"Twoje zdrowie, mała."
Humphrey Bogart

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

ridley scott

  • Czarny deszcz - 1989

    czarny deszcz

    Czarny deszcz,
    (Black Rain) - 1989;
    - reżyseria: Ridley Scott;
    - scenariusz: Craig Bolotin, Warren Lewis;
    - muzyka: Hans Zimmer;
    - wybrana obsada: Michael Douglas, Andy Garcia, Ken Takakura, Yûsaku Matsu, John Spencer;
    - kategoria: sensacyjny, kryminał.

    Dwóch gliniarzy z Nowego Jorku jest świadkami masakry dokonanej przez japońskiego gangstera. Sprawcę po niełatwym pościgu udaje się zatrzymać, ale okazuje się, że ze względów dyplomatycznych brutal ma zostać przetransportowany do Japonii, gdzie będzie sądzony przez miejscowy wymiar sprawiedliwości. Obstawą w transporcie lotniczym są wspomniani gliniarze. Po wylądowaniu w Japonii przez pomyłkę wydają bandytę fałszywym policjantom. Mogą teraz wrócić w niesławie do Stanów bądź spróbować naprawić swój błąd. W obcym kraju, bez znajomości języka, kultury i przy niechętnej współpracy japońskiej policji sprawa wydaje się być skazana na porażkę. Warto jednak spróbować - w końcu Nowy Jork to też nie jest łatwy teren.

  • Królestwo Niebieskie - 2005

    krolestwo niebieskie

    Królestwo Niebieskie,
    (Kingdom of Heaven) - 2005;
    - reżyseria: Ridley Scott;
    - scenariusz: William Monahan;
    - wybrana obsada: Orlando Bloom, Eva Green, Jeremy Irons, Liam Neeson, David Thewlis, Edward Norton, Brendan Gleeson, Marton Csokas, Michael Sheen;
    - kategoria: dramat, historyczny.

    Akcja filmu rozpoczyna się w 1184 roku. Jerozolima od stu lat jest w rękach chrześcijan. Gdzieś we Francji kowal Balian po samobójstwie żony stracił chęć do życia. Wiarę przy okazji też. Daje się jednak namówić ojcu (świeżo poznanemu) na podróż do Ziemi Świętej. Tam ma odnaleźć motywację do dalszego działania. I tak oto niczego nie świadomy Balian zostaje wplątany w tryby wielkiej historii. Jerozolima to piękne, wielkie miasto, ale wszyscy wiedzą, że wojna z Saracenami jest tylko kwestią czasu. Balian będzie musiał wykorzystać wszystkie swoje umiejętności by nie tylko przeżyć, ale jeszcze walczyć w słusznej sprawie. Brzmi znajomo? Jak dla mnie tak mógł wyglądać scenariusz drugiej części genialnego Gladiatora. Podobieństw jest więcej.

  • American Gangster - 2007

    american gangster

    American Gangster - 2007;
    - reżyseria: Ridley Scott;
    - scenariusz: Steven Zaillian;
    - wybrana obsada: Denzel Washington, Russell Crowe, Cuba Gooding Jr., Josh Brolin, Robert C. Kirk, Idris Elba;
    - kategoria: gangsterski, biograficzny, dramat, kryminał.

    Koniec lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Frank Lucas, czarnoskóry kierowca lokalnego gangstera nie osiągnął za wiele. Przez piętnaście lat szoferował i poznawał zasady, które rządzą przestępczym światem. Po śmierci szefa Frank próbuje wybić się na swoje. Nie chce już nikomu służyć. Ciężką pracą, brutalnością i sprytem zaczyna odnosić sukcesy jako narkotykowy diler. Narkotyki sprowadza z Wietnamu (trwa tam wojna), nie psuje ich jakości, a dodatkowo sprzedaje je poniżej cen rynkowych. Szybko zdobywa władzę, pieniądze, szacunek... i wrogów. Taka działalność nie może pozostać niezauważona. Nawet najsprytniejsi popełniają czasem błędy.

  • Wszystkie pieniądze świata - 2017

    wszystkie pieniadze swiata

    Wszystkie pieniądze świata,
    (All the Money in the World) - 2017;
    - reżyseria: Ridley Scott;
    - scenariusz: David Scarpa;
    - wybrana obsada: Michelle Williams, Christopher Plummer, Mark Wahlberg, Romain Duris, Timothy Hutton, Charlie Plummer, Andrew Buchan;
    - gatunek: thriller.

    We Włoszech zostaje porwany szesnastoletni chłopak. Jest wnukiem miliardera. Porywacze jednak nie mają świadomości, że chłopak wychowywał się z matką z daleka od bogactw. Oczekują wielomilionowego okupu, ale zamożny dziadek nie jest skłonny by go zapłacić. Uparcie negocjuje traktując porwanie jako typowy biznes, a w interesach Gatty lubi być górą. Zrozpaczona matka próbuje przekonać Gatty'ego do zmiany stanowiska.
    O tym filmie było głośno jeszcze podczas kręcenia. Pierwotnie Gatty'ego grał Kevin Spacey, ale po wybuchu afery wokół aktora Scott zdecydował o podmianie aktora i zarządził dokrętki z Plummer'em. Decyzja okazała się słuszna bo Plummer wypadł nad wyraz przekonująco. Zakontraktowane dokrętki o mało nie spowodowały kolejnego skandalu, a to za sprawą różnicy w wynagrodzeniach pomiędzy Williams a Wahlberg'iem. Skandal goni skandal.

  • Marsjanin - 2015

    marsjanin
    Marsjanin,
    (The Martian) - 2015;
    - reżyseria: Ridley Scott;
    - scenariusz: Drew Goddard;
    - wybrana obsada: Matt Damon, Jessica Chastain, Kristen Wiig, Jeff Daniels, Michael Peña, Sean Bean, Kate Mara;
    - gatunek: science-fiction, akcja, dramat.

    Na wstępie zaznaczę, że cholernie żałuję, że nie widziałem tego filmu w kinie. Jest to jeden z tych filmów, które mają ładną oprawę audio-wizualną, która najlepiej działa na dużym ekranie.
    Załogowa misja na Marsa. Wszystko jest dopracowane co do najdrobniejszego szczegółu, ale nieoczekiwana burza na czerwonej planecie sprawia, że załoga w popłochu odlatuje na Ziemię. Myślą, że jeden z nich zginął podczas ewakuacji, ale Mark miał sporo szczęścia. Przeżył burzę, ale został sam na obcej planecie. Zero łączności z Ziemią, a zapasy starczą tylko na kilkadziesiąt dni, których pewnie i tak nie przeżyje. Wie, że nikt go nie będzie szukał - najwyżej kolejna misja znajdzie jego ciało, chociaż i to jest wątpliwe - czerwony piasek wszystko szczelnie przysypie.

  • Prometeusz - 2012

    prometeuszPrometeusz (Prometheus, reżyseria Ridley Scott, 2012)
    Toż to jakieś kompletne nieporozumienie.. Ridley chyba wypadł z formy. Uniwersum Obcego... kosmos, odkrywcy i walka o przetrwanie, o życie... niby nie da się czegoś takiego spieprzyć, ale się da.... największy problem Prometeusza to nuda, która wylewa się z każdego kadru... kilka razy zabierałem się za ten film i jestem szczęśliwy, że w końcu się udało go obejrzeć.. już nie jest wyrzutem sumienia..
    Patrzę na oceny znajomych na filmwebie i widzę, że pozycja ta jest bardzo skrajnie oceniana... nawet mnie to nie dziwi.. też mam skrajny osąd..
    daję naciągane pięć..

  • Robin Hood 2010

    robin hoodWakacyjne seriale się pokończyły, a jesienne jeszcze na dobre nie zawitały, więc obejrzeliśmy Robin Hooda (reż. R. Scott - 2010). 

    Można by powiedzieć : w końcu.  Jest to kolejny film Scotta, w którym główną rolę zagrał R. Crowe, współpraca obu panom bardzo służy. Widzom i producentom też.  Jaki jest nowy Robin Hood ? Długo można by szukać odpowiedniego słowa. Myślę, że najbardziej pasuje : Inny. Inny pod wieloma względami. To zarówno atut, jaki i ciężar tego filmu. Sporo osób jest rozczarowanych tym filmem. Spodziewali się całkiem innej fabuły, znanej z innych ekranizacji legendy. Mi to nie przeszkadzało. Dostaliśmy Robina, który jest mniej romantyczny, za to bardziej polityczny. Do tego jeszcze sporo starszy. Crowe swoje lata ma i to widać na ekranie. Moim zdaniem świetnie pasuje do tej roli. Przecież rycerz, który był na krucjatach oraz w niewoli nie może mieć 20 lat i cały czas chodzić gładko ogolony i bez blizn. Główną osią wydarzeń jest wojna angielsko-francuska, na którą nakłada się widmo wojny domowej na wyspach . W tym wszystkim jakoś odnajduje się Robin i Marion ( Cate Blanchett, która wypadła jakoś bez zachwytu). W filmie też mało jest braciszka Tucka oraz małego Johna. Scott skupił się wątkach pałacowych kosztem drużyny Robina. Czy to ma sens ? Myślę, że tak. Zwłaszcza, jeśli reżyser myśli o drugiej części, a wiele wskazuje na to, iż może powstać. Fabuła została tak poprowadzona, że druga część bardzo pasuje. Mogłaby opowiadać o właściwej legendzie Robina Hooda.

    Scott kolejny raz przygotował solidne kino, które wciąga i wzrusza. Nie jest to film tak genialny jak Gladiator, ale to nadal dobre kino.

     

Back to top