"W porządku, panie DeMille, jestem gotowa na zbliżenie."
Bulwar Zachodzącego Słońca

michael keaton

  • Proces siódemki z Chicago - 2020

    proces 7 z chicago

    Proces siódemki z Chicago,
    (The Trial of the Chicago 7) - 2020;
    - reżyseria: Aaron Sorkin;
    - scenariusz: Aaron Sorkin;
    - wybrana obsada: Eddie Redmayne, Jeremy Strong, Joseph Gordon-Levitt, Sacha Baron Cohen, Yahya Abdul-Mateen II, Alex Sharp, Michael Keaton, Frank Langella, John Carroll Lynch;
    - kategoria: Netflix, polityczny, dramat, sądowy.

    Wiele razy na tym blogu czytaliście, że Netflix produkuje olbrzymie ilości shitu i na dłuższą metę jest szkodliwy dla branży filmowej.. czasem jednak w tym bagnie pojawiają się perełki i do takich bez wątpienia zaliczyć trzeba Proces siódemki z Chicago.
    Mamy rok 1968 w Stanach trwają protesty przeciwko wojnie w Wietnamie, ale tak naprawdę to protesty przeciwko ówczesnemu uprawianiu polityki. Podczas Krajowej Konwencji Demokratycznej w Chicago doszło do zamieszek i ostrych starć z policją. Władza postanawia wytoczyć protest przeciwko siedmiu (a w zasadzie ośmiu) uczestnikom protestów zarzucając im spisek, który zakończył się zamieszkami. Absurdalne oskarżenie, ale rządzący mają po swojej stronie policję, prokuratora i sprzyjającego sędziego. Sprawa powinna od razu zostać oddalona, ale cały aparat państwowy dąży do tego by przykładnie ukarać tych, którzy mają odwagę protestować przeciwko władzy...

  • Dumbo - 2019

    dumbo

     

    Dumbo - 2019;
    - reżyseria: Tim Burton;
    - scenariusz: Ehren Kruger;
    - wybrana obsada: Colin Farrell, Michael Keaton, Danny DeVito, Eva Green, Alan Arkin, Phil Zimmerman;
    - gatunek: familijny, fantasy.

    Disney kontynuuje remaki swoich największych hitów. Nowe wersje mają obsadę aktorską, poprawione scenariusze oraz rozmach, który zapiera dech w piersiach widzów. Jest to sprawdzona (Księga Dżungli, Piękna i Bestia) metoda dająca Disney'owi olbrzymie wpływy... szkoda tylko, że te filmy tracą na autentyczności.
    Dumbo - malutki słonik, który urodził się w cyrku nie grzeszy urodą, ale ma niezwykły dar - potrafi latać. Taki słoń to w rękach sprawnego biznesmena to prawdziwa żyła złota. Słonik kosztem dzieciństwa ma bawić publiczność. Nie inaczej jest z filmami Disney'a. Oryginalne historie są uwspółcześniane i sprzedawane dla czystego zysku. Nie ma w tym miejsca na oryginalny scenariusz czy też świeżość w realizacji. To są elementy zbyt ryzykowne. Zatrudnienie Tim'a Buton'a do Dumbo sprawiło, że mocno wierzyłem w ten projekt. Mogła powstać nieco mroczna opowieść o tym co jest dziwne, oryginalne, o tym co nie pasuje do naszego współczesnego świata. Powstała, niestety bajeczka, która jest całkowicie pozbawiona autentyczności. Oczęta małego Dumbo wzruszają a wykreowany świat może się podobać, ale całość razi sztucznością.

  • McImperium - 2016

    mcimperium

    McImperium,
    (The Founder)- 2016;
    - reżyseria: John Lee Hancock;
    - scenariusz: Robert D. Siegel;
    - wybrana obsada: Michael Keaton, B.J. Novak, Justin Randell Brooke, Nick Offerman, Linda Cardellini, John Carroll Lynch;
    - gatunek: biograficzny, dramat.

    Jednym z głównych mitów Stanów Zjednoczonych jest fakt, że każdy jest kowalem swojego losu i każdy może osiągnąć sukces. Od pucybuta do milionera. Dobry pomysł i ciężka praca sprawią że będziesz... wykorzystany przez innych. Nie wolno być naiwnym. Masz pomysł, interes to trzymaj swoje tajemnice z dala od innych i absolutnie nie podpisuj umów, które dają innym zbyt duże pole manewru.
    Historia założycieli sieci fastfoodów (określenie restauracja mi jakoś nie pasuje) McDonald's jest najlepszym przykładem. Bracia założyli lokal, który by innowacyjny w formie. Bardzo szybka produkcja, optymalizacja działań pracowników połączone z wysokim standardem oraz bezzwrotnymi naczyniami były receptą na wielki sukces. Z tym, że jego beneficjentem nie byli bracia.

  • Spider-Man: Homecoming - 2017

    spiderman homecoming

    Spider-Man: Homecoming - 2017;
    - reżyseria: Jon Watts;
    - scenariusz: John Francis Daley, Jonathan Goldstein, Jon Watts, Christopher Ford, Chris McKenna, Erik Sommers;
    - wybrana obsada: Tom Holland, Michael Keaton, Robert Downey Jr., Marisa Tomei, Jon Favreau, Gwyneth Paltrow, Jacob Batalon;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Po tym jak Marvel wypuścił film Deadpolla, czyli produkcję z wysoką kategorią wiekową, było pewne, że będzie musiała się pojawić również rzecz dla młodszego widza. Taka mała rekompensata. Spider-Man był idealnym kandydatem, ale mam wrażenie, że twórcy trochę przesadzili.
    Peter Parker marzy by należeć do Avengersów, ale Stark skutecznie studzi zapały chłopaka. Priorytetem ma być szkoła oraz dojrzałość emocjonalna. Parkerowi oczywiście się to nie podoba i zaczyna na własną rękę ścigać grupę, która handluje bronią bazującą na kosmicznej technologii. Oczywiście starania Petera trudno zaliczyć do udanych. Chłopak ma problemy z oszacowaniem konsekwencji swoich działań.

  • Spotlight - 2015

    plakat promujący
    Spotlight - 2015;
    - reżyseria: Tom McCarthy;
    - scenariusz: Tom McCarthy, Josh Singer;
    - wybrana obsada: Mark Ruffalo, Michael Keaton, Rachel McAdams, Liev Schreiber, John Slattery, Stanley Tucci;
    - gatunek: thriller, dramat.

    Mam mały problem z tegorocznymi Oscarami. Większość nominowanych filmów, które widziałem nie trafia w moje gusta. Zbyt często pojawia się niedosyt i uczucie, że mogło być o wiele lepiej. Właśnie z takim nastawieniem podchodziłem do Spotlight. Chciałem obejrzeć z powodu tematyki, ale do seansu podchodziłem z wielką rezerwą.
    Film opowiada o dziennikarskim śledztwie dotyczącym pedofilii wśród klery i jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Początkowo temat wydaje się mało interesujący, ale w trakcie prac dziennikarze odkrywają, że pedofilia w Kościele to nie są jednostkowe sprawy. Problem jest o wiele szerszy - już nie chodzi tylko o motyw molestowania, ale systemu, który je tuszuje. Wokół tematu panuje wszechogarniająca zmowa milczenia. Tylko dzięki uporowi dziennikarzy i prawników udaje się odpowiednio nagłośnić problem. Sprawa w Bostonie uruchomiła lawinę podobnych śledztw i skandali, ale niewiele zmieniła jeśli chodzi o mentalność hierarchów kościelnych. Nadal wolą ukrywać problem niż dojrzale się z nim zmierzyć. To świadczy tylko o jednym - skala pedofilii wśród księży jest olbrzymia.

  • Birdman - 2014

    birdmanBirdman
    (reżyseria Alejandro González Iñárritu, 2014)

    W końcu na tapetę trafił film, który ma multum Oscarowych nominacji i dobre opinie wśród moich znajomych.. moja ocena nie będzie aż tak wysoka.
    Tytuł opowiada o aktorze (świetny Michael Keaton), który kiedyś zasłynął z roli superbohatera, a obecnie próbuje się odnaleźć na deskach teatralnych.. ale ta historia jest tylko pretekstem do pokazania sporu kulturalnego pomiędzy zwolennikami tradycyjnej sztuki scenicznej a orędownikami nowego kina rozrywkowego. Kina, które ma szokować, zachwycać wizualnie i wyzbyć wszelakiego myślenia i wrażliwości. To maszynki do robienia pieniędzy. Ten świat powoli przenika do świata teatru. Od sposobu gry, poprzez recenzje krytyków, aż po oczekiwania widza, który pragnie być cały czas szokowany.
    Fabularnie Birdman mnie nie zachwycił - za mało szokowania (oczywiście żartuję). Czegoś mi w nim brakło, pewnej drapieżności w dialogach dopracowania relacji między bohaterami. Za to aktorsko Birdman to najwyższa półka. Już pomijam Keatona, ale w drugim planie też jest bardzo interesująco. Edward Norton i Emma Stone zagrali na najwyższym poziomie. Cała trójka jest nominowana do Oscara - w sumie nominacji jest aż dziewięć.. niektóre w mojej ocenie ciut nad wyrost. Myślę, że Hollywood lubi filmy opowiadające trochę o branży filmowej. Ciekawe na ilu statuetkach się skończy?

  • Need for Speed - 2014

    need for speedNeed for Speed
    (reżyseria Scott Waugh, 2014)

    Czego się można spodziewać po filmie, który powstał na podstawie gry komputerowej, która polega na ściganiu się? Niewiele, ale nawet tego nie było na ekranie. Need for Speed to film, który poza niektórymi niezłymi scenami i ładną blondynką z brytyjskim akcentem (Imogen Poots) niczego nie oferuje. Fabuła jest w pełni przewidywalna, ale dla twórców należy się szacunek, że jakąś próbowali skroić, natomiast szkoda, że nie popracowali nad dialogami. Już pomijam fakt, że dziewięciolatki mają szerszy zasób słów od bohaterów filmu, ale głębsze dialogi mieliśmy chociażby w Mistrz kierownicy ucieka.. - jest fatalnie. Sytuacji nie poprawia aktorstwo (Aaron Paul, Dominic Cooper, Michael Keaton) i efekty specjalne, które są żenujące. Lepsze sceny były w pierwszych grach komputerowych. Niby się ścigają, a w ogóle nie czuć prędkości.. reżyser powinien przynajmniej Ronina obejrzeć, wtedy wiedziałby co to znaczy dynamika wyścigu na ekranie.. a jeśli nie chce sięgać do klasyki to niech przynajmniej zaliczy Wyścig z zeszłego roku. Słowo o ścieżce dźwiękowej.. - do niej mam tylko jedno pytanie - skoro całą skopiowali z gry, to czemu bez muzyki?

  • RoboCop - 2014

    robocopRoboCop
    (reżyseria Jose Padilha, 2014)

    Z wielką rezerwą podchodziłem do tej produkcji.. Nie podobał mi się wybór aktora, który miał grać Alexa Murphy'ego (Joel Kinnaman) - w sumie to nadal uważam to za słabe ogniwo filmu. Pierwsze fotosy z planu też nie wyglądały zbyt zachęcająco. RoboCop wyglądał na nich jak Batman, nie żebym miał coś do Nietoperza, ale to całkiem inna konwencja.. poza tym czarny zamiast srebrnego .. - nie trafiało to do mnie.
    Film pozytywnie mnie zaskoczył.. nie powalił, nie wbił w fotel, ale dał kawał dobrej, szybkiej rozrywki. Akcji jest dużo i jest sprawnie nakręcona. Można się wkurzać, że za mało pościgów, a za dużo walki w zamkniętych pomieszczeniach, ale zostawmy to. Może w kolejnej części będzie inny bilans. Cieszy mnie, że twórcy remaku nie spieprzyli tego filmu, że dali nam niezłą reedycję. Chociaż nadal będę się upierał, że pierwowzór był lepszy.
    Najmocniejszą stroną filmu nie są dobre efekty specjalne, akcja, scenariusz - RoboCop mnie zachwycił aktorskim drugim planem. Gary Oldman (o dziwo pozytywna postać) Michael Keaton, Samuel L. Jackson czy też Jackie Earle Haley (lubię) sprawiają, że RoboCop jest pozycją obowiązkową do obejrzenia. Dla zasady. ;)

Back to top