"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

Richard Curtis

 

  • Yesterday - 2019

    yesterday

     

    Yesterday - 2019;
    - reżyseria: Danny Boyle;
    - scenariusz: Richard Curtis;
    - wybrana obsada: Himesh Patel, Lily James, Joel Fry, Ed Sheeran, Kate McKinnon;
    - kategoria: muzyczny, komedia.

    Jak zrobić film z piosenkami Beatlesów bez nich samych? Napisać historię na nowo i wyobrazić sobie świat bez ich twórczości. Scenarzysta poszedł trochę na łatwiznę bo zapomniał/pominął fakt, że ich twórczość to niezliczona wręcz ilość odwołań. Może po kolei.
    Malik marzy o wielkiej karierze, ale ani nie jest ładny, ani specjalnie zdolny.. pisze swoje piosenki, które tak naprawdę uwielbia tylko jego menadżerka. Innymi słowy facet nie ma nic co by sprawiło, że będzie kiedyś sławny. Wszystko się zmienia podczas jednego wypadku. Malik po światowej awarii zasilania zostaje potrącony przez autobus i budzi się w szpitalu. Chłopak jest mocno poobijany, ale nie tylko to się zmieniło. Malik budzi się w świecie, w którym nie było Beatlesów (i paru innych rzeczy), ale jakimś cudem ich piosenki nadal są w głowie chłopaka. Brzmi jak sen - idealne warunki by sprawdzić czy stare przeboje mogą współcześnie zdobyć sławę.

     

  • To właśnie miłość - 2003

    to wlasnie milosc

     

    To właśnie miłość
    (Love Actually) - 2003;
    - reżyseria: Richard Curtis;
    - scenariusz: Richard Curtis;
    - wybrana obsada: Alan Rickman, Hugh Grant, Liam Neeson, Colin Firth, Bill Nighy, Emma Thompson, Keira Knightley, Martin Freeman, Rowan Atkinson, Billy Bob Thornton, Andrew Lincoln, Lúcia Moniz, Martine McCutcheon;
    - kategoria: komedia romantyczna, świąteczny.

    W zalewie świątecznego totalnego badziewia, które wypełnia telewizyjne ramówki, znajduje się też To właśnie miłość z 2003 roku. Film, którego z nieznanych mi powodów nie widziałem. Wiedziałem, że jest, że był 'inspiracją do powstania polskich filmów Listy do M., ale jakoś nigdy nie trafił na mój ekran. No to się stało, piekło zamarzło, a ja dobrze się bawiłem na seansie. Kilka luźnych, pozornie niezwiązanych z sobą historii układa się w świąteczną mozaikę, która ma pozytywne przesłanie.

     

  • Jaś Fasola: Nadciąga totalny kataklizm - 1997

    jas fasola

    Jaś Fasola: Nadciąga totalny kataklizm,
    (Bean) - 1997;
    - reżyseria: Mel Smith;
    - scenariusz: Richard Curtis, Robin Driscoll;
    - wybrana obsada: Rowan Atkinson, Peter MacNicol, Pamela Reed, Burt Reynolds;
    - gatunek: komedia.

    Jako dziecko uwielbiałem Jasia Fasolę. Chyba nigdy nie widziałem całego serialu, ale niektóre epizody dziesiątki razy. To co śmieszyło mnie w formie telewizyjnej niekoniecznie mi się podobało w filmie pełnometrażowym.
    Bean pracuje w muzeum. Wszyscy mają go powyżej uszu, dlatego też dostaje zadanie specjalne. Ma wyjechać do Ameryki na uroczyste przekazanie dzieła sztuki. Na miejscu szybko okazuje się, że Jaś Fasola to same problemy i nawet niezbyt rozgarnięci Amerykanie szybko się w tym połapią.

     

  • Czas na miłość 2013

    czas na miloscCzas na miłość (About time, reżyseria Richard Curtis, 2013)
    Dziś nie mogło być innej zaległej notki.. najbardziej pasowałby Marley i Ja, ale to film, o którym kiedyś już pisałem.. może pora sobie go przypomnieć i całkiem się rozkleić? Pomyślę nad tym.
    Wracając do tematu notki.
    Gdy Tim (Domhnall Gleeson) kończy 21 lat ojciec (Bill Nighy) odkrywa przed nim rodzinną tajemnicę. Mężczyźni w rodzinie mają zdolność podróżowania w czasie. Pozwala im to na świadome kształtowanie życia, unikanie wpadek i wybierania odpowiednich "scenariuszy". Tim szybko się orientuje, że zdolność jest przydatna, ale nie pozwala spełniać wszystkich marzeń i oczekiwań bliskich. Życie to przede wszystkim sztuka wyboru. Dawno nie widziałem filmu, który pod byle pretekstem opowiada o życiu kogoś całkiem zwyczajnego. Życiu, które nie zmienia biegu historii, nie obala murów. Jest normalne, rodzinne, a przez swoją prostotę piękne.
    I właśnie taki morał jest z tej historii. Nie jest istotne jaki wariant sobie wybierzemy, jaką ścieżką pójdziemy - nie traćmy czasu na zbędne nerwy i smutki.. żyjmy, kochajmy i cieszmy się każdą chwilą, bo nie wiemy czy się powtórzy...
    Cenię sobie takie kino - mocno ładuje akumulatory.
    Czas na miłość oceniam na osiem

    8