"Uwielbiam zapach napalmu o poranku."
Czas Apokalipsy

Michel Piccoli

  • Atlantic City - 1980

    atlantic city

    Atlantic City - 1980;
    - reżyseria: Louis Malle;
    - scenariusz: John Guare;
    - wybrana obsada: Burt Lancaster, Kate Reid, Michel Piccoli, Susan Sarandon;
    - gatunek: kryminał, melodramat.

    Atlantic City w okresie wielkich zmian. W tym mieście żyje Lou, podstarzały drobny gangster, który w swoim życiu niczym wielkim nie zasłynął. Obecnie opiekuj się zrzędliwą żoną swojego nieżyjącego przyjaciela. Czasem też podgląda Sally, sąsiadkę podczas wieczornej toalety. Sally jest podczas kursu na krupiera - nowa praca ma dać szansę dziewczynie na lepsze życie.
    Miasto tradycyjna gangsterka odchodzi w zapomnienie, pieniądze się robi w kasynach oraz na narkotykach. Stare miasto, zasady upadają - powstaje nowe - z założenia lepsze.

  • Habemus Papam - 2011

    Hurra... mamy papieża - tylko, co z nim ?
    Dlaczego się waha ? Nie wie, że tak nie można trzymać ludzi w niepewności?

    Gdzie on ucieka i dlaczego się nie cieszy ?
    Habemus Papam - mamy papieża (2011, reż. Nanni Moretti) nie jest antykościelny, nie jest nawet antyklerykalny. Fakt, że kardynałowie są pokazani trochę jak dzieci, ale kto z nas nie jest dzieckiem ? Ten zabieg dodał im tylko ludzkiego charakteru. 
    Nie jest to też komedia, chociaż w niektórych materiałach promocyjnych takie info się pojawiło. Jest to przede wszystkim film o presji i odpowiedzialności.
    W pewnych momentach Habemus przypominał mi Czarnego Łabędzia i Blask, które skończyły się tragicznie. Tu zakończenie, z ludzkiego punktu widzenia, nie jest, aż tak dramatyczne. Formuła zakończenia ukazuje, że akt ucieczki, abdykacji, jest wyrazem głębokiej odpowiedzialności oraz, w obliczu oczekiwań, odwagi.
    Człowiek przetrwał, ale czy przetrwa Kościół? Czy zawsze mamy robić to, czego się od nas oczekuje ?

    Niektórzy uważają, że pierwowzorem filmowego papieża był Jan Paweł II. Faktycznie odwołań jest sporo, ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie ? Wg mnie nie ma i nie czuję potrzeby, by w to wnikać.

Back to top