„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

Roger Donaldson

 

  • Prawdziwa historia - 2005

    prawdziwa historia

    Prawdziwa historia,
    (The World's Fastest Indian) - 2005;
    - reżyseria: Roger Donaldson;
    - scenariusz: Roger Donaldson;
    - wybrana obsada: Anthony Hopkins, Saginaw Grant, Diane Ladd, Walton Goggins, Christopher Lawford, Chris Williams;
    - gatunek: biograficzny, dramat.

    Coraz bardziej skłaniam się do tezy, że najlepsze scenariusze filmowe pisze życie. Prawdziwa historia jest idealnym przykładem na potwierdzenie tej tezy.
    Starszy Nowozelandczyk marzy o tym by na swoim motocyklu pobić rekord prędkości. Może to zrobić tylko w Stanach Zjednoczonych, ale wyjazd jest bardzo kosztowny. Burt z czasem dopina swego - wyrusza w podróż życia, ale z czasem okazuje się, że spełnienie marzenia jest trudniejsze niż się początkowo wydawało.
    Na szczęście na swojej drodze spotyka wielu ludzi, którzy potrafią bezinteresownie pomagać.

     

  • Trzynaście dni - 2000

    trzynascie dni
    Trzynaście dni,
    (Thirteen Days) - 2000;
    - reżyseria: Roger Donaldson;
    - scenariusz: David Self;
    - wybrana obsada: Kevin Costner, Bruce Greenwood, Steven Culp, Dylan Baker, Frank Wood;
    - gatunek: dramat, polityczny.

    Ten tytuł już kilka razy wcześniej widziałem, ale postanowiłem go sobie odświeżyć.
    Prezydentura Kennedy'ego. Zimna wojna w pełnym rozkwicie i początek instalacji radzieckich rakiet na Kubie. Rozpoczyna się niebezpieczna gra, a stawką jest pokój na ziemi. Brzmi patetycznie, ale w jesienią 1962 roku nikt nie myślał w ten sposób - jedna nieuważna decyzja a świat stanąłby w ogniu. Ówcześni dowódcy stanęli na wysokości zadania i skutecznie zażegnali konflikt. Używam liczby mnogiej bo mam świadomość, że zarówno Chruszczow jak i Kennedy musieli studzić zapędy swoich doradców wojskowych.

     

  • November Man - 2014

    november manNovember Man (The November Man, reżyseria Roger Donaldson, 2014)

    Pierce Brosnan był niezłym Bondem. W mojej ocenie idealnie się nadawał do tej roli. Współcześnie gra w filmach z mniejszym budżetem. Nazwijmy to otwarcie - gra w kinie klasy B. Trochę szkoda tego aktora, ale kinowa branża rządzi się swoimi prawami. November Man to przykład właśnie takiego filmu. Były agent CIA zostaje trudne zadanie podczas którego musi się skonfrontować jednym ze swoich uczniów (Luke Bracey). Zapowiada się starcie, które tylko jeden z agentów przeżyje. Jest to film akcji, w którym fabuła jest tylko pretekstem. Zresztą z serią o 007 jest dokładnie tak samo. Przecież nie oglądamy tego dla fabuły. Podobieństw jest więcej. Jest żwawa akcja, piękne kobiety (Olga Kurylenko), zwalczające się agencje oraz wielki spisek. Dlaczego więc November Man nie zachwyca? A może to filmy bondowskie zbyt pozytywnie oceniamy? W filmie zabrakło finezji i tego czegoś co porwie widza.. film był tworzony jako typowa pozycja sensacyjna i ani przez chwilę nie próbuje być czymś innym. Nie ma psychologii postaci, nie ma realizmu scen - ale powiedzmy sobie szczerze - to w takich filmach nie jest niezbędne ;)
    Oceniam na siedem.
    siedem
    Może to i dużo - ale kiedyś lubiłem powieści Ludluma, a ten film mi o nich przypomniał.

     

  • Bóg zemsty

    bog zemstyNicolas Cage ostatnio gra byle jak i w byle czym, a to wszystko przez długi jakie ten aktor posiada. Większość tych produkcji oglądam, bo cały czas mam sentyment do tego faceta, a poza tym zdarzają się całkiem udane filmy. Właśnie do takich zaliczam Boga Zemsty (reż.Roger Donaldson, 2011). Co ciekawe film mi się podobał właśnie mimo Cage'a, który w tej produkcji wypadł naprawdę słabo. Zaletą thrillera jest nieźle opowiedziana fabuła. Nie jest to koronkowa akcja, nie ma też super efektów specjalnych, ale sama historia uruchamia wyobraźnię. Klimat Nowego Orleanu tylko ją potęguje.
    Bóg Zemsty to opowieść o nauczycielu, którego żona (January Jones ) zostaje brutalnie zgwałcona. Po tych wydarzeniach zgłasza się do niego Simon (Guy Pearce), który proponuje mu "sprawiedliwość" poza trybami systemu. W zamian oczekuje w przyszłości tylko jednej przysługi.. więcej fabuły nie zdradzę ;) 

     


    Film nie jest arcydziełem, ale dobrze się go ogląda i dlatego oceniam na siedem.