bullock, Ben Chaplin), którzy prowadzą śledztwo. Początkowo wszystko idzie według planu nastolatków. Z czasem sprawa zaczyna się komplikować. Czy prawdziwi sprawcy zostaną złapani, a wina bezsprzecznie udowodniona?
    Śmiertelna wyliczanka to bardzo dobry thriller, który jest nakręcony całkiem małym kosztem. Na ekranie nie ma zbyt wielu efektów specjalnych, a cała akcja rozgrywa się w relacjach między głównymi bohaterami. Kto wytrzyma napięcie, a kto nie? Zakończenie mogło być ciut lepsze, ale i tak podobało mi się i oceniam na osiem.

Back to top