"Dlaczego upadamy, Bruce? Po to, żeby nauczyć się, jak wstawać"
Batman: Początek

patricia arquette

  • Boyhood - 2014

    boyhoodBoyhood
    (reżyseria Richard Linklater, 2014)

    Jak wspominam swoje dzieciństwo, dorastanie przed oczami mam cały czas te same obrazy, te same kadry, wspomnienia. Mam wrażenie, że pierwsze osiemnaście lat mojego życia to te kilka chwil, o których cały czas pamiętam. Czasem sporadycznie pojawiają się inne momenty, ale szybko znikają.. zostają cały czas te same.. dlaczego akurat te? Przecież nawet nie układają się w logiczny ciąg.. Czyżby ich ładunek emocjonalny był tak duży? Ich wpływ na moje życie jest aż tak znaczący?
    Boyhood to właśnie ciąg, a raczej sekwencja takich ujęć, które składają się na wspomnienia, życie jednej osoby (Ellar Coltrane). Od piątego roku życia, aż do osiemnastego.. Boyhood to film niesamowity ponieważ nie zatrudniano kilku aktorów by odgrywały poszczególne scenki. Film był kręcony dwanaście lat. Bohaterowie, ale też sceneria, czasy, aktorzy ewoluowali razem z filmem. Wszystko ulegało zmianom. Niesamowita praca i pomysł..
    W fabule pozornie nic się nie dzieje.. ujęcia ukazują życie przeciętnej amerykańskiej rodziny. Bez gwałtownych zwrotów akcji, bez zbędnych fajerwerków.. takie zwyczajne, ale też dobre życie. Pojawiają się różne osoby.. czasem z przypadku, czasem z wyboru (nie zawsze dobrego) - pojawiają się i znikają - nigdy nie wiemy, która relacja będzie tą wartościową... pełny przypadek.
    Pod koniec filmu pada bardzo mądre zdanie, którym można podsumować cały projekt pod tytułem "Boyhood". Brzmi mniej więcej tak: ludzie mówią, chwytaj chwile, ale jest zupełnie na odwrót, to chwile chwytają nas.

  • Prawdziwy romans - 1993

    prawdziwy romansPrawdziwy romans (True Romance, reżyseria Tony Scott, 1993)
    Jak to się stało, że tego filmu nie widziałem wcześniej?
    Od pierwszych scen czuć Tarantino - zamiłowanie do azjatyckiego kina akcji klasy B, komiksów i cięte dialogi wskazują, że Quentin musiał w tym maczać palce.. faktycznie, napisał scenariusz do tej komedii kryminalnej. Po mocnym, intrygującym początku jest już tylko lepiej i lepiej. Pełna jazda bez trzymanki. Trup ściele się gęsto, ale nie sposób odmówić uroku tym krwawym scenom. Czymże byłyby takie ujęcia gdyby nie było dobrej, a przynajmniej mocno wciągającej fabuły oraz ciekawych nazwisk na ekranie. Jest ich tu wiele, więc szybko wymienię, bo w filmie też szybko się pojawiali i ginęli - w iście karabinowym tempie Wystąpili: Christian Slater, Patricia Arquette, Dennis Hopper, Gary Oldman, Brad Pitt, Christopher Walken, James Gandolfini, Val Kilmer, Samuel L Jackson. Imponująca obsada. Ten film jest żywym dowodem, że kino lat dziewięćdziesiątych było genialne. W ostatnich dniach filmy z tych lat u mnie dominują.. i szybko to się nie zmieni. Swoją drogą mamy maj, a ja jeszcze nie obejrzałem żadnego filmu z bieżącego roku. Cóż...
    Prawdziwy romans oceniam na dziesięć i pewnie nie raz wrócę do tego filmu.

    dziesięć
    Takie zwyczajne mistrzostwo świata.

  • Ciemna strona miasta - 1999

    ciemna strona miastaCiemna strona miasta (Bringing Out the Dead, reżyseria Martin Scorsese, 1999)
    Film jest ekranizacją autobiograficznej książki Joe Connelly'ego.
    Frank (Nicolas Cage) jest sanitariuszem w Nowym Jorku, w mieście, w którym życie ma bardzo niską cenę. Po serii nieudanych akcji ratunkowych popada w depresję. Wyrzuty sumienia i problemy ze snem próbuje zwalczyć alkoholem. Niewiele to pomaga. Krwawe, nocne miasto męczy go coraz bardziej, doprowadza na skraj jasności umysłu.
    Pierwsze sceny filmu od razu przypomniały mi Taksówkarza, ten klimat i ten zimny mrok wielkiego miasta. Dzieło Scorsese nie jest filmem łatwym i przyjemnym. Ciężko też tu mówić o właściwej fabule. Film jest zapisem emocji i przede wszystkim rozbicia jednostki we współczesnym zurbanizowanym świecie.
    Miasto płonie, wykańcza wszystkich jak leci.. wszyscy umrzemy - to smutne podsumowanie Franka.
    Dzieło Scorsese rozbija wewnętrzny spokój.. komfort, męczy.. ale i tak oceniam na mocne osiem.

    8
    W drugim planie wystąpili: Patricia Arquette, John Goodman oraz Ving Rhames.

Back to top