"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

romans

  • Rob Roy - 1995

    rob royRob Roy - 1995;
    - reżyseria: Michael Caton-Jones;
    - scenariusz: Alan Sharp;
    - wybrana obsada: Liam Neeson, Jessica Lange, John Hurt, Tim Roth, Eric Stoltz;
    - kategoria: biograficzny, romans, dramat, historyczny.

    Osiemnasty wiek. Robert Roy MacGregor, szkocki góral prowadzi uczciwe, spokojne życie. Bieda czasem zagląda w oczy, ale z każdej trudnej sytuacji Rob znajduje wyjście. Sielankę niszczy dworska intryga przeciw rodzinie MacGregor'a. Rob na dworze uzyskał kredyt potrzebny na inwestycję mającą zabezpieczyć rodzinę na przyszłość. Niestety informacja o gotówce dociera do Archibald Cunningham, który bez skrupułów zabija człowieka Rob'a i kradnie pieniądze. Macgregor musi spłacić dług, a przede wszystkim chronić swoją rodzinę.
    Czy honor i klarowne zasady, którymi się kieruje Rob wystarczą by udowodnić winę Archibald'a? Słowo honoru i brak dowodów..

  • Bezdroża - 2004

    bezdroza

    Bezdroża,
    (Sideways) - 2004;
    - reżyseria: Alexander Payne;
    - scenariusz: Alexander Payne, Jim Taylor;
    - wybrana obsada: Paul Giamatti, Thomas Haden Church, Virginia Madsen, Sandra Oh;
    - kategoria: dramat, komedia, romans, Oscar.

    Zdobywca Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany.

    Dwóch przyjaciół udaje się w podróż po amerykańskich winnicach. Jeden po rozwodzie, a drugi tuż przed ślubem. To pierwsza z różnic, która ich dzieli. Są całkiem różni, ale nie zmienia to faktu, że lubią swoje towarzystwo i wspólny wyjazd jest doskonałym pretekstem do poznania się bardziej.. że o winie nie wspomnę. Codzienne degustacje, tripy i i poznane dziewczyny sprawiają, że obaj panowie wchodzą w relacje, których nie planowali. Przyszły mąż wdaje się w romans, a rozwodnik boi się kolejnego związku.. a nie powinno być odwrotnie? W życiu rzadko wszystko układa się po myśli - według ustalonego, prawidłowego scenariusza.
    Bezdroża to kino drogi, które może urzekać klimatem. Winnice i dialogi mogą przypominać południowoeuropejskie klimaty, ale lekkość została stłamszona amerykańską dosłownością. Lekkość flirtu, romansu zostały przytłoczone seksualnymi scenami.

  • Zgadnij, kto przyjdzie na obiad - 1967

    zgadnij kto przyjdzie na obiad

     

    Zgadnij, kto przyjdzie na obiad,
    (Guess Who's Coming to Dinner) - 1967
    - reżyseria: Stanley Kramer;
    - scenariusz: William Rose;
    - wybrana obsada: Katharine Houghton, Cecil Kellaway, Beah Richards, Isabel Sanford, Katharine Hepburn, Spencer Tracy, Sidney Poitier.
    - gatunek: dramat, komedia, romans.

    Joey wraca z wakacji na Hawajach i przywozi rodzicom dobrą nowinę. Na wyjeździe zakochała się i zamierza szybko wyjść za mąż. Rodzice oczywiście są zszokowani, zwłaszcza wyborem Joey. Jej ukochany jest czarnoskórym, sporo starszym lekarzem. Rodzice Joey są bardzo tolerancyjni, ale inaczej sprawa wygląda gdy mówi się ogólnikami, a inaczej jeśli chodzi o własną córkę. Na uroczysty obiad przyjadą również rodzice narzeczonego Joey - ci państwo również wydają się być zaskoczeni i sceptycznie nastawieni do mieszanego małżeństwa.
    Akcja filmu skupia się wokół rozważań o tym jak to młodzi, i ich ewentualne dizeci, będą mieli trudno w życiu. Społeczeństwo nie dojrzało jeszcze do związków mieszanych. Jest też sporo o mentalności kobiet i mężczyzn, a także o tym, że z wiekiem rozum zaczyna wygrywać z sercem.

  • Granica - 2018

    granica

    Granica,
    (Gräns) - 2018;
    - reżyseria: Ali Abbasi;
    - scenariusz: Ali Abbasi, Isabella Eklöf;
    - wybrana obsada: Eva Melander, Eero Milonoff, Jörgen Thorsson;
    - gatunek: fantasy, thriller, romans.

    Zdeformowana Tina pracuje jako pracownik służby celnej. Kobieta ma niecodzienny talent - dzięki mocno wyczulonemu węchowi potrafi odczytywać ludzkie emocje (strach, wstyd, niepokój) a to sprawia, że ma wysoką wykrywalność w swojej pracy. Ludzie różne rzeczy przemycają. Pewnego dnia poznaje mężczyznę (Vore), który jest nią bardzo zainteresowany. Vore odsłania przed Tiną prawdziwe oblicze otaczającego świata. Pokazuje jej również czym jest miłość. Kobieta odkrywa, że wiele lat była okłamywana.
    Obraz Abbasi'ego budzi moje skrajne emocje. Z jednej strony doceniam problematykę poruszoną w tym filmie. Problem człowieczeństwa, roli kobiety i mężczyzny w związku i społeczeństwie, kwestie szacunku dla odmienności i wszechogarniającą, aczkolwiek nie zawsze nazwaną, potrzebę bliskości. Zadaje też poważne pytania dotyczące tożsamości. Czy definiuje nas kod DNA czy też wychowanie i normy społeczne? Ważne kwestie podane w formie, która kompletnie mi nie pasowała.

  • Garsoniera - 1960

    garsoniera

    Garsoniera,
    (The Apartment) - 1960;
    - reżyseria: Billy Wilder;
    - scenariusz: Billy Wilder, I.A.L. Diamond;
    - wybrana obsada: Jack Lemmon, Shirley MacLaine, Fred MacMurray, Joan Shawlee, Ray Walston;
    - gatunek: dramat, komedia, romans.

    Baxter jest podrzędnym pracownikiem towarzystwa ubezpieczeniowego. Wynajmuje mieszkanie w dosyć atrakcyjnym miejscu, ale koszty są dosyć wysokie. Minimalizuje je podnajmując mieszkanie jako miejsce schadzek swoich przełożonych. Dzięki temu ma pieniądze na czynsz oraz otwartą drogę awansu w firmie. Garsoniera cieszy się sporym zainteresowaniem, a jej "właściciel" coraz częściej musi spędzać czas poza domem. Grafik "odwiedzających" robi się coraz bardziej skomplikowany i coraz trudniej Baxterowi utrzymać wszystko w tajemnicy. Mieszkanie jest tak mocno oblężone, że prędzej czy później musi dojść do konfliktu terminów.

  • Kwiat kaktusa - 1969

    kwiat kaktusa

    Kwiat kaktusa,
    (Cactus Flower) - 1969;
    - reżyseria: Gene Saks;
    - scenaraiusz: I.A.L. Diamond;
    - wybrana obsada: Goldie Hawn, Ingrid Bergman, Walter Matthau, Vito Scotti, Rick Lentz;
    - gatunek: komedia, romans.

    Perełka odkryta całkowicie przypadkiem.
    Julian jest stomatologiem, który wymyślił sprytny patent na kobiety. Podczas poznawania od razu oznajmia, że ma żonę i trójkę dzieci i później żadnej "przyjaciółce" nie przychodzi do głowy myśl o ślubie. Taki typowo romansowy układ bardzo pasuje Julianowi. Do momentu. Stomatolog się zakochuje i to nawet z wzajemnością, ale co tu zrobić by kłamstwo na początku znajomości nie wyszło na jaw? Powiedzieć prawdę? To zbyt trudne dla Juliana, lepiej poprosić asystentkę by odgrywała rolę żony. Bardzo proste - tylko udawanie trochę zbyt dobrze wyszło ;)

  • Gwiezdny przybysz - 1984

    gwiezdny przybysz

    Gwiezdny przybysz,
    (Starman) - 1984;
    - reżyseria: John Carpenter;
    - scenariusz: Dean Riesner, Raynold Gideon;
    - wybrana obsada: Jeff Bridges, Karen Allen, Richard Jaeckel;
    - gatunek: przygodowy, romans science-fiction.

    Misja Voyager miała zbadać Kosmos, ale jednocześnie zawierała zaproszenie do odwiedzenia Ziemi. Zaproszenie zostało przyjęte i Przybysz z obcej planety wylądował w Stanach Zjednoczonych. Jego statek uległ zniszczeniu więc musi udać się na miejsce ewakuacji gdzieś w Arizonie. Sam tam nie dotrze, dlatego też prosi młodą wdowę o pomoc. Nie byłoby w tym ni dziwnego gdyby nie jedno ale. Przybysz jako ziemską postać przybrał wygląd zmarłego niedawno męża. Kobieta początkowo jest przerażona, ale podczas podróży lepiej poznaje Przybysza, zaczyna mu ufać a z czasem się w nim zakochuje. I to jest wiodący wątek tego filmu. Miłość pomiędzy obcym a ziemską kobietą. Miłość skazana na rozstanie. Jest to romantyczne, trochę kiczowate, ale jakoś mocno mnie nie drażniło. Większą uwagę przywiązałem do motywu drogi. Wszakże Gwiezdny przybysz to klasyczny film drogi (trochę przypominający Konwój) , w którym dwoje nieznajomych przemierza Stany Zjednoczone, w tle mnóstwo rozmów, a przed nimi przeznaczenie. Happy End? Nie do końca, w końcu ludzkość, pomimo wysłanego zaproszenia, nie jest gotowa do goszczenia obcych. Przybysza nie spotka na Ziemi nic dobrego. Musi wrócić. Sam.

  • Człowiek z magicznym pudełkiem - 2017

    czlowiek z magicznym pudelkiem

    Człowiek z magicznym pudelkiem - 2017;
    - reżyseria: Bodo Kox;
    - scenariusz: Bodo Kox;
    - muzyka: Sandro Di Stefano;
    - wybrana obsada: Olga Bołądź, Piotr Polak, Sebastian Stankiewicz, Helena Norowicz, Arkadiusz Jakubik, Agata Buzek;
    - gatunek: romans, science-fiction.

    Warszawa, rok 2030. Dotknięty amnezją Adam zaczyna pracę w biurowcu jako sprzątacz. Poznaje tam Gorię, która jest typowym pracownikiem korporacji - jest nastawiona na cele i początkowo nie zwraca uwaga na zwykłego sprzątacza. Z czasem jednak jej nastawienie się zmienia i chłodna relacja zmienia się w romans.
    Sam Adam odkrywa u siebie w mieszkaniu radio, które gra przeboje z lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku. Dodatkowym atutem odbiornika jest fakt że potrafi przenosić w czasie. Mężczyzna cofa się do przeszłości i zostaje tam zamknięty na zawsze. Czy Gorii uda się sprowadzić kochanka z powrotem do przyszłości? Czy dwa skrajnie totalitarne światy pozwolą na istnienie miłości? Co gorsze? Polska stalinowska, czy też post-korporacyjna?
    Takich filmów w Polsce raczej się nie robi. Połączenie science-fiction z romansem to bardzo ryzykowne połączenie. Wymaga znakomitego pomysłu i niewiele gorszego wykonania. Często takie filmy są doceniane dopiero po latach.

  • Piękna i Bestia - 2017

    piekna i bestia

    Piękna i bestia,
    (Beauty and the Beast) - 2017;
    - reżyseria: Bill Condon;
    - scenariusz: Stephen Chbosky, Evan Spiliotopoulos;
    - wybrana obsada: Dan Stevens, Emma Watson, Luke Evans, Kevin Kline, Josh Gad, Ewan McGregor, Stanley Tucci, Ian McKellen;
    - gatunek: familijny, musical, fantasy, romans.

    Disney ostatnio kręci wersje aktorskie swoich najbardziej znanych animacji. Niektórzy twierdzą, że bezcześci w ten sposób wspaniałe wspomnienia, że w pogoni za kasą nie ma żadnych świętości, a niektórzy uważają, że aktorskie wersje są jak najbardziej potrzebne. Sam zaliczam się do tej drugiej grupy. Minęło kilka pokoleń i w pełni rozumiem potrzebę nakręcenia nowych wersji klasycznych animacji. Nieistotne jest czy będą aktorskie czy też całkowicie animowane bo granice powoli zaczynają się zacierać. Historia zostaje opowiedziana jeszcze raz w sposób, który łatwo trafi do współczesnego, młodego widza. Co w tym złego?
    Z takim pozytywnym nastawieniem poszedłem w sobotni poranek do kina. Na dzień dobry poczułem się jak dziecko, które lata temu zasiadało przed telewizorem i z utęsknieniem czekało na znaną czołówkę Disney'a. To było jak magiczny znak, że teraz będzie coś dla mnie. Ten sobotni cykl na dwójce był moim ulubionym w całym tygodniu - animacja plus film. Czy czegoś więcej do szczęścia potrzeba?

  • La La Land - 2016

    la la land

    La La Land - 2016;
    - reżyseria: Damien Chazelle;
    - scenariusz: Damien Chazelle;
    - wybrana obsada: Ryan Gosling, Emma Stone, John Legend, Rosemarie DeWitt, J.K. Simmons, Finn Wittrock, Tom Everett Scott;
    - gatunek: musical, romans. 

     

    Obejrzany niemal tydzień temu, ale nie miałem czasu by zebrać myśli i napisać chociaż kilka słów o tym filmie.

    Wiemy już, że La La Land zdobył aż 14 Oscarowych nominacji, ale przecież to nikogo nie powinno dziwić, jest to film typowo skrojony pod nagrody.  Nie traktuję tego jako wadę, ale trzeba mieć świadomość jakie intencje mieli twórcy.  Deszcz nagród już zaczął padać. 
    Akcja filmu rozgrywa się w Hollywood. Młodzi, zdolni tłumnie ciągną do raju, w którym każdy może być kimś wielkim. 
    Przybyła też Mia, która tymczasowo pracuje jako kelnerka, ale marzy o karierze aktorki.. nieustające przesłuchania nie dają oczekiwanego efektu, ale dziewczyna łatwo się nie poddaje. 
    Jest też Sebastian, który tu mieszka od lat. Jest romantycznym pianistą jazzowym, który tęskni za dawnymi czasami. Ma swój styl, na który nie ma zapotrzebowania, dlatego też dorabia grając w miejscowych klubach według wyznaczonych playlist. 

  • I twoją matkę też - 2001

    i twoja matke tez

    I twoja matkę też,
    (Y tu mamá también) - 2001;
    - reżyseria: Alfonso Cuarón;
    - scenariusz: Alfonso Cuarón, Carlos Cuarón;
    - wybrana obsada: Maribel Verdú, Gael García Bernal, Diego Luna;
    - gatunek: dramat, romans.

    Największa z moich notatkowych zaległości. Pozycję widziałem kiedyś na studiach - chciałem sobie odświeżyć. 
    Dwóch nastoletnich przyjaciół wyjeżdża ze sporo starszą dziewczyną na wspólne wakacje. Obiecują, że zawiozą ją na pustą, piękną plażę, ale niezbyt dobrze znają drogę. Wspólnie pokonują wiele kilometrów i coraz lepiej się poznają. Obaj pożądają pięknej towarzyszki, a ona umiejętnie manipuluje chłopakami. Dużo palą, rozmawiają, zdobywają seksualne doświadczenia, ale też gorycz zdrady. Przyjaźń chłopaków jest wystawiona na ciężką próbę.
    Obraz Cauron'a może wielu się nie podobać, ale przyznaję, że ma w sobie coś co intryguje. Podczas seansu mnie irytowały niektóre dialogi, nadmiar wulgaryzmów, ale dobrze napisane zakończenie całkowicie zmienia postrzeganie fabuły. Życie jest wycieczką, drogą, a cel... cel często jest o wiele mniej satysfakcjonujący niż droga do jego osiągnięcia.

  • Książę i aktoreczka - 1957

    ksiaze i aktoreczka
    Książę i aktoreczka,
    (The Prince and the showgirl) - 1957;
    - reżyseria: Laurence Olivier;
    - scenariusz: Terence Rattigan;
    - wybrana obsada: Marilyn Monroe, Laurence Olivier, Jeremy Spenser, Sybil Thorndike;
    - gatunek: komedia, romans.

    Kolejny poranny seans z Marilyn. Pierwszy, który niespecjalnie przypadł mi do gustu.
    Fikcyjne państewko, rok 1911 i książę, który stara się o względy pięknej aktorki. Zaloty nie są zbyt udane więc książę stara się pozbyć kobiety, ale w tym momencie wkracza jego matka (królowa), która dostrzega w dziewczynie potencjał na żonę dla syna.
    Fabularnie film mnie rozczarował, ale nie zmienia to faktu, że Monroe wypadła całkiem ładnie. Uroczo przeinaczała tytuły zalotnika.

  • Prawdziwy geniusz - 1985

    prawdziwy geniusz
    Prawdziwy geniusz,
    (Real Genius) - 1985;
    - reżyseria: Martha Coolidge;
    - scenariusz: Pat Proft, Neal Israel, Peter Torokvei;
    - wybrana obsada: William Atherton, Patti D'Arbanville, Michelle Meyrink, Val Kilmer, Ed Lauter;
    - gatunek: komedia, science-fiction, romans.

    Kolejna zaległa notka z seansu sprzed kilku tygodni. Po ten film sam bym nigdy nie sięgnął, ale od czego ma się kolegów, którzy lubią dziwne tytuły.

    Uniwerek i grupa bardzo zdolnych studentów. Same indywidua, które poza jednym wyjątkiem nie potrafią odnaleźć się w normalnym świecie. A wyjątkiem jest Chris (Kilmer), który jest bardzo zdolny, ale większość swojego czasu i wiedzy poświęca na szukanie rozrywek w akademiku. Poza imprezami grupa tworzy nowy laser, który zostaje wykradziony przez ich naukowego opiekuna. Okazuje się, że stworzyli bardzo niebezpieczną broń. Tak w zarysie wygląda fabuła. Fajerwerków może nie ma, ale za to jest mega fajny klimat lat osiemdziesiątych i całkiem fajny soundtrack. Mam ochotę sobie przypomnieć Wolny dzień Ferrisa Buellera.

  • Władcy umysłów - 2011

    wladcy umyslow
    Władcy umysłów,
    (The Adjustment Bureau) - 2011;
    - reżyseria: George Nolfi;
    - scenariusz: George Nolfi;
    - wybrana obsada: Matt Damon, Emily Blunt, Michael Kelly, Anthony Mackie, John Slattery;
    - gatunek: thriller, science fiction, romans.

    I znów się uzbierało sporo zaległych notek filmowych. Pora trochę podgonić. 
    David jest politykiem. Jego życie jest w każdym detalu idealnie dopasowane do funkcji, którą ma w przyszłości pełnić. Ma doskonały plan na życie, który zostaje zachwiany gdy David się zakochuje. Jest gotów wszystko poświęcić aby ta miłość miała szansę na spełnienie. Znikąd pojawiają się tajemniczy strażnicy, którzy za wszelką cenę próbuję nakierować Davida na karierę polityczną. Okazuje się, że cała rzeczywistość naszego bohatera jest starannie wypracowanym scenariuszem, w którym brak miejsca na chaos związany z uczuciem.

  • Przystanek autobusowy - 1956

    przystanek autobusowy
    Przystanek autobusowy,
    (Bus Stop) - 1956;
    - reżyseria: Joshua Logan;
    - scenariusz: George Axelrod;
    - wybrana obsada: Marilyn Monroe, Robert Bray, Don Murray, Eileen Heckart;
    - gatunek: komedia, romans, musical.

    "Bo" Decker wychował się na farmie. Jest przystojny, pracowity, ale ma mentalność dziecka. Nigdy nie opuścił miejsca swojego zamieszkania i nie jest nauczony jak zachowywać się w mieście. Musi tam jednak pojechać na zawody rodeo i może pozna tam wybrankę swojego serca. "Bo" nigdy nie był z dziewczyną, ale wie, że powinien znaleźć sobie dziewczynę. W mieście, w miejscowym barze poznaje dziewczynę, w której momentalnie się zakochuje. Postanawia się z nią ożenić. Ona się opiera, ale przecież dla takiego kowboja jak "Bo" to żaden problem. Po wygraniu zawodów porywa dziewczynę i zabiera do swojego rodzinnego domu. Jak "Bo" coś sobie postanowi to tak musi być. Sprzeciw ukochanej to najmniejszy problem, z czasem dziewczyna przecież zrozumie, że "Bo" jest najlepszym z kandydatów.

  • Miłość i inne używki - 2010

    plakat promujący
    Miłość i inne używki,
    (Love & Other Drugs) -2010;
    - reżyseria: Edward Zwick;
    - scenariusz: Charles Randolph, Marshall Herskovitz, Edward Zwick;
    - wybrana obsada: Jake Gyllenhaal, Anne Hathaway, Gabriel Macht, Katheryn Winnick;
    - gatunek: dramat, romans, komedia.

    Kolejna pozycja opowiadająca jak narcystyczny lekkoduch przypadkiem zakochuje się w kobiecie, która jest przeciwieństwem jego filozofii życiowej - w relacjach partnerskich unikaj wszystkiego co może sprawić problemy. Tym razem osią akcji nie są przeszkody materialne, ale choroba głównej bohaterki (Choroba Parkinsona). Jest to pewien powiew świeżości, ale nie ma co się nad nim rozczulać. Główni bohaterowie godzą się na wspólny seks, ale oboje twierdzą, że od życia nie oczekują niczego więcej, ale los oczywiście weryfikuje ich plany. Trochę to kiczowate i przewidywalne, a zakończenie jest mocno przesadzone. Rozumiem happy end - ale ta przemowa głównego bohatera była całkiem zbędna.
    Jest to jeden z tych filmów, po obejrzeniu których nie żałujesz straconego czasu, ale też za kilka tygodni z fabuły niewiele w głowie zostanie. Przeciętniak z dwoma ciekawymi elementami. No może z trzema.

  • Pokochajmy się - 1960

    plakat promujący
    Pokochajmy się (Let's Make Love) - 1960;
    - reżyseria: George Cukor;
    - scenariusz: Arthur Miller, Norman Krasna, Hal Kanter;
    - wybrana obsada: Marilyn Monroe, Tony Randall, Yves Montand;
    - gatunek: komedia, musical, romans.

    Znów mi się uzbierało kilka zaległych notek. Tym razem pozycja z jednego niedzielnego przedpołudniowego seansu. To najlepsza pora na filmy z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych - taki cykl w stylu Kocham Kino.
    Milioner dowiaduje się, że na Broadwayu będzie wystawiana sztuka, w której będzie ośmieszony. Chce temu zaradzić, ale przez przypadek zostaje uznany za aktora. Dostaje angaż w wspomnianej sztuce. Milioner korzysta z okazji i pod przykrywką aktora stara się dowiedzieć czegoś o sobie. Jest to też szansa na wielką miłość.. milioner zakochuje się w jednej z aktorek. Pokochajmy się to już klasyka kina. Jest nieźle napisany i całkiem dobrze zagrany. Coraz bardziej trafia do mnie kino z tego okresu.

  • Pożądanie - 2014

    pozadaniePożądanie
    (Une rencontre, reżyseria Lisa Azuelos, 2014)


    To nie jest komedia romantyczna, chociaż niektórzy mogą ten film tak kwalifikować. Nie jest to też romans.. bo to w sumie nie jest.. dramat? Też mi w 100 procentach nie pasuje.. 

    On i Ona (François Cluzet, Sophie Marceau) spotykają się przypadkowo.. oboje dojrzali, z rodzinami, ale już po pierwszym spotkaniu czują, że coś między nimi iskrzy.. jest to pożądanie, zauroczenie, fascynacja. Mają przeświadczenie, że mogliby być razem szczęśliwi.. że wieczność jest dla nich... ale życie inne scenariusze układa.. mają zobowiązania, obietnice, swoje życia. Często w filmach takie pary nie są szczęśliwe w swoich związkach, rozwodzą się i mamy happy end (to są komedie romantyczne). Tutaj tego nie ma... jest pragnienie, ale też strach.. strach, że to jest chwilowe, strach, że może być trwałe.. Oboje nie chcą romansu, zdrady.. ale też nie potrafią o sobie zapomnieć.. nie ten czas, nie to miejsce.  Film mocno mi przypominał oglądane ostatnio Rozmowy z innymi kobietami.. uczucia, które wiszą w powietrzu, ale też nie powinny (a może właśnie powinny?) zostać spełnione.. 

  • Kochankowie z Księżyca 2012

    kochankowie z ksiezycaKochankowie z Księżyca
    (Moonrise Kingdom, reżyseria Wes Anderson, 2012)

    Piękny, magiczny, cudowny, genialny, wzruszający... - jeśli takiej oceny oczekujecie to nie czytajcie dalej ..
    Czy film jest nieźle zagrany? Tak - Bruce Willis, Edward Norton i BIll Murray wypadli ciekawie.. ale o wiele lepiej Jared Gilman, który wcielił się w rolę chłopaka. Czy historia może wzruszać? Tak - ma nawet swój urok. Czy dzieci przeżywające swoją pierwszą, wielką (inne przymiotniki) miłość wzruszają? Kolejne tak. Czy zderzenie nudnego świata dorosłych ze światem dzieci nie wzrusza? Jasne, że tak. Taki pytań można setki zadawać...
    Jak dla mnie za dużo w tym filmie słodkości, wzruszeń, banałów, kolorów i scen, które mają wzruszać.. ktoś tu zdecydowanie przesadził. Konwencja konwencją - ale trzeba mieć umiar. Po połowie seansu miałem nadzieję, że film szybko się skończy..  Niektórzy zachwycali się muzyką, a mnie zwyczajnie wkur..
    Przyznaję, że kilka scen mi się spodobało, ale nie zmienia to faktu, że całość jest ciężkostrawna. Oceniam na naciągane sześć.  

  • Dziewczyna i chłopak - wszysko na opak - 2010

    dziewczyna i chlopak wszystko na opakLubicie niedzielne leniwe popołudnia ?

    Ja bardzo.. zwłaszcza z niesłym kinem familijnym.

    Ostatnio mieliśmy okazję obejrzeć Dziewczyna i chłopak - wszysko na opak (reż. Rob Reiner - 2010 r. orginalny tytuł Flipped).

    Miał być zapychacz czasu, a okazał się naprawdę dobrą produkcją. To rewelacyjne kino, które wzrusza i bawi.

    Prosta historia - ona kocha jego, on jej nie widzi.

    Miłość przez wiele lat. Historia jest zabawnie opowiadana przez narratora z dwóch perspektyw - jej i jego.

    Taka narracja świetnie się sprawdziła, człowiek zapomina, że ta fabuła niczego nowego nie wnosi :)

    Śmiało polecam na rodzinne seanse.

    Oceniam na dziewięć - widzę braki - ale całość się broni ;) a poza tym strasznie mi przypomina cudowne lata, które uwielbiam.

Back to top