"Przeszłość to tylko bajka, którą sobie opowiadamy"
Ona

Omar Sy

  • Wilcze echa - 2019

    wilcze echa

     

    Wilcze echa,
    (Le chant du loup) - 2018;
    - reżyseria: Abel Lanzac;
    - scenariusz: Abel Lanzac;
    - wybrana obsada: François Civil, Omar Sy, Mathieu Kassovitz, Reda Kateb;
    - gatunek: dramat, akcja.

    Przypadek sprawił, że w krótkim czasie obejrzałem dwa filmy, których akcja powiązana jest z okrętami podwodnymi. Trzeba zaznaczyć, że dwa dobre filmy, które reprezentują całkiem odmienne podejście do tematu. Fabularnie mają wątek wspólny, ale klimat jest całkiem odmienny. O ile Ocean w ogniaskupiał się na akcji poza okrętem to Wilcze echa pokazują dużo więcej o tym co się dzieje wewnątrz. Dużo mocniej czujemy presję oddziałującą na marynarzy. Osamotnienie, odpowiedzialność i świadomość, że jest się w małej puszce, która w każdej chwili może przestać działać.
    Nie bez powodu Wilcze echa rozpoczynają się od słów Arystotelesa "Ludzie dzielą się na trzy rodzaje: żywi, martwi i ci, co wypłynęli na morze".

  • Inferno - 2016

    inferno
    Inferno
    - 2016;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: David Koepp;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Felicity Jones, Omar Sy, Irrfan Khan, Sidse Babett Knudsen, Ben Foster;
    - gatunek: thriller.

    No to w końcu poszedłem na Inferno. Nie miałem wielkich oczekiwań do tej ekranizacji Dan'a Brown'a, ale nie sądziłem, że będzie aż tak źle. Kolejny raz rzeczywistość mnie zaskoczyła.
    Profesor budzi się w szpitalu we Florencji. Nie pamięta jak się tu znalazł, ale szybko okazuje się, że znów musi uratować świat. Zagrożenie jest inne niż w poprzednich tytułach. Tym razem Kościół Katolicki może spać spokojnie. Głównym przeciwnikiem jest grupa radykalnych działaczy, którzy twierdzą, że ziemia jest przeludniona i należy natychmiast zredukować populację o minimum pięćdziesiąt procent. Metoda czyszczenia? Wirus rozpylony w ruchliwym miejscu. I teraz małe pytanie: skoro wirus ma mieć szeroki zasięg to dlaczego miejsce umiejscowienia jest takie trudno dostępne dla ludzi?

  • Samba - 2014

    plakat promujący
    Samba - 2014;
    - reżyseria: Olivier Nakache, Eric Toledano;
    - scenariusz: Olivier Nakache, Eric Toledano;
    - wybrana obsada: Omar Sy, Tahar Rahim, Charlotte Gainsbourg, Izïa Higelin;
    - komedia, dramat.

    Na świecie coraz bardziej niespokojnie.. padają ostre słowa i deklaracje, wielu zapomina, że za słowami często idą czyny, a tych coraz bardziej się obawiam. Nie mam tu na myśli konfliktu zbrojnego, wierzę, że on nie nastąpi, ale zwykłą codzienną nienawiść do swoich sąsiadów. To zaczyna się robić problem. To tak tytułem wstępu.
    Samba w filmwebowym opisie jest oznaczona jako komedia, ale dużo bardziej pasuje określenie dramat (w takim francuskim stylu). Niby jest sporo śmiesznych momentów, ale film opowiada o mega ważnej sprawie jaką jest uprzedmiotowienie człowieka. Wplątanie w biurokratyczną machinę może kończyć się bezdusznym (niezamierzenie) traktowaniem, w stertach papierów nie widać dramatu jednostki. Nie da się tu nie zacytować Stalina - "Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka"...
    Konkret o fabule. Samba od dziesięciu lat mieszka w Paryżu. Zarabia jako pomywacz, a zarobione pieniądze wysyła rodzinie. Ma w miarę poukładany świat, ale przypadek (jak zawsze) sprawia, że dostaje nakaz opuszczenia Francji. Od tej chwili jest nielegalnym imigrantem, staje się "nikim", próbuje walczyć z systemem, ale jest na straconej pozycji. Scenarzyści wplątali w to jeszcze wątek miłości, uczucia niemalże od pierwszego wejrzenia, ale dla mnie był to wątek drugoplanowy. O wiele ciekawsze wydawało mi się poszukiwanie stereotypów, interesujących postaw, a przede wszystkim obserwowanie różnorodności paryskiego społeczeństwa. Po zamachach w Paryżu wielu komentatorów twierdzi, że to się zmieni.. ale uważam, że efekt będzie wręcz odwrotny. Zamachy mogą scementować właśnie to urozmaicone społeczeństwo. Nic tak nie jednoczy jak zagrożenie.

  • Nietykalni

    nietykalniNietykalni
    (2011, reżyseria Olivier Nakache, Eric Toledano) to kolejny film, który udowadnia, iź francuzi potrafią robić porządne kino.

    Fabuła filmu oparta jest na historii prawdziwej.  Opowiada o przyjaźni sparaliżowanego bogacza i jego opiekuna. Niby nic nadzwyczajnego, ale należy dodać, że opiekun jest imigrantem, który dopiero wyszedł z więzienia, a pracę dostaje całkiem przypadkowo.

    Wielkie emocje, nieuleczalna choroba oraz podział społeczeństwa francuskiego zostały zgrabnie ubrane w delikatną nutę komedii.

     

    Momentami film mi przypominał amerykańską produkcję "Choć goni nas czas".

    Nietykalnych zdecydowanie polecam.

    Oceniam na dziesięć.

Back to top