"Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."
Stanisław Lem

  • Studentka i pan Henri - 2015

    studentka i pan henri

    Studentka i pan Henri,
    (L'Etudiante et Monsieur Henri) - 2015;
    - reżyseria: Ivan Calbérac;
    - scenariusz: Ivan Calbérac;
    - wybrana obsada: Claude Brasseur, Guillaume De Tonquedec, Noémie Schmidt, Frédérique Bel;
    - gatunek: komedia.

    Constance marzy o opuszczeniu rodzinnego domu. Najlepiej do Paryża. Tam, gdzie życie toczy się szybciej, mocniej, bardziej. Wynajmuje pokój u starego zrzędy, który robi wszystko by dziewczyna nie zagrzała u niego miejsca na dłużej. Później postanawia wykorzystać lokatorkę do rozbicia małżeństwa swojego syna.
    Fabuła nie jest specjalnie lotna. Calbérac miał dobry pomysł na film, ale po dobrym otwarciu wydaje się, że nie wiedział w jakim kierunku pokierować fabułę. Postawił na spokojne kino familijne, którego pozbawił drapieżności. Seans był przyjemny, lekko opowiadający o różnicach pokoleniowych, ale brakło czegokolwiek co sprawiłoby, że film na dłużej zapadnie w pamięci. No poza świetnym mieszkaniem. ;p

     

  • Dusigrosz - 2016

    dusigrosz

    Dusigrosz,
    (Radin!) - 2016;
    - reżyseria: Fred Cavayé;
    - scenariusz: Fred Cavayé, Nicolas Cuche, Laurent Turner;
    - wybrana obsada: Dany Boon, Laurence Arné, Noémie Schmidt, Patrick Ridremont;
    - gatunek: komedia.

    Mam wrażenie, że Francuzi są jedynym narodem, który próbuje jeszcze zarabiać na komediach. Zalewają nimi europejski rynek, część trafia tylko do kin studyjnych, ale niektóre można też zobaczyć w multipleksach. Często są to naprawdę dobre filmy, ale częściej średniaki, którym niewiele brakło by na stale zapisać się w pamięci widzów. Francuzi cały czas szukają recepty na film idealny... a powinni doskonale wiedzieć, że nie ma czegoś takiego.
    Tytułowy Dusigrosz (Boon) jest samotnym, zgorzkniałym mężczyzną, którego wszyscy szczerze nie znoszą. Jest nie tyle oszczędny co lubi bazować na bezinteresowności innych ludzi. Tu nie chodzi tylko o zbieranie kuponów i unikaniu płacenia w restauracji - oszczędność François'a ma całkiem nowy wymiar. Oszczędza dosłownie na wszystkim, a żywi się głównie przeterminowanymi próbkami jedzenia. Nie ma przyjaciół w pracy (orkiestra) ani wśród sąsiadów. Wszystko się zmienia gdy poznaje nową koleżankę - zaprosiłby ją randkę, ale to tyyyyyle kosztuje - oraz swoją dorosłą córkę - przynajmniej zaoszczędził na wychowaniu. Dwie kobiety sprawiają, że François'a czekają całkiem nowe, niepoliczalne wydatki.