"Nigdy nie byłem miły, ale postaram się być uroczy"
Kill Bill

Ricky Martin

  • Pan Jangle i świąteczna podróż - 2020

    pan jangle swiateczna podroz

    Pan Jangle i świąteczna podróż,
    (Jingle Jangle: A Christmas Journey) - 2020;
    - reżyseria: David E. Talbert;
    - scenariusz: David E. Talbert;
    - wybrana obsada: Forest Whitaker, Madalen Mills, Keegan-Michael Key, Anika Noni Rose, Phylicia Rashad, Ricky Martin;
    - kategoria: świąteczny, familijny, musical, Netflix.

    Jeronicus Jangle jest legendarnym twórcą zabawek. Odnosi wielkie sukcesy. Ma piękny sklep, talent i pomysł na kolejne nowe zabawki. Wszystko pięknie gra, aż do momentu zdrady. Młody asystent kradnie księgę z pomysłami i ucieka z nową niemal żywą lalką (Ricky Martin). Świat Jangle'a się zawalił. Żona niedługo później umiera, sklep podupada, a on sam przestał wierzyć w swój talent. Po latach za sprawą wizyty wnuczki sytuacja może się zmienić...
    Czytając opis tego filmu liczyłem na dzieło w stylu Hugo i jego wynalazek, ale już po pierwszych scenach wiedziałem, że nie będzie dobrze.. w scenerii i na ludziach widziałem za dużo kolorów. Kto wymyślił te kolorowe wdzianka? A później było już gorzej. Aktorzy zaczęli śpiewać i tańczyć... a ja biłem się z myślami - wyłączyć czy liczyć, że będzie lepiej... im dalej tym gorzej.. więcej kolorów, więcej tańców rodem z Bollywood, a do tego doszła magia i naiwne przesłanie, że wiara działa cuda.. wiecie, robicie sobie robota, mechanicznego, ale on nie będzie działać dopóki wszyscy obecni wokół niego nie uwierzą, że działa a potem będzie latać.. i ludzie też będą latać.. i tańczyć... totalna groteska. Albo mechanika albo czary - pewnych elementów nie powinno się mieszać.

Back to top