"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

michael Bay

  • 6 Underground - 2019

    6 underground

    6 Underground
    - 2019;
    - reżyseria: Michael Bay;
    - scenariusz: Rhett Reese, Paul Wernick;
    - wybrana obsada: Ryan Reynolds, Mélanie Laurent, Corey Hawkins, Lior Raz, Dave Franco;
    - kategoria: akcja, Netflix.

    Nie znają swoich imion, ani przeszłości. Dla świata zewnętrznego są martwi, ale gdy żyli byli specjalistami w swoich dziedzinach. Zostali starannie wybrani, a ich nowym celem w życiu jest zmienianie świata na lepsze. Jedną z misji jest obalenie dyktatora i wprowadzenie prodemokratycznych zmian w małym państwie. Innymi słowy zabijmy przywódcę i dajmy takiego, który nam się podoba.. jakie to amerykańskie.
    Scenariusz, że tak się wyrażę, to kompilacja pomysłów skopiowanych z innych filmów ubrana w nieprzyzwoitą ilość scen akcji. Bezustanne pościgi, auta pojawiające się znikąd, nieograniczona ilość przeciwników i liczba trupów, która zawstydziłaby nawet Rambo. Tu ciekawostka, truchła skaczą/turlają się na ekranie jak piłkarze na murawie. Mega to sztuczne. Ta ilość akcji została nam podana w teledyskowym tempie, które może się podobać, ale na dłuższą metę męczy.

  • Transformers: Ostatni Rycerz - 2017

    transformers ostatni rycerz

    Transformers: Ostatni Rycerz,
    (Transformers: The Last Knight) - 2017;
    - reżyser: Michael Bay;
    - scenariusz: Art Marcum, Matt Holloway, Ken Nolan;
    - wybrana obsada: Mark Wahlberg, Anthony Hopkins, Josh Duhamel, Laura Haddock, Stanley Tucci;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Ostatni Rycerz to chyba moje ostatnie podejście do Transformersów.
    Kolejna wielka bitwa pomiędzy robotami tym razem sięgnęła granic absurdu. Pierwsze przegięcie to sięgnięcie do legend arturiańskich i wrzucenie w nie wątku przybyszy z kosmosu. To jeszcze dałoby się pogodzić, ale takie zabiegi wymagają wielkiej staranności w budowaniu świata - tu tego nie mamy. Z piątego wieku akcja szybko skacze do czasów współczesnych wprowadzając wiele niepotrzebnych postaci. Transformersy walczą między sobą, z międzynarodowym wojskiem, agencjaimi rządowymi, mitycznymi strażnikami miecza, a także z swoimi stwórcami. Do tego dochodzi motyw zdrady i zmiany frontów. Fabularnie to się nijak kupy nie trzyma, ale jest okazją do niezliczonych potyczek. W tle gdzieś tam biega Wahlberg, który okazuje się być jakimś wybrańcem. Po kiego ten motyw? Scenarzyści nie dopowiedzieli. Tak samo nie rozumiem wepchniętego na siłę motywu niby romantycznego. Nawet nie próbowano tego jakoś ładnie pozszywać.

  • Twierdza - 1996

    twierdza

    Twierdza,
    (The Rock) - 1996;
    - reżyseria: Michael Bay;
    - scenariusz: David Weisberg, Douglas Cook, Mark Rosner;
    - muzyka: Hans Zimmer;
    - wybrana obsada: Sean Connery, Nicolas Cage, Ed Harris, William Forsythe, David Morse, Vanessa Marcil, John Spencer;
    - gatunek: sensacyjny.

    Przeglądając internetowe dyskusje wokół kina natrafiłem na wątek o najgorszych reżyserach. Padały różne nazwiska, a wśród nich pojawił się Michael Bay. Wiem, ze net to ściek, w którym każdy idiota może się wypowiedzieć, ale nazywanie Bay'a najgorszym reżyserem to lekka przesada. Doskonale rozumiem, że jego twórczość może się nie podobać. Nie każdy lubi takie kino, ale facet ma niezły warsztat i doskonale czuje co widzowi może się podobać. Ma wiele niezbyt udanych filmów, ale też pozycje, które pomimo upływu lat nadal działają na wyobraźnię widza. Do takich pozycji bezapelacyjnie możemy zaliczyć Twierdzę z 1996 roku.

  • Bad Boys - 1995

    bad boys
    Bad Boys - 1995;
    - reżyseria: Michael Bay;
    - scenariusz: Doug Richardson, Michael Barrie, Jim Mulholland;
    - wybrana obsada: Martin Lawrence, Will Smith, Theresa Randle, Téa Leoni;
    - gatunek: sensacyjny.

    O tym filmie przypomniało mi oscarowe zamieszanie wokół Will'a Smith'a. Bad Boys to film, który sprawił, że Smith stał się znanym aktorem. Rok później był znakomity Dzień niepodległości (niedługo 2 część) co ugruntowało pozycję aktora w Hollywood. Kiedyś Bad Boys oceniałem na mocne osiem, ale powtórny seans mocno zweryfikował notę. Może to ja się zmieniłem, ale obecnie humor i akcja w tym filmie już tak na mnie nie działają. Powiem więcej - rodzaj humoru w tym filmie zaczął mnie drażnić.
    Coś o fabule? Dwóch gliniarzy o całkiem różnych charakterach ma mały problem. Muszą odzyskać pieniądze, które zostały zrabowane z posterunku policji. Czasu nie jest zbyt dużo, a jedyny świadek (kobieta) lubi sprawiać sporo problemów.

  • Sztanga i cash - 2013

    sztanga i cashSztanga i cash
    (Pain & Gain, reżyseria Michael Bay, 2013)

    Na wstępie zaznaczę, że jest to jeden z najsłabszych filmów jakie ostatnie widziałem.
    Lata dziewięćdziesiąte. Trzech napakowanych kretynów (Wahlberg, Dwayne Johnson Anthony Mackie) chcą coś zmienić w swoim życiu.. nasłuchali się programów motywujących w stylu jesteś zwycięzcą i rozpoczynają "karierę" przestępczą. Zaczynają skromnie - od porwania i usiłowania zabójstwa.. Film jest zwyczajnie głupi. Słabe dialogi, średni humor oraz słabe aktorstwo to tylko niektóre z wad tej produkcji. Całość kupy się nie trzyma. Szkoda tylko, że Ed Harris zgodził się grać w tej szmirze.
    Mam nadzieję, że Bay pozostanie przy kinie akcji i komedie tego typu sobie odpuści.
    Co też się porobiło z tym Wahlbergiem?

  • Transformers IV: Wiek zagłady - 2014

    transformers wiek zagladyTransformers: Wiek zagłady

    (Transformers: Age of Extinction, reżyseria Michael Bay, 2014)
    Lubię filmy science fiction, w których największym atutem są znakomite efekty specjalne. Lubię kosmiczne starcia i zniszczenia.. takie małe zboczenie. Dlatego też zawsze z przychylnym nastawieniem podchodzę do nowych produkcji tego typu. Nie inaczej było z czwartą częścią Transformersów. Z przykrością muszę stwierdzić, że ten film to kompletne nieporozumienie.. już się nie czepiam dziurawej i bezsensownej fabuły, bo nie o nią w takich filmach chodzi, ale film w ogóle nie ma klimatu.. owszem jest wiele widowiskowych efektów specjalnych, ale bardziej męczą niż wciągają. Poza tym w filmie jest zbyt dużo niedociągnięć, a dialogi? W podstawówce dzieciaki w wypracowaniach piszą lepsze. Dziwię się Bay'owi, że tego nie dopilnował. Trudno mówić też o aktorstwie w tym filmie.. jest zwyczajnie słabo i drewnianie. Dla zasady tylko wspomnę, że wystąpili: Mark Wahlberg, Stanley Tucci, Nicola Peltz, Jack Reynor oraz Titus Welliver.

  • Wyspa 2005

    wyspaO wyspie kiedyś pisałem.. ale to było na innym blogu, 

    który wyparował bezpowrotnie po moich eksperymentach z html, to była bolesna lekcja - straciłem wszystkie dane.

    Wyspa (reż. Michael Bay 2005) to jeden z moich ulubionych filmów. Wiem, że fabularnie nie jest specjalnie odkrywcza, gra aktorska też nie powala.. ale całość jakoś mi pasuje.. i mi się podoba. Widziałem wielokrotnie ten film i nigdy mnie nie nudził.. to pewnie jakieś zboczenie czy coś.. lubię oglądać niektóre filmy kilka razy.. przynajmniej wiem, że się nie rozczaruję. ;)

    W wyspie zobaczymy Scarlett Johansson (żałuję, że nie dostała roli Marilyn Monroe), Evana McGregora oraz Steve'a Buscemi (rewelacyjny jak zwykle - a w zakazym imperium to całkowicie wymiata).

  • Bad Boys vol. 2

    bad boys 2
    Przypomniałem sobie wczoraj Bad Boys. O filmie pewnie już wszyscy słyszeli. W głownej roli Will Smith i Martin Lawrence. 

    Bardzo dobre kino sensacyjne z dodatkiem komedii. Wiem, że to nic ambitnego, ale przecież kino powstało z myślą o rozrywce i nie zapominajmy o tym.

    W filmie akcja toczy się bardzo szybko, a pościgi nadal trzymają wysoki poziom.

    Wielu nie lubi W. Smitha, bo podobno gra tylko jedną miną. Nie mogę się z tym zgodzić. Są filmy, w których wiele min nie jest potrzebnych. A Will wielokrotnie udowodnił, że potrafi zagrać. Mam tu na myśli takie filmy jak "Siedem dusz", czy też "W pogoni za szczęściem"

    Zresztą Bruce Willis w "Szklanej Pułapce" też gra jedną (lekko sarkastyczną) miną, a nikt nie mówi, że to słaby aktor.

Back to top