"Cóż, nikt nie jest doskonały"
 Pół żartem, pół serio

Paul Laverty

  • Nie ma nas w domu - 2019

    nie ma nas w domu

    Nie ma nas w domu,
    (Sorry We Missed You) - 2019;
    - reżyseria: Ken Loach; 
    - scenariusz: Paul Laverty; 
    - wybrana obsada: Kris Hitchen, Debbie Honeywood, Rhys Stone; 
    - kategoria: dramat, europejskie.

    Ricky i Abbie to normalne małżeństwo z dwójką dzieci. Oboje ciężko pracują, ale nadal żyją bardzo skromnie. Może uda się delikatnie odbić od dna gdy Ricky zacznie pracować jako kurier. Żeby móc jeździć musi najpierw zaopatrzyć się w furgonetkę, a to oznacza, że Abbie będzie musiała jeździć komunikacją miejską. Oboje bardzo się starają.. ale ich stała nieobecność w domu, skrajne przemęczenie i brak widoków na lepszą przyszłość sprawiają, że ich rodzina zaczyna się sypać. Ricky i Abbie to dobrzy ludzie. Życzliwi, pracowici a pomimo to los cały czas rzuca im pod nogi kłody. Gdzie w tym sprawiedliwość? Może przynajmniej fabuła skończy się happy endem? Nic z tych rzeczy. Będą cały czas tyrać jednocześnie mając świadomość, że to niewiele zmienia. Gdyby nie byli tak uczciwi to może mieliby lepiej? Albo gdyby byli bardziej przebojowi to może nie daliby się tak wykorzystywać przez swoich pracodawców? Może by ich mieli a nie tylko umowy o samozatrudnienie...

  • Yuli - 2018

    yuli

    Yuli - 2018,
    - reżyseria: Icíar Bollaín;
    - scenariusz: Paul Laverty;
    - wybrana obsada: Carlos Acosta, Santiago Alfonso, Keyvin Martínez, Edlison Manuel Olbera Núñez, Laura De la Uz,
    - kategoria: biograficzny, dramat, iberoamerykańskie.

    Nie spodziewałem się, że z własnej, nieprzymuszonej woli obejrzę film o jednym z najlepszych baletmistrzów. Ja i taniec? A gdzie strzelaniny? Przypadkiem obejrzany zwiastun sprawił, że nabrałem wielkiej ochoty na ten seans. Kuba, bieda, wyraziste postacie i droga to wielkiego sukcesu. Wielki upór, który potrafi przenosić góry. Chyba nie zdradzę wielkiej tajemnicy pisząc, że nie był to tylko upór tancerza, ale przede wszystkim pragnienie jego ojca, który pragnął lepszej przyszłości dla syna. Ten film ogląda się jak piękne pocztówki, które znakomicie niosą niezbyt wyrachowaną fabułę. Poszczególne kadry zachwycają (kolory, światło), a są dodatkowo przeplatane scenami tanecznymi, które również są nośnikami fabuły. Tu taniec nie jest tylko ozdobnikiem - to pełnoprawny składnik filmu, który wywołuje prawdziwe emocje.

Back to top