"Ludzie samotni zawsze za dużo mówią"
Szalony Piotruś

Robert Duvall

 

  • M*A*S*H* - 1970

    mash

    M*A*S*H* ,
    (MASH) - 1970;
    - reżyseria: Robert Altman;
    - scenariusz: Ring Lardner Jr.;
    - wybrana obsada: Donald Sutherland, Elliott Gould, Tom Skerritt, Sally Kellerman, Robert Duvall, Michael Murphy;
    - kategoria: wojenny, komedia, dramat.

    Trwa wojna w Korei. Do szpitala polowego, który znajduje się blisko frontu trafia dwóch nowych chirurgów. Są świetnymi specjalistami, ale każdą wolną chwilę wykorzystują na zabawę. Byle tylko nie myśleć o wojnie obok i o powrocie do domu. Alkohol, hazard, seks z pielęgniarkami to tylko nieliczne formy rozrywki. Lekarze się do nich nie ograniczają. Przecież można zagrać w golfa, czy tez bezkarnie znieważyć przełożonych. Nie ma granic.
    M*A*S*H* to film, który mocno się postarzał. Pierwsze trzydzieści minut jest tak ciężkostrawne, że niewiele brakowało bym zakończył seans. Na szczęście mam zasadę, że jak coś zaczynam oglądać to muszę skończyć (nie dotyczy serwisów informacyjnych TVP oraz występów kopaczy).

     

  • Wakacje Waltera - 2003

    wakacje walteraWakacje Waltera,
    (Secondhand Lions) - 2003;
    - reżyseria: Tim McCanlies;
    - scenariusz: Tim McCanlies;
    - wybrana obsada: Robert Duvall, Michael Caine, Haley Joel Osment, Josh Lucas, Emmanuelle Vaugier, Kevin Haberer, Christian Kane;
    - gatunek: komedia, przygodowy, familijny.

    "Kupiliście lwa? Używanego?"

    Dziesięciolatek zostaje wysłany na farmę wujów, których nigdy nie widział na oczy. Zresztą nie tylko on.. wujowie przez czterdzieści lat jeździli po świecie i dopiero co się na stałe osiedlili. Ponoć są bajecznie bogaci i cała rodzina chce dobrać się do ich majątku, ale mężczyźni potrafią strzec swego. Całe dnie spędzają na werandzie strzelając do wszystkiego co się rusza.

     

  • Bullitt - 1968

    bullittBullitt - 1968;
    - reżyseria: Peter Yates;
    - scenariusz: Alan Trustman, Harry Kleiner;
    - wybrana obsada: Steve McQueen, Robert Vaughn, Jacqueline Bisset, Simon Oakland, Robert Duvall;
    - kryminał, sensacyjny.

    Ten tytuł to polecali mi absolutnie wszyscy. Ponoć pozycja obowiązkowa dla każdego kinomaniaka. Polecali, ale nie mogłem się przekonać, było kilka podejść, ale bez zapału. W końcu się udało. Nie będę pisał o fabule bo mnie zwyczajnie nie porwała - ot zwykły pościg za niebezpiecznymi przestępcami. Główny bohater (sorry Steve) też nie zachwyca. Na szczęście to nie fabuła, ani MaQueen sprawiają, że film ma cały czas grono wiernych fanów. Bullitt to przede wszystkim świetnie nakręcone sceny pościgów samochodowych. Oryginalne ujęcia i dynamiczny montaż (Oscar) sprawiają, że film w tej materii, mimo upływu pięćdziesięciu lat, nadal zachwyca.
    Wrażenie też robią filmowe auta - te amerykańskie wozy mają coś w sobie...

     

  • Adwokat - 1998

    adwokatAdwokat (A Civil Action) - 1998;
    - reżyseria: Steven Zaillian
    - scenariusz: Steven Zaillian
    - wybrana obsada: John Travolta, Robert Duvall, John Lithgow, James Gandolfini
    - dramat, thriller, sądowy, na faktach.

    Mógłbym nic nie napisać o tym filmie. Wystarczy spojrzeć na obsadę by wiedzieć, że ten film maniacy kinowi powinni obejrzeć.
    Jan jest adwokatem, który specjalizuje się w sprawach ubezpieczeniowych. Prawda i prawo to tylko narzędzia do zarabiania wielkich pieniędzy. Przypadkiem trafia na sprawę, która w teorii może przynieść mu wielkie zyski. W małym miasteczku dzieci umierają na białaczkę, wszystko wskazuje na to, że miejscowe zakłady chemiczne zanieczyściły złoża wody. Firmy należą do wielkiej korporacji więc Jan ma nadzieję na wysokie odszkodowanie, ale najpierw musi udowodnić winę przed sądem - a to tanie nie jest.
    Adwokat był inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Świetny scenariusz i dobra gra aktorska sprawiają, że seans daje sporo satysfakcji.

     

  • Sędzia - 2014

    sedziaSędzia (The Judge, reżyseria David Dobkin, 2014)

    Co roku pojawiają się filmy, które mają wspólny główny motyw. Bohater, mieszkający i odnoszący sukcesy w dużym mieście musi wyjechać na prowincję, do rodzinnych stron. Stamtąd uciekał, ale jego powrót uzmysławia mu, że gdzieś w swoim życiu zapomniał o właściwych wartościach, którymi powinien się kierować w życiu. Nie inaczej jest w filmie Dobkin'a. Hank (Robert Downey Jr.) jest zdolnym i nieczułym adwokatem. Musi wrócić do rodzinnych stron na pogrzeb matki. Na miejscu dowiaduje się, że jego ojciec - sędzia (Robert Duvall-nominacja do Oscara) jest oskarżony o umyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku. Relacja pomiędzy ojcem i synem jest bardzo skomplikowana i co chwilę wybucha. Starczy o fabule.
    Sędzia na kolana nie rzuca. Mam wrażenie, że twórcy nie do końca wiedzieli na czym mają się skupić? Czy to ma być relacja ojciec-syn? a może film sądowniczy? Czy też pozycja traktująca o szacunku do samego siebie? A może też film o pracy na rzecz lokalnej społeczności? Mogę długo tak wymieniać. Ważnych wątków jest dużo, a wszystkie zostały potraktowane tak jak bohaterowie drugoplanowi.. po macoszemu.
    W drugim planie wystąpili: Vera Farmiga, Jeremy Strong, Vincent D'Onofrio oraz Billy Bob Thornton.
    Nie mówię, że pozycja mi się nie podobała, ale z tego materiału można było osiągnąć znacznie więcej. Oceniam na osiem.
    osiemPolecam z powodu znakomitego Duvall'a oraz niezłego Roberta. Może i on się "nawróci" na kino mniej komercyjne?

     

  • Dzień zagłady - 1998
    deep impactDzień zagłady (Deep impact, reżyseria Mimi Leder, 1998)
    W stronę ziemi zbliża się kometa.. w zasadzie nie tyle się zbliża, co pędzi prosto w nią. Kolizja wydaje się nieunikniona. Jedyną nadzieją jest lot grupy kosmonautów, którzy wylądują na komecie i umieszczą na niej ładunki wybuchowe. Standard jakich wiele.. zero zaskoczeń, zero sensu i logiki, ale za to mnóstwo amerykańskiej propagandy. Lubię takie kino, a w tym filmie mamy jeszcze niezłe efekty specjalne i fajne nazwiska (Robert Duvall, Elijah Wood, Morgan Freeman) - dla mnie to nie była strata czasu. Ubawił mnie początek filmu.. przez chwilę się zastanawiałem czy przypadkiem nie oglądam Oszukać przeznaczenie;)
    Nota to bardzo mocne siedem.

    siedem

     

  • John Q. - 2002

    john qJohn Q (reżyseria Nick Cassavetes, 2002)
    Historia ojca (Denzel Washington), którego syn poważnie choruje na serce. Jedynym ratunkiem jest przeszczep. Niestety ubezpieczenie zdrowotne naszego bohatera nie obejmuje takich zabiegów. Zdesperowany ojciec dokonuje terroryzuje szpitalny oddział ratunkowy i próbuje wymusić przeprowadzenie operacji.
    Film dużo mówi o amerykańskim systemie opieki zdrowotnej, którym rządzi tylko chłodna kalkulacja i chęć zysku. Systemie, który kiedyś zachwalano, a który obecnie prezydent Obama próbuje reformować.

     

  • Bezprawie 2003

    bezprawieBezprawie (Open Range, reżyseria Kevin Costner, 2003)
    Mam słabość do Costnera-reżysera. Wiem, że to kino wychwalające Amerykę, honor i wolność, ale takie filmy czasem lubię. Zresztą wielokrotnie o tym pisałem, mi patos w filmach nie przeszkadza, ale musi być odpowiednio pokazany. Najlepiej z ciekawą fabułą.
    Bezprawie jest westernem, dwóch panów (Costner, Duvall) próbuje zapomnieć o przeszłości i stara się prowadzić spokojne życie poganiaczy bydła. Na swej drodze napotykają miasteczko, w którym zostają niesprawiedliwie potraktowani. Jakieś pobicie, więzienie - standard. Postanawiają nie uciekać i przeciwstawić się bezprawiu.
    Fabularnie i aktorsko film niczym nie zaskakuje, ale dobrze się ogląda. Nawet przepełnione oklepanymi frazesami zwierzenia głównych bohaterów mi nie przeszkadzały. Dobre kino na niedzielną popołudniówkę. Dla fanów gatunku.
    Oceniam na siedem

    7
    Z ciekawostek - Costner dla tego filmu zrezygnował z udziału w Kill Billu.

     

  • Droga 2009

    drogaDroga (The Road, reżyseria John Hillcoat, 2009)
    Daleka przyszłość.. świat po ludzkości.. Ci, którzy przetrwali są skazani na śmierć, śmierć z rąk innych "ocalonych" lub z głodu.. lepiej wędrować, jest większa szansa by przetrwać, by odnaleźć jakieś jedzenie, by uciec.. może uda się gdzieś dotrzeć? Tam gdzie jest nadzieja na jutro, na przyszłość. Klimat wszechogarniającej nicości i bezcelowości jest potęgowany przez muzykę Nicka Cave'a. Ktoś napisał, że jest to film drogi, ale nie jestem pewien czy nim jest .. droga zakłada istnienie celu.. końca.. spełnienia no chyba, że mamy na myśli śmierć jak w Truposzu.. wtedy The Road jest taką pozycją. Iść dalej, czy może skończyć męczarnię.. i oddać samobójczy strzał.
    W głównych rolach Viggo Mortensen oraz  Kodi Smit-McPhee, ale nie byłbym sobą jakbym nie wspomniał, że w filmie zagrali też Robert Duvall oraz Guy Pearce.
    Człowiek człowiekowi wilkiem..
    Oceniam na zasłużone osiem..

    8

     

  • 60 sekund

    60 sekund60 sekund (2000 rok) - w końcu sobie przypomniałem o tym filmie. Film ma wielu wiernych fanów, ale mnie jakoś nie zachwycił. Dzieło Dominica Seny to prosta historia o kradzieży samochodów. Znany, emerytowany,  złodziej aut (Randal Raines-Nicolas Cage) musi wrócić do zawodu by ratować brata (Giovanni Ribisi). Zadanie ma niełatwe. W kilka dni ma ukraść równo 50 zamówionych aut. Jest to robota nie dla jednej osoby, dlatego kompletuje drużynę, która ma umożliwić terminowe wykonanie roboty. Zadanie utrudnia jeszcze zawzięty policjant (Delroy Lindo), który śledzi każdy krok Randala. W pozostałych rolach zobaczymy :  Angelinę Jolie oraz Roberta Duvalla.

    Mocnym atutem filmu są auta i pościgi, ale tych ostatnich jest zwyczajnie za mało. Mam też wrażenie, że na scenie jest za dużo postaci i wątków pobocznych. Z drugiej strony pewne główne wątki nie zostały dopowiedziane. 

    60 sekund nieźle sie ogląda, ale cały czas mi czegoś brakowało.

    Film oceniam na solidne siedem. 

     

    Możliwe, że będzie teraz więcej recenzji starszych filmów. Kolekcja HD-DTS powstaje i zwyczajnie ma się ochotę oglądać pewne tytuły jeszcze raz ;)