"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

paul bettany

 

  • Han Solo: Gwiezdne wojny - historie

    han solo

    Han Solo: Gwiezdne wojny - historie,
    (Solo: A Star Wars Story) - 2018;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Lawrence Kasdan, Jon Kasdan;
    - wybrana obsada: Alden Ehrenreich, Joonas Suotamo, Woody Harrelson, Emilia Clarke, Donald Glover, Paul Bettany, Thandie Newton, Phoebe Waller-Bridge, Warwick Davis;
    - gatunek: science fiction, przygodowy.

    Ileż hejtu w necie się pojawiło gdy Alden Ehrenreich został obsadzony w roli Han'a Solo. W zasadzie to głównym zarzutem był fakt, że nie jest Harrison'em Ford'em. Przyznaję, że totalnie nie rozumiem tej złości "fanów" Ford'a. Trudno sobie wyobrazić by staruszek Ford cały czas biegał z gnatem na ekranie i udawał młodzieniaszka.
    Sam wielkiej wagi do tego nie przykładałem. Postać Han'a Solo traktuję jak James'a Bond'a - w pełni akceptuję, że z czasem trzeba wymienić aktora by nie zamykać serii. Toż to oczywista oczywistość. Po premierze filmu pojawiła się kolejna fala krytyki. Dlaczego w tym filmie jest tylko jeden epizod z życia Solo? Naprawdę trzeba tłumaczyć takie truizmy? Jest jeden - bo to kino przygodowe, a z drugiej strony nie warto zamykać sobie drogi na potencjalne kontynuacje. To była bardzo dobra kalkulacja - jeśli Alden się przyjmie to nakręcimy kolejne odsłony, a może nawet go obsadzą w którejś części Indiany Jones'a? Kto wie, kto wie.

     

  • Avengers: Wojna bez granic - 2018

    avengers wojna bez granic

    Avengers: Wojna bez granic,
    (Avengers: Infinity War) - 2018;
    - reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo;
    - scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely;
    - wybrana obsada: Robert Downey Jr., Chris Hemsworth, Mark Ruffalo, Chris Evans, Scarlett Johansson, Benedict Cumberbatch, Chris Pratt, Josh Brolin, Don Cheadle, Tom Holland, Chadwick Boseman, Sebastian Stan, Zoe Saldana, Tom Hiddleston, Elizabeth Olsen, Paul Bettany, Anthony Mackie, Idris Elba, Peter Dinklage, Gwyneth Paltrow;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Wielka machina promocyjna Marvel'a ruszyła. Na każdym kroku zwiastuny, plakaty, wywiady - wszędzie materiały związane z Avengers. Do tego dochodzi paleta gwiazd, które znamy z poprzednich marvelowskich produkcji. W mojej skromnej ocenie liczba gwiazd w tym filmie stanowczo jest zbyt duża. Wprowadzają niepotrzebny zamęt, który odciąga uwagę od fabuły. Postaci Marvela jest za wiele.
    Akcja Wojny bez granic zaczyna się bardzo dynamicznie. Od razu poznajemy Thanosa - czarny charakter, który zbiera kryształy nieskończoności i zamierza narzucić światu swoją wolę. Za jego brutalnością i bezwzględnością kryje się chęć uratowania świata. Świata, ale istnień już niekoniecznie. Życia jest za wiele i należy je drastycznie zredukować - dzięki redukcji jakość życia tych co przeżyli znacząco się poprawi.
    Szaleństwo? Z humanitarnego punktu widzenia - tak, ale może w tym szaleństwie jest metoda?

     

  • Kod da Vinci - 2006

    kod da vinci
    Kod da Vinci,

    (The Da Vinci Code) - 2006;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Akiva Goldsman;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Audrey Tautou, Ian McKellen, Alfred Molina, Jürgen Prochnow, Paul Bettany, Jean Reno;
    - gatunek: thriller.

    W kinach właśnie pojawił Inferno, czyli kolejna ekranizacja powieści Dan'a Brown'a. Film zbiera różne, często skrajne, opinie, ale jego premiera była dla mnie dobrą okazją by przypomnieć sobie Kod da Vinci. Powieść, a później film dziesięć lat temu zrobiły sporo zamieszania. Pamiętam te gorące dyskusje i wylew pozycji, które próbowały uszczknąć coś dla siebie z popularności przygód profesora Langdon'a. Kilka lat później po tym szaleństwie pozostało tylko wspomnienie. Langdon powoli odchodził w niepamięć a popularność zaczęły zdobywać kryminały skandynawskie.
    W pamięci zostało mi coś jeszcze. To święte oburzenie kościelnych hierarchów, którzy potępili dzieło Brown'a. Widać nie nauczyli się prostej zasady. Potępienie, skrytykowanie przez Kościół tylko nakręca popularność i sprzedaż krytykowanych dzieł.

     

  • Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów - 2016

    kapitan ameryka wojna bohaterow
    Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów,
    (Captain America: Civil War) - 2016;
    - reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo;
    - scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely;
    - wybrana obsada: Chris Evans, Robert Downey Jr., Scarlett Johansson, Sebastian Stan, Anthony Mackie, Don Cheadle, Jeremy Renner, Chadwick Boseman, Elizabeth Olsen, Paul Bettany, Paul Rudd, Tom Holland, Daniel Brühl, Martin Freeman;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    Od czego by tu zacząć.. pisząc o poprzednich filmach z uniwersum Marvela dawałem do zrozumienia, że seria mi się trochę przejadła. Płascy bohaterowie w kolejnych filmach czynili coraz większa rozwałkę, która może cieszyła oko, ale brakowało w tym wszystkim jakiegoś większego sensu. Wojna bohaterów jest idealną odpowiedzią na moje rozterki. Nie tylko ja zauważyłem, że Avengersi sieją zniszczenie - dostrzegli też to szefowie rządów. Chcąc ukrócić samowolkę superbohaterów tworzą porozumienie, które nałoży na działania Avengersów pewne ograniczenia. Teraz będą musieli przed każdą akcją zdobyć zgodę ONZ. Oczywiście powoduje to rozłam wśród ekipy - nie wszyscy chcą się podporządkować rządom. Brzmi to trochę znajomo? Dla mnie bardzo - przecież bardzo podobną problematykę poruszał Batman v Superman - poddano w wątpliwość motywacje bohaterów. Nadal nie rozumiem tak chłodnego przyjęcia tego filmu.

     

  • Chciwość - 2011

    chciwosc
    Chciwość,
    (Margin Call) - 2011;
    - reżyseria: J.C. Chandor,
    - scenariusz: J.C. Chandor;
    - wybrana obsada: Kevin Spacey, Mary McDonnell, Paul Bettany, Jeremy Irons, Demi Moore, Simon Baker;
    - gatunek: dramat, thriller.

    Powstało już całkiem sporo filmów o przyczynach wielkiego kryzysu. Szkoda tylko, że wiele z nich nie wnosi nic nowego do tematu. To swobodne wariacje na temat, ale wiele z nich nie wybija się ponad przeciętność. Początkiem roku na ekranach gościł bardzo dobry Big Short i na jego tle Chciwość wypada nijako.
    Jest dobra obsada, ciekawy, chociaż znany już temat, ale brakło czegoś co przeciągnęłoby uwagę widza, a może to tylko takie wrażenie bo obejrzałem ten film po Big Short. Gdyby kolejność była odwrotna to może nota byłaby wyższa..

     

  • Pan i władca: Na krańcu świata - 2003

    plakat promujący
    Pan i władca: Na krańcu świata,
    (Master and Commander: The Far Side of the World) - 2003;
    - reżyseria: Peter Weir;
    - scenariusz: Peter Weir, John Collee;
    - wybrana obsada: Russell Crowe, Paul Bettany, James D'Arcy, Robert Pugh, Billy Boyd;
    - gatunek: dramat, historyczny, przygodowy.

    Pozycja pojawiła się się na ekranach kin gdy Crowe był jednym z moich ulubionych aktorów. Minęło kilkanaście lat i w końcu udało mi się obejrzeć ten film. Russella nada cenię, ale już nie budzi u mnie tylu emocji co kiedyś. Nadal czekam na drugą część Robin Hooda, ale nie mam parcia na zaliczenie wszystkich pozycji z tym aktorem.
    Akcja Pana i władcy rozgrywa się podczas wojen napoleońskich, jej osią jest pościg i ostatecznie walka pomiędzy dwoma okrętami. Słabsza brytyjska fregata zostaje zaatakowana przez francuski okręt. Załodze Surprise cudem (nieoczekiwana mgła) udaje się uciec w pola walki. Po oszacowaniu i naprawieniu strat rozpoczynają pościg za wrogą jednostką. Mają małe szanse na zwycięstwo, ale jeśli im się uda to kapitan zyska sławę i zasłużony honor.
    Nie jestem wielkim fanem filmów marynistycznych (górskich też nie), ale potrafię docenić wkład twórców w ukazanie trudów życia na wodzie. Już nie chodzi tylko o niesamowite ujęcia okrętów i oceanów, ale także oddanie skomplikowanej natury relacji pomiędzy członkami załogi. Kilkudziesięciu mężczyzn zamkniętych na małym okręcie i władza kapitana, która w każdej chwili może ulec załamaniu. Walczy on nie tylko z wrogim okrętem, ale także z buntem, który w każdej chwili może pozbawić go statku i życia. Sprawy nie ułatwiają ograniczone zasoby jedzenia, wody oraz alkoholu.

     

  • Transcendencja - 2014

    transcendencjaTranscendencja (Transcendence, reżyseria Wally Pfister, 2014)

    Johnny Depp wciela się w rolę naukowca, który pracuje nad stworzeniem sztucznej inteligencji. Gdy zostaje postrzelony, jego żona (Rebecca Hall) postanawia skończyć dzieło jego życia i przenosi jego świadomość do komputera. Eksperyment się udaje..
    Nowy Will (Depp) zaczyna swoje wirtualne życie od robienia swoich kopii zapasowych.. a później uczy się, rozwija.. dalej się uczy.. chce być wszędzie i wszystkim. Całym wszechświatem. Niesie to z sobą pozytywne efekty - medycyna molekularna, zlikwidowanie efektu cieplarnianego, chorób, przestępczości.. ale nowy świat ma bardzo wysoką cenę.. cenę naszej wolności, a nawet świadomości.
    Bardzo ciekawy motyw jest w tym filmie.. Will to taki współczesny Google, który poprzez oferowanie niesamowicie przydatnych usług zbiera olbrzymią ilość danych o swoich użytkownikach. Wygoda kosztem swobody i anonimowości.. świat, który fascynuje i przeraża zarazem. Zresztą czy mamy jakąś drogę odwrotu od takiej przyszłości?
    Siłą tego filmu jest niejednoznaczność.. tak naprawdę nie wiemy, czy Will jest egoistą, który chce rządzić całym światem, czy też naukowcem, który chce uleczyć ludzkość.... a czymże kieruje się Google, Facebook, Microsoft? Nie odpowiem na to pytanie, film również tego nie czyni.
    W drugim planie wystąpili Cillian Murphy, Morgan Freeman oraz Paul Bettany.

    Ciężko mi ocenić ten film. Świetny pomysł, fajna obsada, ale wykonanie daje wiele do życzenia. Mogło być o niebo lepiej... daję bardzo mocne siedem i mimo wszystko polecam.

    siedem