"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

Michael Green

 

  • Morderstwo w Orient Expressie - 2017

    morderstwo w orient expressie
    Morderstwo w Orient Expressie
    ,
    (Murder on the Orient Express) - 2017;
    - reżyseria: Kenneth Branagh;
    - scenariusz: Michael Green;
    - wybrana obsada: Kenneth Branagh, Penélope Cruz, Willem Dafoe, Judi Dench, Johnny Depp, Josh Gad, Leslie Odom Jr., Michelle Pfeiffer, Olivia Colman, Daisy Ridley;
    - gatunek: kryminał.

    Remake kultowego filmu Lumeta z 1974 roku. Nie mam nic przeciwko wszelakim ramake'om byle tylko był spełniony jeden z dwóch podstawowych warunków. Pierwszy z nich to upływ czasu, a co z tym związane dostęp do nowych technologii. Drugim możliwym warunkiem jest świeży pomysł na tytuł. Film Branatha niestety nie spełnia żadnego z wyżej wymienionych warunków, a to sprawia, że jest filmem niepotrzebnym. Dlaczego więc powstał? O historii nie będę za wiele pisał - jestem przekonany, że każdy zna tą najsłynniejszą sprawę Herculesa Poirot. Dla przypomnienia tylko wspomnę, że podczas podróży luksusowym pociągiem dochodzi do brutalnego morderstwa. Wąskie grono podejrzanych oraz słynny detektyw wśród pasażerów.

     

  • Blade Runner 2049 - 2017

    blade runner 2049

    Blade Runner 2049 - 2017;
    - reżyseria: Denis Villeneuve;
    - scenariusz: Hampton Fancher, Michael Green;
    - muzyka: Benjamin Wallfisch, Hans Zimmer;
    - wybrana obsada: Ryan Gosling, Harrison Ford, Ana de Armas, Jared Leto, Robin Wright, Dave Bautista, Mackenzie Davis, Sylvia Hoeks, Lennie James;
    - gatunek: science fiction, thriller.

    Nie lubię pisać o filmach, o których wszystkie media wokół trąbią. Każdy ma swoje zdanie a i machina promocyjna sprawnie działa. Mimo to coś wypada napisać - chociaż nie będzie to nic odkrywczego.
    Na Blade Runner'a 2049 nie planowałem iść. Chciałem najpierw przypomnieć sobie oryginał, a poza tym długość filmu mocno mnie odpychała. Wiem, że nie robi się już produkcji 90-minutowych, ale film blisko trzygodzinny to lekka przesada. Mimo to trafiłem do kina w pierwszym tygodniu wyświetlania.
    Po seansie jestem zachwycony. Powiem więcej, cieszę się, że obejrzałem ten film bez odświeżenia kultowego Łowcy androidów z 1982 roku. Obraz Villeneuve to ambitne i znakomicie zrealizowane kino science fiction. Krytycy tej produkcji twierdzą, że jest za mało akcji, że są dłużyzny, że słabo są słabo rozpisane dialogi i postacie. Absolutnie się z tym nie mogę zgodzić. To tylko pozory. Jeśli skupimy się tylko na głównym wątku w postaci poszukiwaniu dziecka cyborgów to faktycznie film można odebrać jako nudny, ale na ekranie dzieje się dużo więcej. Przede wszystkim należy spróbować wyjść poza ramy historii (o której nie będę tu pisać) i trochę uwagi poświęcić rzeczywistości z 2049 roku.

     

  • Logan: Wolverine - 2017

    logan

    Logan: Wolverine,
    (Logan) - 2017; 
    - reżyseria: James Mangold;
    - scenariusz: Michael Green, Scott Frank, James Mangold;
    - wybrana obsada: Hugh Jackman, Patrick Stewart, Dafne Keen, Boyd Holbrook, Stephen Merchant, Richard E. Grant; 
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    W końcu seria o X-Men'ach doczekała się filmu dla dorosłych widzów. Akcja Logana toczy się w niedalekiej przyszłości. Większość mutantów wyginęła. Wolverine ukrył Xaviera i pracuje jako kierowca.  Marzy o ostatecznej ucieczce, jeszcze w nim się tli gniew, ale moce powoli zanikają - zaczyna marzyć o śmierci. Wszystko się odmienia gdy musi się zaopiekować dziewczynką, która posiada takie same moce jak on. Laura i inne dzieci (nowe mutanty) została stworzona przez ludzi, miała stać się niebezpieczną bronią, ale eksperyment został zamknięty, a jego wytwory miały zostać zneutralizowane. Logan i  Laura uciekają przed armią wynajętych zbirów, ale kolejne potyczki coraz bardziej osłabiają Wolverina. 

    Po sukcesie Deadpool'a Marvel dostrzegł potencjał kategorii "R".  Universum Marvel'a przestało być produktem tylko dla nastolatków, widz oczekujący większej ilości akcji, krwi i przemocy powinien być w pełni zadowolony. Logan nie jest niewinną bajeczką o mutantach. To opowieść o walce dobra ze złem pełna dwuznaczności, przemocy i olbrzymiej ilości wspomnianej krwi. Koniec z romantyczną wizją - to nawet zostało powiedziane wprost - bohaterowie z komiksu to bajeczka - życie jest dużo bardziej skomplikowane.