"Cóż, nikt nie jest doskonały"
 Pół żartem, pół serio

Neill Blomkamp

 

  • Chappie - 2015

    chappieChappie (reżyseria Neill Blomkamp, 2015)

    Jarałem się tym filmem jak Kukiz swoją elokwencją. Zwiastun zapowiadał dokładnie to, co lubię w kinie science-fiction. Czyli płynność pomiędzy robotami, a bytami świadomymi. Coraz więcej jest takich produkcji, a to mnie mocno cieszy.
    Chappie jest robotem policyjnym, takim jak cała reszta.. ma służyć i bronić, ale zabawy jednego z projektantów sprawiają, że przeciętny robot zaczyna być świadomy swojego Ja. Coś Wam to przypomina? Numer 5 z Krótkiego Spięcia? Podczas seansu miałem w głowie cały czas ten kultowy film z 1986 roku. Momentami przypominał mi się też Robocop (głównie poprzez rywala Chappiego).. taka mieszanka "robocich" produkcji. Czy Chappie ma coś świeżego? Z przykrością muszę stwierdzić, że nie bardzo.. Wygląda na to, że film jest kompilacją zgranych już wątków.. Jest sporo akcji, całkiem dobry i wzruszający humor, ale scenariusz jest mizerny. Aktorstwo (Dev Patel, Ninja, Yo-Landi Visser, Hugh Jackman) również daje wiele do życzenia. Tylko postać tytułowa (Sharlto Copley) jakoś się broni - zwłaszcza zabawne były sceny jak Chappie się czymś ekscytował. Jego zachowanie mi przypomniało postać Flokiego z Wikingów.. taka sama nerwowość, radość i chęć działania.
    Ogólnie to Chappie mnie rozczarował.. gdybym miał ocenić sam pomysł robota to byłaby dziewiątka, ale razem z fabułą film nie zasługuje na więcej niż siedem.
    siedem
    Za dużo akcji za mało refleksji.

     

  • Elizjum 2013

    elizjum
    Elizjum (Elysium, reżyseria Neill Blomkamp, 2013)
    Reprezentant mojego ulubionego ostatnio gatunku. Kino science-fiction nadal jest w stanie wywoływać u mnie emocje i zaciekawienie.
    Życie na zniszczonej ziemi stało się niewygodne i niebezpieczne. Zamożni mieszkańcy tworzą sztucznego satelitę, na którym wiodą wygodne życie godne Rockefellerów. Dwa skrajne światy, dwa poziomy życia, dwa standardy ludzi. Już teraz łatwo się możecie domyślić jak będzie wyglądała fabuła..
    Film olśniewa efektami specjalnymi, zwłaszcza ukazanie Elizjum (satelity) zapiera dech w piersiach.. strona wizualna filmu to jego największy atut.
    Fabuła też jest interesująca, a zakończenie na dobrym poziomie. Bez kompromisu.
    Jedynie do czego mogę się doczepić to do niektórych dialogów i środkowej części tytułu.. miałem wrażenie, że kręcił go całkiem inny reżyser. Klimat gdzieś uciekał.
    To obniża notę. Oceniam na mocne osiem. Takie kino lubię.

    8

    W głównych rolach wystąpili: Matt Damon, Jodie Foster,  Sharlto Copley oraz William Fichtner (nadal mam sentyment do tego faceta)