"Uwielbiam zapach napalmu o poranku."
Czas Apokalipsy

nicholas sparks

 

  • Najdłuższa podróż - 2015

    plakat promującyNajdłuższa podróż (The Longest Ride) - 2015;
    - reżyseria: George Tillman Jr.;
    - scenariusz: Craig Bolotin;
    - wybrana obsada: Britt Robertson, Scott Eastwood, Alan Alda, Jack Huston;
    - dramat.

    Ekranizacja prozy Sparksa.
    Gdy przeczytałem recenzje tego filmu to postanowiłem, że nie będę go oglądał.. nie przepadam za ckliwymi historiami i wielkimi morałami. Takie kino mnie irytuje i wywołuje mdłości. Film na ekran trafił przypadkiem, a skoro już zacząłem oglądać to trzeba było skończyć. Jest to historia dwóch par, dwóch miłości, które rozgrywają się w różnych czasach, ale mają wspólny pierwiastek. Każda z opowieści ma swój klimat i swoje zawirowania, ale łączy je morał - "prawdziwa miłość ma prawo wymagać poświęceń". Brzmi banalnie i naiwnie, ale na ekranie nie razi.. akcja rozwija się harmonijnie i jednocześnie na dwóch płaszczyznach. Różne, barwne światy przyciągają uwagę widza, ale fabularnie nie zaskakują. Od pierwszych scen wiemy jak ten film się skończy, ale przecież o to w tym wszystkim chodzi.. o pewną życiową przewidywalność..
    Film idealny na rodzinny, niedzielny seans.. raczej dla kobiet (niech się sypią gromy za szufladkowanie).

     

  • Pamiętnik - 2004

    pamietnikPamiętnik (The Notebook, reżyseria Nick Cassavetes, 2004)

    Gustomierz na Filmwebie wskazywał, że jest to film mega w moim stylu.. melodramat? Poważnie? No nic trzeba było dać szansę. Chociażby dla Gosling'a.
    Pamiętnik to ponoć wyciskacz łez.. może dlatego ma taką wysoką notę? Nikt nie chce się przyznać, że płakał na słabym filmie? Jest to historia wielkiej miłości, która mimo przeszkód, zawiłości losu, zostaje spełniona.. aż do ostatniej chwili.. Film miał jeden cel (łzy), który jest osiągany w sposób płytki i nużący.. zakończenie już całkowicie woła o pomstę do nieba.. gdyby w ostatnich scenach odwrócono role, to może byłby inny wydźwięk.. a tak to miałem smutną konkluzję.. facet staraj się, ale ja i tak o tobie zapomnę.. jedynym atutem filmu jest umieszczenie akcji w różnych czasach.. trochę poprzez pryzmat historii, ale to zdecydowanie za mało by mnie poruszył..