"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

Nowości na stronie

Kruk - Czorny Woron nie śpi - sezon 2
Szansa - 1979
Złodziej życia - 2004
Luca - 2021
Prosta historia - 1999
Dubler - 1977
Mysia Straż - Jesień 1152 - Tomy 1 i 2
Miasto kłamstw - 2018
Labirynt - Thiago Souto
Fun Home: Tragikomiks rodzinny  - Alison Bechdel
Służąca - 2016
Outsider - mini seria
Przebudzenie - Scott Snyder, Sean Murphy
Kajko i Kokosz - Złota Kolekcja. Tom 1

Noah Jupe

  • Le Mans '66 - 2019

    le mans 66

    Le Mans '66;
    (Ford v Ferrari) - 2019;
    - reżyseria: James Mangold;
    - scenariusz: Jez Butterworth, John-Henry Butterworth;
    - wybrana obsada: Matt Damon, Christian Bale, Jon Bernthal, Caitriona Balfe, Josh Lucas, Noah Jupe, Tracy Letts, Remo Girone;
    - kategoria: sportowy, biograficzny, dramat, Oscar.

    Lata sześćdziesiąte dwudziestego wieku. Na torach Le Mans dominuje Ferrari, a Ford walczy o zmianę wizerunku. Sprzedaje niesamowitą ilość aut, ale nikt nie marzy o posiadaniu Forda - jego kupno to kwestia rozsądku. Sytuację ma zmienić wejście Ford'a do czołówki producentów aut wyścigowych. Trudno to zrobić kiedy się nie ma odpowiedniego auta w portfolio. Dla Ford'a zaczyna pracować Shelby, który razem z Miles'em (kierowca) tworzą dla Ford'a auto, które może bez kompleksów konkurować z Ferrari.
    Ten film odbieram na trzech płaszczyznach. Z jednej strony to walka pomiędzy dwoma wielkimi koncernami samochodowymi, z drugiej spór pomiędzy jednostką a koncernem i jego procedurami, a z trzeciej (najważniejsze) to marzenie o przekraczaniu granic ludzkich możliwości. Wielki, wyczerpujący wyścig i auto, które na granicy swoich możliwości osiąga niesamowite wyniki.

  • Ciche miejsce - 2018

    ciche miejsce

    Ciche miejsce,
    (A Quiet Place) - 2018;
    - reżyseria: John Krasinski;
    - scenariusz: John Krasinski, Scott Beck;
    - muzyka: Marco Beltrami;
    - wybrana obsada: Emily Blunt, John Krasinski, Noah Jupe;
    - gatunek: horror, thriller.

    Z zasady nie chodzę do kina na horrory. Co tu ukrywać, zwyczajnie strachliwy ze mnie człowiek i obcy ludzie nie muszą tego widzieć ;)
    Dla Cichego miejsca zrobiłem wyjątek. Pomijam mega pozytywne internetowe recenzje, ale ze zdaniem znajomych się liczę, a film był mi polecany kilkukrotnie. Poza tym Ciche miejsce nieźle namieszało w box office. Okazało się, że horrory też mogą zarabiać.
    Pierwsze sceny od razu nas uświadamiają, że mamy świat postapokaliptyczny. Rodzina przetrząsa miasteczkowy market. Ileż razy widziałem coś podobnego - zero świeżości, ale coś tu nie gra. Rodzina stara się być cicho, podejrzanie cicho. Każdy najmniejszy dźwięk może sprawić, że pojawią się potwory. Dlatego chodzą boso, nie używają talerzy, nie rozmawiają, a jedyną formą komunikacji jest język migowy. Co za przewrotny pomysł. Ten język rzadko pojawia się na ekranie, a w zasadzie nigdy nie pełni pierwszoplanowej roli. W tym filmie miganie jest formą na przetrwanie. Jest językiem wybranym świadomie i z premedytacją. To wybór, a nie konieczność wynikająca w defektu zmysłów. Język ten pozwala przeżyć. Już po pierwszych parunastu minutach wiemy, że złamanie ciszy kończy się źle. Trzeba uważać - potwory są ślepe, ale słuch mają perfekcyjny - słyszą niemal wszystko.

Back to top