"Przeszłość to tylko bajka, którą sobie opowiadamy"
Ona

peter gallagher

  • American Beauty - 1999

    american beauty

    American Beauty - 1999;
    - reżyseria: Sam Mendes;
    - scenariusz: Alan Ball;
    - wybrana obsada: Kevin Spacey, Annette Bening, Thora Birch, Wes Bentley, Mena Suvari, Peter Gallagher, Chris Cooper;
    - kategoria: dramat, komedia., Oscar.

    Lester, facet po czterdziestce, który w zasadzie ma wszystko. Piękny dom, ogród, żonę, dziecko, pracę. Standardowy, spełniony przedstawiciel klasy średniej, który nie czuje się spełniony. Praca nie daje satysfakcji, z żoną praktycznie nie rozmawia, a córka traktuje go jak wroga. Wszystko zaczyna przytłaczać i sprawiać, że Lester wybucha. Pretekstem są zmiany kadrowe w pracy, ale doskonale wiemy, że to tylko mały kamyczek, który uruchamia lawinę. Lester dostrzegając beznadzieję swojego życia zaczyna głośno manifestować swoją obecność. Można powiedzieć, że to kryzys wieku średniego i potrzeba odmłodzenia, ale uważam, że to zbytnie spłycenie tematu. Nasz główny bohater zaczyna odczuwać dyskomfort życia w zakłamanym społeczeństwie, w którym każdy ma przyklejony sztuczny uśmiech. Jawnie protestuje, próbuje się wybić na prawdziwość, próbuje naprawdę żyć... z łatwym do przewidzenia efektem. Lester jednak nie jest jedynym bohaterem w tym filmie, nie mniej barwne są postacie drugoplanowe, każda z nich ma swoją maskę, która jest dostosowana do wzorca amerykańskiego snu.

  • Człowiek, który wiedział za mało - 1997

    czlowiek ktory wiedzial za maloCzłowiek, który wiedział za mało (The Man Who Knew Too Little, reżyseria Jon Amiel, 1997)
    I znowu lata dziewięćdziesiąte. Tym razem komedia jednego aktora - w głównej roli Bill Murray. Wallace przyjeżdża do Anglii by odwiedzić swojego brata (Peter Gallagher). Ten ma jednak całkiem inne plany i proponuje by Wallace zagrał w reality TV. Akcja ma rozpocząć się od odebrania telefonu w budce na ulicy.. oczywiście zachodzi pomyłka i Wallace zostaje wplątany w międzynarodową aferę szpiegowską. Uroku dodaje fakt, że przez cały czas myśli iż gra w programie telewizyjnym.
    Film może i nie jest największym dziełem, ale nie ukrywam, że świetnie się na nim bawiłem. Sporo nieoczekiwanej akcji, a przede wszystkim fajny humor, który nie ogranicza się do gadania o seksie.. kwintesencja lat dziewięćdziesiątych.
    Niechaj będzie osiem.

    osiem

Back to top