"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

morten tyldum

  • Pasażerowie - 2016

    pasazerowie

    Pasażerowie,
    (Passengers) - 2016;
    - reżyseria: Morten Tyldum;
    - scenariusz: Jon Spaihts;
    - wybrana obsada: Jennifer Lawrence, Chris Pratt, Michael Sheen, Laurence Fishburne, Andy Garcia;
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    To miał być pierwszy film obejrzany w kinie w tym roku. Od razu rozwieję wszelkie wątpliwości - nie chodziło o Jennifer. Zwiastun wydał mi się na tyle interesujący, że koniecznie chciałem to zobaczyć. Jestem świeżo po seansie i kolejny raz mam zastrzeżenia do zakończenia.
    Statek kosmiczny zmierza na nową planetę. Podróż będzie trwała sto dwadzieścia lat, więc cała załoga i 5000 pasażerowie są zahibernowani, a statek, w zasadzie arka, leci na autopilocie. Po trzydziestu latach względnie spokojnej podróży jedna z kapsuł ulega awarii i przedwcześnie wybudza jednego z kolonizatorów nowej planety. Jim jest jedynym wybudzonym na supernowoczesnym statku. Może robić cokolwiek zechce, ale też wie, że przez najbliższe dziewięćdziesiąt lat reszta podróżujących będzie sobie smacznie spała. Samotność nabiera całkiem nowego wymiaru. Rozmowy z barmanem robotem to zdecydowanie za mało by być szczęśliwym. Swoją drogą - te dialogi to jeden z większych atutów filmu. W głowie Jim'a pojawia się myśl.. a może wcale nie muszę być sam?

  • Gra tajemnic - 2014

    gra tajemnicGra tajemnic
    (The Imitation Game, reżyseria Morten Tyldum, 2014)

    Poza kinem interesuję się też nowymi technologiami. Wielokrotnie spotkałem się z określeniem test Turinga, ale nigdy sobie nie zadałem trudu by sprawdzić kim tak naprawdę był Alan Turing(świetny Benedict Cumberbatch). Genialny matematyk, homoseksualista, wizjoner technologiczny.. ale też wielki indywidualista i samotnik. W grze tajemnic jest nam przybliżony nie tylko jako geniusz, którego praca przyczyniła się do złamania Enigmy, ale także jako zwykły człowiek, który nie potrafi budować relacji z innymi osobami. Jest przekonany, że sam wszystko rozwiąże, ale z czasem się uczy, że największe wyzwania potrzebują sprawnie działającego zespołu.. że wielkie wizje rodzą się w jednej głowie, ale realizują się w pracy wielu osób. Tak właśnie powstał Christopher - maszyna, która pokonała Enigmę. Początkowo myślałem, ze tytuł filmu odnosi się do samej Enigmy, ale z czasem dostrzegłem, że ma o wiele bardziej ludzki i wielowymiarowy wydźwięk.
    Powiedzmy sobie szczerze jest to film hołd złożony Turingowi.. i jego największym plusem są przeżycia matematyka. Jeśli chodzi o kwestię złamania Enigmy to warto było mocniej zaakcentować informację, że istniały 2 generacje tych maszyn.
    Aktorsko nie można się doczepić. Nawet Keira Knightley mnie aż tak nie wkurzała. Na uznanie zasługuje Mark Strong, który wcielił się w szefa MI6. Muszę za to się doczepić do scen przedstawiających działania wojenne. Raziły jakością wykonania.. zwłaszcza w sferze ognia. Po co odwalać taką fuszerkę? Ich znaczenie w filmie było marginalne.
    Gra tajemnic ma aż osiem nominacji do Oscara. Mam wrażanie, że trochę nad wyrost.

  • Łowcy głów - 2011

    lowcy glowŁowcy głów
    (Hodejegerne, reżyseria Morten Tyldum, 2011)
    Na ten film trafiłem przypadkiem podczas poszukiwania ciekawych thrillerów. Potem swoje odczekał - kino skandynawskie ma u mnie słabą siłę przebicia, aż w końcu trafił na ekran. Film powstał na kanwie powieści Jo Nesbo. Opowiada historię headhuntera (Aksel Hennie), któremu nieźle się powodzi. Ma piękną żonę (Synnove Macody Lund), kochankę, willę, pracę oraz małe zajęcie na boku, które jest jego głównym źródłem dochodu. Okrada osoby, które rekrutuje dla swoich klientów. Pewnego dnia jego świat całkowicie się zmienia. Traci wszystko, a na dodatek jest ścigany przez policję i seryjnego zabójcę (Nikolaj Coster-Waldau). Akcja ma wartkie tempo i kilka zwrotów, które sprawiają, że film dobrze się ogląda. Jeśli do tego dodamy sprawną kamerę to mamy dobre kino, które daje nam kawał dobrej rozrywki. Nie oczekiwałem niczego więcej. Oceniam na osiem.

Back to top