"Nigdy nie byłem miły, ale postaram się być uroczy"
Kill Bill

Michael J Fox

  • Ciężka próba - 1991

    ciezka probaCiężka próba (The Hard Way, reżyseria John Badham, 1991)

    Mam spory sentyment do kina początku lat dziewięćdziesiątych. Połączenie kina akcji i komedii, które przeważnie się udaje. Nie inaczej jest tym razem.
    Michael J. Fox jest aktorem na topie, który szuka aktorskich inspiracji. Chce by kolejny jego film był bardziej prawdziwy i realistyczny. Chce być twardym gliną - tak tak Fox.. ;) w tym celu zostaje partnerem policyjnego detektywa (James Woods), który aktualnie prowadzi śledztwo w sprawie seryjnego mordercy. Film jest kiczowaty, ale nie sposób mu odmówić uroku. Powiela kalki bohaterów i stereotypy, jednak robi to w sposób zabawny i przyjemny. Wielu osobom to nie przypadnie do gustu, ale ja takie pozycje darzę sympatią.
    W drugim planie: Christina Ricci, Annabella Sciorra, Stephen Lang.
    Ciężka próba zasłużyła na siedem.
    siedem
    Woods i Fox to naprawdę ciekawe połączenie. Poza tym zwróćcie uwagę, że reżyserem jest Badham, to ten sam co zrobił Krótkie spięcie - jeden z moich ulubionych filmów z dzieciństwa. Podobny klimat.

  • Ofiary wojny - 1989

    ofiary wojnyOfiary wojny ( Casualties of War, reżyseria Brian De Palma, 1989)
    Nadal w klimacie wojennym. Tym razem jest to wojna w Wietnamie. Michael J. Fox wciela się w rolę ochotnika (Ericson), który jedzie walczyć za ojczyznę w Wietnamie. Wiem, że kuriozalnie to brzmi. Trafia do oddziału sierżanta Meserve (Sean Penn), który podczas jednej z akcji porywa, gwałci i zabija niewinną dziewczynę. Na wojnie ponoć więcej można... poza tym i tak nikt się nie dowie. Ericson nie potrafi zapomnieć krzyku Wietnamki i postanawia nagłośnić sprawę i zrobić wszystko by "koledzy" zostali ukarani. Nie ma świadomości, że ryzykuje swoim życiem.
    Jest to jeden z niewielu filmów, który pokazuje, że amerykańscy żołnierze na wojnie nie tylko walczyli. Można powiedzieć.. przemoc rodzi przemoc.. ale okrutność i bestialstwo nigdy nie ma usprawiedliwienia.
    Bardzo dobre kino z genialną muzyką Ennio Morricone. Oceniam na dziewięć. Polecam

    dziewięć

  • Ale Jazda! 2002

    ale jazdaAle jazda
    (Interstate 60: Episodes of the Road, reżyseria Bob Gale, 2002)

    Scenarzysta powrotów do przyszłości raz stanął za kamerą i nakręcił film, o którym teraz piszę.
    Neal (James Marsden), syn prawnika, marzy o karierze malarskiej, ale doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie w stanie z tej pracy się utrzymać. Poza tym takie życie rozczarowałoby jego ojca. Całe życie chłopaka to kompromisy i próby zaspokojenia potrzeb bliskich związanych z jego osobą. Brzmi znajomo? Sytuacja zmienia się gdy spotyka nieznajomego mężczyznę (Gary Oldman), który prosi go o doręczenie tajemniczej przesyłki. Może najwyższa pora samemu podejmować decyzje dotyczące swojego życia?
    Film sposobem przedstawiania świata mocno przypomina kino lat osiemdziesiątych, w tym Powroty do przyszłości, już myślałem, że takich filmów się już nie kręci, że ta magia kina zanikła na dobre. Świetni bohaterowie, banalne efekty specjalne, wciągająca akcja i kilka prawd na zakończenie.
    Wielkim atutem filmu są też aktorzy drugoplanowi: Michael J. Fox, Wayne Robson, Kurt Russell,  Christopher Lloyd, Bill Paxton, Harvey Keitel. Czar wspomnień.
    Brakuje mi takiego familijnego kina.
    Oceniam na dziewięć. Polecam wszystkim!

  • Opowieści nie na dobranoc

    Kojarzycie taki serial : Opowieści z Krypty  (Tales of the Crypt)?
    To siedmiosezonowy tytuł, który w latach 90-ch bił rekordy popularności.
    Każdy z 93 epizodów opowiadał krótką, makabryczną i pełną czarnego humoru opowieść. Same historie trochę mi przypominają "miejskie legendy", ale trudno im odmówić oryginalności. To wielki plus produkcji. Chwała scenarzystom.
    Każdy epizod zaczynał się od wprowadzenia opowiadanego przez Strażnika Krypty, który stał się ikoną tego serialu (zdjęcia).
    Do mocnych stron Opowieści należy też obsada. Zagrali w nich m.in. Steve Buscemi, Daniel Craig, Benicio del Toro, Kirk Douglas, Whoopi Goldberg, Ewan McGregor, Brad Pitt, Iggy Pop, Demi Moore, Arnold Schwarzenegger, Toma Hanks, Brooke Shields, Mimi Rogers, Steve Weber, Mariel Hemingway, Michael J.Fox. Lista aktorów, mimo swojej niepełności, robi wrażenie.
    Teraz konstrukcja tych opowiastek przypomina mi mocno filmy noir z lat 40-ch... ach ten klimat.
    Dlaczego wspominam ten serial ? Powód jest jeden. Twają prace nad wznowieniem serii. Odcinki mają być uwspółcześnione i mają trwać około 60 minut. Mam nadzieję, że klimat zostanie zachowany. Najprawdopodobniej serial kupi HBO, które słynie z tego, że się przykłada do swoich produkcji.To oznacza, że jest kolejny serial, na który czekam.:)

  • Powrót do przyszlości - 1985

    powrot do przyszlosciMinęło już 25 lat od premiery pierwszej części trylogii Powrót do Przyszłości (1985 Back to the Future, reż . Robert Zemeckis).

    Z czym się Wam kojarzy ten film? Ja mam jedno tylko skojarzenie. Samochód, który każdy chciał mieć. Mowa o DeLorean'ie DMC. Auto marzeń :D Podobno było to jedno z bardziej awaryjnych aut w historii motoryzacji, ale dzięki filmowi stało się kultowe.

    A film ? Jeden z najlepszych familijno-przygodowych jakie widziałem. Mówię całkiem serio. Film ma już 25 lat, a nadal się go przyjemnie ogląda. Mamy  fajną,  charakterystyczną obsadę (zwłaszcza Christopher Lloyd) oraz świetny scenariusz, który idealnie trafia do wyobraźni młodego widza.

    Film obowiązkowy dla każdego. Nota : 9

Back to top