"W porządku, panie DeMille, jestem gotowa na zbliżenie."
Bulwar Zachodzącego Słońca

marley shelton

  • Jedenasta godzina (mini serial)

    jedenasta godzina

    Jedenasta godzina,
    (Eleventh Hour) - 2008-2009;
    - miniserial, CBS;
    - twórca: Stephen Gallagher,
    - wybrana obsada: Rufus Sewell, Marley Shelton, Omar Benson Miller;
    - kategoria: science fiction, dramat, thriller;

    Kilkanaście lat temu panowała swoista moda w ramówkach amerykańskich sieciach telewizyjnych. Produkowano mnóstw tytułów, które opierały się na jednym schemacie. Były to procedurale, w których FBI przy pomocy różnych specjalistów rozwiązywało skomplikowane sprawy kryminalne. Do najbardziej znanych tytułów należą wyświetlane też w Polsce: Kości, Wzór. Do mniej znanych należy Jedenasta godzina, która była amerykańską wersją brytyjskiego serialu o tym samym tytule.
    Mamy eksperta, w tym wypadku jest nim Jacob Hood, który razem z partnerką z FBI (prywatna ochrona) rozwiązują nietypowe sprawy, które wymagają naukowego podejścia. Czasem to są zagrożenia biologiczne, czasem nielegalne praktyki medyczne, a czasem przypadkowe okoliczności, które powodują masowe zachorowania. Sam dobór spraw mi się całkiem podobał, ale główna para nie była w stanie wywołać u mnie sympatii i zaangażowania.
    Nie specjalnie przypadł mi do gustu też sposób realizacji i pewne (może niezamierzone) odniesienia do boga.

  • Nie wracaj w te strony - 2005

    nie wracaj w te stronyNie wracaj w te strony
    (Don't Come Knocking, reżyseria Win Wenders, 2005)
    Ostatnio mam ochotę nadrabiać filmografię wielkich reżyserów.
    Howard (Sam Shepard) jest podstarzałym aktorem, który pewnego dnia ucieka z planu filmowego. Kiedyś był wielką gwiazdą westernów. Sława, alkohol, władza, seks, i życie w biegu... całkowicie bez bliższych relacji. W pewnym momencie czuje się wypalony, chce uciec, coś zmienić, nadać życiu sens. Gdy odwiedza rodzinne strony dowiaduje się, że gdzieś na świecie na swojego syna. Wędrówka po Stanach to tak naprawdę zgłębianie się w siebie.. im dalej jedzie tym bardziej dowiaduje się, że jest pusty w środku. Że jego życie było bezcelowe. Może przypadkowa kochanka z młodości (genialna Jessica Lange) oraz syn (Gabriel Mann) sprawią, że to wszystko ma sens?
    Może Howard to tak naprawdę amerykański sen, który się budzi w dobie kryzysu? Zderzenie legendy, mitu z rzeczywistością.. Tak to odbieram.. a może to filmoznawcza nadinterpretacja?

    Ciekawa historia opowiedziana w genialny Wendersowski sposób.. film mocno mi przypominał mi Lisbon Story, ale też Truposza... pewnie to za sprawką muzyki T-Bone Burnett'a. Magia - trochę country, ale idealnie pasująca do klimatu filmu.W drugim, a może w trzecim planie zobaczymy także Tim'a Roth'a oraz Marley Shelton.

Back to top