"Każdy umiera, ale nie każdy tak naprawdę żyje"
Braveheart

mos def

  • Zacznijmy od nowa - 2013

    zacznijmy od nowaZacznijmy od nowa
    (Begin Again, reżyseria John Carney, 2013)

    Mark Ruffalo w roli producenta muzycznego na krawędzi upadku. Od lat nie znalazł żadnej dobrze rokującej gwiazdy, a najlepszym jego przyjacielem jest dług. No i może flaszka. Przypadkiem w barze spotyka młodą artystkę (Keira Knightley), w której widzi olbrzymi potencjał. Za wszelką cenę chce ją promować. Udany powrót do branży muzycznej sprawia, że i życie osobiste także zaczyna się układać.. Brzmi zachęcająco? Nie bardzo.. film jest nudnawy i bez polotu. Owszem jest i całkiem przyjemny soundtrack, ale jak dla mnie to za mało. Miałem nadzieję, że będzie lepiej. Może z inną obsadą bardziej by porwał?
    Obejrzeć, odhaczyć i zapomnieć.. no poza jedną sceną, w której instrumenty same zaczynają grać (jest w trailerze)

  • Autostopem przez galaktykę - 2005

    autostopem przez galaktykeAutostopem przez galaktykę
    (The Hitchhiker's Guide to the Galaxy, reżyseria Garth Jennings, 2005)

    Artur (Martin Freeman) jest właścicielem domu przeznaczonego do rozbiórki .. jakiś urzędnik tak postanowił.. w kosmosie ktoś postanowił, że planeta Ziemia tez nie jest potrzebna i zostaje zneutralizowana. Czyli zamknięta, zniszczona na amen. Arturowi i jego koledze (Mos Def), który po kosmosie trochę latał, udaje się w ostatniej chwili uciec.. i tak sobie wędrują przez galaktykę i mają ciekawe przygody.. okazuje się, że biurokracja nie jest tylko ziemskim wynalazkiem... w Kosmosie ma się również bardzo dobrze.. ma chronić przed nieodpowiedzialnymi decyzjami.. ale robi to mało skutecznie bo dokumentów nikt nie czyta.. nawet Król Kosmosu (Sam Rockwell)
    Podczas wędrówek Artur próbuje poznać odpowiedzi na największe pytania świata czy jakoś tak.... w sumie po co odpowiedzi?
    Film ma sporo bardzo dobrych momentów i świetny pomysł na akcję. Niestety momentami tempo wyraźnie pada, a dialogi nie śmieszą.. Mimo to, Autostopem przez galaktykę trzeba obejrzeć. Taki absurdalny humor ma swoje zalety.

  • 16 przecznic - 2006

    16 przecznic16 przecznic (16 blocks, reżyseria Richard Donner, 2006)

    Powtórka z rozrywki. Bruce Willis znów gra policjanta, który lubi się napić. Brakujący czas do emerytury zamierza spokojnie przetrwać nie wdając się w skomplikowane i niebezpieczne akcje. Sytuacja się zmienia gdy ma za zadanie przewieźć więźnia (Mos Def) do gmachu sądu. Proste z pozoru zadanie staję się walką o przetrwanie. Więzień jest świadkiem, który może pogrążyć łamiących prawo policjantów.
    16 przecznic do kawałek dobrego kina sensacyjnego. Schematycznego, przewidywalnego, ale dającego odpowiedni poziom rozrywki.
    Oceniam na słabe osiem.

Back to top