"Uwielbiam zapach napalmu o poranku."
Czas Apokalipsy

Philip Seymour Hoffman

 

  • Wzgórze nadziei - 2003

    wzgorze nadziei

    Wzgórze nadziei,
    (Cold Mountain) - 2003;
    - reżyseria: Anthony Minghella;
    - scenariusz: Anthony Minghella;
    - wybrana obsada: Jude Law, Nicole Kidman, Renée Zellweger, Brendan Gleeson, Philip Seymour Hoffman, Natalie Portman, Giovanni Ribisi, Ethan Suplee, Cillian Murphy, Charlie Hunnam, Donald Sutherland;
    - gatunek: melodramat.

    Niezmiernie rzadko sięgam po melodramaty, nie jestem romantyczny i przeważnie te filmy niemiłosiernie mnie nudzą.Czasem jednak robię i wyjątek i próbuję coś takiego obejrzeć. Wzgórze nadziei musiało trafić na mój ekran - obsada, Oscar i ogólnie wysoka nota sprawiły, że nie zwróciłem uwagi, że jest to melodramat.
    Akcja dzieje się podczas wojny secesyjnej jest osią jest rozdzielona para i ich przeżycia. On walczy o przeżycie na froncie, a Ona czeka w domu, który podczas wojny wcale nie jest azylem.
    To co się działo na wojnie do jedno... ale to co poza nią to całkiem inna sprawa. Lincze niewolników, polowania na dezerterów, ale przede wszystkim walka o ziemie i wpływy na posiadłościach, które tak ochoczo zostały porzucone przez chłopców idących na wojnę. Utkwiła mi w pamięci scena w której Amerykanie się cieszą z wybuchu wojny secesyjnej. Nie wiedzieli jeszcze jakie sobie piekło przygotowali. Mam wrażenie, współcześni dwudziestolatkowie też pragną wojny, bezpieczna Europa wydaje się ich nudzić.

     

  • Patch Adams - 1998

    patch adams

     

    Patch Adams - 1998;
    - reżyseria: Tom Shadyac;
    - scenariusz: Steve Oedekerk;
    - wybrana obsada: Robin Williams, Monica Potter, Daniel London, Philip Seymour Hoffman, Bob Gunton;
    - gatunek: dramat, komedia, biograficzny.

    Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
    Adams cierpi na depresję, nie potrafi sobie z nią poradzić więc zgłasza się na ochotnika do szpitala psychiatrycznego. Poznaje tam wielu ludzi, którzy sobie nie poradzili w życiu, ale najbardziej szokuje go postawa środowiska lekarskiego, które całkowicie alienuje się od pacjentów. Nie słuchają, unikają imion, czują się ważniejsi. Adams odkrywa, że wielu ludziom można pomóc tylko z nimi rozmawiając. Po opuszczeniu szpitala ma już cel w życiu - będzie lekarzem. Na studiach medycznych często odwiedza oddziały szpitalne i wygłupiając się próbuje ludziom poprawić nastroje, a przede wszystkim pokazuje im, że są osobami a nie tylko przypadkami medycznymi. Twierdzi, że należy poprawiać jakość życia, a nie tylko oddalać widmo śmierci. Jego postawa wywołuje gwałtowny opór środowiska lekarskiego, które próbuje zatrzymać jego medyczną karierę.
    Patch Adams jest lekkim filmem w odbiorze, ale to nie znaczy, że błahym. Porusza kilka ważnych tematów związanych z usługami zdrowotnymi. Na medycynę często idą ludzie, którzy chcą uznania, zaszczytów i pieniędzy dla nich pacjent zawsze jest tylko środkiem do osiągnięcia celów. To powinna być zdecydowana mniejszość lekarzy. Pacjent to też człowiek.. ile razy czuliście w szpitalu jak przedmiot, lekarze rozmawiają o Waszym zdrowiu jakby Was nie było obok. Na szczęście trend się odmienia. Lekarze chętniej rozmawiają z pacjentami.. są bardziej ludzcy. Ostatnim ważnym tematem poruszanym w filmie jest system ubezpieczeń zdrowotnych w Stanach Zjednoczonych. System stworzony pod dyktando firm ubezpieczeniowych, system w którym chory często dowiadywał się, że najpierw trzeba wypełnić formularze, a następnie może będzie leczony. Warto to wspomnień, że nawet posiadanie polisy nie gwarantowało finansowania kosztów leczenia - istnienie limitów skutecznie zamykało drzwi szpitala. Pod tym względem nasz rodzimy system zdrowotny jest bardziej humanitarny. W Stanach ekipa Obamy zreformowała służbę zdrowia nadając jej bardziej ludzki charakter, ale podobno Trump chce cofnąć te zmiany.

     

  • Big Lebowski - 1998

    big lebowski
    Big Lebowski,
    (The Big Lebowski) - 1998;
    - reżyseria: Joel Coen;
    - scenariusz: Joel Coen, Ethan Coen;
    - wybrana obsada: Jeff Bridges, John Goodman, Philip Seymour Hoffman, Julianne Moore, Steve Buscemi, David Huddleston, John Turturro;
    - gatunek: komedia kryminalna.

    Koleś, nie lubi jak się do niego zwraca po imieniu czy też nazwisku, żyje z dnia na dzień. Lubi się napić, przyjarać, nie zmieniać ubrania i grać w kręgle. Jest szczęśliwy i dumny z tego, że nic nie musi. No więc do Kolesia włamują się ludzie, którzy mylą go z miejscowym bogaczem. Poza takim samym imieniem i nazwiskiem nie łączy ich absolutnie nic. Wskutek włamania (pobicie nie jest istotne) Koleś ma zniszczony dywan (nie wnikajmy jak) i chce odzyskać pieniądze lub nowy dywan od swojego imiennika. Rozpoczyna się seria wydarzeń nad którą nikt nie panuje. Głupota bohaterów miesza się z przypadkiem i odwrotnie. Fabularny miszmasz, ale przecież doskonale wiemy, że u braci Coen fabuła bywa tylko pretekstem w celu ukazania absurdów współczesnego, amerykańskiego społeczeństwa. Nie inaczej jest teraz. Mamy satyrę na ludzi sztuki, hipisów, gangsterów, wojennych weteranów, religię a nawet na amerykański styl życia. W krzywym zwierciadle dostrzegamy, że wszystko jest oparte na dziwnych, czasem niezrozumiałych zachowaniach ludzi i że każdy ma swój własny cel, który przysłania rzeczywistość.. tylko Kolesiowi na niczym nie zależy.

     

  • Igrzyska Śmierci: Kosogłos. Część 2 - 2015

    plakat promujący
    Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2 (The Hunger Games: Mockingjay Part 2) -2015;
    - reżyseria: Francis Lawrence;
    - scenariusz: Danny Strong, Peter Craig;
    - wybrana obsada: Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth, Woody Harrelson, Julianne Moore, Philip Seymour Hoffman, Donald Sutherland;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    Pamiętam jak się emocjonowałem początkiem sagi. Igrzyska Śmierci były dla mnie jedną z ciekawszych współczesnych antyutopii. Zachwyt został brutalnie zmieciony przez pierwszą część Kosogłosa, miałem jednak nadzieję, że seria będzie miała godne zakończenie. Niestety jest spore rozczarowanie. Gdyby rozłożyć scenariusz na części pierwsze to główny wątek antyutopijny ma odpowiednią, oczekiwaną linię, ale trzeba się jej doszukiwać. Druga część Kosogłosa to kolejna odsłona romansu o wiele znaczącym tytule: Kogo wybierze Katniss? Gale, a może Peeta.. Peeta, a może Gale? Większość filmu to rozważania na temat niezdecydowania głównej bohaterki.. Można próbować pominąć ten wątek, ale jest to bardzo trudne. W drugiej odsłonie Kosogłosa jest więcej akcji, ale brakuje jej rozsądnego, fabularnego uzasadnienia. Niby pojawia się pewien dramatyzm, ale po chwili znów słyszymy... kogo wybrać? Peeta, czy może Gale? I nastrój padł. Żałuję, że z sagi o niezłej podstawie fabularnej zrobiono przeciętne kino dla zakochanych nastolatków. Gdzie się podziały te nawiązania do Trzeciej Rzeszy? Jest wspomniany element wojny propagandowej, ale brakuje mu szerszego kontekstu jakim są techniki manipulacji tłumem.. Obraz społeczeństwa Kapitolu i Dystryktów jest mega spłaszczony.. w pierwszych częściach nie było to aż tak odczuwalne.. ale też było mniej rozważań - Gale, czy może Peeta?
    Może powinienem jeszcze raz obejrzeć pierwsze dwie części sagi? Pewnie obecnie nota byłaby sporo niższa.. ale na chwilę obecną nie czuję takiej potrzeby.

     

  • Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1 - 2014

    plakat promującyIgrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1 (The Hunger Games: Mockingjay Part 1) - 2014;
    - reżyseria: Francis Lawrence;
    - scenariusz: Danny Strong, Peter Craig;
    - wybrana obsada: Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth, Woody Harrelson, Donald Sutherland, Philip Seymour Hoffman, Julianne Moore, Stanley Tucci;
    - akcja, science fiction.

    Wielkimi krokami zbliża się kinowa premiera ostatniej części Igrzysk Śmierci więc to dobry moment by obejrzeć poprzednią część. Nieprzychylne recenzje sprawiły, że film długo czekał na liście do obejrzenia.
    Po seansie mam tylko jedną uwagę. Jak można było tak spieprzyć świetną serię? Kosogłos część pierwsza to dwugodzinny festiwal nudy i żałosnych, pseudomiłosnych dialogów. Na ekranie najważniejszym wydarzeniem wydaje się określenie kogo kocha Katniss (nie mnie) i kogo całuje.. a wojna? Kto by się nią przejmował w obliczu wielkiego uczucia...pomyślicie: pal licho fabułę może są przynajmniej ładne efekty specjalne? Nie ma nic .. jest jedno zestrzelenie z łuku i znów rozterki sercowe.. albo akcja w ciemności.. prawie jakbym Wiedźmina oglądał.
    Ewidentnie widać, że materiału było za mało by zrobić dwa pełnowartościowe filmy, ale czego się nie robi dla kasy.
    Kosogłos Część 1 ma dwa małe plusy. Pierwszym jest piosenka śpiewana przez Katniss - utwór wpada w ucho. Drugim kwestia mediów, ich rola w relacjonowaniu oraz kreowaniu konfliktów zbrojnych. Wszechotaczająca manipulacja i propaganda stosowana przez wszystkie strony konfliktu. Kto ma media ten ma władzę nad umysłami poddanych.
    Drugą część Kosogłosa pewnie obejrzę, ale raczej nie w kinie..
    Oceniam na pięć (chociaż i tak nie wiem czy nie za wysoko) - szkoda, że tak zmarnowano potencjał serii. Bardziej infantylnie być chyba nie mogło. Chyba już nie jestem targetem takich filmów.
    pięć

     

  • Bardzo poszukiwany człowiek - 2014

    bardzo poszukiwany czlowiekBardzo poszukiwany człowiek (A Most Wanted Man, reżyseria Anton Corbijn, 2014)

    Philip Seymour Hoffman wciela się w rolę agenta wywiadu (Bachmann), który ma na celu odnalezienie poszukiwanego Issy (Grigoriy Dobrygin), który nielegalnymi kanałami przedostał się do Hamburga i próbuje odebrać wielomilionowy spadek po swoim ojcu. Nikt nie wie jakie zamiary ma Issa, ale jest podejrzenie, że może być powiązany z ugrupowaniami terrorystycznymi. Bachmann jest doświadczonym agentem i przez wiele lat pracy nauczył się, że czasami uczucia i domniemanie niewinności muszą iść na bok. Liczy się tylko bezpieczeństwo mieszkańców miasta. Zdaje sobie również sprawę, że łapanie "płotek" mija się z celem - należy ich werbować i szukać dojścia wyżej. Wszystkie środki są dozwolone. Bardzo poszukiwany człowiek nie epatuje szybkimi pościgami, scenami akcji. Przeważa cicha obserwacja i planowanie kolejnych kroków. Spokojna narracja daje więcej miejsca na budowanie gry aktorskiej. Philip wypadł jak zwykle niesamowicie. Wygląda przeciętnie, podniszczona marynarka, zmęczona twarz i postura, która przypomina zwykłego emeryta. Absolutnie nie przypomina agenta, który ma spore wpływy i żelazne nerwy. Pamiętacie Soul'a z Homeland? Taki typ, tylko bardziej "europejski".
    W drugim planie zagrali Willem Defoe (bankier), Rachel McAdams oraz Robin Wright.
    Ekranizacja powieści Johna le Carré dostaje ode mnie osiem.
    osiem
    Myślę, że dla Hoffmana warto ten film obejrzeć.

     

  • Wątpliwość - 2008

    watpliwoscWątpliwość (Doubt, reżyseria John Patrick Shanley, 2008)

    Meryl Streep jest zgorzkniałą zakonnicą, która kieruje katolicką szkołą. Nie cieszy się zbytnio sympatią wśród uczniów. Wolą przebywać w towarzystwie jednego z nauczycieli - Ojca Flynna (Philip Seymour Hoffman), ale czy za bardzo go nie lubię. Siostra zaczyna podejrzewać, że Flynn może mieć niewłaściwe relacje z uczniami. Kiełkujące przeczucie, wątpliwość w czystość intencji przeradza się w oskarżenie, w pewną manię, która może się skończyć tylko wydaleniem nauczyciela.
    Czy przeczucie miało właściwe przesłanki? A może to tylko zazdrość? Oceńcie sami.
    Wątpliwość to świetne aktorstwo i niebanalna historia. Poza tym lubię pozycje o katolickich szkołach.
    Moja nota to osiem.
    osiem

     

  • 25 godzina - 2002

    25 godzina25 godzina (25th Hour, reżyseria Spike Lee, 2002)

    Diler narkotyków (Edward Norton) zostaje skazany na wieloletnie więzienie. Zanim będzie osadzony ma 24 godziny na to, by na wolności pożegnać się z rodziną.. pozamykać sprawy. Boi się odsiadki, wie, że to koniec dotychczasowego życia, ale nie to zajmuje wszystkie jego myśli.. o wiele bardziej martwi go fakt, że ktoś z najbliższych go zdradził. W zasadzie to już zerwał z dilerką, ale w domu miał jeszcze obciążające dowody. DEA zjawiła się po otrzymaniu donosu. Czy to była jego dziewczyna (Rosario Dawson)? A może z któryś przyjaciół?
    Komu zaufać? Czy ktokolwiek będzie czekał po odsiadce?
    25 godzina ma ciekawy klimat, a zakończenie jest trochę nieoczekiwane.. ale pasujące. Chyba każdy zasługuje na drugą szansę..
    W drugim planie: Philip Seymour Hoffman, Barry Pepper, Anna Paquin, Brian Cox.

    Oceniam na osiem. Coraz bardziej lubię Nortona.
    osiem

     

  • Mission Impossible 3 - 2006

    mission impossible 3Mission Impossible 3
    ( reżyseria J.J. Abrahms, 2006)

    Trzecia odsłona przygód agenta Ethan'a Hunt'a (nadal niezmordowany Tom Cruise). Hunt musi wrócić do czynnej służby - światu znów grozi śmiertelne niebezpieczeństwo - w postaci tajemniczej "Króliczej Łapki". Czarnym charakterem jest (zmarły niedawno) Philip Seymour Hoffman - jest naprawdę zły, bo porywa ukochaną Hunt'a (Michelle Monaghan) - jak on w ogóle śmiał ;p.
    Jak zwykle mamy kawał dobrego kina sensacyjnego, które ma kilka stałych elementów. Większość z nich poznaliśmy w poprzednich częściach. Zero rozczarowań. Fabuła też wydaje się spójnie prowadzona - zwyczajnie wciąga, ale też niczym nie zaskakuje. Do poziomu pierwszej części sporo brakuje.
    Oceniam na siedem.

    siedem

    Czwarta odsłona trochę sobie poczeka na seans.

     

  • Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia 2013

    igrzyska smierci w pierscieniu ogniaIgrzyska śmierci: W pierścieniu ognia (The Hunger Games: Catching Fire, reżyseria Francis Lawrence, 2013)
    Po premierze pierwszej części wiedziałem, że kolejne będą u mnie pozycjami obowiązkowymi. Naiwnie wierzyłem, że będą to tylko dwa filmy. Ta moja naiwność. Oczywiście ostatnia, trzecia, część zostanie podzielona na dwa niezależne filmy.
    Skupmy się przez chwilę na dwójce. Jest to film trochę inny niż pierwsza część. Od pierwszych minut jesteśmy w głębi wartkiej akcji, brak elementów wprowadzających, ale za to szerzej pokazano świat i relacje panujących wokół głównych bohaterów. W pierścieniu ognia jest bardziej mroczne, cyniczne i smutne, ale przez to bardziej wciąga. Po zakończeniu było małe wow - to już koniec? Przecież miał być ponad dwugodzinny film? Czas na ekranie leci bardzo szybko.
    O fabule nie będę tym razem pisać. To lepiej zobaczyć.
    Młoda, poznana w pierwszej części, obsada (Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth) wypada przed kamerą bardzo przekonująco. Zwłaszcza Jennifer w roli Katniss. Dziewczyna ma coś w sobie.
    Warto też przyjrzeć się drugiemu planowi. Tam też jest ciekawie - Woody Harrelson, Lenny Kravitz, Elizabeth Banks oraz zmarły ostatnio Philip Seymour Hoffman.
    Wszystko w tej produkcji fajnie ze sobą współgra i przyznaję, że mam słabość do takich filmów. Zresztą nie tylko ja - film miał bardzo dobre wyniki finansowe.

    Część drugą Igrzysk Śmierci oceniam na mocne dziewięć i czekam na kolejne odsłony.

    9

    Bardzo podoba mi się symbolika drozda i ognia w tej trylogii.
    W powiększeniu plakat jest animowany.

     

     

  • Moneyball - 2011 - Ach ten baseball

    moneyballMoneyball (reż. Bennett Miller, 2011) to najnowszy tytuł z Bradem Pittem.
    Gdzieś przeczytałem, że to ma być ostatni jego film, ale nie bardzo chce mi się w to wierzyć.
    Jest zbyt dobrym aktorem, by tak zwyczajnie odejść.  Moneyball otrzymał sześć nominacji do tegorocznych Oscarów.
    Czy zostanie doceniony ? Myślę, że tak. To bardzo dobry tytuł, który przybliża nam świat baseballu. Myślę, że Oscara dostanie właśnie za to ;)
    Myślę, że przeciętny Europejczyk nigdy nie zrozumie czym jest ta dyscyplina sportu dla Amerykanów. Niby mamy piłkę nożną, ale nie jest to ta skala zjawiska.
    Baseball to, obok footbollu amerykańskiego i wyścigów Nascar, niesamowite zjawisko kulturowe, które jednoczy miliony Amerykanów. To coś więcej niż sport, to cała ikonografia i olbrzymie pieniądze. Amerykanie kolekcjonują niemal wszystko co jest związane z baseballem : koszulki, kije, łapy, piłki oraz, przede wszystkim, karty, których cena potrafi nieźle zaskoczyć.
    Moneyball nam o tym przypomina. Film opowiada o  klubie Oakland Athletics, którego manager (Pitt) wprowadza algorytmy komputerowe do ocen zawodników. Dzięki temu posunięciu klub, mimo niewielkiego budżetu, zaczyna odnosić spore sukcesy.
    Wróćmy do Oscarów.
    Złotą statuetkę powinien za ten film dostać nie tylko Pitt, ale także (nowinowany za rolę drugoplanową) Jonah Hill, który był zwyczajnie genialny.
    Film oceniam na dziewięć - punkt dodaję za temat. Lubię tytuły, które opowiadają nam trochę o amerykańskim śnie.