"Każdy umiera, ale nie każdy tak naprawdę żyje"
Braveheart

Ron Howard

 

  • Han Solo: Gwiezdne wojny - historie

    han solo

    Han Solo: Gwiezdne wojny - historie,
    (Solo: A Star Wars Story) - 2018;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Lawrence Kasdan, Jon Kasdan;
    - wybrana obsada: Alden Ehrenreich, Joonas Suotamo, Woody Harrelson, Emilia Clarke, Donald Glover, Paul Bettany, Thandie Newton, Phoebe Waller-Bridge, Warwick Davis;
    - gatunek: science fiction, przygodowy.

    Ileż hejtu w necie się pojawiło gdy Alden Ehrenreich został obsadzony w roli Han'a Solo. W zasadzie to głównym zarzutem był fakt, że nie jest Harrison'em Ford'em. Przyznaję, że totalnie nie rozumiem tej złości "fanów" Ford'a. Trudno sobie wyobrazić by staruszek Ford cały czas biegał z gnatem na ekranie i udawał młodzieniaszka.
    Sam wielkiej wagi do tego nie przykładałem. Postać Han'a Solo traktuję jak James'a Bond'a - w pełni akceptuję, że z czasem trzeba wymienić aktora by nie zamykać serii. Toż to oczywista oczywistość. Po premierze filmu pojawiła się kolejna fala krytyki. Dlaczego w tym filmie jest tylko jeden epizod z życia Solo? Naprawdę trzeba tłumaczyć takie truizmy? Jest jeden - bo to kino przygodowe, a z drugiej strony nie warto zamykać sobie drogi na potencjalne kontynuacje. To była bardzo dobra kalkulacja - jeśli Alden się przyjmie to nakręcimy kolejne odsłony, a może nawet go obsadzą w którejś części Indiany Jones'a? Kto wie, kto wie.

     

  • Inferno - 2016

    inferno
    Inferno
    - 2016;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: David Koepp;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Felicity Jones, Omar Sy, Irrfan Khan, Sidse Babett Knudsen, Ben Foster;
    - gatunek: thriller.

    No to w końcu poszedłem na Inferno. Nie miałem wielkich oczekiwań do tej ekranizacji Dan'a Brown'a, ale nie sądziłem, że będzie aż tak źle. Kolejny raz rzeczywistość mnie zaskoczyła.
    Profesor budzi się w szpitalu we Florencji. Nie pamięta jak się tu znalazł, ale szybko okazuje się, że znów musi uratować świat. Zagrożenie jest inne niż w poprzednich tytułach. Tym razem Kościół Katolicki może spać spokojnie. Głównym przeciwnikiem jest grupa radykalnych działaczy, którzy twierdzą, że ziemia jest przeludniona i należy natychmiast zredukować populację o minimum pięćdziesiąt procent. Metoda czyszczenia? Wirus rozpylony w ruchliwym miejscu. I teraz małe pytanie: skoro wirus ma mieć szeroki zasięg to dlaczego miejsce umiejscowienia jest takie trudno dostępne dla ludzi?

     

  • Anioły i demony - 2009

    anioly i demony
    Anioły i demony,

    (Angels & Demons) - 2009;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Akiva Goldsman, David Koepp;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Ewan McGregor, Ayelet Zurer, Stellan Skarsgård, Armin Mueller-Stahl, Pierfrancesco Favino;
    - muzyka: Hans Zimmer;
    - gatunek: thriller.

    Inferno nadal czeka na swoją kolej - ostatnio z kinem mi nie po drodze i czuję coraz większą potrzebę by to zmienić.. ale nie o tym teraz. Postanowiłem sobie odświeżyć poprzednie filmy o przygodach profesora Langdon'a. Niedawno był Kod da Vinci - powtórny seans tego filmu uwidocznił wszystkie jego słabostki, ciekaw byłem czy Anioły i Demony również rozczarują. I tutaj jestem pod pozytywnym wrażeniem. Film nadal mi się bardzo podoba, myślę że sporo w tym zasługi w materiale, który posłużył jako scenariusz. Książka, w mojej ocenie, jest sporo lepsza od słynnego Kodu. Pamiętam, że lektura dała mi sporo przyjemności.

     

  • Kod da Vinci - 2006

    kod da vinci
    Kod da Vinci,

    (The Da Vinci Code) - 2006;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Akiva Goldsman;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Audrey Tautou, Ian McKellen, Alfred Molina, Jürgen Prochnow, Paul Bettany, Jean Reno;
    - gatunek: thriller.

    W kinach właśnie pojawił Inferno, czyli kolejna ekranizacja powieści Dan'a Brown'a. Film zbiera różne, często skrajne, opinie, ale jego premiera była dla mnie dobrą okazją by przypomnieć sobie Kod da Vinci. Powieść, a później film dziesięć lat temu zrobiły sporo zamieszania. Pamiętam te gorące dyskusje i wylew pozycji, które próbowały uszczknąć coś dla siebie z popularności przygód profesora Langdon'a. Kilka lat później po tym szaleństwie pozostało tylko wspomnienie. Langdon powoli odchodził w niepamięć a popularność zaczęły zdobywać kryminały skandynawskie.
    W pamięci zostało mi coś jeszcze. To święte oburzenie kościelnych hierarchów, którzy potępili dzieło Brown'a. Widać nie nauczyli się prostej zasady. Potępienie, skrytykowanie przez Kościół tylko nakręca popularność i sprzedaż krytykowanych dzieł.

     

  • W samym sercu morza - 2015

    w samym sercu morza
    W samym sercu morza,
    (In the Heart of the Sea) - 2015;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Charles Leavitt;
    - wybrana obsada: Chris Hemsworth, Cillian Murphy, Benjamin Walker, Brendan Gleeson, Ben Whishaw;
    - gatunek: dramat.

    Planowałem to obejrzeć na dużym ekranie, ale niestety nie wyrobiłem do kina.. niby jest abonament, ale czasu nie udało się rozciągnąć.
    Jest to kolejny Moby Dick na ekranie. Wielorybniczy statet Essex zostaje zaatakowany przez wielkiego wieloryba. Statek zostaje doszczętnie zniszczony, a resztki ocalałej załogi próbują przetrwać w szalupach na pełnym morzu. Walka człowieka z naturą, ale także spór pomiędzy młodym kapitanem a pierwszym oficerem. Od pierwszych minut filmu wiemy, że ten drugi konflikt może być przyczyną katastrofy. Tyle o zarysie fabuły.

     

  • Apollo 13 - 1995

    plakat promujący
    Apollo 13 - 1995;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: William Broyles Jr., Al Reinert;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Ed Harris, Bill Paxton, Kevin Bacon, Gary Sinise;
    - gatunek: dramat.

    Na wielu portalach, blogach pojawiają się różne zestawienia podsumowujące filmowy 2015 rok oraz pytania od jakiego filmu zacząć rok 2016. Pada wiele komentarzy, które mają sugerować, że pierwszy seans ma być jakiś szczególny, wyjątkowy... jak dla mnie to są totalne brednie. Dlaczego ten pierwszy raz ma być inny? Dlaczego ma rzutować na cały nadchodzący rok? Kocham Kino, ale w czary mary i inne zaklinanie losu to nie wierzę (już). Mój pierwszy seans był całkiem przypadkowy, ale na szczęście seans był mega wciągający. Trafiło na Apollo 13, czyli opartą na faktach historię felernego, załogowego lotu na Księżyc. Amerykanie na Księżycu już byli, ale lot z 1970 roku miał bezdyskusyjnie potwierdzić ich dominację w kosmosie. Nie udało się - lot okazał się niezwykle pechowy, ale pomimo serii awarii udało się sprowadzić bezpiecznie załogę na Ziemię.. Znakomity materiał na film. Przeciwieństwa losu podczas przekraczania granic poznania i niesamowite poświęcenie rządowych pracowników. Początkowa porażka zostaje przerodzona w wielki sukces amerykańskiego społeczeństwa. Najlepsi propagandyści nie wymyśliliby lepszego materiału na film. Za to już należą się brawa, ale na tym nie koniec. Apollo 13 to też znakomita gra aktorska - Hanks, Harris, Paxton, Bacon, Sinise - cała piątka wypadła wyśmienicie - tworzyli naprawdę zgrany team. Na słowa uznania zasługują też efekty specjalne (kręcenie w stanie nieważkości oraz montaż (Oscar). Ciekawostką jest, że Apollo 13 był pierwszym filmem fabularnym, który został przerobiony na potrzeby 3D IMAX.

     

  • Frost/Nixon - 2008

    frost nixonFrost/Nixon (reżyseria Ron Howard, 2008)

    Ten film długo czekał na obejrzenie.. na liście niemal od samej premiery, ale zawsze były inne, łatwiejsze tytuły. W końcu trafił na swój czas.
    Mam nadzieję, że każdy z moich czytelników kojarzy czym była afera Watergate. Dla przypomnienia powiem tylko, że była to bezpośrednia przyczyna podania się do dymisji prezydenta Stanów Zjednoczonych Richarda Nixona. Mimo skandalu ustępujący prezydent cały czas nie przyznawał się do udziału w spisku. Przyznanie nastąpiło dopiero podczas wywiadu telewizyjnego prowadzonego przez Davida Frosta..
    Film opowiada o kulisach i przebiegu wspomnianego wywiadu.. Niewiele tu dynamicznej akcji.. całość skupia się na dialogach, domysłach, a przede wszystkim na znakomitej grze aktorskiej. Frank Langella jako Nixon to czyste mistrzostwo.. początkowo pewny siebie cynik przeobraża się w postać tragiczną. Nixon w filmie jest ukazany jako wielki człowiek, który wierząc w swoje racje dokonał złych wyborów. Świetnie też wypadł Michael Sheen jako Frost.. tu też następuje pewna ewolucja postaci.
    Film polecam wszystkim, którzy lubią historię USA, ale także wszelkim osobom, których interesuje rola mediów w współczesnym świecie. Nie bez powodu są nazywane czwartą władzą.
    W drugim planie wystąpili: Sam Rockwell oraz Kevin Bacon.
    Frost/Nixon dostaje mocne osiem.
    osiem

     

  • Za horyzontem - 1992

    za horyzontemZa horyzontem (Far and Away, reżyseria Ron Howard, 1992)
    Pozycja niespodziewanie trafiła na listę do obejrzenia. Pisałem niejednokrotnie, że staram się systematycznie nadrabiać zaległości filmowe robiąc sobie listy filmów do obejrzenia. Ta pozycja pojawiła się na kilku takich zestawieniach.
    Za horyzontem to klasyczne kino przygodowe, w którym wielokrotnie mamy zmiany akcji, wyrazistych bohaterów, w tle mamy wielkie wydarzenia i wątek miłosny. Szkoda, że współcześnie tak mało powstaje takich filmów.
    Czasy Wielkiej Kolonizacji.
    Joseph (Tom Cruise) jest biednym, irlandzkim (to istotne) farmerem, który chce zabić posiadacza ziemskiego, którego obwinia o całe zło tego świata (podatki, śmierć ojca i takie tam). Próba morderstwa nie powodzi się bo zostaje raniony przez córkę potencjalnej ofiary - Shannon (piękna i zjawiskowa Nicole Kidman). Splot dziwnych i przypadkowych okoliczności sprawia, że postanawiają wspólnie uciec do Ameryki. Kolejny splot okoliczności sprawia, że trafiają tam całkowicie bez środków do życia.
    I może tyle o fabule. Powiem tylko, że zwrotów akcji troszkę jest, a cały film utrzymuje zainteresowanie widza.
    Kapitalne kino rozrywkowe.

     

  • Ognisty podmuch - 1991

    ognisty podmuchOgnisty podmuch (Backdraft, reżyseria Ron Howard, 1991)
    Opowieść o dwóch braciach, którzy są strażakami (Kurt Russell, William Baldwin). Młodszy podczas pierwszej akcji traci kolegę z zespołu. Traumatyczne przeżycie sprawia, że postanawia przenieść się do wydziału śledczego. Podczas analizy serii pożarów odkrywa, że podpalaczem może być strażak. Konflikt interesów, lojalności, przyjaźni miesza się tutaj z naturalną rywalizacją między braćmi.
    Film jest laurką dla pracy strażaków, których poświęcenie często jest niedoceniane. Ognisty podmuch nie przypadł mi do gustu. Jest ciężkawy, dialogi nie porywają, a cała fabuła gdzieś niknie między wierszami.

     

  • Wyścig - 2013

    wyscigWyścig (Rush, reżyseria Ron Howard, 2013)
    Nie jestem wielkim fanem Formuły 1, powiem więcej - wyścigi na torze wydają mi się piekielnie nudne. Dlatego z wielką rezerwą podchodziłem do tego tytułu. Myślałem, że mnie nie porwie. Jakże się myliłem.
    Wyścig opowiada nam o zaciekłej rywalizacji jaka miała miejsce na torach Formuły 1 w latach siedemdziesiątych. Niki Lauda (Daniel Bruhl) i James Hunt (Chris Hemsworth) walczą o tytuł najlepszego kierowcy sezonu. Wyrafinowana perfekcja i systematyczność przeciwko spontaniczności, ryzykanctwu i zwyczajnemu szaleństwu. Dwie skrajnie różne osoby, które łączy chora rywalizacja i pasja jaką darzą wyścigi. Obaj chcą wygrać, ale czy cena zwycięstwa nie będzie za wysoka?
    Świetny temat został bardzo sprawnie nakręcony. Efekty specjalne i sceny wyścigów znakomicie oddają klimat filmu, klimat rywalizacji - film porwał mnie od pierwszych ujęć. Trzymał w napięciu do samego końca. Nie mogę przemilczeć aktorstwa. Hemsworth i Bruhl świetnie się wcielili w role. Nie wiem jak oni to robią, ale było wyczuwalne napięcie między nimi.
    Wyścig to bez wątpienia jeden z ciekawszych filmów 2013 roku.

    Oceniam na dziesięć.

    dziesięć
    Formuły nadal nie lubię.

     

  • Człowiek ringu - 2005

    czlowiek ringuCzłowiek ringu (Cinderella Man, reżyseria Ron Howard, 2005)

    Kolejny z wielu filmów, który gdzieś cały czas orbitował wokół mnie, ale nie było chęci by go obejrzeć. Systematyczne nadrabianie zaległości sprawiło, że w końcu musiał trafić na ekran.
    Historia legendarnego boksera Jima Braddocka (Russell Crowe), który po przymusowym zakończeniu kariery próbuje utrzymać rodzinę. W czasach wielkiego kryzysu jest to nie mała sztuka. Pewnego dnia trafia się okazja by powrócił na ring, ale wiąże się to z wielkim ryzykiem. Przeciwnik walczy ostro i jest znany z tego, że wielu jego rywali ginie na ringu.
    Crowe jak zwykle zagrał fenomenalnie, w rolę jego żony wcieliła się Renee Zellweger, która również wypadła przekonująco.
    Pozycję warto obejrzeć z kilku powodów: wspomniane aktorstwo, przedstawienie czasów wielkiego kryzysu oraz fakt, że historia oparta jest na faktach.
    Oceniam na dziesięć i polecam nie tylko fanom boksu.

    10