"Nigdy nie byłem miły, ale postaram się być uroczy"
Kill Bill

monica bellucci

  • Malena - 2000

    malena

    Malena -
    2000;
    - reżyseria: Giuseppe Tornatore;
    - scenariusz: Giuseppe Tornatore;
    - wybrana obsada: Monica Bellucci, Giuseppe Sulfaro, Luciano Federico;
    - kategoria: dramat, kultowy.

    Początek lat czterdziestych, do małego miasteczka wprowadza się piękna Malena, która sprawia, że wszystkim panom szybciej biją serca. Dziewczyna ma męża, ale to nie przeszkadza mężczyznom w fantazjowaniu na jej temat. Wśród zakochanych jest nastoletni Renato. Chłopak jest poważnie zakochany, ale też wie, że u pięknej kobiety nie ma najmniejszych szans. Może to się zmieni jak dorośnie?
    Na świecie trwa wojna, która coraz bardziej wpływa na mieszkańców miasteczka. Ginie mąż Maleny, coraz trudniej się żyje, a ludzie stają się coraz bardziej ostrzy w osądach. Kobieta nie ma łatwego życia, ale tak jak wszyscy próbuje przetrwać. Wiele się zmienia, ale Renato jest nadal zakochany.

  • Spectre - 2015

    plakat promujący
    Spectre - 2015 ;
    - reżyseria: Sam Mendes;
    - scenariusz: John Logan, Robert Wade, Neal Purvis, Jez Butterworth;
    - wybrana obsada: Daniel Craig, Christoph Waltz, Léa Seydoux, Ralph Fiennes, Monica Bellucci, Naomie Harris, Ben Whishaw, Dave Bautista;
    - sensacyjny.

    Na tego Bonda musiałem iść do kina.. niesamowity zwiastun, obsada i machina promująca sprawiły, że nerwowo wyczekiwałem premiery. Nastrój oczekiwania popsuł utwór promujący film, ale mimo to byłem dobrej myśli - w końcu to miało by świetne zakończenie serii z Craigiem. Po seansie jestem rozczarowany... to coś więcej niż delikatny niedosyt. Rozczarowuje ścieżka dźwiękowa, która mnie drażniła, rozczarowują dialogi i fabuła, czołówka nie przyciąga uwagi, ale przede wszystkim w Spectre zawodzą (bardziej niż wokalista) kobiety. Bellucci ma nic nie znaczący epizod, którego mogłoby nie być, a Seydoux wypada bardzo blado. Tak nijakiej kobiety James'a dawno nie było.. a w tej się po kilku dniach zakochał... i nawet tortury mu nie straszne.. poziom kobiet ratuje tylko Moneypenny (Harris). Coś o fabule? Ujawnia się odwieczny wróg Bonda, który od wielu lat jest odpowiedzialny za wszystkie tragedie agenta. W sumie nie do końca wiem na ile to była prywatna zemsta, a na ile walka o dominację nad światem. Główny motyw mnie nie przekonał. Spectre zaczyna i kończy się niemal tak samo.. Helikopter plus walący się budynek. Czy nie dało się w to wrzucić więcej różnorodności? Podczas seansu czułem się jakbym oglądał film zmontowany z innych produkcji.. mam wrażanie, że większość elementów fabularnych nie było zbyt świeżych. Całości brakowało polotu i chyba tak naprawdę pomysłu. Sam Bond zbyt wiele razy przegrywał i tak naprawdę fuksem unikał śmierci. W Spectre nie zawodzą aktorzy: Craig, Waltz, Fiennes - wypadli całkiem dobrze, chociaż nie było wyczuwalnego napięcia między nimi.. interesująca była też postać grana przez Bautista'e - szkoda, że ten łotr nie miał większego udziału w fabule. Byłoby to interesujące.

  • Podejrzany - 2000

    podejrzanyPodejrzany
    (Under Suspicion, reżyseria Stephen Hopkins, 2000)

    Portoryko. Brutalna zbrodnia i przesłuchanie jednego z oskarżonych. Przesłuchujący jest Morgan Freeman, a oskarżonym jest Gene Hackman. Początkowo przesłuchanie ma charakter przyjacielskiej rozmowy, ale z czasem zamienia się w coraz bardziej zajadły spór między dwoma wybitnymi aktorami Trzeba przyznać, że pokazali na ekranie cały swój niecodzienny warsztat umiejętności. Szkoda tylko, że brakło w tym filmie napięcia, które byłoby dopełnieniem gry aktorskiej. Monica Bellucci w drugim planie też wypadła tak sobie. Film dla fanów Freemana jest obowiązkowy, ale dla całej reszty może okazać się zbyt nużący.
    Oceniam na mocne siedem.

  • Nieustraszeni bracia Grimm 2005

    nieustraszeni bracia grimmNieustraszeni bracia Grimm
    (The Brothers Grimm, reżyseria Terry Gilliam, 2005)
    Zastanawiają mnie niektóre oceny na Filmwebie. Niektóre filmy mają fatalnie noty zaniżone, a inne, nie wiedzieć czemu, mają oceny bliskie osiem. Do filmów o zaniżonej ocenie zaliczam Nieustraszonych braci Grimm.
    Początek dziewiętnastego wieku. Dwaj bracia (Matt Damon, Heath Ledger) wędrują od wioski do wioski oferując swoje usługi. Zabijają czarownice, zjawy, potwory i inne nadprzyrodzone bestie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że bracia są parą oszustów, którzy bazują na naiwności chłopów. Pewnego dnia zostają zdemaskowani i przed śmiercią ratuje ich tylko fakt, że mogą wyjaśnić tajemnicę zaginionych dziewczynek. Czyżby zjawy i czary istniały naprawdę?
    Film warto obejrzeć nie tylko ze względu na fabułę i reżysera. Bracia Grimm to przede wszystkim pozycja, która zachwyca od strony wizualnej i fabularnej. Jest tu nawiązanie do wielu postaci, które znamy z innych opowieści. Sprawnie są połączone i tworzą nowy, interesujący i intrygujący świat.Trudno jednoznacznie określić gatunek tego filmu, elementy przygodowe łączą się z horrorem, baśnią a przede wszystkim z komedią. Najtrafniejsze określenie to fantasy.
    Większość widzów powinna wyjść z seansu zachwycona.
    W drugim planie zobaczymy też Monicę Bellucci, która wcieliła się w złą Królowa Luster.

  • Asterix i Obelix: Misja Kleopatra - 2002

    asterix obelix misja kleopatraŚwięta, święta i po świętach.. w końcu ;) ie przepadam za nimi. Zawsze kojarzą mi się z oglądaniem filmów, których normalnie nie chciałbym oglądać ;).

    Lubię za to Nowy Rok. Lubię jakieś nowe postanowienia. Lubię tą świeżość, która w człowieka wstępuje 1 stycznia. Jaki będzie pierwszy wpis w tym 2011 roku. Będzie optymistycznie. Mam nadzieję, że cały rok taki będzie. Planuję bardziej regularnie pisać i troszkę bardziej treściwie. I może więcej od siebie:)

    Dziś przypominam film, który mogę oglądać wielokrotnie i zawsze mi się podoba. Bardzo dobry scenariusz i zwyczajnie genialny dubbing to elementy, które na mnie działają. Mowa oczywiście o Asterixie : Misja Kleopatra (2002 reż. Alain Chabat). Jest to najlepsza ekranizja przygód komiksowego Asterixa - żal, że takie filmy powstają tak rzadko. W filmie zagrali G. Depardieu, M. Bellucci, C. Clavier, J. Debbouze. Nie gorzej wygląda polski dubbing Zborowski, Pazura, Wójcik. Misję Kleopatrę polecam i dużym i małym.

  • Uczeń czarnoksiężnika - 2010

    uczen czarnoksieznikaMinął bardzo udany weekend.. udany, ale też wyczerpujący. Zaczęło się od wyganiania zimy i rundki pokera. Potem odwiedziny u Arturka i powrót do Katowic. Niedziela to już tylko użalanie się nad sobą i swoją ręką. Podczas tego umartwiania obejrzeliśmy Ucznia Czarnoksiężnika (2010 - The Sorcerer's Apprentice, reż. Jon Turteltaub). Film miał  bardzo dobry początek, póżniej było trochę słabiej, ale i tak mogę go śmiało polecić. Jest to fajna familijno-weekendowa rozrywka. Film przygodowy z elementami fantasy z bardzo dobrymi efektami specjalnymi. Momentami trochę przegadany i przewidywalny, ale i tak wciągający. Wnerwiał mnie jedynie główny bohater (Jay Baruche) i jego dziwny głos. Za to nadrobił Nicolas Cage, który tym razem nie płakał. W filmie zobaczymy też M. Bellucci. Jej rola nie była zbyt rozbudowana, ale zawsze coś. ;)

    Najbardziej mi się podobał smok, który zmienił się w pierścień. Śliczny był i też takiego chcę

    FIlm oceniam na ósemkę.

Back to top